agnieszka30 Posted February 25, 2007 Posted February 25, 2007 uuuuuuuuuuuuu nie....takie wydarzenie przegapiłam!!! Ciekawa jestem ciągu dalszego... Quote
justynavege Posted February 25, 2007 Posted February 25, 2007 trzymajcie kciuki mocno Pan niestelefonizowany wiec jutro molestować Toz bede o wizyte u Pikusia Quote
yewcia1 Posted February 25, 2007 Posted February 25, 2007 justynavege napisał(a):trzymajcie kciuki mocno Pan niestelefonizowany wiec jutro molestować Toz bede o wizyte u Pikusia Molestować mocno TOZ:evil_lol: Quote
justynavege Posted February 26, 2007 Posted February 26, 2007 Dzisiaj dzwoniłam do Tozu pojada jeszcze dziś albo jutro Quote
yewcia1 Posted February 27, 2007 Posted February 27, 2007 justynavege napisał(a):Dzisiaj dzwoniłam do Tozu pojada jeszcze dziś albo jutro Czekamy w takim razie na wieści od TOZ-u Quote
justynavege Posted February 27, 2007 Posted February 27, 2007 wczoraj nie mogli moze dzis podjadą Quote
yewcia1 Posted February 28, 2007 Posted February 28, 2007 justynavege napisał(a):wczoraj nie mogli moze dzis podjadą Oby przywiezli dobre wieści - więc czekamy. Quote
justynavege Posted February 28, 2007 Posted February 28, 2007 znów nie mogli wrrrrrrrrrrrrrrrrrr Quote
Radek Posted March 1, 2007 Author Posted March 1, 2007 Ale się ten TOZ stara :shake:, a my tak czekamy na wieści (dobre, rzecz jasna :cool1:) Quote
justynavege Posted March 1, 2007 Posted March 1, 2007 Toz nie byl :( ale bede meczyc az pojada za to byl pan :) solidny staruszek obiecal ze odwiezie kaganiec i smycz i odwiózł Pikuś ma się dobrze ma mnostwo terenu do biegania Pan ma spory budynek Pikuś wybrał najwyzsze pietro :) codziennie domaga sie juz o 8 rano jedzonka i wieczorem tez daje znac ze chce jesc nie reaguje agresywnie na pana ale na razie jeszcze bez wiekszych czułosci Pan jak wspominalam mial juz trudne psy wiec chyba dadza sobie rade mimo to nadal prosze Toz o wizyte poadopcyjna Quote
Toska Posted March 1, 2007 Posted March 1, 2007 uff, no to chociaż coś wiemy ! brawo dla pana :klacz:, za słowność i opiekę nad Pikusiem :lol: Quote
justynavege Posted March 1, 2007 Posted March 1, 2007 Pan sie spisał bardzo az zal mi bylo staruszka ze taki kawał sie fatygował mogl zostawic kaganiec i smycz sobie.......... dla Pikusia Quote
Radek Posted March 1, 2007 Author Posted March 1, 2007 Myślę, że Pan da sobie radę. Psiak, który na początku boi się człowieka to wyzwanie, ale i wielka radość gdy psiak robi postępy :) Quote
justynavege Posted March 1, 2007 Posted March 1, 2007 oby im sie ulozylo wspolne bytowanie:) jednak dalej mecze Toz o kontrole ale czy wymecze :mad: Quote
GreenEvil Posted March 1, 2007 Posted March 1, 2007 to ja moge nastepnego psa czy nie?? :oops: pzdr GreenEvil Quote
yewcia1 Posted March 2, 2007 Posted March 2, 2007 GreenEvil napisał(a):to ja moge nastepnego psa czy nie?? :oops: pzdr GreenEvil Jasne , że tak a nawet AFN nie ma wyjścia:evil_lol: Kolejnego adoptować i szybko dla niego domek się trafi:loveu: Quote
paros Posted March 2, 2007 Posted March 2, 2007 :multi: :multi: :multi: To Pikuś u siebie w domku :lol: Quote
justynavege Posted March 2, 2007 Posted March 2, 2007 Green ciekawa jestem na kogo teraz padnie Wasz wybór :) Quote
GreenEvil Posted March 3, 2007 Posted March 3, 2007 Ciotka Green bierze myszke tym razem :) pzdr GreenEvil Quote
justynavege Posted March 3, 2007 Posted March 3, 2007 to pewnikiem dobra reka Ciotki Green szybko Myszorkowi domek przyniesie :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.