Radek Posted January 23, 2007 Author Posted January 23, 2007 yewcia1 napisał(a):a potem śniadanko;) Pikuś woli suche, czy puszkę? Quote
justynavege Posted January 23, 2007 Posted January 23, 2007 Piko woli puszki :) a dzis przezyłąm sport extremalny czyli spacer z Pikusiem miał co prawda kaganiec ale .............. bestia z niego jest :evil_lol: Quote
GreenEvil Posted January 23, 2007 Posted January 23, 2007 justynavege napisał(a): miał co prawda kaganiec ale .............. bestia z niego jest :evil_lol: Gryzie czyco ??? pzdr GreenEvil Quote
Radek Posted January 24, 2007 Author Posted January 24, 2007 To kawał łobuza z niego. Niewiniątko (z wyglądu ;) ) Quote
justynavege Posted January 24, 2007 Posted January 24, 2007 to taki mały szczekajacy potworek :evil_lol: z powodu jego charakterku bardzo mi zal Pikolca....... tak małą ma szansę na domek....... Quote
GreenEvil Posted January 24, 2007 Posted January 24, 2007 Ja sadze, ze trzeba go poprostu wychowac, bo mu geny szczotkowe do lba wala ;) pikolina szczotkulina szuka domku :D pzdr GReenEvil Quote
yewcia1 Posted January 25, 2007 Posted January 25, 2007 Pikolec taki mały wredniaczek - ale Robert do do siebie przekonał:lol: Quote
Radek Posted January 25, 2007 Author Posted January 25, 2007 Znajdzie się ktoś i dla szczotkowatego ;) Quote
justynavege Posted January 25, 2007 Posted January 25, 2007 Pikuś vel Mop :) dzisiaj biegal bez smyczy oczywiście w kagańcu :) wyobraźcie sobie jak to małe niskopodwoziowe szczekadło biega po śniegu który mi sięga prawie do kolan :evil_lol: :evil_lol: Quote
yewcia1 Posted January 26, 2007 Posted January 26, 2007 justynavege napisał(a):Pikuś vel Mop :) dzisiaj biegal bez smyczy oczywiście w kagańcu :) wyobraźcie sobie jak to małe niskopodwoziowe szczekadło biega po śniegu który mi sięga prawie do kolan :evil_lol: :evil_lol: Pewnie śniegu miał po uszy chłopak? Quote
Radek Posted January 26, 2007 Author Posted January 26, 2007 Podejrzewam, że wcale szczekadła widać nie było ;) Quote
justynavege Posted January 26, 2007 Posted January 26, 2007 szczotek dzisiaj dał czadu w kazdym razie to był jego ostatni spacer bez smyczy wczoraj sie w miare spisał w kagańcu brykal sobie po sniegu dziś wpadl na genialny pomysł kaganiec na pychu i biegnie w stronę kojca Jaszka :crazyeye: oczywiscie bez zamiarów pokojowych tylko szybka reakcja Roberta i skok przez ogrodzenie uratowały Pikusia przed spotkaniem z Jaszkiem Pikuś od dziś z powrotem na smycz a człowiek chciał mu polepszyć .......... ech......... Quote
yewcia1 Posted January 27, 2007 Posted January 27, 2007 justynavege napisał(a):szczotek dzisiaj dał czadu w kazdym razie to był jego ostatni spacer bez smyczy wczoraj sie w miare spisał w kagańcu brykal sobie po sniegu dziś wpadl na genialny pomysł kaganiec na pychu i biegnie w stronę kojca Jaszka :crazyeye: oczywiscie bez zamiarów pokojowych tylko szybka reakcja Roberta i skok przez ogrodzenie uratowały Pikusia przed spotkaniem z Jaszkiem Pikuś od dziś z powrotem na smycz a człowiek chciał mu polepszyć .......... ech......... To jest małpiszon z niego - dobrze, że Robert mu doopsko uratował. Quote
justynavege Posted January 27, 2007 Posted January 27, 2007 Pikuś potrzebuje chyba terapeuty........ jak mu lekko naprawić charakter? Quote
agnieszka30 Posted January 27, 2007 Posted January 27, 2007 Justynka jak się odkujemy to mu jacuzzi zmontujemy!!! To odpręża:evil_lol: Jak się będzię rzucał to w bąbelki skubańca:evil_lol: Quote
justynavege Posted January 27, 2007 Posted January 27, 2007 oj zeby to było takie proste..... skubaniec charakterny jest.......... Quote
GreenEvil Posted January 27, 2007 Posted January 27, 2007 Sobie tak mysle.. moze jakiegos szkoleniowca mu ??? pzdr GreenEvil Quote
yewcia1 Posted January 28, 2007 Posted January 28, 2007 GreenEvil napisał(a):Sobie tak mysle.. moze jakiegos szkoleniowca mu ??? pzdr GreenEvil Dobry pomysł, Mały tygrys do wyszkolenia;) Quote
GreenEvil Posted January 28, 2007 Posted January 28, 2007 Ja powaznie mowie.. nie wyobrazam sobie, zeby Justyna albo Robert przy takim nawale pracy mogli sobie jeszcze pozwolic na kilka godzin pracy z psem... bo to na dobra sprawe o to chodzi. pzdr GReenEvil Quote
yewcia1 Posted January 28, 2007 Posted January 28, 2007 GreenEvil napisał(a):Ja powaznie mowie.. nie wyobrazam sobie, zeby Justyna albo Robert przy takim nawale pracy mogli sobie jeszcze pozwolic na kilka godzin pracy z psem... bo to na dobra sprawe o to chodzi. pzdr GReenEvil Green ja też poważnie:lol: Quote
Radek Posted January 29, 2007 Author Posted January 29, 2007 Kawał łobuza z Pikolca :mad: Miał szczęście, że udało się zapobiec zjedzeniu go przez Jaszka ;) Quote
justynavege Posted January 29, 2007 Posted January 29, 2007 GreenEvil napisał(a):Sobie tak mysle.. moze jakiegos szkoleniowca mu ??? pzdr GreenEvil Green ale skad wziąć ?? szkoleniowca szkoda Pikusia bo przez swoj paskudny charakter sam pozbawia sie szansy na miłość gląskanie na dom :shake: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.