Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 293
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Trzymajmy kciuki, w tym wypadku doradzam jeszcze żarliwe modły w intencji dojścia wizyty do skutku. Żeby nie było tak jak koleżanka Husky Adopcje, sekkmet zrobiła z Kibą

Posted

Nigdy takiej wiadomości nie dostałam. Całą niedzielę ludzie i my czekaliśmy "w razie czego". Ostatecznie z braku innych środków poszła dziewczyna nie znająca się na husky, która w przypływie "wiedzy" oświadczyła, że husky gdy się nie wybiega staje się agresywny. Ludzi maja dziecko i się wystraszyli

Posted

Wiadomość od Mariki:

Chciałam poinformować, że jutro o tej porze już Lana będzie miała swój własny domek! :) Ruszam po nią z samego rana. ;)

Cieszycie się tak jak ja??? :multi::multi::multi:

Posted

[quote name='tayga']Wiadomość od Mariki:

Chciałam poinformować, że jutro o tej porze już Lana będzie miała swój własny domek! :) Ruszam po nią z samego rana. ;)

Cieszycie się tak jak ja??? :multi::multi::multi:

Wiadomość wspaniała, ale ... z radością poczekam :oops:.
Mam nadzieję, że uda mi się jutro zobaczyć jak Lana będzie opuszczała schronisko, mocno trzymam kciuki i ... chyba nie mogę się opanować, więc tak troszeczkę :bigcool:

Posted

Domik napisał(a):
J Tylko teraz tak, każdy domek super, czekam na propozycje, ale domki będzie sprawdzać fundacja Adopcje Husky!

post nr 159, ciekawe czy ta kumpela, której domik tak ufa jeździłaby po całej Polsce, sprawdzając domy czy też domik wszystkim z HA tak ufa? Normalny człowiek przez całe życie ufa zaledwie kilku osobom, ale domik to dusza na ramieniu, a ryzykuje w końcu tylko schroniskowym psem.
O śmierć psa zgodnie moimi założeniami nikt ze schronu nie zapytał.
Spadam z wątku.
Cieszyć się domem Lany będę za jakiś czas, kiedy ludzie poznają jej możliwości i zaakceptują ją z jej wadami. Tym bardziej, ze co to była za wizyta nie wiaodmo
Jestem oburzona potraktowaniem tak wspaniałego i oddanego wolontariusza

Posted

caromina napisał(a):
post nr 159, ciekawe czy ta kumpela, której domik tak ufa jeździłaby po całej Polsce, sprawdzając domy czy też domik wszystkim z HA tak ufa? Normalny człowiek przez całe życie ufa zaledwie kilku osobom, ale domik to dusza na ramieniu, a ryzykuje w końcu tylko schroniskowym psem.
O śmierć psa zgodnie moimi założeniami nikt ze schronu nie zapytał.
Spadam z wątku.
Cieszyć się domem Lany będę za jakiś czas, kiedy ludzie poznają jej możliwości i zaakceptują ją z jej wadami. Tym bardziej, ze co to była za wizyta nie wiaodmo
Jestem oburzona potraktowaniem tak wspaniałego i oddanego wolontariusza


Droga Caromino! Nie rozumiem kompletnie Twojej wypowiedzi!!Ja wiem co to była za wizyta i zaręczam Ci że Lana trafiła do odpowiednich osób..poprosiliśmy o wizytę przed adopcyjną i się wszystko udało..ja ufam Marcie jako pracownik schroniska..i wiem że Lana trafiła dobrze..myślę że czepianie się Dominiki czy wcześniej Sekkmet to jest nie na miejscu bo chyba Ty wolisz skakać po osobach a nie patrzeć na zwierzaka...Ja znałam Lane bardzo dobrze i wiem że w nowym domku będzie szczęśliwa..była propozycja by ten wolontariusz poszedł razem na tą wizyte nie skorzystał więc o co chodzi??Prędzej zaufam osobom które znam niż komuś kogo nie znam..nie znałaś tak naprawdę ani Lany..ani nie znasz tak naprawdę Dominiki więc nie osądzaj jeśli kogoś nie znasz...

Posted

tayga napisał(a):
Wykrywko... czekaj na Marikę z aparatem :) Zrób fotki z przywitania Lany z nową Panią i z pożegnania schronu na zawsze.

Czekałam ... i mam parę fotek z ostatnich chwil Lany w schronisku.
Lana już ze swoją rodziną - żegna się z ulubioną opiekunką. Schronisko, mam nadzieję, pożegnała na zawsze.
Powodzenia :lol:













Posted

Jak fajnie widzieć Lanę w domku, na kanapie :crazyeye:.
Uśmiechnęłam się do drugiego zdjęcia, cudowna szczęściara.
Wiadomo jak zniosła podróż, jak zachowuje się w domku, czy p. Marika nadal w jednym kawałku po spacerach z Laną :evil_lol:

Posted

Marika na fb napisała:

Wróciłyśmy ze spaceru 2,5h jak na drugi dzień wystarczy... nie wiem jak ona, ale moje nogi odmawiają mi posłuszeństwa... hahaha! :D
Trzeba będzie popracować nad człowieczą kondycją! ;)
Wiemy już, że:
- Lana na pewno uwielbia wodę bo skakała w niej jak oszalała,
...- lubi wbiegać i zbiegać z górki i tutaj z tej radości i w ferworze zaczęła lecąc z górki na mnie skakać i łapać mnie za ręce no i niestety lewy rękaw kurtki muszę dać w ręce kaletnika. :P
- Lana lubi inne psy zarówno psy jak i suki po warunkiem, że na nią nie warknął bo wtedy ostrzegawczo bardzo śmiesznie kłapie na nie zębami, ale tak żeby krzywdy nie zrobić,
- lubi bekać,
- reaguje na hasło "nie wolno",
- uczy się póki co komendy "stój ulica", "idziemy", "lewa", "prawa".

Z tych gorszych kwestii jest to, że jak wpadnie w amok "pobawmy się z właścicielem" to bardzo ciężko ją uspokoić jak w przypadku tego jak złapie za rękaw, dziś po tym jak się zmoczyła w wodzie i usiadłam z nią na górce żeby na słoneczku trochę przeschła to wpierw siedziała grzecznie, a później z całym impetem na mnie wpadła raz ...z jednej raz z drugiej łapiąc mnie za ręce no i wtedy ciężko ją było opanować żeby puściła i nie skakała, ale zauważyłam, że jak się ją złapie mocniej za obrożę żeby wiedziała kto tu rządzi i stanowczo kilka razy powie "Lana niedobra, Lana nie wolno, Lana nie, Lana puść!" to odpuszcza i trzeba ją wtedy chwilę jeszcze potrzymać żeby je emocje opadły.

Dajemy radę i z każdym dniem współpraca na pewno będzie nam szła coraz lepiej! :)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...