Halo (Alfa i Zuzia) Posted September 4, 2006 Posted September 4, 2006 dałam go na pinczery ale tam chyba mało kto zagląda... http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=2123343#post2123343 Quote
Azyl_Zory WebAdmin Posted September 5, 2006 Author Posted September 5, 2006 No cóż tak myśle i myśle i się nie dziwie że psiak ma takie a nie inne zachowania.W końcu był kopany przez ludzi!!Więc jak ma się zachowywać.Oby szybko z tego wyszedł i nie sprawiał już problemów. Quote
supergoga Posted September 5, 2006 Posted September 5, 2006 Problem jest w tym że on nie atakuje ludzi tylko małe dzieci i psy. Niestety bardzo atakuje Blackiego, wręcz sie na niego rzuca i gryzie. Blacky sie bardzo boi Kody. Koda musi być w ciągu dnia przywiązywany - żeby nie uciekał i nie gryzł szczeniaka - Blacky autentycznie jest nerwowy jak Koda blisko - wczoraj sama widziałam zachowanie malca. POmózmy beacie - chciała pomóc, pomogła, zabrała 3 psy - ale z Kodą nie daje rady. Nie może tam zostać. Kto ma jeszcze pomysł, a może ktoś bardziej doświadczony dałby Kodzie tymczas. Quote
wandul 66 Posted September 5, 2006 Posted September 5, 2006 CZY udało się już KODE zabrać od pani Beaty , szkoda ,żeby taki wspaniały tymczas nam się wystraszył i zrezygnował . Doskonale rozumie panią Beate , wiem co czuje , miałam ten sam dylemat po pierwszym dniu pobytu u mnie TOTKA Quote
supergoga Posted September 5, 2006 Posted September 5, 2006 Koda nadal u Beaty - po odejściu Atosa troche sie poprawił, na jak długo nie wiadomo. Beata prowadziła rozmowy z pania z Gdańska, ale nie ma potwierdzenia, więc na wszelki wypadek trzymam kciuki. Quote
Amanita Posted September 6, 2006 Posted September 6, 2006 To ja się przyłączam do trzymania kciukasów! Kodaś bądź, proszę, grzeczny. Nie po to przejechałeś 3/4 Polski, żeby teraz komuś sprawiać problemy. Jesteś teraz bezpieczny - doceń to wreszcie. Quote
supergoga Posted September 6, 2006 Posted September 6, 2006 Beata zaryzykowała. Wczoraj poszli na spacer cała rodzina za miasto - z Blackim i Kodą - niestety z rozpędu Beata oddała mi nasze schroniskowe smycze, w tym Kodusia i nie miała żadnej - Koda szedł luzem. Bardzo się pilnował, reagował na wołania, na imię - nie zaczepiał Blackusia. Śpią juz razem w wielkiej pod - werandowej budzie 9maja tam super - sama widziałam) - wyciszył sie trochę, nie wiem na jak długo. Na razie domek nie potwierdził piątku. Beata napisała dziś rano, że jeśli nie zadzwoni do jutra sama zadzwoni sie upewnic, ale nic na siłę. Nadal szukamy domku dla Kody. Quote
marmar Posted September 7, 2006 Posted September 7, 2006 koda wstawiony w moim psie i tu prosze o namiary jakie mam podac,na razie podalam swoj mail. Quote
supergoga Posted September 7, 2006 Posted September 7, 2006 do Beaty tel: 509 918 978 lub email: [email protected] Quote
Halo (Alfa i Zuzia) Posted September 8, 2006 Posted September 8, 2006 uspokoił się trochę (ta jego nadpobudliwość jest więc wynikiem stresu, w nowym domu gdy poczuje się bezpiecznie bedzie grzecznym pieskiem). Nadal czeka na dom. Quote
Halo (Alfa i Zuzia) Posted September 8, 2006 Posted September 8, 2006 Koda czeka i czeka na ten dom. Quote
loozerka Posted September 9, 2006 Posted September 9, 2006 to pozytywna wiadomosc o jego zachowaniu, dla takiego dzikuska trudniej byłoby znalezc domek. A teraz mały psiuna będzie grzeczny jak anioł ;) Quote
Halo (Alfa i Zuzia) Posted September 10, 2006 Posted September 10, 2006 Grzeczny Kodulec czeka na swój dom - w Bytowie Quote
Halo (Alfa i Zuzia) Posted September 10, 2006 Posted September 10, 2006 Koda na tymczasówce w Bytowie Quote
agula Posted September 12, 2006 Posted September 12, 2006 :p jakie szczeście,że bidulek jest w domku tymczasowym. Quote
supergoga Posted September 12, 2006 Posted September 12, 2006 Niestety nie jest bidule, nadal zwiewa, jak uwiązany to się wydziera, to uspokojenie było tylko chwilowe. Beata nie ma siły, a niestety nie mam żadnych ofert na domek dla Kody. Naprawdę długo tam nie może być, trzeba go jednak zabrać. Cóż nikt nie wiedział jaki jest na codzień, poza klatką. Quote
loozerka Posted September 12, 2006 Posted September 12, 2006 i co począc z takim dzikuskiem? Musiałby być domek bez psów i innych obowiązków, by mogł się wyłacznie kodą opiekować i jego pilnowac. Ale i taki mozna znalezc :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.