Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 1.3k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted

sylwiaso napisał(a):
Gotowy,gotowy!!!o na spacerek to Zoranek pierwszy!

Tylko wciąż nie prowadzi go na ten spacer ten jeden, jedyny, ostateczny, wymarzony i kochający go pan.

Posted

Glowa do gory!
Kazda "potfora" ma gdzies swego amatora, przyjdzie czas dla Zoranka i Niuni.
Trzeba poczekac, az sie odnajda.
Wtedy dopiero bedziesz tesknic za nimi,gdy odejda do swoich domkow!

Posted

Mariat, ja mam tak nierówno pod..., że choć to w mojej sytuacji byłoby absurdem ale ja podświadomie (i to dla mnie jedyne usprawiedliwienie) chciałabym je mieć tu, u siebie. Zazdroszczę (a fe, paskudne uczucie) Sylwii, że może je tulić, głaskać itd... Jakoś wyjątkowo mi ten Zoran, Niunia i pudelkowaty Bingo siedzą w łepetynie.

Posted

Nie odpowiem Ci na to, bo nigdy nie bylam w takiej sytuacji. Owszem mieszkal kiedys na naszym podworku przyblakany piesek(mial zaciszne poslanie w kacie garazu),ale nigdy go nie dotknelam. Podchodzil blisko, jadl przy nodze, ale instynktownie wyczuwal kazda chec dotkniecia reka i blyskawicznie uciekal.To bylo pod koniec lat 80-tych, niedlugo przed naszym wyjazdem.
Dzieci go wyczaily w rowie.Dalam im wody dla niego, przekonana, ze biegl za wozem na pole i odejdzie, gdy pan bedzie wracal do domu (trwaly zniwa i nieraz jakis zmeczony pies polozyl sie gdzies w rowie i tak czekal na znajomy woz).Dzieciom spodobal sie bardzo, wyniosly dla niego kartkowe kielbasy. Tak rozpieszczany zostal, tym bardziej, ze dowiedzialam sie , ze wczesniej uciekal przed kamieniami(gdy probowal dostac sie na czyjes podworko).Ale dzika nieufnosc pzostala. Byl to malutki,stary, niezbyt piekny kudlacz. Mama go potem jeszcze ze dwa lata karmila, coraz wolniej sie poruszal, rzadziej opuszczal podworze, ale pewnego dnia zniknal.Pewnie nadszedl jego czas i chcial odejsc w samotnosci...Tak czesto psy robia. nasluchalam sie tu opowiesci psiarzy...Za moich czasow w Polsce ludzie tak wiele nie potrafili powiedziec o swoich psach, jak teraz. A moze taka byla specyfika wsi. Choc miasta tez nie lepsze, bo skad tyle psow na wiejskich drogach sie znajduje?
Smutne.
A tu tylko dwa razy natrafilam na zagubione psy (stara dobermanka i mloda zawodowa uciekinierka-border collie). Oba mialy tagi z telefonem, wiec szybko odnalezli sie ich ludzie.Tylko Sonia niezadowolona,bo chyba ze stresu,od razu oproznialy jej miski w oczekiwaniu na wlascicieli.
Najwazniejsze, zeby Niunia i Zoran znalazly swoje stale miejsce i swoich ludzi na dobre i zle.Moze lepiej, ze nie masz ich u siebie. Jeszcze trudniej byloby je oddac.

Posted

Trzeba myslec pozytywnie i sciagac rownie pozytywne fluidy. Same dobre wibracje na tym watku, uwielbiam na nim przebywac.

Wierze, ze chlopak znajdzie ten jedyny, do konca swych dni dom. Dom, ktory go pokocha.

A teraz spadam, oczy mi sie spocily.

Posted

cioteczki dla Zoranka wzięłabym kropelki on bardzo często bawi się z moją Stellą owczarkiem niemieckim i wtedy są takie zabawy że aż fruwają do góry i dla zabawy łapią się za kark nawzajem i dlatego Zorankowi dałabym kropelki!

Posted

O jaaa, no wprost nie idzie przebrnąć przez lawinę wpisów. ;-) No nic Zoran, popiszę sama ze sobą. Martwi mnie tylko Adonisku, że z tych łączonych ogłoszeń z Niunią też ...a blada.

Posted

[quote name='IVV']Majgus wyslalam na Zoranka i Niunie 80zl -sorry tylko tyle moge[/QUOTE]
Tylko? :oops: :oops: :oops: Co Ty mi tu wypisujesz? :shake:
IVV :loveu:, dziękuję z całego serca!

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...