Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

ULKA12 napisał(a):
A ja widziałam, buda stała na balkonie i jak szli do pracy to tam psa wystawiali, niektórzy ludzie są bardzo pomysłowi:angryy:


ło rany boskie!!! to już makabra jakaś! :/

  • Replies 73
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Co do tego psa od Marz -to sytuacja sie pogorszyla, bo ogloszono tam wlasnie dziś alarm w zwiazku z zagrożeniem wścieklizną i teraz Marz szuka od kilku godz.psa .Oby się znalazl.:shake: A tam wies jest pod lasem i lasy wszędzie wokolo a dzikich zwierząt lesnych też ,szczegolnie lisy podchodzą do zabudowań.
Marzenka szuka psa od kilku godz.-zanim się sciemni ,bo gdy przyjechala do domu z Krakowa ,wisialo ogloszenie -ostrzeżenie o wściekliznie w tych wsiach .

Posted

A mnie bardzo martwi to,że nie ma od wczoraj żadych wiadomosci o tym psie spod Zywca-od Marzeny .Oby znalazl się i wrócil do tej wsi caly i zdrowy.....:shake::shake: i nie bylo tak jak z tym dużym kudlaczem w typie Landseera ,ktorego po oglaszaniu adresu na allegro za zaraz nie bylo już -zanim zdązyliśmy zabrać go stamtąd.:shake:

Posted

Jeśli ktoś z okolicznych ludzi wziął tego psa,to niemal pewne ,że trafil na łańcuch i bedzie wisial na ktorkim lancuchu i glodowal .Z jego krótką sierścią będzie marzl w byle jakiej budzie,albo i bez budy.Chyba ,że padł ofiarą tego faceta ze sztucerem i juz go nie ma wcale,albo otrul go ktoś-nie daj Boże.Może jednak wróci i wtedy będziemy pewni ,że jest caly i nie uwięziony..:shake: Oby wszystko bylo dobrze jednak.Jednak ogloszenie o zagrożeniu wścieklizną /jakie tam co jakis czas istnieje,bo lasy wokol/,nie wróżylo za dobrze temu psu...:shake:

Posted

Uwaga, uwaga, piesek się dzisiaj odnalazł! I to od razu z dobrym (mam nadzieję) domkiem :)

Więcej postaram się napisać wieczorem.

Posted

Marz napisał(a):
Uwaga, uwaga, piesek się dzisiaj odnalazł! I to od razu z dobrym (mam nadzieję) domkiem :)

Więcej postaram się napisać wieczorem.


super, czekamy na wieści!

Posted

olga7 napisał(a):
Ten pomysl ze schronem nie jest zly -lepsze to niż poniewierka na ulicu i mrozie .....Przy oglaszaniu cioteczek może znajdzie jakoś dom lada tydz./ m-c ...??

racja, racja w ostateczności tak właśnie zrobię. a może ten DT który miał być dla tego psiaka przyjąłby sunię>?

Posted

No to cale szczescie !!! :multi::p Bo już tracilam nadzeję, że zyje albo nie jest uwięziony na lancuchu ...No i jeszcze może dobrzy ludzie go przygarną ?? Oby !!!!:p

Posted

Jak obiecałam, piszę.

Psiaka szukałam jak wiadomo od kilku dni. W końcu, dzisiaj od rana, zupełnie zdesperowana, zaczęłam po prostu chodzić ze zdjęciem po wszystkich letniskowych domach i pytać, czy ktoś go nie widział. W końcu, po kilku kilometrach (przydały się, zwłaszcza po świętach ;)) zapukałam do całkiem fajnej pary studentów, którzy mówią, że owszem, widzieli psa. Mi się już zapaliło światełko nadziei, a dziewczyna dodaje, że właśnie się grzeje u nich przed kominkiem. Jeszcze dostało mi się po uszach, że jak to tak mogę nie trzymać takiego słodziaka w domu, że się pląta, a nie jest wysterylizowany. Na koniec otrzymałam propozycję, że oni go ode mnie kupią.
Po wyjaśnieniu całej sytuacji zostałam oczywiście przeproszona, zaproszona na ciepłą herbatę. Piesek, ochrzczony imieniem Norbert, zaaklimatyzował się u nich przez prawie tydzień, bo zgarnęli go we środę rano. Za Kasią chodzi jak zauroczony i stara się ani na sekundę nie spuszczać jej z oka, warował nawet przed drzwiami toalety. Oczywiście Paweł też jest fajny i cudowny, też się można do niego przytulić, ale Norbercik jak na prawdziwego faceta przystało woli jednak kobiety :) Dostał już swoją poduszkę, jest niesamowicie rozpieszczany, a mi nie pozostało nic jak tylko podarować mu w prezencie na nową drogę życia tę obrożę, którą mu kupiłam we środę.
Własną głową mogę gwarantować, że krzywda się mu w tym domu nie stanie. Oczywiście dzisiaj wśród tony papierów spróbuję odszukać wzór umowy adopcyjnej i podpiszemy ją jutro. I nareszcie z czystym sumieniem mogę pojechać do Krakowa, wiedząc, że Norbert ma ciepło pod kołderką, ma swoją miseczkę i swoich dwóch wspaniałych ludziów, którzy go okropnie rozpieszczą, ale nic na to nie poradzę... nawet nie chcę ;)

Posted

Kenny napisał(a):
racja, racja w ostateczności tak właśnie zrobię. a może ten DT który miał być dla tego psiaka przyjąłby sunię>?

jest to hotelik w Żarkach koło Częstochowy. Gdybysmy sunie am dawały musi miec szczepienia- wirusówki tez.
Tylko kto ja przwiezie. Hotelik 300 zł m, 10 zł doba to nie duzo - zbieralibyśmy deklaracje.

Posted

Taką też miałam nadzieję, że w czasie wędrówki spotkał swojego człowieka.
Tylko aż dziwne, że sami nawiązali do niezrobionej kastracji....
Tacy ludzie to rzadkość. Wkoło <prócz dogo> wszyscy o kaleczeniu psa i itp.

  • 3 weeks later...
Posted

Awit napisał(a):
Taką też miałam nadzieję, że w czasie wędrówki spotkał swojego człowieka.
Tylko aż dziwne, że sami nawiązali do niezrobionej kastracji....
Tacy ludzie to rzadkość. Wkoło <prócz dogo> wszyscy o kaleczeniu psa i itp.


dopiero znalazlam watek od wandy...czyli ma domek????

Posted

Bardzo proszę, zajrzyjcie na wątek przerażonego psiego dzieciaka, który ma czas tylko do niedzieli! Jeżeli do tego czasu nie zostanie zabrany ze schroniska, na resztę życia wyląduje na łańcuchu :placz: Ma miejsce w hotelu, ale prawie nie ma deklaracji, a ja nie będę w stanie go zabrać, jeśli nie będzie miał chociaż połowy miesięcznej deklaracji :placz: Wątek Dinga: http://www.dogomania.pl/threads/200414

  • 2 weeks later...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...