toyota Posted July 19, 2011 Author Posted July 19, 2011 Proszę o pomoc w znalezieniu domu dla tej małej. Ja w dwóch pokojach już nic więcej nie upchnę :( (mam 6 przędziorów i kota): http://www.dogomania.pl/threads/211408-Ma%C5%82a-mloda-suczka-na-ulicy.-Prosz%C4%99-o-pomoc-w-ogloszeniach-!-Potrzebny-DS-lub-DT.?p=17281950#post17281950 Quote
Kociabanda2 Posted July 20, 2011 Posted July 20, 2011 czy mama szkraba nadal szuka domu? Nadała by się tutaj? http://www.dogomania.pl/threads/211231-Poszukiwana-y-du%C5%BCy-w%C5%82ochaty-pies-sunia-str%C3%B3%C5%BCuj%C4%85cy-do-domu-z-ogr%C3%B3dkiem!! Quote
toyota Posted July 20, 2011 Author Posted July 20, 2011 [quote name='Kociabanda2']czy mama szkraba nadal szuka domu? Nadała by się tutaj? http://www.dogomania.pl/threads/211231-Poszukiwana-y-du%C5%BCy-w%C5%82ochaty-pies-sunia-str%C3%B3%C5%BCuj%C4%85cy-do-domu-z-ogr%C3%B3dkiem!! Mama Pączka jest malutka, na zdjęciu stoi obok ON- kowatej suni. A tutaj jest poszukiwany pies wielkości bullmastiffa, szwajcara :). Quote
Kociabanda2 Posted July 20, 2011 Posted July 20, 2011 no tak :) Na zdjęciach nie widać wielkości :P Quote
brazowa1 Posted August 22, 2011 Posted August 22, 2011 Corgi kujawski... przez ten awatar zawsze widziałam Cię z grupa podhalanów...normalnie siła sugestii rządzi Quote
toyota Posted August 23, 2011 Author Posted August 23, 2011 Był podhalan...:( Cudowny i ukochany :(. A teraz rozmieniłam się na drobne ;). I jeszcze jedno zdjęcia Pączusia, nie mogę się powstrzymać, żeby nie wstawić, bo tak ładnie wygląda "zamyślony": Quote
brazowa1 Posted August 23, 2011 Posted August 23, 2011 podobnie jak Rossa-w awatarze benek,nigdy nie dośc opłakany,a w ogródku hasaja teraz trzy kurduple,wagowo musi sie przeciez zgadzać! Toyoto,może przeniesiesz watek do działu w nowym domu? Quote
toyota Posted August 23, 2011 Author Posted August 23, 2011 Nie przenosiłam tematu, bo myślałam, że może uda mi się jeszcze pomóc mamie Pączka. Jak maluch miał tyle pcheł to wiadomo, że ona też. A najgorsze, że rodzi co cieczkę. Jak podjechałam z zastrzykiem antykoncepcyjnym (za darmo) to już znowu była w ciąży. Wcześniej nie mogłam baby zastać. Oczywiście o sterylce ( darmowej) nie chcieli słyszeć. Nie chcieli mi też suni oddać niestety. Chyba jest skazana na życie w tym syfie aż ją wykończą :(. Chyba nie da się ugryźć tego tematu. Nie jest zagłodzona, nawet nie jest na łańcuchu, więc nie ma się do czego przyczepić. Quote
brazowa1 Posted August 23, 2011 Posted August 23, 2011 to jest właśnie to najgorsze bagno,przez które tyle bezdomnych kundli w schroniskach Quote
toyota Posted October 13, 2011 Author Posted October 13, 2011 Udało mi się skontaktować z właścicielami suczki. Zobaczyłam ich na posesji i wysiadłam z auta porozmawiać. Soni nie chcą oddać. W tej chwili tam nikt nie mieszka, wszystko co mówiła kiedyś ta wynajmująca osoba jest prawdą. Rzeczywiście właściciel twierdzi, że Sonia pilnuje obejścia (waży pewnie z 6 kg). Suczka rodzi co cieczkę, szczeniaki są likwidowane lub nie, w zależności od zamówień. Pączuś został dla mnie, bo ktoś go nie odebrał. Sonia mieszka na dworzu i nie jest odrobaczana ani odpchlona, ale wygląda dobrze. Nie wiadomo czy teraz jest w ciąży, cieczkę miała w sierpniu. W tym roku tez już miała szczeniaki - w marcu :shake:. Żadna antykoncepcja nie wchodzi w grę - wiecie tak jest natura :angryy:. Wątek przenoszę do działu " Już w nowym domu" ze względu na Pączusia, który mieszka u mnie. Quote
brazowa1 Posted October 13, 2011 Posted October 13, 2011 współczuję...gdyby tylko była wycięta... Quote
toyota Posted October 14, 2011 Author Posted October 14, 2011 [quote name='brazowa1']współczuję...gdyby tylko była wycięta...[/QUOTE] No właśnie problem w tym, że oni są dumni z tego, że pół wsi zaopatrują w szczeniaki :angryy:. Ja bym Sonię wysterylizowała, odrobaczyła i odpchliła. Ale oni są przekonani o tym, że są zajebiści i tak ma być jak jest :angryy:. Nie chcą jej oddać, bo pilnuje domu, w którym nikt nie mieszka. Facet zdążył powiedzieć, że Sonia nie podchodzi do ludzi i niemal w tej samej chwili mała podeszła do nas i wygłaskałyśmy ją z córką. Miał głupią minę, ale i tak się nie udało go namówić. Powiedział za to, że może będzie miała szczeniaki, bo w sierpniu miała cieczkę, ale tym razem ją zamykał i nie wie. Muszę o niej zapomnieć, bo nic nie wskóram i tylko mnie to męczy :-(. Gdyby tylko był jakiś zakaz bezmyślnego rozmnażania psów. Przecież to leży w interesie wszystkich ludzi, nie chodzi tylko o miłośników zwierząt. Dotyczy to wszystkich, bo przecież z pieniędzy podatników utrzymywane są psy w schroniskach. A taki jełop sobie bezmyślnie mnoży kolejne i kolejne... Quote
brazowa1 Posted October 15, 2011 Posted October 15, 2011 dokładnie tak :( serio współczuje sytuacji. Cala nadzieja,ze suka dostanie ropomacicza i bedzie trzeba,o ile cokolwiek zauważą. Quote
toyota Posted October 15, 2011 Author Posted October 15, 2011 Nikt by nie zauważył, bo ona jest tam sama. Chyba regularnie przyjeżdżają ją karmić, bo dobrze wygląda. Może sąsiadów poprosili. Weta to ona raczej nie widuje, bo szczeniak był zarobaczony i bardzo zapchlony. Jak zachoruje to umrze. Jak powiedziałam, że Pączuś w domu mieszka, to facet nie krył zniesmaczenia tym jak można psa do domu wpuszczać. Quote
Kociabanda2 Posted October 19, 2011 Posted October 19, 2011 koszmar... :( Jak oni tam nie mieszkają to może dałoby się sunię wykraść? Tylko dokąd ją zabrać... ? :( Quote
toyota Posted October 19, 2011 Author Posted October 19, 2011 Tak mnie męczy jej rodzenie, że byłabym gotowa ją wziąć do siebie. Obserwuję ją już prawie rok i widzę, że to bardzo spokojna suczka, więc byłoby ciężko, ale dałabym radę. Jednak, jeśli ludzie nie oddadzą jej dobrowolnie, to ja już nie mogę jej zabrać. Byłam tam z dzieckiem, widzieli mój samochód, mieszkam parę km dalej. Od razu by się domyślili. Poza tym dom jest ogrodzony, sunia szczeka na ludzi (tak dla zasady ;)), okolica jest gęsto zabudowana. Nie ma sprzyjających warunków. Niestety odkryłam nowe nieszczęście :( :http://www.dogomania.pl/threads/216341-Male%C5%84ka-suczka-za-chwil%C4%99-zostanie-bestialsko-zamordowana.?p=17837089#post17837089 Quote
brazowa1 Posted October 20, 2011 Posted October 20, 2011 kurcze. Słuchaj Toyoto,a zastrzyk? Tzn jeżeli umiesz podawac i masz weta,który Ci do strzykawki nabierze,rozumiem,że wet ma prawo się nie zgodzić,ale gdyby... Może to szalony pomysł,ale tak sobie gdybam.Przynajmniej jeden miot będzie do tyłu. A jak się suka nie oszczeni ,to właściele beda uwazać,ze wiek,stara sie robi. Quote
toyota Posted October 20, 2011 Author Posted October 20, 2011 Zastrzyk to nie problem, ale mała nie podejdzie do mnie, oszczekuje i trzyma dystans. Dała się pogłaskać w obecności właściciela. Ona jest na ogrodzonym terenie, musiałabym wejść przez płot i "namawiać" ją, żeby podeszła. Może i skusiłaby się na jakieś jedzenie i dała złapać, ale trochę by to trwało. Wokół są blisko inne domy, mała jazgocze. Nie jest to wykonalne. Właściciel nie życzy sobie żadnej pomocy. Taki typ, który jest przeświadczony o tym, że jest zajebisty. Poza tym nie wiem czy akurat w domu nie będzie już nowych najemców. Na razie chyba stoi pusty. Quote
toyota Posted January 11, 2012 Author Posted January 11, 2012 Taka jestem wściekła i taka bezsilna :placz::placz::placz: - dzisiaj na podwórku widziałam 3 małe szczeniaki jak się bawiły. Mama Pączka ma szczeniaki po każdej cieczce :shake:. Jest zapchlona, nieodrobaczona. Że też nie można nic z tym zrobić :placz:. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.