Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 119
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

  • 1 month later...
Posted

Był podhalan...:( Cudowny i ukochany :(.


A teraz rozmieniłam się na drobne ;).



I jeszcze jedno zdjęcia Pączusia, nie mogę się powstrzymać, żeby nie wstawić, bo tak ładnie wygląda "zamyślony":


Posted

podobnie jak Rossa-w awatarze benek,nigdy nie dośc opłakany,a w ogródku hasaja teraz trzy kurduple,wagowo musi sie przeciez zgadzać! Toyoto,może przeniesiesz watek do działu w nowym domu?

Posted

Nie przenosiłam tematu, bo myślałam, że może uda mi się jeszcze pomóc mamie Pączka. Jak maluch miał tyle pcheł to wiadomo, że ona też. A najgorsze, że rodzi co cieczkę. Jak podjechałam z zastrzykiem antykoncepcyjnym (za darmo) to już znowu była w ciąży. Wcześniej nie mogłam baby zastać. Oczywiście o sterylce ( darmowej) nie chcieli słyszeć. Nie chcieli mi też suni oddać niestety. Chyba jest skazana na życie w tym syfie aż ją wykończą :(.
Chyba nie da się ugryźć tego tematu. Nie jest zagłodzona, nawet nie jest na łańcuchu, więc nie ma się do czego przyczepić.

  • 1 month later...
Posted

Udało mi się skontaktować z właścicielami suczki. Zobaczyłam ich na posesji i wysiadłam z auta porozmawiać.

Soni nie chcą oddać.

W tej chwili tam nikt nie mieszka, wszystko co mówiła kiedyś ta wynajmująca osoba jest prawdą. Rzeczywiście właściciel twierdzi, że Sonia pilnuje obejścia (waży pewnie z 6 kg). Suczka rodzi co cieczkę, szczeniaki są likwidowane lub nie, w zależności od zamówień. Pączuś został dla mnie, bo ktoś go nie odebrał.
Sonia mieszka na dworzu i nie jest odrobaczana ani odpchlona, ale wygląda dobrze.

Nie wiadomo czy teraz jest w ciąży, cieczkę miała w sierpniu.

W tym roku tez już miała szczeniaki - w marcu :shake:.

Żadna antykoncepcja nie wchodzi w grę - wiecie tak jest natura :angryy:.


Wątek przenoszę do działu " Już w nowym domu" ze względu na Pączusia, który mieszka u mnie.

Posted

[quote name='brazowa1']współczuję...gdyby tylko była wycięta...[/QUOTE]


No właśnie problem w tym, że oni są dumni z tego, że pół wsi zaopatrują w szczeniaki :angryy:.

Ja bym Sonię wysterylizowała, odrobaczyła i odpchliła. Ale oni są przekonani o tym, że są zajebiści i tak ma być jak jest :angryy:.

Nie chcą jej oddać, bo pilnuje domu, w którym nikt nie mieszka.

Facet zdążył powiedzieć, że Sonia nie podchodzi do ludzi i niemal w tej samej chwili mała podeszła do nas i wygłaskałyśmy ją z córką. Miał głupią minę, ale i tak się nie udało go namówić. Powiedział za to, że może będzie miała szczeniaki, bo w sierpniu miała cieczkę, ale tym razem ją zamykał i nie wie.

Muszę o niej zapomnieć, bo nic nie wskóram i tylko mnie to męczy :-(.




Gdyby tylko był jakiś zakaz bezmyślnego rozmnażania psów. Przecież to leży w interesie wszystkich ludzi, nie chodzi tylko o miłośników zwierząt. Dotyczy to wszystkich, bo przecież z pieniędzy podatników utrzymywane są psy w schroniskach. A taki jełop sobie bezmyślnie mnoży kolejne i kolejne...

Posted

Nikt by nie zauważył, bo ona jest tam sama. Chyba regularnie przyjeżdżają ją karmić, bo dobrze wygląda. Może sąsiadów poprosili. Weta to ona raczej nie widuje, bo szczeniak był zarobaczony i bardzo zapchlony.
Jak zachoruje to umrze.
Jak powiedziałam, że Pączuś w domu mieszka, to facet nie krył zniesmaczenia tym jak można psa do domu wpuszczać.

Posted

Tak mnie męczy jej rodzenie, że byłabym gotowa ją wziąć do siebie. Obserwuję ją już prawie rok i widzę, że to bardzo spokojna suczka, więc byłoby ciężko, ale dałabym radę.
Jednak, jeśli ludzie nie oddadzą jej dobrowolnie, to ja już nie mogę jej zabrać. Byłam tam z dzieckiem, widzieli mój samochód, mieszkam parę km dalej. Od razu by się domyślili. Poza tym dom jest ogrodzony, sunia szczeka na ludzi (tak dla zasady ;)), okolica jest gęsto zabudowana. Nie ma sprzyjających warunków.



Niestety odkryłam nowe nieszczęście :( :http://www.dogomania.pl/threads/216341-Male%C5%84ka-suczka-za-chwil%C4%99-zostanie-bestialsko-zamordowana.?p=17837089#post17837089

Posted

kurcze. Słuchaj Toyoto,a zastrzyk? Tzn jeżeli umiesz podawac i masz weta,który Ci do strzykawki nabierze,rozumiem,że wet ma prawo się nie zgodzić,ale gdyby... Może to szalony pomysł,ale tak sobie gdybam.Przynajmniej jeden miot będzie do tyłu. A jak się suka nie oszczeni ,to właściele beda uwazać,ze wiek,stara sie robi.

Posted

Zastrzyk to nie problem, ale mała nie podejdzie do mnie, oszczekuje i trzyma dystans. Dała się pogłaskać w obecności właściciela. Ona jest na ogrodzonym terenie, musiałabym wejść przez płot i "namawiać" ją, żeby podeszła. Może i skusiłaby się na jakieś jedzenie i dała złapać, ale trochę by to trwało. Wokół są blisko inne domy, mała jazgocze. Nie jest to wykonalne.
Właściciel nie życzy sobie żadnej pomocy. Taki typ, który jest przeświadczony o tym, że jest zajebisty.


Poza tym nie wiem czy akurat w domu nie będzie już nowych najemców. Na razie chyba stoi pusty.

  • 2 months later...
Posted

Taka jestem wściekła i taka bezsilna :placz::placz::placz: - dzisiaj na podwórku widziałam 3 małe szczeniaki jak się bawiły.
Mama Pączka ma szczeniaki po każdej cieczce :shake:. Jest zapchlona, nieodrobaczona. Że też nie można nic z tym zrobić :placz:.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...