Jump to content
Dogomania

Plaskato - Kudłata Zgraja czyli Toffi, Zuzia i Kava :-)))


Recommended Posts

  • Replies 865
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Gioco napisał(a):
http://i54.tinypic.com/2dv362o.jpg - powodzenia słodziaku :loveu:

Nie dziękujemy :)

haliza napisał(a):
Fajnie, że już w domku :bye:

Też się bardzo cieszę ;)

ania z poznania napisał(a):
Agucha, to już jakiś nowy czasowicz w drodze :razz:?

Chyba nie prędko...
Jak widziałam go szamoczącego się i "krzyczącego" za nami - serce mi pękło...
Dopóki był zaaferowany zabawą z Sunią - było OK...
ale jak się zreflektował, że my już ubrani i zbieramy się do wyjścia... :(

Masakra...

Posted

Widać że Gizmo był w stresie ale to normalne.
Każda zmiana to na początku stres...
A takie rozstania to też nic przyjemnego ale najważniejsze żeby dobrze trafił.
Masz go blisko - ja też myślę że będzie dobrze - oby tylko zaprzyjaźnił się z tą sunią i oby nowi opiekunowie też stanęli na wysokości zadania.

Posted

Będzie, będzie - gdybyś miała wątpliwości na pewno byś go nie oddała :p. Wiadomo po przejściach bardzo przylgnął do Was, ale się odnajdzie ....:loveu:

Posted

agucha, 1,5 godziny temu przegraliśmy walkę z chorobą naszego kota Maćki:( choroba wyrwała się spod kontroli, zdecydowaliśmy skrócić mu cierpienia. stan mocznika we krwi doszedł do 539 mg,to były dwa tygodnie walki z wiatrakami. mój Maciuś zasnął mi na dłoni, spokojnie.
Aga, kontroluj badania Zuzi, bo to jest podstępna, wyniszczająca choroba. my spostrzegliśmy się za późno.

Posted

docha napisał(a):
agucha, 1,5 godziny temu przegraliśmy walkę z chorobą naszego kota Maćki:( choroba wyrwała się spod kontroli, zdecydowaliśmy skrócić mu cierpienia. stan mocznika we krwi doszedł do 539 mg,to były dwa tygodnie walki z wiatrakami. mój Maciuś zasnął mi na dłoni, spokojnie.
Aga, kontroluj badania Zuzi, bo to jest podstępna, wyniszczająca choroba. my spostrzegliśmy się za późno.

Bardzo mi przykro :( :( :(

Wiadomo już co mu dolegało?

Posted

nie mam pojęcia co mu dolegało, najprawdopodobniej niewydolność nerek, na koniec mocznica, doszło owrzodzenie przewodu pokarmowego, zmarłby śmiercią głodową, nie przyjmował pokarmu. bardzo nam Go brakuje, trzy pozostałe kociambry nie zapełniają tej pustki, było Go wszędzie pełno, witał nas w drzwiach, przy furtce, zawsze się zjawiał do towarzystwa w ogrodzie, miał miejsce obok TZ przy stole i wpatrywał mu się głęboko w oczy, gdy ten zajadał szyneczkę. poza tym był chorowity, więc stałe wizyty u weta . tak, świat się kręcił wokół Maćki. wołałam do niego masia-siasia. był biało-szary, fajne miał łapsie jak papucie. najgorsze, że mam mało zdjęć z nim.
ach i jeszcze, glucił nam ściany- miał przewlekły katar koci i był pokątnym sikaczem- więc ciągle grzmiało w domu: Maćka NIE!

Posted

[quote name='zerduszko']Miałam się już pytać, co to za czarny piesek, ale mnie oświeciło :lol: Ale zadowolony, dobrze mu tam, co? :smile:
Oj, widzę że ciotka tak jak i Swissek się ostatnimi czasy zapomina :lol: :lol: :lol:
Wydaje mi się, że dobrze :loveu: Sprawdzę niebawem :diabloti:

[quote name='Osa']Ciotka Agucha propaguje walki psów...:evil_lol:
http://i56.tinypic.com/s2r2nt.jpg
Cholercia... wydało się.... :evil_lol:
Póki co, Gizio jest w wadze piórkowej :lol::lol::lol:

[quote name='haliza']Ale fajnie, że tak się polubiły :loveu:
O taaaak, ale nie od razu tak było.
Jak za pierwszym razem Sunia u nas była w odwiedzinach to nieźle Gizia nastraszyła :lol:
Wiał biedak o mało łapsk nie potracił po drodze :lol:

jak widac w załączniku - warto było ;)
Ustawiła sobie faceta od początku i teraz miłość w najlepsze :)

Posted

A z tego co pamiętam to Gizmo ciut kochliwy jest facecik...:cool3:
Z Zuzą mu nie wyszło ale jak widać nie wszystkie suczki są takie twarde:evil_lol:

Posted

Osa napisał(a):
A z tego co pamiętam to Gizmo ciut kochliwy jest facecik...:cool3:
Z Zuzą mu nie wyszło ale jak widać nie wszystkie suczki są takie twarde:evil_lol:

Szybko się pocieszył....
Zuza grała taką twardą, ale kto ją tam wie jak zareaguje jak się dowie :lol:

Posted

Osa napisał(a):
A z tego co pamiętam to Gizmo ciut kochliwy jest facecik...:cool3:

Skąd ja to znam? :diabloti: Widocznie te typki tak mają, że wspólmieszkanki uwodzą, w jednym łóżku baraszkują (co u Gizma na fotach wiadać :evil_lol:) i już mają panienki okręcone wokół najmniejszego pazurka :diabloti:

Posted

Super, że tak fajnie się bawią - u mnie tego nie ma, żyją obok siebie każde bawi się po swojemu ( Tomik warknął ze dwa razy przy misce i Amanda nie bawi się z nim)

Posted

Gioco napisał(a):
Skąd ja to znam? :diabloti: Widocznie te typki tak mają, że wspólmieszkanki uwodzą, w jednym łóżku baraszkują (co u Gizma na fotach wiadać :evil_lol:) i już mają panienki okręcone wokół najmniejszego pazurka :diabloti:

Typowe samcze zachowanie :lol:
Aż dziw bierze, że z klejnotami im tego nie zabrali hi hi
Chociaż, patrząc z drugiej strony - może jedynie to im zostało :lol:

haliza napisał(a):
Super, że tak fajnie się bawią - u mnie tego nie ma, żyją obok siebie każde bawi się po swojemu ( Tomik warknął ze dwa razy przy misce i Amanda nie bawi się z nim)

Oooo, Tomiś na dziewczynę burknął? :crazyeye:
No to nieźle się rozbestwił :shake: U mnie jak był to właził moim dziewczynom w dupki bez mydełka i bardzo chętnie się dzielił :cool3::eviltong:

No, ale u mnie był krócej...
Może przez brak oczka czuje się mniej pewnie i stąd takie wybryki? :roll:

Posted

No to tylko przy misce i kiedy ją pilnuje :cool3: bo jak się odwróci do miski ogonem to sygnał, że można ją uprzątnąć :evil_lol:
Ale nie bawią się, każde łapie swoją zabawkę i się bawi samo :roll:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...