Agucha Posted April 19, 2011 Author Posted April 19, 2011 ania z poznania napisał(a):Nie, to nie jest takie oczywiste! Mój wet mi tłumaczył, że byłoby to w 100% widać tylko przy usg takim jak dla kobiet, ginekologicznym, dla psów oczywiście takich nie ma. Kurcze, no to niezła zagwozdka... Czyli nie idzie tego sprawdzić przed ewentualną sterylką, tak żeby jej nie trzeba było rozcinać? Quote
haliza Posted April 19, 2011 Posted April 19, 2011 Agucha napisał(a):Ooo, a na co to lek? Ps. dziewczynki wystawowe? :cool3: To lek uspokajający, koty na niego reagują sprawdzony u mnie i u mojej koleżanki - tak wystawowe ale ostatnio pańcia się wycofuje :p Quote
Agucha Posted April 19, 2011 Author Posted April 19, 2011 haliza napisał(a):To lek uspokajający, koty na niego reagują sprawdzony u mnie i u mojej koleżanki - tak wystawowe ale ostatnio pańcia się wycofuje :p Na pewno myślałaś o mojej kotce? ha ha Quote
ania z poznania Posted April 19, 2011 Posted April 19, 2011 Agucha napisał(a):Kurcze, no to niezła zagwozdka... Czyli nie idzie tego sprawdzić przed ewentualną sterylką, tak żeby jej nie trzeba było rozcinać? No właśnie nie! Jak nie ma widocznej blizny to nie wiadomo! Quote
Agucha Posted April 19, 2011 Author Posted April 19, 2011 ania z poznania napisał(a):No właśnie nie! Jak nie ma widocznej blizny to nie wiadomo! 6 miesięcy temu miała operację i już tej blizny praktycznie nie widać...:shake: A co dopiero sprzed ponad roku? Quote
ania z poznania Posted April 19, 2011 Posted April 19, 2011 To nie dojdziecie..... Ale podejrzewam, że jest, skoro tak długo nie ma cieczki, a Niemcy tną. Quote
Agucha Posted April 19, 2011 Author Posted April 19, 2011 ania z poznania napisał(a):To nie dojdziecie..... Ale podejrzewam, że jest, skoro tak długo nie ma cieczki, a Niemcy tną. Nie żebym narzekała, ale... jak wetka otwierająca ją z zamiarem sterylki, a w końcu operująca pęcherz, tego nie zauważyła? Czy istnieją jakieś inne schorzenia, które zaburzały by cykl cieczkowy? Zaczyna mnie to martwić :shake: Quote
ania z poznania Posted April 19, 2011 Posted April 19, 2011 Może tarczyca....?? Ale nie słyszałam o tym u psów, znajomych kotka ma 3 lata i jeszcze nie miała rujki, a na pewno nie jest cięta, bo jest u nich od kociątka 10-dniowego. Quote
docha Posted April 20, 2011 Posted April 20, 2011 szczególnie kochliwe kotki mają rujkę za rujką. moja kociczka w trakcie rujki dostała od weta jakiś specyfik w szprycy, który skrócił czas rujki do 3 dni, po czym można ją było ciachnąć. Quote
Agucha Posted April 20, 2011 Author Posted April 20, 2011 Ja się dziś dowiedziałam, że rujka to nie jest przeszkoda do wykonania zabiegu... Macica jest wtedy twardsza, trzeba bardziej uważać i wykonać troszkę większe rozcięcie. Nie wiem co o tym myśleć... Quote
docha Posted April 20, 2011 Posted April 20, 2011 Ja bym czekała. Mój wet, którego może nie zaliczam do najlepszych, ale tytułuje się jako spec. od rozrodu, kazał mi czekać, aż minie rujka, stosując jakiś przyspieszacz, o którym pisałam wyżej. Po zakończeniu rujki zwlekaliśmy z terminem cięcia, aż tu nie spodziewanie kotka wpadła w następną rujkę i załapała. Ciachaliśmy ją już w wysokiej ciąży, tydzień temu. Miałam ogromne obawy, ale jak to wet powiedział" spokojnie, koty są wytrzymałe" kotka przeżyła, ma się dobrze, lecz zrobiła się potwornie upierdliwa, tzn. drepta za nami i wydaje odgłosy jak w wysokiej rui. Trzeba ją głaskać, miziać i spać z nią ;) mam nadzieję, że to jej przejdzie. Quote
Agucha Posted April 20, 2011 Author Posted April 20, 2011 [quote name='ania z poznania']A poziom hormonów? W przypadku psów jestem bardziej oblatana, ale u kotów...Może faktycznie u kotek to całkiem inaczej wygląda?:roll: [quote name='docha']Ja bym czekała. Mój wet, którego może nie zaliczam do najlepszych, ale tytułuje się jako spec. od rozrodu, kazał mi czekać, aż minie rujka, stosując jakiś przyspieszacz, o którym pisałam wyżej. Po zakończeniu rujki zwlekaliśmy z terminem cięcia, aż tu nie spodziewanie kotka wpadła w następną rujkę i załapała. Ciachaliśmy ją już w wysokiej ciąży, tydzień temu. Miałam ogromne obawy, ale jak to wet powiedział" spokojnie, koty są wytrzymałe" kotka przeżyła, ma się dobrze, lecz zrobiła się potwornie upierdliwa, tzn. drepta za nami i wydaje odgłosy jak w wysokiej rui. Trzeba ją głaskać, miziać i spać z nią ;) mam nadzieję, że to jej przejdzie. O materdejo! Tego właśnie chcę uniknąć, bo mnie do szału doprowadza to jej zawodzenie 24/h... i sikanie we wszystkie buty i legowiska w domu :angryy: Ciężko u niej wyczuć kiedy ta rujka przyjdzie i wydaje mi się, że poziom hormonów nigdy nie będzie dostatecznie niski do zabiegu:shake: Od ostatniej minęło zaledwie 1,5 tygodnia. Cholewka, ano to mamy dylemat Quote
haliza Posted April 20, 2011 Posted April 20, 2011 Agucha napisał(a):W przypadku psów jestem bardziej oblatana, ale u kotów...Może faktycznie u kotek to całkiem inaczej wygląda?:roll: O materdejo! Tego właśnie chcę uniknąć, bo mnie do szału doprowadza to jej zawodzenie 24/h... i sikanie we wszystkie buty i legowiska w domu :angryy: Ciężko u niej wyczuć kiedy ta rujka przyjdzie i wydaje mi się, że poziom hormonów nigdy nie będzie dostatecznie niski do zabiegu:shake: Od ostatniej minęło zaledwie 1,5 tygodnia. Cholewka, ano to mamy dylemat Jest taki preparat na przerwanie rui, ale to hormony - to co ci pisałam naprawdę się sprawdza :p kotka jest ospała i wyciszona i przetrwacie do terminu ;) jutro zapytam mojego veta ma specjalizację z położnictwa kiedy można ciachać Quote
megi82 Posted April 20, 2011 Posted April 20, 2011 czytam ,ze u ciebie duzo dzieje się...nie zazdorszę ponownej rujki Quote
Agucha Posted April 21, 2011 Author Posted April 21, 2011 Obdzwaniam od rana okolicznych wetów... w tym w Rudzie Śląskiej i Chełmie... Póki co 6 niezależnych wetów - wszyscy są jednomyślni :roll: - "nie ma przeciwwskazań do ciachania kotki w rujce. Trzeba tylko bardziej uważać, bo macica jest twardsza i powiększona. Hormony nie mają tu nic do rzeczy." Jest całkiem odwrotnie niż u psów, tym bardziej że Kava prawdopodobnie popadła w rujkę notoryczną... Quote
Agucha Posted April 22, 2011 Author Posted April 22, 2011 [quote name='docha']Radosnej Wielkanocy! Dziękujemy! :) :) :) My również życzymy wszystkim spokojnych, radosnych i pachnących mazurkiem Świąt Wielkiej Nocy! I oby wszystkie czyterołapy mogły cieszyć się tymi (i nie tylko tymi) świętami razem z nami :) :) :) Quote
Korespondentka Posted April 23, 2011 Posted April 23, 2011 Tobie, Twojej Rodzinie i Czworonożnym Przyjaciołom wszystkiego co najlepsze. Wesołych Świąt Quote
Agucha Posted April 24, 2011 Author Posted April 24, 2011 docha napisał(a):Radosnej Wielkanocy! ania90 napisał(a):Wesolej Wielkanocy:) haliza napisał(a):Pozdrawiamy Korespondentka napisał(a):Tobie, Twojej Rodzinie i Czworonożnym Przyjaciołom wszystkiego co najlepsze. Wesołych Świąt Jeszcze raz dziękujemy i życzymy: MOKREGO DYNGUSA! :diabloti: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.