ana666 Posted December 1, 2010 Posted December 1, 2010 Layla od wczoraj jest u mnie, to cudo a nie kot:loveu: najbardziej lubi siedziec na parapecie i obserwuje wszystko za oknem, w nocy tez tam spała. Z samego rana poszła zwiedzać cały dom. Jest bardzo grzeczna, lubi być miziana i noszona na rekach ale nie jest nachalna. Załatwia sie wzorowo w kuwecie. Ogólnie nie ma z nią jak narazie(tfu tuf zeby nie było)zadnych problemów. Kotka obfocona ze wszystkich stron, jutro wgram i wstawie fotki na dogo;) Quote
PaulinaT Posted December 1, 2010 Posted December 1, 2010 ana666 napisał(a):jutro wgram i wstawie fotki na dogo;) ale po co czekać do jutra... :roll: Quote
supergoga Posted December 2, 2010 Author Posted December 2, 2010 Layla jest kotem którego gdybym mogła to bym nie oddała. Wielka, delikatna, zero pazurów...Obejmowała mnie za szyję w samochodzie (bo jak ma taka dama jechać w transporterze) i delikatnie dotykała nosem nosa. Naprawdę jest wspaniała, i jak się okazało, już sterylizowana była. Czyli to czyjas kotka, ale ogłoszeń masa a nikt nie szuka. Tyle czasu. Ot - domy wychodzące na osiedlach... Oby szybko posuzkała domu. Piękna jest. Quote
supergoga Posted December 3, 2010 Author Posted December 3, 2010 Mam zdjęcia, nosz normalnie jak teraz nikt się nie zakocha, to nie wiem - sama ją zabiorę, wymienię na Lagunkę. Ot co! Quote
ana666 Posted December 3, 2010 Posted December 3, 2010 kocia dama jakich mało:loveu: tylko na wszyskich zdjęciach ma zamknięte oczy :evil_lol: Quote
Halo (Alfa i Zuzia) Posted December 3, 2010 Posted December 3, 2010 piękna kotka. Majka też jest łagodną damą. Takie dorodne kotki muszą być miłe i dystyngowane-nie wypada im inaczej. Quote
PaulinaT Posted December 4, 2010 Posted December 4, 2010 Jestem zakochana! :) i właśnie chciałam napisać - czy ona ma oczy?? :lol: Quote
supergoga Posted December 4, 2010 Author Posted December 4, 2010 Oj ma i to piękne. Ale prosimy o kciuki, kociczka chora. Ana napisze - wróciła od weta. Mam nadzieję, że to tylko zmiana miejsca, albo cosik zjadła. Bo wymiotowała dzisiaj w nocy i ma biegunkę. Oby to nic poważnego. Inaczej - ja już nie będe próbowała ratować żadnego kota. Nasz ukochany, ślepy, uratowany przez Age latem kociaczek - umiera. Quote
Isabel Posted December 4, 2010 Posted December 4, 2010 supergoga napisał(a): Nasz ukochany, ślepy, uratowany przez Age latem kociaczek - umiera. Co się dzieje??? :( Quote
supergoga Posted December 4, 2010 Author Posted December 4, 2010 Pirat nie żyje, odszedł dzis w nocy. Może encefalopatia, może inne uszkodzenie wątroby. Ale teraz ważna jest Layla, nasze łzy nic nie zmienią. Quote
PaulinaT Posted December 4, 2010 Posted December 4, 2010 Koty są tak straszliwie wrażliwe... często chorują, często nie udaje się im pomóc - ale zawsze trzeba zawalczyć! Gosiu, bardzo mi przykro z powodu Pirata ale patrz, żył dzięki wam pół roku i to ważne. Był szczęśliwym kochanym kotkiem o którym ktoś będzie zawsze pamiętać, a nie bezimiennym kotkiem bez oczu który zginął samotny. Layla, trzymaj się - imię zobowiązuje!!! Quote
ana666 Posted December 4, 2010 Posted December 4, 2010 Piraciku [*] :( Layla faktycznie chora,wymioty biegunka, ma tez podwyzszoną temp ciała, ale wet mówi ze lepiej tak niz jakby miała mic obniżoną. rano bylismy u weta, od tego czasu nie wymiotowała tylko raz sie zalatwila, sama woda...:shake: nie chce jesc,ale chodzi po domu, jak siadam kladzie na kolanach sie przytula takze zachowanie takie jak zwykle. Jutro na 15 jedziemy znow do weta. Quote
snuszak Posted December 4, 2010 Posted December 4, 2010 trzymam kciuki za szybki powrót koteczki do siebie Quote
ana666 Posted December 5, 2010 Posted December 5, 2010 wczoraj poznym wieczorem zjadła troche ryżu z mięskiem, potem sie załatwiała od tego czasu dwa razy, jest biegunka ale juz nie taka wodnista. Dziś Layla sie dobrze czuje, na 15 jedziemy jeszcze do weta, mam nadzieje ze bedzie coraz lepiej ;) Quote
supergoga Posted December 6, 2010 Author Posted December 6, 2010 Layla w cieżkim stanie. Niech mi ktoś to wytłumaczy - bo nie rozumiem dlaczego umierają moje kociaki. Co się dzieje. Mieszkała miesiąc w hotelu. Zero objawów czegokolwiek. Nie wiozłabym jej nigdzie gdybym miała jakieś podejrzenia. Może ją zabrać, ale gdzie. A może juz za późno. Layla jest cudem - łagodna, kochana, delikatna. Co zrobiłam złego - chciałam dla niej wszystkiego co najlepsze. Ja już nawet płakać nie umiem. Quote
ana666 Posted December 6, 2010 Posted December 6, 2010 to zdjęcia zrobione przed chwilą: [url]http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/24362f95da6cf5a3.html[/url] [URL]http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/327869499dfb1062.html[/URL] Layla całe dnie siedzi u mnie albo u mamy na kolanach i sie przytula oraz daje buziaki.. słaba jest bardzo, kupę robi coraz ładniejszą tylko w nocy wymiotowała i wczoraj cąły dzień :( dzis spala od samego rana, teraz troche wstała przyszła do mnie zebym pogłaskała, trochę sie ożywiła. To zdjęcie jeszcze tez z dzisiaj: [URL]http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/ac3fd2d1b6636688.html[/URL] tu wczoraj jak lezała z moją siostrą: [URL]http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/5647a868b6f48a30.html[/URL] i w kuchni na stole: [URL]http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/0f4fb707632b77b3.html[/URL] a tu obok na krzesle mój brat kroił warzywa na salatkę a Layla mu asystowała: [URL]http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/efb11f775f4b8266.html[/URL] przepraszam ze wklejam linki ale nie wiem jak wkleic zeby było zdjęcie od razu a nie che znów supergogi fatygować:oops: Quote
What May NN Posted December 6, 2010 Posted December 6, 2010 Layla trzymaj sie kocico piękna!! będzie dobrze - musi być!! Quote
supergoga Posted December 6, 2010 Author Posted December 6, 2010 Aneta, czy ona dziisja w dzień wymiotowała? I czy w ogóle coś zjadła? Czy ma gorączkę? Quote
ana666 Posted December 6, 2010 Posted December 6, 2010 ostatni raz wymiotowała nad ranem, nie jadła i nie pila niestety, wczoraj też nie... Miała mierzoną temperature dziś i jest w normie. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.