Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Laylę znalazła moja koleżanka na jednym z osiedli. Dokarmiając dziekie koty zauważyła biała chudą kicie - koteczka starała się dostać do jedzenia, jednak stali bywalcy bezceremonialnie ją odganiali. Nie miała szansy.
Jedzenia więcej nie było i koleżanka poszła do domu po dodatkową porcję, a białe cudo - ruszyło za nią. Dotarły do klatki schodowej i koteczka chciałą iść do domu - niestety mieszka tam rezydent marki jamnik - zupełnie kociożerny, a mieszkanie małe.

Koleżanka z córka wyniosły więc jedzenie kotce na schody, zjadła z żarłocznością dzika. Piła łapczywie wodę. Wycieńczona i brudna była bardzo.
I oczywiście "telefon do przyjaciela" - Gośka, ratunku.

I tego samego wieczora koteczka wylądowała w hotelu dla zwierząt.
Mozliwe, że wyszła przez okno z bloku, możliwe że w trakcie rujki - i nie mogła trafić. Tylko jakoś nikt jej nie szuka. Ogłoszenia wywieszone - cisza.

Czyli - my szukamy.
Kotka piękna, prawie biała, z rudym ogonem i rudymi znakami na łebku.
W sobotę jade do hotelu i zabiorę ją do wetki - dowiem się o wiek , odrobaczę, odpchlę i mam nadzieję, znajdziemy dla koteczki nowy dom.
Jest wyraźnie domowa, garnie się do ludzi, mruczy. Na zdjęciach z hoteliku widać, że aż zamyka oczy bo człowiek zbliżył się do jej klatki.

Może ktoś marzy o takim kotku?

Nazwałąm ją Layla





  • Replies 89
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Paulina, fakt że się na Twojej hipci wzorowałam jakoś.
Obyu mi nie zagineła tak jak twoja wędrowniczka.
Alfa - sprawdź, może wzorem Paulinowej Layli powędrowała, troche stopem i już...

Posted

supergoga napisał(a):
Obyu mi nie zagineła tak jak twoja wędrowniczka.

ja myślałam bardziej o tym, że po 16stu dniach znajdzie się rodzina która ja zgubiła... ;-)
tylko jakiś 50km dalej...

Posted

Layla juz po wizycie u wetki. Ma około 2 lat. Musiała błąkać się czas jakiś, bo jest bardzo brudna i wycudzona. I zapchlona rzecz jasna.
Odrobaczanie i odpchlanie od razu - i badanie ogólne. Wyglada na zdrową koteczke w rui. Dobrze że u nas, bo byłyby kociaki.
Ma apetyt, lubi ludzi, jest ciekawska i zywa.
Robiłam zdjęcia w gabinecie, bardzo trudne zadanie - Layla koniecznie chciała zobaczyć co mam.
Ale pozwalała na wszystkie zabiegi, nie drapała - ot - śliczna księżniczka wielkiej urody. Ogon w pasy, rudy i szeroki. Sierść jak aksamit, delikatne, boałe foterko, jak się wyczyści będzie rewelacja. I te parę rudawych plamek na łebku.
Cud miód koteczka.

Szukamy domu, hotel nie jest dobry dla niej.









Posted

Ana, DT dla Layli bardzo potrzebny. Hotel słono kosztuje a ona jest kochana. Dzisiaj zaczepiała nas wyciągając łapke (bez pazurków) zza krat.
W domu miałaby szansę na lepsze fotki.
W tym tygodniu sterylka, a póxniej byłaby gotowa.
Weźmiesz ją??????

Posted

Wezme ja oczywiście.
Żal jej w tej klatce bo widać jak bardzo jest doludna. a co w domu to w domu bedzie no i też te pieniądze, szkoda płacic do hoteliku jak u mnie tak samo może być ;)
Czyli ja czekam aż bedzie po sterylce i od razu może do mnie przyjechać :)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...