Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Cholera...

Nie chce zapeszac, ale wartoby zaczac kombinowac co 23 grudnia. Ja mam podobna sytuacje, tyle, ze Fuks jest piekny, elegancki i pachnacy, Mialam mu znalezc dom przed swietami, bylam pewna, ze w dwa-trzy miesiace znajde bez problemu dom tak pieknemu i fajnemu psu...dupa. Za tydzien DT odda mi psa i nie mam dla niego dobrej opcji na ten moment.

Mysle, ze tez bedziecie miec problem bo wyadoptowanie psa w ostatnim czasie graniczy z cudem. Nawet pieknego, rasowego, a co dopiero... no wiesz:oops:

  • Replies 533
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

pani Krysia powiedziała to z rozpędu....może nie jest tak źle, bo przez telefon trudno postawić diagnozę...ale tak czy inaczej będzie problem.....jesteś dobrze jej znana, bo zapowiedziałam,że za wizytę zapłacisz przelewem tak jak ostatnio i nie miała nic przeciwko..
KURCZE DZIEWCZYNY TO JEST IDEALNY PIES NA WIEŚ,ALBO DO DOMU Z OGRODEM< WYSTARCZY MU MICHA Z KARMĄ( tu akurat jest wybredny), MICHA Z WODĄ, CIEPŁA BUDA, I DOTYK RĘKI CO NIE BĘDZIE BIŁA, A GŁASKAŁA.. W DOMU NIE CZUJE SIĘ DOBRZE I UWAŻAM,ŻE NIE MA CO GO ZMUSZAĆ, BO JESTEM ZA TYM,ABY ZWIERZĘTA ,KTÓRE MOGĄ NIE MIESZKAŁY W DOMU, BO OGRANICZAMY JE. WIADOMO SĄ RASY,KTÓRE ZE WZGLĘDU NA NASZ KLIMAT MUSZĄ WIĘKSZĄ CZĘŚĆ DNIA M.IN. ZIMĄ PLASZCZYĆ DUPKĘ NA KANAPIE, COBY IM NIE ZAMARZŁA. ACZKOLWIEK PRZESTRZEŃ, SWOBODĘ, TO KOCHAJĄ NAJBARDZIEJ. NIE MA PROBLEMU TEŻ Z ZAMYKANIEM COSMA NA WIĘKSZEJ OGRANICZONEJ PRZESTRZENI, SZYBKO SIĘ UCZY,ŻE TO JEST CZASOWE I JAK JEST MOŻLIWOŚĆ TO SĄ WYPUSZCZANE, WIĘC SKOŃCZYŁY SIĘ PISKI. CIEKAWI MNIE TO,ŻE DUPKA OBESRANA BYŁA KARY, JAK GO PRZESTAWIAŁA NA PISE JEDZENIE I POTEM U MNIE NIC, DOPIERO TERAZ...MOŻE TO NIE OGON, A BIEGUNKA, MOŻE SIĘ CZEGOŚ NAŻARŁ NA PODWÓRKU RÓŻNE ,,PYSZNOŚCI" MOŻNA ZNALEŹĆ.....A GARAŻE, WIATY WSZYSTKO STOI PRZED NIMI OTWOREM.....MOŻE PANIKUJE.....
proszę podnoście małego...jutro mnie nie będzie większośc dnia.....ponad 140 wejśc na allegro i nic żadnego odezwu......

Posted

On jest taki fajny, gdybym miała dom z ogrodem to nie zastanawiałabym się ani chwili..... Taki delikatny olbrzym.....


[I]Dziewczyny, właśnie dzwoniła do mnie koleżanka, jej sąsiadka szuka pieska, młodego ale nie szczeniaczka, sporego, do domku z ogródkiem, z akcentem na ogródek, nowy dom, suczka beagle, jestem umówiona na wizytę u babki w poniedziałek, trzymajcie kciuki!!!!!!!!!!![/I]

Posted

[quote name='ania z poznania']
[I]Dziewczyny, właśnie dzwoniła do mnie koleżanka, jej sąsiadka szuka pieska, młodego ale nie szczeniaczka, sporego, do domku z ogródkiem, z akcentem na ogródek, nowy dom, suczka beagle, jestem umówiona na wizytę u babki w poniedziałek, trzymajcie kciuki!!!!!!!!!!![/I][/QUOTE]

Moooocno trzymam kciuki!!!!

Posted

[quote name='LidkaWejman']Wiesz, ja też nie zastanwiałabym się, gdyby Ammar był suczką,ale psiorek dorasta i zaczną się walki, bo już teraz są spory....[/QUOTE]
Lidka, ale jeżeli Cosma się ciachnie to nie będzie mu zależeć na szefowaniu, testosteron mu opadnie a Ammi nie będzie go traktować jak rywala.

Posted

U nas spory nie wywiązuje się z szefowania, ustalili sobie,że Ammar jest chef:) U nas chodzi o zazdrość o nas... Każdy chce zagarnąć czy mnie czy Łukasza tylko dla siebie....jakby mieli nas na 1 minutę dziennie i chcieli wydrzeć jak najwięcej czułości i mizianek. Na tym polega problem...że się zwalczają nawzajem......

Posted

podejrzewam,że z każdym innym zwierzakiem też. Ammar wpadł w trans i obsikuje wszystko zaznaczając swój teren, Łukasza jeszcze nie obsiusiał tak jak mnie,ale myślę,że to kwestia czasu:evil_lol:
Poprostu trudno jest się dzielić, będąc dzieckiem, ludzkiemu dziecku się to wytłumaczy psiemu niekoniecznie...
Łukasz lata do psiaków w moim zastępstwie- wieczorami to On je wypuszcza,więc odciąża mnie niesamowicie, poza tym psiaki po nocnych koncertach wstają dopiero koło 12:) I takie dwie mordki potem stoją pod bramą(bo Łukasz o 6 rano je zamyka na ich części) jak wracam z przedszkola i patrzą na mnie,i łepek w górę i w dół, tym samym ruchem:) a potem znikają w budzie i do 12 śladu psa nie ma, przychodzi listonosz,a moje psy obronne- śpią, ludzie wchodzą, samochody wjeżdżają- zero zainteresowania:)

Aha Cosmo jednak był bity przez tego faceta, bo moi rodzice zaobserwowali,że jak mój tata podnosi rękę do góry, czy to, żeby poprawić czapkę, czy to szuflą machając odśnieżając podwórko Cosmo przerażenie i odbiega, odskakuje w bok... więc wygląda na to,że bił go jakiś starszy facet...teraz już ok,ale na początku jakby bał się mojego ojca, nie podchodził do niego itd..., ale teraz już też łazi za nim:)

Posted

[quote name='LidkaWejman']
Aha Cosmo jednak był bity przez tego faceta, bo moi rodzice zaobserwowali,że jak mój tata podnosi rękę do góry, czy to, żeby poprawić czapkę, czy to szuflą machając odśnieżając podwórko Cosmo przerażenie i odbiega, odskakuje w bok... więc wygląda na to,że bił go jakiś starszy facet...teraz już ok,ale na początku jakby bał się mojego ojca, nie podchodził do niego itd..., ale teraz już też łazi za nim:)[/QUOTE]

Na bank :angryy::angryy:!!!

Posted

Na szczęście Cosmo nie wykazywał od początku takich odruchów przy kobietach, dzieciach no i przy mężczyznach tak do 50:),ale gdy wyciągaliśmy rękę,żeby go pogłaskać troszkę się kulił, tylko do Mikołaja podszedł od razu nawiązując z nim nić porozumienia(Mikołaj dwa dni był obrażony,że nie trzymamy Cosma w domu:))
Teraz Cosmo nauczył się od Ammara,że na przywitanie to trzeba na człowiek skoczyć, bo inaczej nie ma zabawy:)

Jest bardzo wdzięcznym psem okazuje miłość całym sobą, cieszy go już sama obecność człowieka, może z czasem przekona się,że można sobie leżeć w domu przy człowieku i jest fajnie, tym bardziej,że żegna się ze mną będąc coraz bliżej drzwi:) Na wiosnę przyszły właściciel mógłby mu powoli wpuszczać do domu, szczególnie,że w domu jest psem idealnym, spał na korytarzu, wisiały tam płaszcze długie, krótkie kurtki , siatka z materiału, stały buty i szmaciane, skórzane, laczki- gdy7bym zostawiła z tym Ammara na noc rano bym zastała wszystko łącznie z podkładką pod miskę zeżarte- a Cosmo super pies-nic, położył się i wtulił w czarne czeluście długiego płaszcza mojego męża i zasnął, potem spał na środku korytarza rozłożony- nie na kocyku, więc kocyk-że to jego miejsce też trzeba nauczyć. No i noga mi na tyle wydobrzała,że myślę,że po weekendzie będziemy uczyć Cosma co to smycz i jak się na smyczy chodzi- podstawy ma od KaRy, my od razu na głęboką wodę- tzn, będziemy chodzić przed naszym domem,ale już na chodniku:)
JEst bardzo inteligentną bestią. szybko się uczy, więc nie będzie problemu.

Trzymamy kciuki za poniedziałek, to naprawdę byłoby cudowne:)
No i jeszcze jedno, my tu psy na best choice, a mój tata cichaczem-dziś go przyłapałam, a to kawałeczek wędlinki, kiełbaski wczesnym rankiem dla piesi, a to jak rosołek został z obiadku...a te moje psy wciągają jak małpa kit te,,przysmaki", a potem ja się dziwię,że się coraz okrąglejsze robią...jak są podwójnie karmione to nie dziwota..a mój ojciec niereformowalny....

Posted

Jak wszyscy Andzike, jak wszyscy....Cosmo niczego nieświadomy śpi w budzie wtulony w Ammara, śni pewnie o nowym domku, choć czuje się tu pewnie, jak wstają i wychodzą z budy to Ammar zaspany, ale Cosmowi pychol sam się śmieje...
Uśmiech psa wyciągniętego z takiego miejsca, któremu tak naprawdę nie wiadomo co robiono....oprócz obicęcia ogona i bicia....- bezcenne...

Posted

DOBRE WIEŚCI PRZYNOSZĘ!!!!!!:)))))))))))

Koleś ma biegunkę, nic poza tym....dlatego taki obesraniec. To nie jest wina ogona, więc ciachać nie trzeba, pani doktor powiedziała,że ma trochę rozdęte jelita i trzeba by go przeleczyć....i najprawdopodobniej zmienić karmę...Best Choice widocznie mu nie służy...Jeszcze skonsultuje przypadek Cosma z Warteckim i przedzwoni do nas z zaleceniami. Ammar musiał ją obwąchać wiadomo gdzie i jak- ma do niej słabość, Cosmo nie przepada za panią doktor( w końcu mu palec w dupcie włożyła to trudno się dziwić,wytrzeszczu biedny dostał). No i dali popis przy pani doktor...prawie się pożarli....W końcu pani doktor badała małego w małym kojcu:)bo się nie dało inaczej. Ammar miał być w kojcu,ale wejść tam nie chciał:), za to Cosmo chętnie. Cosmo jest bardziej usłuchany od Ammara...

Posted

[quote name='ania z poznania']Ufffffff!!!!! Już się bałam, taki zabieg to bardzo poważna sprawa.
Lidka, a co z tym ogonkiem w ogóle jest, powiedziała coś, jest złamany?[/QUOTE]

No właśnie też jestem ciekawa jej opinii o ogonku!

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...