LidkaWejman Posted December 10, 2010 Posted December 10, 2010 stwierdziła,że z ogonem jest ok, bo nawet specjalnie się nie krzywił ja mu machała tym ogonem, stwierdziła,że On być może się z takim urodził...choć z tego co mówił mój mąż( nierówności wbijające mu się w rękę jak wnosił Cosmo do domu) to ogon był ciachnięty..A bolesność ,,tyłu" mogła się wziąć z tego- to już moja dywagacja,że dostał kopa od swojego ,,ex właściciela", a same wiecie jak bolesne jest odbicie kości ogonowej...bo teraz jest już ok.... Cudaki teraz czekają na wypuszczenie, bo dziś jakoś tak wyszło,że ich jeszcze wredni ludzie nie wypuszczali, jak o 8 zamknęli bramę, to cały dzień przesiedziały na swoim wybiegu( który mały nie jest)- zresztą trochę ze swojej winy, bo co patrzyłam przez okno to spały w budzie, to co je będę budzić:) Podejrzewam,że Cosmo odsypia traumę grzebania w pupie:) Quote
KaRa_ Posted December 11, 2010 Posted December 11, 2010 Już coraz bliżej poniedziałku :) mam nadzieje,że paniom psiak się spodoba i się w nim zakochają :) Quote
LidkaWejman Posted December 11, 2010 Posted December 11, 2010 Kurcze,szkoda, że na żywo go nie zobaczą..Cudny ma charakterek. W porównaniu z Ammarem, który jak był w wieku Cosma to nam z trawnika darń wyrywał i znosił na schody. Potrafił zeżreć wszystko co się dało, misja zlokalizować i przemielić tak,żeby pani nie poznała czym to kiedyś było :) Cudak do tego śmieszny jest,jak dzisiaj biegały pomiędzy Łukaszem,a moim ojcem, tylko uszy powiewały obojgu:) Biegunka jakby mniejsza...Zobaczymy jak będzie dalej... Quote
LidkaWejman Posted December 11, 2010 Posted December 11, 2010 podnoszę i z nadzieją czekam na poniedziałek... Quote
LidkaWejman Posted December 12, 2010 Posted December 12, 2010 W weekend przewinęły się tabuny ludzi u nas...i każdy zachwycony Cosmem( ale nikt nie ma warunków tzn. kawałka ogrodu, który jest dla Cosma niezbędny do życia). Cudny Cosmo modelowo skacze na nas, żadnych oporów przed obcymi nie ma również:), jednym słowem podmienili mi psa czy jak? SOCJALIZACJA EKSPRESOWA:) Quote
LidkaWejman Posted December 13, 2010 Posted December 13, 2010 DZIŚ O 16.00 ANIA JEDZIE NA WIZYTĘ PRZEDADOPCYJNĄ! TRZYMAMY KCIUKI:multi: ODDAJE PSA ZAGŁASKANEGO, NIE POTRAFI KOMEND, NIE CHODZI NA SMYCZY...ALE NIE BOI SIĘ LUDZI,JEST EADOSNY I SZCZĘŚLIWY...NA NAUKĘ PRZYJDZIE CZAS... Quote
Andzike Posted December 13, 2010 Posted December 13, 2010 Mocno trzymam kciuki, mam nadzieję, że to TEN dom dla Cosmo!!! Quote
ania z poznania Posted December 13, 2010 Author Posted December 13, 2010 No, już po wizycie.... Niestety, szukamy dalej.... Ludzie bardzo fajni, małżeństwo lekko po 30-tce, bez dzieci, ale... dom jest nowo wybudowany, niedawno się wprowadzili i jeszcze nie mają ogrodzenia! Myśleli, że Cosmo do wiosny będzie w domu, a na wiosnę stopniowo będą go do ogrodu przyzwyczajać. Quote
LidkaWejman Posted December 13, 2010 Posted December 13, 2010 No i prysły zmysły,ale Cosmo-super pies poczeka u mnie tyle ile będzie trzeba na właściwy dom:) Quote
conceited Posted December 14, 2010 Posted December 14, 2010 ania z poznania napisał(a):No, już po wizycie.... Niestety, szukamy dalej.... Ludzie bardzo fajni, małżeństwo lekko po 30-tce, bez dzieci, ale... dom jest nowo wybudowany, niedawno się wprowadzili i jeszcze nie mają ogrodzenia! Myśleli, że Cosmo do wiosny będzie w domu, a na wiosnę stopniowo będą go do ogrodu przyzwyczajać. a nie mogliby go szybko postawic ? :razz: Quote
Andzike Posted December 14, 2010 Posted December 14, 2010 Ania,ale z domu, rozumiem nie rezygnujecie ? ;) Bo skoro chcą psa do domu i to dużego, to szkoda odpuścić taką szansę dla innej bidy ;) Quote
ania z poznania Posted December 14, 2010 Author Posted December 14, 2010 Andzike napisał(a):Ania,ale z domu, rozumiem nie rezygnujecie ? ;) Bo skoro chcą psa do domu i to dużego, to szkoda odpuścić taką szansę dla innej bidy ;) Nie, nie rezygnujemy! Dom jest naprawdę fajny, sunia beagle, grubiutka, słodka. No jedyny minus to brak ogrodzenia. Quote
LidkaWejman Posted December 15, 2010 Posted December 15, 2010 Napisałam dłuuuugi post i mnie wywaliło:( Cosmo żyje, ma się dobrze i świruje- znaczy szczęśliwy jest:evil_lol: Wczoraj mój tata kupił im kości do gryzienia i Cosmo jak rasowy pirenej leżąc w śniegu męczył kość:lol: nadal szukamy domu, może jakieś plakaty? chodzimy do szkół, przedszkoli, pracy, może tam na korkowej tablicy przypiąć info o maludzie?? No i na koniec, bo nie wszyscy wiedzą- maluch ma dt u mnie do czasu znalezienia ds.Uważam,że przenoszenie psa z miejsca na miejsce sprawia,że pies się wycofuje i głupieje..... Moi znajomi nie przywożą mi psa na święta, więc miejscówka jest wolna i Cosmo zostaje....( zresztą już kombinowałam,żeby psa znajomych gdzieś umieścić, byle Cosmo został tu, żeby go nie stresować) COSMO STAŁ się zupełnie innym psem- jest otwarty, przyjacielski, łasi się do wszystkich jak leci, im więcej osób tym lepiej,każdego przechodzącego obok płotu odprowadza biegnąc wzdłuż ogrodzenia i szczekając. Ammar natomiast siedzi i patrzy i szczeka( biega sporadycznie, przecież od roboty ma młodego). Zauważyłam też,że Ammar już tak mocno do nas nie lgnie....Pierwsze pięc minut szał obojga, atak na nas,a potem przystopowuje i daje małemu się nacieszyć... Quote
conceited Posted December 15, 2010 Posted December 15, 2010 Super. bardzoo sie ciesze, ze Cosmo moze zostac dluzej :) Pomijajac fakt, ze pewnie by sie znow zestresowal, to nie wiem skad teraz wziac wolny dom tymczasowy. Fajnie. Quote
ania z poznania Posted December 15, 2010 Author Posted December 15, 2010 Słuchajcie, u Lidki Cosmo ma idealnie, cała rodzina kocha psy, ma Ammara, śpi w wieeeeelkiej budzie, ma kontakt z ludźmi, takiego dt nie znalazłabym mu nigdzie indziej. Quote
LidkaWejman Posted December 15, 2010 Posted December 15, 2010 Dzięki Aniu za miłe słowa:) Tacy idealni nie jesteśmy, Cosmo nie zna komend, nie uczyliśmy go chodzić na smyczy...Na razie to mizianki i głaskanki... Miłości i akceptacji - tego w pierwszej kolejności mu trzeba było, więc dajemy:) Co do spania w wielkiej budzie- to śpi z Ammarem,(mimo,że miał swoją) ale jak dzisiaj do nich do budy wlazłam:evil_lol:, jak tam leżały(zakradłam się, a psy obronne spały:), to powiem Wam,że zmieściłam się i gdyby nas dobrze upchnąć, to mój syn też zmieściłby się jeszcze:) Cosmo boi się obroży, dziś założyłam mu obroże- efekt- Cosmo chodzi tak samo jak to robił gdy przyszedł czyli nóżki zgięte łepek na wysokości ciała....Niewiem czy bał się,że go ktoś znowu gdzieś wywiezie czy co...ale po 15 minutach tulenia Cosma, gdy Ammar na nas oboje właził, zdjęłam mu ją....jak już zdjęłam ze swoich pleców Ammara, który obgryzał za zapałem moje włosy wystające spod czapki( uwielbia moje włosy...zjadać) Cholera, może go tam na sznurku gdzieś ciągali,albo już sama niewiem w każdym bądź razie widziałam autentyczne przerażenie..... KARA wiem,że chodziłaś z nim na smyczy po podwórku jak było u Ciebie z obrożą??? P.S.Małpiszon dziś przy zostawionych(specjalnie) otwartych drzwiach kukał do domku:) Ammar wlazł i uwalił się na werandzie, więc to chyba Cosma ośmieliło:) Nawet dwiema przednimi łapkami wlazł na werandę:) Niby nic,a jednak próg przekroczył, jeszcze z niego kanapowca zrobimy:) Quote
LidkaWejman Posted December 15, 2010 Posted December 15, 2010 ania z poznania napisał(a):Nie, nie rezygnujemy! Dom jest naprawdę fajny, sunia beagle, grubiutka, słodka. No jedyny minus to brak ogrodzenia. Jak Oni to robią,że trzymają beagle'a nie mając ogrodzenia? Przecież te psów jak powietrza potrzebują wybiegania....ALe może suni wystarczą dłuuugie spacery... Quote
KaRa_ Posted December 15, 2010 Posted December 15, 2010 U mnie prawie cały czas nosił obroże na karku- sporadycznie mu ściągałam . Quote
ania z poznania Posted December 15, 2010 Author Posted December 15, 2010 LidkaWejman napisał(a):Jak Oni to robią,że trzymają beagle'a nie mając ogrodzenia? Przecież te psów jak powietrza potrzebują wybiegania....ALe może suni wystarczą dłuuugie spacery... Wystarczają.... Jak było ciepło to ona biegała z nią godzinę rano, a on wieczorem. Quote
LidkaWejman Posted December 16, 2010 Posted December 16, 2010 No to kondycje mają niezłą:) My się ograniczamy do zabaw podwórkowych:)I rasę wybraliśmy(Ammara) pod kątem psów nie potrzebujących wybiegania( u mastifów to raczej niewskazane-bieganie przy rowerze czy też przy nas) i długich spacerów, a że Ammar leniwiec jest to jak teraz zasypało nas, to się spacerów specjalnie nie domaga, a Cosmo najpierw moja noga a teraz...wiadomo...ta obroża... Mimo mrózów spędzamy dużo czasu na dworze z psami, i Ammar jak to On gdzieś obok poleguje,a Cosmo za nami jak cień, czy odśnieżamy czy cokolwiek innego mamy maludę wiszącego na nas:) Dziś jak mój mąż wyjeżdżał spod wiaty autem( wczoraj mu drzwi zamarzły, więc wreszcie pod dachem parkuje), to Ammar jak zwykle właził pod koła, a Cosmo się bał.. On się po prostu boi,że zostanie wywieziony! Dlatego ta obroża- lęk, auto- lęk.. Oj chyba będzie mu parę wycieczek samochodowych zrobić,żeby wiedział,że wraca... Mój Nordziu też tak miał....mimo tego,że od szczeniaka był u nas to w aucie piszczał, szczekał,wył i trzęsąc się jak galareta siedział mi na kolanach(wilczur) i tak jechaliśmy do weta. Potem trzeba było go z auta wynosić... KaRa jestem w szoku,że u Ciebie miał cały czas obrożę i było ok...a u nas tak się boi... Cholera może ja coś źle robię? Chciałam mu zostawić na stałe obrożę, ale boję się,żeby Ammar nie ciągał go za nią nawet w zabawie, może mu krzywdę zrobić... Quote
LidkaWejman Posted December 16, 2010 Posted December 16, 2010 podnoooszę! Startuj Chłopaku, niech Cię znajdzie nowy domek:) Quote
LidkaWejman Posted December 18, 2010 Posted December 18, 2010 Cosmo skacz na górę Chłopaku, niech widzą jaki Ty cudowny SP jesteś:) P.S. SP to SUPER PIES:) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.