Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Nieee... psiaki sa słodkie. Tola najsłodsza of kors.

Betbeciku! Ta kocia szajba jest dokładnie taka, jak ją odmalowałaś! Super!
Wczoraj TZ-et przytargał ją pod pachą i wręczył mi cęgi do pazurów ze słowami: Tnij, bo mam już rany :evil_lol: Bardzo niegrzeczna jest. Psotna i dokuczliwa, ale nasz rodzona przeciez.

Kasiu, mam kontakt z Dodzią. W poniedziałek byliśmy z nią na szczepieniu przeciw wściekliźnie, dostała książęczkę zdrowia. W przyszły m tygodniu jedziemy na wirusówki.
To bardzo ładna sunia, zrobiła się teraz taka puchata, lśniąca, ogon ma jak puszysty precelek.
Zawojowała swoich ludzi, kochają ją i pozwalają na wszystko, ale ona jest poszłuszna. Trochę niejadek. Do weta jechał z nami Jarek, leżała w samochodzie wtulona w niego, taka już zadomowiona. Ale nam buziaki też rozdawała.

Dzisiaj o 18.15 operacja Pyni, trzymajcie kciuki! Pynia bedzie miała też usuwany węzeł chłonny w pachwinie, bo świństwo się rozlazło, ech.

Posted

Gadałam z Akuszką. Zabieg wczoraj się nie odbył, bo się pani wet pochorowała. Przełożony jest na jutro w okolicach 15-tej, tak więc nie puszczajcie kciuków!!!
Macie buziaka wszyscy od Akuchy i spółki :)

Posted

[quote name='gameta']Gadałam z Akuszką. Zabieg wczoraj się nie odbył, bo się pani wet pochorowała. Przełożony jest na jutro w okolicach 15-tej, tak więc nie puszczajcie kciuków!!!
Macie buziaka wszyscy od Akuchy i spółki :)

O ja cie ... a ja o mało nie padłam na zawał jak teraz wchodziłam ... :mdleje:

Dobra - trzymamy jutro :kciuki:

Posted

Tak, jesteśmy po zabiegu!!!

Właśnie wróciliśmy do domu. Dziękujemy wszystkim za kciuki, przydały się :multi:

Pynia wybudziła się szybko, bez żadnych problemów. Operacja przebiegła bez powikłań. Nie trzeba było usuwać węzła chłonnego. Pyni usunięto przy okazji dwa ropiejące zęby, resztę slicznie wyczyszczono.
Pani doktor Kasia i zootechnik Agnieszka, to super kobiety, super!
W roli terapeutki Pyni wystąpiła też forumowa pitbullka Misia (Perra z Przyborówka) :lol: Tykała ją cieplutkim noskiem i budziła. Jaka to słodka sunia jest, no szok.

To tyle na gorąco. W tej chwili Pynia łazi i wraca do przytomności. Jesteśmy u rodziców, przed nami noc, mam nadzieje, że spokojna. Pynia w kaftaniku i kloszu, bo mocno interesuje ją, co jej tam zrobili.

Buziaki dla wszystkich wątkowych cioć :buzi: Gameta x 2 - z Ignasiem liczę!

Acha, do domu wróciliśmy zasobniejsi o kolejnego miauczącego czterołapka. Ale... no same zobaczycie, czy można się było oprzec.

Czy my już zwariowaliśmy?!

Posted

dajcie znać,jak Pynia jutro ,no i co to za kot?

PS a mojego czekoladowego Pawełka,co sie wybrawia na niebiesko,to nie chciałas i musiałam go wynarodowić :(

tak,jak Gromita,dzisiaj ;(

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...