Soema Posted November 4, 2010 Posted November 4, 2010 Do przytuliska w Sandomierzu trafiło w sobotę psie dziecko.. Przyniosła je zapłakana kobieta, znalazła ją w centrum miasta. Jak ją zobaczyłam... się zakochałam. No i rozpłakałam.. drugi raz w przytulisku,:-( Malutka miała połamane tylne łapki, nie mogła chodzić.. a jej oczka.. błyszczały i były pełne energii i radości. Ogonek nieśmiało machał. w drodze do lecznicy W Sandomierzu nikt nie dysponuje RTG, więc zadzwoniłam do lecznicy w Stalowej. Od soboty do wczoraj malutka, razem z drugim, dużym psem po wypadku byli tam w lecznicy. We wtorek oboje byli operowani. Opis zmian: Wykonano zdjęcie celowane miednicy w projekcji strzałkowej w ułożeniu grzebietowo-brzusznym.Stwierdzono złamanie trzonu lewej kości udowej w 2/3 dalszych trzonu z przemieszczeniem oraz skróceniem osi kończyny. Złamanie szyjki kości udowej prawej przezkrętarzowe. Molly ma zoperowane obie łapki, w jednej ma gwoździe. Uraz jest sprzed 2 tygodni, czyli ktoś ją porzucił w takim stanie..:-(:shake: Zaczął się proces chrząstnienia. Obecnie Molly przebywa u mnie na BDT, nie mam póki co żadnego doświadczenia w opiece nad takim psiakiem, dlatego wszelkie rady i nie tylko mile widziane. Koszt operacji wyniósł prawie 900zł. (rachunek zeskanuje później) drugiego psiaka operacja kosztowała ponad 700zł. Stowarzyszenie na prowadzenie przytuliska od miasta dostaje 15tys. zł rocznie. Bez znaczenia ile mamy psów.. A po powodzi tych psów jest dwa razy więcej. Samo leczenie kosztowało nas w tym roku prawie 6tys. zł, a jeszcze są sterylki etc. Dlatego bardzo, bardzo proszę o pomoc. Żebyśmy nadal mogli pomagać tym psiakom.. Jeśli ktoś chciałby wesprzeć Molly, pieniądze można przelewać na konto: Sandomierskie Stowarzyszenie Przyjaciół Zwierząt KRS 0000236688 ul. Rynek 3 27-600 Sandomierz BANK SPÓŁDZIELCZY W SANDOMIERZU 28 9429 0004 2001 0014 6001 0001 z dopiskiem "nick - leczenie Molly" Bardzo dziękuję !! :Rose: :Rose: Weszce - za dry bed dla Molly Katji - za podkłady higieniczne! Emilii2280 - za wpłatę 100zł Doszły wpłaty na Molly: - 50zł - Stanisław M. Chełmek - 50zł - Jostel5 - 30zł - Marzenkap - 50zł - Viola005 - 153zł - bazarek Diana79 - 51zł - bazarek Diana79 Quote
Soema Posted November 4, 2010 Author Posted November 4, 2010 Zdjęcia z soboty z przytuliska, cudo kochane się zasłaniało łapkami Molly jest zabiedzona, ma łupież, brzydką sierść. Ale na dobrej karmie, witaminach i lekach szybko dojdzie do siebie. Wierzę, też że będzie w sprawnym psiakiem. Quote
Soema Posted November 4, 2010 Author Posted November 4, 2010 To już zdjęcia z dzisiaj, u mnie - Maleńka przez 4tygodnie nie może wychodzić z klatki do minimum ograniczony ruch.:shake: na drugiej łapce jest mniejsze cięcie. Fotki wstawię później. Quote
malawaszka Posted November 4, 2010 Posted November 4, 2010 mój boże :( Soema Aniele :Rose: cudownie, że zaopiekowałaś się okruszkiem! Quote
gameta Posted November 4, 2010 Posted November 4, 2010 A nie powinna ona leżeć plackiem całkowicie przez jakiś czas? Przy którymś beniu po operacji tak było, że miał plackiem :-/ Właśnie coś z główką kości miał robione... Fajnie, że jest u Ciebie na DT - ma szczęście :) Quote
ageralion Posted November 4, 2010 Posted November 4, 2010 Takie malenstwo a juz operowane :( Jak dobrze, ze trafila na Was... Quote
Soema Posted November 4, 2010 Author Posted November 4, 2010 malawaszka napisał(a):mój boże :( Soema Aniele :Rose: cudownie, że zaopiekowałaś się okruszkiem! W przytulisku za zimno dla takiego szkraba..:shake: ale mile widziane rady w opiece nad Małą. Załatwiać się musi "pod siebie" teoretycznie.. mam podkłady, zapas ręczników, etc. Quote
Agnezia Posted November 4, 2010 Posted November 4, 2010 Biedactwo :( Piękne, ujmujące oczy. Trzymaj się malutka. Soema dasz radę. Quote
ageralion Posted November 4, 2010 Posted November 4, 2010 Zrobie wieczoram malej banerek chyba, ze ktos mnie ubiegnie ;) Quote
Soema Posted November 4, 2010 Author Posted November 4, 2010 [quote name='gameta']A nie powinna ona leżeć plackiem całkowicie przez jakiś czas? Przy którymś beniu po operacji tak było, że miał plackiem :-/ Właśnie coś z główką kości miał robione... Fajnie, że jest u Ciebie na DT - ma szczęście :)[/QUOTE] Bezruch na 4tygodnie minimum... teraz ok. ale jak ona się poczuje lepiej, to nie wiem co będzie. ;) Quote
Kenny Posted November 4, 2010 Posted November 4, 2010 zapisuję sobie. biedna maleńka :( 4 tyg w klatce będzie musiała siedzieć :( Quote
gameta Posted November 4, 2010 Posted November 4, 2010 Soema ty w Krk teraz czy w Sando ? Bo jak w Krk, to mogę Ci kupić paczkę podkładów i sobie w którejś aptece byś odebrała, a jak w sando to lipa, bo z przesyłką się nie opłaca :shake: Quote
gusia0106 Posted November 4, 2010 Posted November 4, 2010 Zuch Dziewczynka ! ( to o Tobie Soema w sensie ;) ) Czego najbardziej Wam teraz potrzeba? Quote
wojtuś Posted November 4, 2010 Posted November 4, 2010 Soema :loveu::loveu::loveu: jakie cudo ta Malutka, Nie wiem nawet co napisać, Zuch to chyba za mało;) "Kochany Małolat" - moje ulubione - to chyba też nie, abyś nie poczuła sie tak jakoś....;);) Ale,,, wielki szacun dla Ciebie i Buziaki - to chyba mogą być:) Będę trzymał kciuki za Malutką, za jej wyzdrowienie. Quote
weszka Posted November 4, 2010 Posted November 4, 2010 Jaka biedulinka :( Te oczęta... Ale trafiła na ludzkiego anioła całe szczęście :loveu: Nie mam doświadczenia z połamańcem psim ale tak sobie myślę, że jak u ludzi trzeba będzie pilnować żeby malutka nie dostała odleżyn od tego leżenia. A czy powinna dostawać jakieś preparaty wapniowe czy coś w tym stylu? Soema jaki masz rozmiar klatki? Podeślę ci dry bed będzie kruszce wygodnie, a i czystość łatwiej utrzymać. Quote
Ewa i flatki Posted November 4, 2010 Posted November 4, 2010 Jestem i postaram się wpłacić coś, jak pensję dostanę. Soema - kocham Cię :) Quote
emilia2280 Posted November 4, 2010 Posted November 4, 2010 [quote name='Ewa i flatki']Jestem i postaram się wpłacić coś, jak pensję dostanę. Soema - kocham Cię :)[/QUOTE] To tak publicznie wyznanie milosci drugiej kobiecie? ;pppp Quote
wojtuś Posted November 4, 2010 Posted November 4, 2010 [quote name='emilia2280']To tak publicznie wyznanie milosci drugiej kobiecie? ;pppp[/QUOTE] Tak tak i .... tak trzeba ;););) ja do tej pory jestem pod wrażeniem po...... poznaniu Soemy:)... ale to oczywiście było przy wożeniu Psiaków :):):) Quote
Bushido Posted November 4, 2010 Posted November 4, 2010 Tak, uznanie się należy w 100 % :) Nie wiem co my byśmy bez Ciebie zrobili ;) Opiekuj się tym cudem :loveu: Quote
zerduszko Posted November 4, 2010 Posted November 4, 2010 Nic nie poradzę, tfu tfu nie opiekowałam się nigdy taką biedą. Malutka śliczna :) Quote
gerta Posted November 4, 2010 Posted November 4, 2010 Ja miałam na tymczasie Tonica - też był operowany mniej więcej 10 dni po wypadku, też miał złamaną kość udową i koniec końców skręcona została drutem. Miał przez 2 tygodnie siedzieć w klatce, ale on nie umiał załatwić się w domu. Więc 3x dziennie nosiliśmy go na dwór, gdzie szybciutko robił co trzeba na trawce. Przez te 2 tygodnie nie próbował chodzić :crazyeye:. Po zdjęciu szwów zaczął bawić się z moimi psami (wcześniej one go tylko ogrzewały sobą, kładąc się obok niego na posłanku lub obok klatki. Ale te pierwsze zabawy były takie na leżąco, więcej lizanka niż chodzenia. To było półtora roku temu - dziś Tonic mieszka daleko ode mnie, ale ma kochającą rodzinę. Po operacji nie ma śladu - sierść odrosła, pies gania i nawet nie utyka. Soema, będzie dobrze, zobaczysz :loveu: Quote
Agnezia Posted November 4, 2010 Posted November 4, 2010 ooooo jak dawno Cię nie było. Tęskniliśmy :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.