Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • 2 weeks later...
  • Replies 135
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Aaaa, no właśnie. Teraz się wczytałam.
Tajger trafił do mojej koleżanki.
Wiedziałam, że ma mieć jakiegoś Tajgera, ale mówiła mi o innym pochodzeniu psa, więc nie skojarzyłam....

Posted

a, tak, to samo podwórko. pytałysmy ją z renatą o tereskę, ale nie skojarzyła. pewnie bardziej z widoku. gadałam z nią jakis dzień po adopcji, ciekawa jestem, jka teraz, jak taiger zniósł sylwka. jak ich spotkasz na podwórku, to wypytaj.

  • 3 years later...
Posted

13 CZERWCA 2014: dziś w nocy sms od Brzózki - PANI TIGERA MIAŁA WYLEW!

Została znaleziona nieprzytomna na chodniku, była wtedy z Tigerem i on został odłowiony i odwieziony do schronu.
Szczęście w nieszczęściu, że Aga, pani Tigera, ma takich znajomych, co to do schronu pojechali i Tigera niemal siłą wydarli. Pies jest u nich.

Brzózka jest w kontakcie ze znajomymi Agi, w weekend dowie się więcej, bo jedzie do szpitala.

TYMCZASEM PILNIE POTRZEBNE WSPARCIE: KARMA, ANTYKLESZCZ I TABLETKI NA ODROBACZENIE PO SCHRONIE, NA WSZELKI.

BARDZO PROSIMY O POMOC!

Posted

Jestem porażona wiadomością, Agnieszka jest moją sąsiadką, nic nie wiedziałam o tym.
Jakieś dwa tygodnie temu, może ciut więcej spotkałyśmy się w parku, posiedziałyśmy na trawce, pogadałyśmy.
Jestem w szoku, ogromnym.
Kto zna Agnieszkę, tą sytuację bardzo proszę o kontakt ze mną, SBD ma mój numer.

Posted

1 czerwca wieczorem Agnieszka wracała z Tigerem do domu. Nie znam szczegółów ale najprawdopodobniej w okolicach jakiegoś przystanku (bądź czekając na autobus/tramwaj) u Agi doszło do pęknięcia tętniaka/wylewu (lewa skroń). Na szczęście znalazła się jakaś osoba, która wezwała pogotowie. Aga miała operację, po której czuła się całkiem dobrze. Odwiedzające osoby mówiły, że nawet sama sobie nogi obmyła. Niestety ok 3 dni po operacji nastąpił gwałtowny skurcz naczyń, po którym Agnieszka ma paraliżowaną prawą nogę (od pośladka do palców) i połowę prawego przedramienia (od palców do połowy przedramienia). Było źle ale Aga ma wolę życia. Na ten moment Aga wielu rzeczy nie pamięta. Mówi monosylabami aczkolwiek myśli coraz jaśniej. Ma trudności z połączeniem twarzy z imieniem. Zasób słów powiększa się z każdym dniem. Niestety ze względu na skurcz naczyń Aga ma stale podtrzymywane wyższe cisnienie, jest na lekach, m.in. insulina, ponieważ cukier jej trochę szaleje. Dziś albo jutro lekarze mają zacząć odłączać ją od leków. To będą krytyczne chwile, ponieważ nie wiemy jak organizm na to zareaguje. Szykuje się długa rehabilitacja. Ti jest mocnym psem, więc Aga będzie potrzebowała pomocy. Może ktoś zna jakiegoś behawiorystę/trenera, który podjąłby się pomocy charytatywnie albo za symboliczną opłatą ? Na ten moment są plany zbiórki pieniędzy na rehabilitację Agnieszki i trudno będzie opłacać jeszcze trenera dla psa..... To na tyle ...

Posted

najwazniejsze, to żeby jak najwięcej sprawności odzyskała na wyjściu. im więcej odzyska teraz, tym mniejsza/krótsza rehabilitacja będzie potrzebna. ale z tętniakami tak jest, że do pewnego momentu nic nie wiadomo i kluczowe będzie, jka piszesz, odstawienie leków. oczywiście parę możliwości medycyna ma i miejmy nadzieję, ze wiek Agi jest tutaj dobrym znakiem, jest młoda silna, da radę (pomijając, ze straszne jest w takim wieku tak zachorować, ale jest silniejsza niż 60letnia mama mojej przyjaciółki, ktorą spotkało to samo - tzn też tętniak).

nad zbiórką na behawioryste będziemy pracowac jak najbardziej, to będzie mega potrzebne, pamiętam jak dziś, jak gadałam adze na spacerze, że musi ćwiczyc z ti posłuszeństwo zwłaszcza w zakresie chodzenia przy nodze - ona frunęła na końcu smyczy, to energiczny i zbyt nakręcony pies, żeby zdrowa osoba miała spokojne spacery, więc teraz tym bardziej.

na spokojnie tzreba bedzie sie rozejrzec za kimś sensownym w odpowiednim czasie, bo zbiórka musi miec dobry timing, czyli właściciel już w stabilnej, znanej sytuacji, to wtedy lepiej zagra. teraz ja czekam, jak Agi zdrowie i to nasz priorytet.

Brzózka, Awit prosi o kontakt w poście, skontaktuj się z nią co do szpitala i mozliwości odwiedzin, to sąsiadki.

Posted

Agnieszka wczoraj została przeniesiona na oddział neurologii, nie jest już na pooperacyjnym. Pompy z lekami zostały odłączone i .... wygląda na to, że organizm dobrze zareagował. Czeka nas długa rehabilitacja. Agnieszka nadal ma problemy z kojarzeniem imion z twarzami. Na pytanie jak sama ma na imię, nie potrafi odpowiedzieć. Z rozumieniem jest lepiej. Koleżanka wczoraj pokazała jej trzy place i Aga miała za zadanie to powtórzyć. Pokazała trzy, ale inne, palce. Zaczyna być asertywna. Jak ma nas dość to potrafi dać do zrozumienia ze mamy już sobie iść. Trochę niepokoi nas podejście szpitalnego rehabilitanta ale .... my i tak robimy swoje. Idzie ku dobremu :)

Posted

brzózka, dzieki bardzo za informacje. strasznie trzymam kciuki za Agę, co mówią lekarze? zwłaszcza, jesli chodzi o kojarzenie? jakos mi się kolebocze, że takie rzeczy moga potrwac, ale zawsze są szanse na dojście do zdrowia. jeśli nie pelnej sprawności fizycznej, to przynajmniej - umysłowej. a to takie ważne.
jeszcze jedno - czy Aga ma rodzinę?

  • 3 weeks later...
Posted

Agnieszka została przewieziona do szpitala na Kasprzaka. Jej stan lekarze nadal oceniają jako ciężki :( Podobno 22 lipca ma zostać przewieziona do szpitala na Sobieskiego. Tam będzie przeprowadzona rehabilitacja. Niestety obecnie rehabilitacja prowadzona przez szpital jest poniżej krytyki :( Długa droga przed nami.....

Tiger aktualnie przebywa u znajomych Agnieszki.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...