dara9 Posted December 23, 2010 Posted December 23, 2010 Ale świetne wieści :) bardzo się cieszę :) dużo szczęścia dla Taigerka i pociechy z niego dla właścicieli Quote
Awit Posted January 1, 2011 Posted January 1, 2011 Aaaa, no właśnie. Teraz się wczytałam. Tajger trafił do mojej koleżanki. Wiedziałam, że ma mieć jakiegoś Tajgera, ale mówiła mi o innym pochodzeniu psa, więc nie skojarzyłam.... Quote
sleepingbyday Posted January 1, 2011 Author Posted January 1, 2011 a, tak, to samo podwórko. pytałysmy ją z renatą o tereskę, ale nie skojarzyła. pewnie bardziej z widoku. gadałam z nią jakis dzień po adopcji, ciekawa jestem, jka teraz, jak taiger zniósł sylwka. jak ich spotkasz na podwórku, to wypytaj. Quote
Awit Posted January 2, 2011 Posted January 2, 2011 Jak nie skojarzyła mojej Tereski????? Ona??? Znamy się 16 lat!!!!! Chyba była przejęta tą wizytą, albo demencja ją dopadła. Quote
Szarotka Posted January 2, 2011 Posted January 2, 2011 No i co ?? czy Tajger juz wyedukowany :):) Quote
mru Posted January 3, 2011 Posted January 3, 2011 na FB pisał dom że wszystko ok, ale to chwilę po adopcji było, daawno :) Quote
Awit Posted January 5, 2011 Posted January 5, 2011 Ja jej wcale nie widuję. Mąż tak. Wszystko ok. Miała mi dać numer tel do mamy czy kogoś, bo miałam adresatkę jej zamówić. Quote
sleepingbyday Posted January 10, 2011 Author Posted January 10, 2011 co??? on jeszzce nie ma adresatki??? ja nie moge z tymi ludźmi.... zoologa macie pod nosem, no nie? ech.... Quote
sleepingbyday Posted June 13, 2014 Author Posted June 13, 2014 13 CZERWCA 2014: dziś w nocy sms od Brzózki - PANI TIGERA MIAŁA WYLEW! Została znaleziona nieprzytomna na chodniku, była wtedy z Tigerem i on został odłowiony i odwieziony do schronu. Szczęście w nieszczęściu, że Aga, pani Tigera, ma takich znajomych, co to do schronu pojechali i Tigera niemal siłą wydarli. Pies jest u nich. Brzózka jest w kontakcie ze znajomymi Agi, w weekend dowie się więcej, bo jedzie do szpitala. TYMCZASEM PILNIE POTRZEBNE WSPARCIE: KARMA, ANTYKLESZCZ I TABLETKI NA ODROBACZENIE PO SCHRONIE, NA WSZELKI. BARDZO PROSIMY O POMOC! Quote
Olena84 Posted June 13, 2014 Posted June 13, 2014 Jestem na ponowne zaproszenie. proszę numer konta Quote
sleepingbyday Posted June 13, 2014 Author Posted June 13, 2014 olena, nie wiemy jeszcze, na czyje konto będziemy zbierać. dzięki za chęć wsparcia, jak to sie ustali, na pewno napiszę. Quote
Szarotka Posted June 15, 2014 Posted June 15, 2014 Hm nie wiem czy Wam moge cos pomoc. Henio wrocil z adopcji a ja prowadze jego watek. Quote
sleepingbyday Posted June 15, 2014 Author Posted June 15, 2014 wpadnij tu czasem. czekamy na wieści ze szpitala. Quote
Awit Posted June 16, 2014 Posted June 16, 2014 Jestem porażona wiadomością, Agnieszka jest moją sąsiadką, nic nie wiedziałam o tym. Jakieś dwa tygodnie temu, może ciut więcej spotkałyśmy się w parku, posiedziałyśmy na trawce, pogadałyśmy. Jestem w szoku, ogromnym. Kto zna Agnieszkę, tą sytuację bardzo proszę o kontakt ze mną, SBD ma mój numer. Quote
sleepingbyday Posted June 17, 2014 Author Posted June 17, 2014 w weekend brzózka miała być w szpitalu u Agi - czekamy na wiadomości. Quote
Brzózka Posted June 17, 2014 Posted June 17, 2014 1 czerwca wieczorem Agnieszka wracała z Tigerem do domu. Nie znam szczegółów ale najprawdopodobniej w okolicach jakiegoś przystanku (bądź czekając na autobus/tramwaj) u Agi doszło do pęknięcia tętniaka/wylewu (lewa skroń). Na szczęście znalazła się jakaś osoba, która wezwała pogotowie. Aga miała operację, po której czuła się całkiem dobrze. Odwiedzające osoby mówiły, że nawet sama sobie nogi obmyła. Niestety ok 3 dni po operacji nastąpił gwałtowny skurcz naczyń, po którym Agnieszka ma paraliżowaną prawą nogę (od pośladka do palców) i połowę prawego przedramienia (od palców do połowy przedramienia). Było źle ale Aga ma wolę życia. Na ten moment Aga wielu rzeczy nie pamięta. Mówi monosylabami aczkolwiek myśli coraz jaśniej. Ma trudności z połączeniem twarzy z imieniem. Zasób słów powiększa się z każdym dniem. Niestety ze względu na skurcz naczyń Aga ma stale podtrzymywane wyższe cisnienie, jest na lekach, m.in. insulina, ponieważ cukier jej trochę szaleje. Dziś albo jutro lekarze mają zacząć odłączać ją od leków. To będą krytyczne chwile, ponieważ nie wiemy jak organizm na to zareaguje. Szykuje się długa rehabilitacja. Ti jest mocnym psem, więc Aga będzie potrzebowała pomocy. Może ktoś zna jakiegoś behawiorystę/trenera, który podjąłby się pomocy charytatywnie albo za symboliczną opłatą ? Na ten moment są plany zbiórki pieniędzy na rehabilitację Agnieszki i trudno będzie opłacać jeszcze trenera dla psa..... To na tyle ... Quote
sleepingbyday Posted June 17, 2014 Author Posted June 17, 2014 najwazniejsze, to żeby jak najwięcej sprawności odzyskała na wyjściu. im więcej odzyska teraz, tym mniejsza/krótsza rehabilitacja będzie potrzebna. ale z tętniakami tak jest, że do pewnego momentu nic nie wiadomo i kluczowe będzie, jka piszesz, odstawienie leków. oczywiście parę możliwości medycyna ma i miejmy nadzieję, ze wiek Agi jest tutaj dobrym znakiem, jest młoda silna, da radę (pomijając, ze straszne jest w takim wieku tak zachorować, ale jest silniejsza niż 60letnia mama mojej przyjaciółki, ktorą spotkało to samo - tzn też tętniak). nad zbiórką na behawioryste będziemy pracowac jak najbardziej, to będzie mega potrzebne, pamiętam jak dziś, jak gadałam adze na spacerze, że musi ćwiczyc z ti posłuszeństwo zwłaszcza w zakresie chodzenia przy nodze - ona frunęła na końcu smyczy, to energiczny i zbyt nakręcony pies, żeby zdrowa osoba miała spokojne spacery, więc teraz tym bardziej. na spokojnie tzreba bedzie sie rozejrzec za kimś sensownym w odpowiednim czasie, bo zbiórka musi miec dobry timing, czyli właściciel już w stabilnej, znanej sytuacji, to wtedy lepiej zagra. teraz ja czekam, jak Agi zdrowie i to nasz priorytet. Brzózka, Awit prosi o kontakt w poście, skontaktuj się z nią co do szpitala i mozliwości odwiedzin, to sąsiadki. Quote
agaga21 Posted June 17, 2014 Posted June 17, 2014 ale tragedia :( niestety nie mam jak pomóc... Quote
Brzózka Posted June 21, 2014 Posted June 21, 2014 Agnieszka wczoraj została przeniesiona na oddział neurologii, nie jest już na pooperacyjnym. Pompy z lekami zostały odłączone i .... wygląda na to, że organizm dobrze zareagował. Czeka nas długa rehabilitacja. Agnieszka nadal ma problemy z kojarzeniem imion z twarzami. Na pytanie jak sama ma na imię, nie potrafi odpowiedzieć. Z rozumieniem jest lepiej. Koleżanka wczoraj pokazała jej trzy place i Aga miała za zadanie to powtórzyć. Pokazała trzy, ale inne, palce. Zaczyna być asertywna. Jak ma nas dość to potrafi dać do zrozumienia ze mamy już sobie iść. Trochę niepokoi nas podejście szpitalnego rehabilitanta ale .... my i tak robimy swoje. Idzie ku dobremu :) Quote
sleepingbyday Posted June 23, 2014 Author Posted June 23, 2014 brzózka, dzieki bardzo za informacje. strasznie trzymam kciuki za Agę, co mówią lekarze? zwłaszcza, jesli chodzi o kojarzenie? jakos mi się kolebocze, że takie rzeczy moga potrwac, ale zawsze są szanse na dojście do zdrowia. jeśli nie pelnej sprawności fizycznej, to przynajmniej - umysłowej. a to takie ważne. jeszcze jedno - czy Aga ma rodzinę? Quote
Brzózka Posted July 9, 2014 Posted July 9, 2014 Agnieszka została przewieziona do szpitala na Kasprzaka. Jej stan lekarze nadal oceniają jako ciężki :( Podobno 22 lipca ma zostać przewieziona do szpitala na Sobieskiego. Tam będzie przeprowadzona rehabilitacja. Niestety obecnie rehabilitacja prowadzona przez szpital jest poniżej krytyki :( Długa droga przed nami..... Tiger aktualnie przebywa u znajomych Agnieszki. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.