Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

dzwoniła do mnie dziewczyna, która w pustostanie znalazła sukę i 8 szczeniaków... nie wiem skąd miała mój nr...

ja nie mam dokąd ich zabrać.

my mamy pod swoją opieką teraz 11 szczeniaków :( i suki oczywiście...
psów dorosłych nie liczę nawet... mamy długi za sterylki...

nasze szczeniaki nie







  • Replies 69
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted

Nadal dzwonią do mnie ludzie w sprawie Melka- szczeniaka z meliny, więc mogę podsyłać im te szczeniaki, ale potrzebuję informacji, do kogo kierować zainteresowanych, gdzie możliwy byłby odbiór i jakiej wielkości jest matka.

Posted

problem w tym, ze tamte tereny to zupełnie mnie nasz rejon a nie jesteśmy w stanie zabrać nigdzie maluchów. może ktoś jest bliżej Błonia? no jest tam trochę osób... je trzeba tam karmić, zwieźć słomę itp.

Posted

do mnie też dzwoniła ta pani. Ale nie mamy samochodu by jeździć tam z jedzeniem. Pani obiecała zając się tym - ale trzeba szukać domów dla maluchów i mamy.

Posted

problem w tym, ze nasz samochód jest na wykończeniu. :( w kółko jeździmy z Abrą lub golf gdzieś, już do przesady. masakra. też prosiłam panią, żeby psy karmiła w miare możliwości. no i odrobaczyła jesli może. załamka. jakbym miała foty i opisy czy to pies czyy suka to ogłaszać pomogę na pewno!

Posted

właśnie rozmawiałam z panią, która dokarmia rodzinkę, umówiłyśmy się na niedzielę;
Maluchy są młodziutkie, dopiero niedawno zaczęły samodzielnie jeść. Pani obstawia że mają 5-6 tygodni. Jeden maluch zaplątał się w sznur i wisiał za tylne nogi i brzuszek.... Tam kupa śmieci podobno jest, stare telewizory itp. 1/3 dachu tylko. Mały ma ślad po sznurze na brzuchu. Pani dzwoniła po weta i obiecał, że podjedzie do nich. Pytałam czy były odrobaczane - nie były. Czy takie 5-6 tyg. szczeniaki już się odrobacza? Ja bym podjechała do weta i kupiła tabletki, ale teraz sobie uświadomiłam że trzeba wiedzieć ile one ważą żeby wiedzieć jaką dawkę im dać.
Suni podobno częściej nie ma niż jest. Pani mówi że sarenkowata, do kolana.

EDIT:
Zapomniałam o jednej ważnej rzeczy: ten szczeniuś od sznura ciągle wymiotuje, dlatego pani tego weta chciała ściągnąć do nich. Pytanie tylko czy przyjedzie.... Kurde, żeby dt choć dla części maluchów się znalazło : /

Posted

Bezpieczniejszy niż tabletki może być Vetminth w paście albo pyrantellum. Generalnie, jeśli wyglądają na mocno zarobaczone warto im dać po łyżeczce parafiny pół godziny po podaniu.
Jeśli maluch dużo wymiotuje, może się szybko odwodnić. Taki maluch :-(

Posted

Podnoszę wątek. Szczeniaki mogą już żyć bez matki, można więc je rozdzielić. Może jest ktoś chętny przyjąć psiaki/a ? Sprawa nadal bardzo pilna bo pogoda nie sprzyja życiu pod gołym niebem.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...