Jump to content
Dogomania

Schronisko w *RADOMIU* setki wpatrzonych w kraty oczu czeka na pomoc!


Recommended Posts

Posted

dziewczynki są bardziej wycofane niż chłopcy
matka nie akceptuje innych zwierząt
ciągle szczeka na inne psy na ulicy
zabrałam ze sobą fionkę do nich
był pisk......bo bardzo się bały, jeszcze chyba za wcześnie było
matka za to bardzo szczekała
zwierzaki żyją w izolacji od obcych zwierząt, krzyków, hałasów
nie wiem jak zareagują na nową sforę
tym bardziej, że matka jest niechętna
no i wystraszona, nie można więc na nią absolutnie krzyczeć czy gwałtownie karcić słowem, co komplikuje sytuację
mam za mały kontakt z vendi, żeby ją przyzwyczajać skutecznie do ludzi........
jadę tam i posiedzę pół godziny, czasem godzinę
ale przy 8 zwierzakach ( w tym 7 szczeniakach) ciężko poświęcić jej dużo uwagi
co innego zabrać jedno zwierzę do nowego stada, a co innego całą rodzinę w inne miejsce
jeden piśnie, matka się nakręci zacznie szczekać a małe się wystraszą
wyczulam, że przenosiny mogą być problemem

Posted

[quote name='lilith27']rozumiem, że na razie to tylko dywagacje Anny? to przecież nic jak oddanie psów innym dogomaniakom (internautom).........

nie mniej jednak mimo pogody podjęłam próbę zrobienia zdjęć
być może zanim ta pani przyjedzie z Niemiec dziewczyny znajdą domki

(...)

Lilith, to nie są dywagacje AnnyA, tylko jeśli już - moje. Anna tylko odpowiedziała na moje zapytanie na wypadek, gdyby 15-go zostały nam jednak psy bez DS i DT, podczas gdy oboje przecież wyjeżdżamy. Uważam, że Anna, dokładnie tak jak Ty, postąpiła niewiarygodnie wspaniałomyślnie biorąc na siebie - tak jak Ty teraz - obowiązek opieki nad taką sforą psów. A że przypadkiem pojawiła się możliwość przekazania aż pięciu psów, w tym Vendeli, na DT i do dalszej adopcji - opisałem to, i wydaje mi się, że z nieba nam to spadło! Jeśli nie ma logiki w tym, co piszę, niech mnie ktoś oświeci. Niestety, nie bardzo wierzę, że zdążymy wyadoptować wszystkie psy do 15-go. Poza tym ja naprawdę teraz mam bardzo mało czasu, w ogóle nie powinienem w ciągu 12-tu godzin wychodzić z pracy, zwalniać się, brać urlop włącznie z sobotami. A muszę już jakoś zaplanować rozwiezienie trzech piesków i ewentualny wyjazd do Anny. CO Z RESZTĄ, JEŚLI NAWET BĘDĄ DOMKI? POJEDZIE KTOŚ ZA MNIE? ZROBI WIZYTY PA? Ileż to jest wyjazdów, ileż rozmów telefonicznych (już wygadałem abonament, a nowy dopiero 10-go) w ciągu tych 12 dni!:shake:

A teraz inaczej: Lilith, psy u Ciebie mają jak w bajce, rosną jak na drożdżach, są bezpieczne i kochane przez Ciebie, ...i robisz piękne zdjęcia! Nie miałbym nic przeciwko temu, żeby były u Ciebie jak najdłużej póki ich nie wyadoptujemy, albo najlepiej - na stałe! Ale przecież to nie wchodzi w grę, prawda? A gruba krecha przyjdzie już 15-go...

I jeszcze jedno: robaki, czy kleszcze, nawet podwójnie dla wszystkich piesków - to nie jest duży wydatek. Ale wścieklizna, wirusówki i chip dla Vendeli, paliwo na wyjazdy - to już jest trochę... Muszę wiedzieć, co robimy, a w przypadku, gdy nie przekażemy piesków tej pani - czy ktoś nam pomoże?? Mamy czas tyko do 15-go.

Posted

ja wiem, co znaczy zorganizować się logistycznie, wiem jaki to ciężar bo to przechodziłam
miałam na głowie jeden miot z matką do wydania
sama też robiłam ogłoszenia i początkowo również sama się nimi opiekowałam
za rachunek raz mój i męża miałam ok. 500 złotych jak dobrze pamiętam
umordować mnie chciał :)
dodatkowo ogromna odpowiedzialność i strach, bo co jak się zły dom wybierze?
jakkolwiek jednak ...............
dopóki jest to sprawa nie potwierdzona i tylko spekulacje (bez znaczenia czyje)......należy starać się walczyć o adopcje wszystkich maluszków
psiaki są piękne i młode.....

no.....z matką faktycznie może być problem

i myślę, że nie ma co panikować......urlopy się skończą, nam i potencjalnym ds-om
w wizytach PA dogomaniacy pomogą trzeba tylko poszukać wsparcia
może w transporcie też da się coś zorganizować
czasem pati rzuca haslo, że gdzieś jedzie
jest też wątek transportowy

nie ma co się załamywać

Posted

[quote name='kasumi']widzę, że mowa o p.Ilonie :) to złota kobieta :) wzięła od nas ze schronu Nutkę - 15 letnią spanielkę z ropomaciczem i wieloma innymi schorzeniami....:)

Dzięki, kasumi, nie zauważyłem wcześniej Twojego wpisu. Cieszę się, że wiesz o kim mowa, i że masz o tej pani tak dobre zdanie :lol::lol::lol:

Posted

Właśnie wróciłam z Ukrainy. Zapamiętam widok nędzy i rozpaczy. Nie mówię już tylko o warunkach mieszkalnych i drogowych, tylko o problemie bezdomych zwierzaków. Na każdej wsi są stada psów. Psiaki trzymają się razem, leżą obok siebie. Najwięcej jest ich przy sklepach i zabytkach. Widziałam pełno chorych zwierząt, suk z cycami po ziemię :/ Nawet w samym Lwowie sytuacja wygląda podobnie. Turyści starają się je dokarmiać. Jak kupiłam jedzenie w sklepie, to nie wiedziałam któremu mam dawać. Tyle wygłodniałych mordek było dookoła mnie :/

Posted

Conan wiele dni błąkał się po ulicach. Samotny, głodny - szukał swojego miejsca na Ziemi i człowieka, który go pokocha. Nie lubił zimnych, samotnych nocy, wody z kałuż i jedzenia na śmietniku. Ale nikt nie chciał dać mu niczego więcej. Przemierzał ulice i wędrował czasem na czyjąś posesję. Tam niekiedy dostał miskę wody a czasami ... kopniaka.
W końcu trafił do schroniska...., do zimnego, betonowego boksu.....Conan, to psiak w typie huskiego/wyżła i ma ok. roku - jest samcem. Aktualnie przebywa w radomskim schronisku.

Pokaż mu, że życie może być piękne! Zaadoptuj Conana - oryginalnego psiaka. On pragnie głaskania, miłości, ale i regularnych spacerów, których niestety brak w schronisku....:(

Jeśli chcesz zaadoptować Conana zadzwoń/napisz:

Kasia - 507 237 447
[email protected]








http://imageshack.us/g/97/dsc00741znt.jpg/

Posted

AZIR, to młody, roczny samiec. Jest psem średniej wielkości (23 kg.)
Jak każdy młodziak chce się bawić, biegać i być z ludźmi. Ale niestety, nie może mieć żadnej z tych rzeczy, ponieważ znajduje się w schronisku dla zwierząt. Jego życie nie jest łatwe – betonowy boks, kraty, spacer raz w tygodniu... Lecz gdy już wyjdzie z boksu jest wulkanem energii! Chce wykorzystać jak najlepiej to 15 minut spaceru - biega i szaleje :)

Szukamy kogoś, kto zechce ofiarować AZIROWI godne warunki, w których będzie po prostu szczęśliwy i bezpieczny. On tak bardzo chciałby być codziennie przytulany i głaskany...


Jeżeli chcesz dowiedzieć się czegoś o AZIRZE lub go adoptować to zadzwoń : Kasia 507 237 447 lub napisz: [email protected]

Pies znajduje się w Radomiu. Możliwa jest pomoc w zawiezieniu go do nowego domu.
Warunkiem adopcji jest pomyślnie przeprowadzona wizyta przed adopcyjna i podpisanie umowy adopcyjnej.











http://imageshack.us/g/807/dsc00752o.jpg/

Posted

[quote name='anhata']Pójdę dziś poszukać tego psiaka z Chrobrego. Tylko co dalej ?

Dziś z Anhatą i Ewą, jej mamą, znów widzieliśmy pieska na Chrobrego. Stary schemat: piesek szuka swojego pana i kilka razy dziennie pokonuje trasę z XV-lecia na Michałów i z powrotem przemieszczając się po krawężniku wzdłuż środkowego pasa zieleni na Chrobrego. Widzieliśmy to, widziała i dzwoniła do mnie DORKA, potwierdził to dyżurny przy bramie wjazdowej Komendy Policji. Piesek w swojej wędrówce wiele razy przechodzi to na jedną, to na drugą stronę jezdni, a potem znów na pas środkowy. I tak od ponad trzech tygodni... Ale zachodzi również na parking policji i dalej, pod stołówkę komendy. Tam dokarmiają go kobiety ze stołówki. Chcemy z Anhatą dowiedzieć się, gdzie piesek dostaje jedzenie i podłożyć mu tam prochy nasenne. Ale żeby go odłowić musi być stale na oku, zwłaszcza, jak zje prochy. Ja praktycznie nie jestem w stanie w ciągu dnia za nim chodzić. Anhata będzie robiła, co w Jej mocy, ale jednej osobie będzie bardzo trudno. Każdy przecież ma jakieś swoje obowiązki w ciągu dnia. Potrzebne jest skoordynowane działanie paru osób. Najważniejsze, to złapać psa. Potem się będziemy zastanawiali, co dalej. Inaczej on zginie. Pomóżcie nam uratować psa. Już coś wiemy o nim, trzeba tylko to wykorzystać, a działanie podzielić między siebie. To może się udać, ale sama Anhata nie da rady. Ja potem mogę zawieźć psa wszędzie, gdzie będzie potrzeba. Zdjęć dziś nie zrobiłem, ale może Anhata coś wklei...

Posted

Bardzo pilnie poszukuję jakiegoś psa, najlepiej z DT do 2 lat, średniak, sierść w miarę krótka, bo będzie mieszkał w bloku i w roku szkolnym będzie zostawał ok. 6-8h sam w domu (czyli standard) obojętnie jaka płeć i maść

Pani z Wawy, 2 dzieci - 11 i 16 lat....myślę, że Pani jest OK :)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...