Jump to content
Dogomania

Schronisko w *RADOMIU* setki wpatrzonych w kraty oczu czeka na pomoc!


Recommended Posts

Posted

Bo w nocy była ulewa - po prostu ściana deszczu!!!!
Pewnie się schował psina :(
Oby to sunia nie była....
no, ale co z tym psiakiem zrobić? Jakby był w jednym miejscu to można by było próbować mu ogłoszenia robić, a tak...

Posted

no właśnie jeden wielki "?" rowerem to nie podjadę jeszcze bardzo długo - samochodem tyle ile na parking... a jak pytam ludzi to tylko 1 pani kojarzyła... nie wiadomo o której go szukać, gdzie jest kiedy nie je... trzeba by go zbadać, sprawdzić wiek... ech :( wakacje to tragiczny czas - nie dość, że ludzie masowo pozbywają się zwierząt to jeszcze my jesteśmy w urlopowych rozjazdach :(

Posted

Zrobiłam dzisiaj kolejne ogłoszenia :D
http://psieadopcje.pl/adoptuj/195-radom/242-semir-on-te-szuka-domu.html SEMIR
http://psieadopcje.pl/adoptuj/195-radom/240-rudy-on-te-zasuguje-na-dom.html RUDY (7msc.)
http://psieadopcje.pl/adoptuj/195-radom/239-lepek-nie-widzi-czy-znajdzie-d.html ŚLEPEK
http://psieadopcje.pl/adoptuj/195-radom/238-modziutka-dzikuska-czeka-na-no.html DZIKUSKA
http://psieadopcje.pl/adoptuj/195-radom/237-boldi-o-niespotykanej-urodzie-.html BOLDI
http://psieadopcje.pl/adoptuj/195-radom/236-2-letnia-pipi-do-adopcji.html PIPI
http://psieadopcje.pl/adoptuj/195-radom/235-dwie-pikne-sunie-siostry.html DWIE SIOSTRY (7msc)
http://psieadopcje.pl/adoptuj/198-warszawa/234-trzy-czarne-szczeniaczki-czeka.html ZOJKA GABI i BARY
http://psieadopcje.pl/adoptuj/195-radom/233-rodowodowa-sunia-ca-de-bou-bub.html BUBA
http://psieadopcje.pl/adoptuj/195-radom/232-liczna-terierkowata-sunia-szuk.html LUSIA
http://psieadopcje.pl/adoptuj/199-inne/231-niebanalny-pako-czeka-na-dom.html PAKO
http://psieadopcje.pl/adoptuj/199-inne/230-sympatyczny-astor-szuka-domu.html ASTOR
http://psieadopcje.pl/adoptuj/195-radom/229-gogi--bardzo-energiczna-pudlow.html GOGI
http://psieadopcje.pl/adoptuj/195-radom/228-kochajca-mama-czy-znajdzie-dom.html MAMA
http://psieadopcje.pl/dodaj-ogoszenie/195-radom/249-pepi-pieguskowa-pikno-czeka-na.html PEPI

Potem zrobię resztę, ale przy numerach muszę podać chociażby imię, a właścicieli tych numerów imion w ogłoszeniach nie znalazłam:
509142552
509285517
793147805
501732982
502660178
516088927
604250839
606612957
502 323089
Wiem, że te pytania mogą być troszkę irytujące, więc przepraszam

Posted

[quote name='Monday']Kinga - pieguskę nazwałaś wcześniej Pepi :) i kontak był na Magdę !!!
Ja nie zmieniam.[/QUOTE]

ale ja Pepi - Igę znam :) ona ma w karcie Iga, bo na szybko wymyślałam jej imię jak przyjechała :)

w allegro wszystkie psy dałam na jeden kontakt - bo tak prościej....

tak mniej to znam Jeżyka i te dwa większe - bo dopiero co przyjechały...

Posted

wiem, wiem ....
jak będziesz w schronie to sprawdź stan szczeniaków, czy tew wszystkie 4, które wczoraj wstawiłam (ruda sunia duża, dwie puchowe duże i mały bury piesek) są. Mam pobrane nr telefonów w tablicy, może ktoś się już pytał Kasi???
Jak możesz to dopytaj o tą suńkę z kwarantanny nr 5. Ile ma lat, kiedy możliwa sterylka?
Kontakt też na Kasie podaję, ale zaznaczam, żeby dokładnie opisać psa o którego jest telefon :) Bo podobno niezłe zamieszanie jak ktoś dzwoni:)

Posted

[quote name='Monday']wiem, wiem ....
jak będziesz w schronie to sprawdź stan szczeniaków, czy tew wszystkie 4, które wczoraj wstawiłam (ruda sunia duża, dwie puchowe duże i mały bury piesek) są. Mam pobrane nr telefonów w tablicy, może ktoś się już pytał Kasi???
Jak możesz to dopytaj o tą suńkę z kwarantanny nr 5. Ile ma lat, kiedy możliwa sterylka?
Kontakt też na Kasie podaję, ale zaznaczam, żeby dokładnie opisać psa o którego jest telefon :) Bo podobno niezłe zamieszanie jak ktoś dzwoni:)

z tych nowych, małych, małych szczeniaków to jest taki czarny:


i te 2 sunie beżowo-bure


Moris:


i reszta to samo...

tych puchatych, to ja nie widziałam...., chyba, że są w pralni....

i wczoraj wróciła łaciata:



teraz jest dużo wilkowatych/ONkowatych psów....

ta na 5 siedzi chyba z jeszcze jakimś psem...

Posted

[quote name='selegne']Zrobiłam dzisiaj kolejne ogłoszenia :D
(...)

Potem zrobię resztę, ale przy numerach muszę podać chociażby imię, a właścicieli tych numerów imion w ogłoszeniach nie znalazłam:
509142552
509285517
793147805
501732982
502660178
516088927
604250839
606612957
502 323 089 - Jacek (wiking042)
Wiem, że te pytania mogą być troszkę irytujące, więc przepraszam
_______________________________

Lilith, karmę kupię jutro, nie wyrobiłem się... :oops: Sorry!

Posted

Utknęła sprawa tego pieska, a ma we Wrocławiu DT:

[quote name='gosikf & dogs']

[FONT=Times New Roman][FONT=Times New Roman, Times, serif][SIZE=4]Jeśli jesteś zainteresowany adopcją, pomocą lub masz po prostu jakieś pytania proszę o kontakt: [/FONT][/FONT]

[FONT=Times New Roman][FONT=Times New Roman, Times, serif][SIZE=5]Aneta - 782-674-952
[/FONT][/FONT]


Jest nawet transport (albo był!)

[quote name='TERESA BORCZ']dzwonię, na powyższy numer ale nie ma odpowiedzi , ponawiam próbę, chce podać namiary na transporty, wczoraj mnie nie było,(psikowe akcje) a skrzyneczka zapełnia sie błyskawicznie ,

Czemu Pani Teresa nie może się dodzwonić??

Wątek:
http://www.dogomania.pl/threads/205238-Jest-dla-mnie-DT-pom%C3%B3%C5%BCcie-mi-tam-dotrze%C4%87.-Dejzi-z-Radomia.?p=17118898&viewfull=1#post17118898

Posted

Dzięki, że robisz ogłoszenia :lol: Niedługo Monday pewnie trochę się wyłączy z pracy na forum, Twoja działalność, jeśli zechcesz, będzie więc bardzo, bardzo potrzebna i użyteczna... ;) (ja o tym nie mam pojęcia :oops:)

Posted

Monday ma nadzieję, że nie za dużo się zmieni - ale nie wiem, nie znam tej nowej sytuacji od strony praktycznej ;)
Póki co żyję wyobrażeniem i ideałami :)

Ale jak to było w jednym z kabaretów "Ideały to piękna rzecz, tylko ta siódma góra i siódma rzeka cholernie daleko..."
Może ktoś oglądał, to wie o co chodziło :)

Posted

Monday, dobrze będzie, zobaczysz! :lol:
___________________________________

Lilith, mam dla Ciebie 6 kg karmy, ale nie mogłem się do Ciebie dodzwonić cały dzień... :cool3:
___________________________________

Piesek z Kusocińskiego/Akademickiej/Chrobrego wciąż walczy o przetrwanie... Niestety, na własną rękę i bardzo ryzykuje życiem...
On chodzi pasem zieleni wzdłuż Chrobrego mniej więcej od Politechniki do El Grasso już za skrzyżowaniem z Żółkiewskiego, i z powrotem... tak przez cały dzień. W kilku miejscach np. na wysokości parkingu przy Politechnice i na wysokości stacji benzynowej przebiega Chrobrego wchodząc prosto pod koła pędzących samochodów. Był już uderzony, bo kuleje na tylną łapę... A to, jak na moich oczach pokonywał dzisiaj skrzyżowanie Chrobrego/Żółkiewskiego TO HORROR! Cud, że wciąż żyje... Konsultowałem się dzisiaj z Lizard i ze schroniskiem (p. Włodek Suszyński). Trzeba mu w jednym miejscu dawać jeść, a jak się przyzwyczai - podać środek nasenny. Ja dziś zostawiłem mu parówki po drzewem na parkingu przy Politechnice. Może się uda... jeśli przeżyje...
Anhata pisała, że parę dni temu wszedł do Biedronki i nawet go tam złapali. Szkoda, że wypuścili, a nie zawiadomili schroniska...
Dziś też długo chodził po parkingu k/Biedronki, patrzył na wejście, ale już się boi podejść. I ucieka, gdy się go woła... Potem przeszedł na pas zieleni pośrodku Żółkiewskiego... zanim wróciłem z parówkami z Carryfour'a, gdzieś przepadł. Ale kierował się znów do Chrobrego...
Ja więcej nie jestem w stanie nic zrobić...





Posted

ja nie mam do niego szczęścia - dziś wieczorem fakt tylko z auta wypatrywałam - jak za każdym razem kiedy tylko tamtędy przejeżdżam... a dziś w nocy wybywam na trochę w góry więc nie będzie mi dane do powrotu nic w jego sprawie zrobić :( Wiking daj znać co u niego jak coś ruszy - jeśli nic się nie da zrobić postaram się podrzucać mu coś do jedzenia i obłaskawiać jak Ty wyjedziesz...

Posted

Czyli decyzja, że pies powinien trafić do schronu?
I słusznie, bo na bank kiedyś go ktoś przejdzie - i niestety nie ze swojej winy :(
Psiak stwarza zagrożenie dla siebie :( I dla kierowców też.
A może zgłosić go na straż miejską? Oni zawiadomią schron,a wiem, że w schronie ludzie mają różne pomysły na łapanie psów!

Posted

Dziś rano parówek nie było. Położyłem nowe, ale głowy nie dam, że gawrony, albo inne psy ich nie zjedzą. Przejechałem Chrobrego do skrzyżowania, ale pieska nie było... Nie mam pojęcia, czy zgłoszenie na straż i do schronu coś da. Wlodi mówił, że to, co robimy to jedyny sposób. Tylko jak spowodować, żeby stale przychodził w jedno miejsce? Musiałoby się więcej ludzi zaangażować... Trzeba by spróbować stale go mieć na oku, żeby zobaczyć gdzie śpi i co i gdzie je. Tam wtedy podrzucać jedzenie, a w końcu prochy nasenne. Ale ja sam nie mam tyle czasu... Jeśli jeszcze dożyje, to może jak wróci Lizard i Anhata - spróbujemy. Ale po tym, co wczoraj widziałem, bardzo się obawiam, czy zdążymy...

[quote name='Monday'](...)
A może zgłosić go na straż miejską? Oni zawiadomią schron,(...)[/QUOTE]

...Kiedyś w nocy dzwoniłem, kazali mi sami ze schronem rozmawiać! :diabloti:

Posted

[quote name='wiking042']

...Kiedyś w nocy dzwoniłem, kazali mi sami ze schronem rozmawiać! :diabloti:[/QUOTE]

Nie mogą!!!
Jest zgłoszenie, ty nie musisz znać wszystkich numerów tel. A z drugiej str wiesz jak ciężko się dodzwonić do schronu?

Posted

A może powinno się tam iść ze swoim psiakiem, może wtedy tamten by się ośmielił i podszedł, tylko problem w tym żeby akurat tam biegał..

Posted

To teraz ja... dziś zawiodłam się na wszystkich możliwych służbach po całości - po 4:00 wyjeżdżałyśmy z Radomia... 2 km za Skarżyskiem na przeciwnych pasach biegał spanikowany Malamut/Husky. 2 razy pisk opon i bach Bus w pieska, fakt delikatnie bo hamował a pies poleciał dalej... zatrzymałyśmy się, ale ani przejścia, ani opcji nawrócenia na odcinku kilku kilometrów - nie chciałam go wołać, bo wpadłby pod pędzące auta :( kilka telefonów do straży dla zwierząt /kazali mi dzwonić na policję, bo dla nich kilka minut po 5:00 to za wcześnie/, AnitaHappy która działa moim zdaniem dość blisko wyjechana - ludzie z Radomia tel. na noc chyba wyłączone. Pomagała Kamila z Szydłowca (bodajże), AnnaA, odebrała też z-ca kier. radomskiego Schronu, Pani Agata. Ale co z tego skoro Straż Miejska w Skarżysku takie psy od razu usypia, schronisko w Dyminach oficjalnie zawieszona działalność, więc bez opcji... Radom po psa się nie wybierze, a my spóźnione (jako prowadzące) w drodze na szkolenie - nikogo zmotoryzowanego a dramat psa w toku... nadal nie wiem co robić dalej - dzwoniłam do znajomych zmotoryzowanych niestety to nie są dogoMANIACY więc nie wybiorą się po jakiegoś psa. Jedyne co przychodzi do głowy i ciśnie się na usta to KU*WA MAĆ! Oby chociaż oddalił się od ulicy- to krajowa 7 więc tragedia murowana - ja nie wiem co więcej mogłam zrobić w tej sytuacji :(

Posted

[SIZE="5"]Z samego rańca, dzwoniła do mnie lizard (o 6 :mad:) i jak jechała w góry, to spotkała na swojej drodze haszczaka/czy alaskan malamuta (?) !!!
Najprawdopodobniej ktoś wywalił go z samochodu.....
Na drodze do Krakowa - 2 km. za Skarżyskiem! ja dopiero co mogłam wejść na neta...:/

[SIZE="5"]KTO JEST MOBILNY I MOŻE PODJECHAĆ I DO SCHRONU ZGARNĄĆ? KONTAKT DO LIZARD!!!!


PILNE

Posted

[quote name='Monday']Sunia, o której pisałam - ta z Prędocinka :(
Zajmuje kwarantannę 5, gdyby ktoś był, to proszę o zdjęcia.

Sunia ma mleko :( Niewiadomo czy nie zostawiła gdzieś szczeniaków :( Albo już odkarmiła i dostała kopa w tyłek :(












Zrobiłam jej jedno ogłoszenie - z tekstem takim opisowym. Moze ktoś zadzwoni??
http://tablica.pl/oferta/sunia-owczarek-niemiecki-IDaBHR.html

sunia ma 5 lat, ma na imię JUNO

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...