monika55 Posted October 20, 2010 Author Posted October 20, 2010 Mała chyba umiera. Jest bardzo zle. Quote
AniaB Posted October 20, 2010 Posted October 20, 2010 Ada-jeje napisał(a):AniaB, to moze Tobie udalo by sie dogadac z Monika, kiedy mogla by dowiezc mala a Ty bys ja przejela i dowiozla do Marty. Oczywiscie, po południu zadzwonie do Moniki - i sprobujemy cos ustalic.. Boje sie o malenką.. Skoro tak źle z nią.. Biedactwo.. Quote
monika55 Posted October 20, 2010 Author Posted October 20, 2010 Emi dziś bedzie operowana. Trzymajcie. Quote
AniaB Posted October 20, 2010 Posted October 20, 2010 Moniko, ja do Ciebie zadzwonie tak po 17.00 w sprawie transportu suni.. Ale skoro ona jest dzisiaj operowana, to nie wiem czy w ogóle moja propozycja ma sens, bo ja trzeba by zabierać juz dzisiaj do DT, a ja moge dopiero w weekend..? Chyba zeby jutro późnym popołudniem.. Zadzwonie do Ciebie to porozmawiamy co i jak, dobrze? Quote
ihabe Posted October 20, 2010 Posted October 20, 2010 to gdzie maleńka wyląduje dzis po operacji? Ja jestem w Tychach, troche daleko ale jak nie macie jej gdzie dać do weekendu to możecie na mnie liczyć. Quote
monika55 Posted October 20, 2010 Author Posted October 20, 2010 Za pózno. Sunia nie żyje. Nie doczekała sie weta. Quote
AniaB Posted October 20, 2010 Posted October 20, 2010 Biedna mała kruszynko (*) Nie wiedziałas nawet pewnie, ze chcieliśmy Ci pomóc.. Strasznie mi smutno.. Umarła taka niczyja... Quote
dominika_06 Posted October 20, 2010 Posted October 20, 2010 :( :( bidulka, zakończyła swe życie za schroniskowymi kratami... [*] przynajmniej nie będzie juz dłużej cierpieć... Quote
Kar0la Posted October 20, 2010 Posted October 20, 2010 Strasznie przykro. Pomoc była tak blisko. Żegnaj kruszynko [*] :-( Quote
shanti Posted October 20, 2010 Posted October 20, 2010 Nienawidzę wracać do pracy po dwóch dniach wolnego.:-( W niedzielę jeszcze dreptała na spacerku. Przepraszam malutka, że tak się stało. Śpij spokojnie ['] Quote
Nayantara Posted October 20, 2010 Posted October 20, 2010 Szkoda dziewczynki Szkoda że musiała skończyć w schronisku I przepraszam was za mały Off-Top Faduś ma prawie 10 lat, guzy i chore serce! Jakby tego było mało mamy ponad 1 500 długu do spłacenia. Pomocy! KLIK! Quote
alina71 Posted October 20, 2010 Posted October 20, 2010 Miałam dziś ciężki dzień w pracy i dopiero teraz zaglądam. Bardzo smutna wiadomość. Biegaj spokojnie za Tęczowym Mostem suniu [i] Quote
wilczek007 Posted October 20, 2010 Posted October 20, 2010 rany to z nią naprawdę juz tragicznie było:(:( [*] Quote
shanti Posted October 21, 2010 Posted October 21, 2010 No cóż, miała być poddana eutanazji już w chwili przyjęcia. Wet nie widział żadnych szans. Chciałam spróbować, ale nie wyszło. Szkoda. Podobno i tak nie przetrzymała by operacji. Quote
ihabe Posted October 21, 2010 Posted October 21, 2010 śpij maleńka kruszynko:-( Przepraszam, że zdążyliśmy Cię uratować. Czy sunia odeszła sama? Quote
monika55 Posted October 21, 2010 Author Posted October 21, 2010 Nie wiem. Może była w kamerliku zwanym szumnie biurem przy shanti. Quote
shanti Posted October 21, 2010 Posted October 21, 2010 Była w kenelu naprzeciwko boksu szczeniaków. Umarła jak po schronisku oprowadzałam dwie wycieczki szkolną i przedszkolną. Jak zajrzałam tam po wyjściu dzieciaków już nie żyła. Quote
agrabcia Posted October 24, 2010 Posted October 24, 2010 Szkoda, że się nie udało- żegnaj psinko Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.