Mysza2 Posted December 6, 2010 Posted December 6, 2010 Sauro, żaden ze mnie znawca psów, ale jak nie do końca jesteś pewna reakcji psa na różne zachowania (Floyd jest przecież krótko u Was) to unikaj sytuacji, w których , nadmiernie go rozbawiacie, na takie "wariowanie" można sobie pozwolić z psem, z którym się już beczkę soli zjadło. Człowiek leżący na ziemi i robiący orła to nie jest dla niego znane zachowanie. Trudno powiedzieć jakie "miał zamiary" ale jakby chciał ciebie gryźć to już byś buzi nie miała:) Quote
saura Posted December 6, 2010 Posted December 6, 2010 wiem Myszko ;). Widzisz dlatego prosiłam A. żeby go trzymał i nie puszczał, bo na chwilę chcę się położyć, zrobić aniołka i wstać a ten zaczął jeszcze psa podjudzać i eh. Dlatego wiem, że napewno przez jakiś czas u chłopaków spać nie będę aż na nowo zaufam. Ogólnie hm chyba A. na za dużo Floydowi pozwala. Nie wiem ale takie jest moje osobiste zdanie. I dałam chłopakom moją kołdrę (mam dwie a po co mi dwie?)... i jedna noc i prześcieradło całe brudne od śniegu i śliny i kołdra to samo ;). Na nic moje prośby by na dzień kołdre i prześcieradło składać. No ale już tam nie mieszkam to jego decyzja co robić będzie ;). Niestety mam za delikatną skórę :( każdy włosek w pościeli wyczuję i całe ciało mnie swędzi. na takie rzeczy uważam. I tak słuchając tej audycji stwierdziłam, że Floyd świerzba mieć nie mógł. To te dziewczynki są uczulone na sierść. Ja też widocznie jestem trochę uczulona, ale daję radę. Quote
emhokr Posted December 7, 2010 Posted December 7, 2010 [url]http://www.dogomania.pl/threads/197829-Kup-BUZIAKA-za-PI%C4%84TAKA-!!!!!!!-Lub-SIANKO-kup-!!!-Zbieramy-na-pokarm-do-22.12?p=15884227#post15884227[/url] wepchnę się... moze ktoś poratuje koniki? 5zł na sianko... Quote
marta0731 Posted December 7, 2010 Posted December 7, 2010 [quote name='saura'] Dlatego wiem, że napewno przez jakiś czas u chłopaków spać nie będę aż na nowo zaufam. [/QUOTE] Saura wybacz moją szczerość, ja się zaczynam robić w postach jak moja siostra Kora78, szczera do bólu... Nie wiem czy to dobre...:roll: ale widocznie mi się rodzinnie udziela i nie mogę nad tym zapanować...;) Albo robię się zbyt ufna do psów:cool3: bo w mojej rodzinie od zawsze są boksie, i cała rodzina je uwielbia, nie wiem... Ja czasem Twoje posty po prostu uwielbiam:loveu:, a czasem............... nie rozumiem po prostu:roll: Sama osobiście wzięłam psa z "łatką agresora", bo była natychmiastowa potrzeba, który nawet, im dłużej go mam, tym mniej z wyglądu w nim widzę boksia. Co jest nieważne, bo zachowuje się idealnie, a wygląd najmniej ważny. Ale oprócz kilku godzin, gdy go miałam, i nie znałam na początku, czułam jakiś tam lęk, który minął bardzo szybko Nawet jak się z nim bawię - i złapie mnie za mocno za rękę - ja się go nie boję Wiem, że Floyd najwięcej czasu spędza z A. Ale Ty się go naprawdę boisz? Po wszystkich postach, opisach, jaki Floyd jest wspaniały? Quote
saura Posted December 8, 2010 Posted December 8, 2010 martuś są chwile kiedy czuję strach. Nie mogę powiedzieć, że jest złym psem, bo jest fantastyczny. Jednak ja gdzieś w środku czuję maleńki strach. Wszystko jest ok kiedy mogę patrzeć na niego z góry, ale gdy siedzę i on stoi nade mną to zaczynam się bać. To są tylko te chwile kiedy czuję strach. Bo czuję się mniejsza i słabsza, bo z pozycji siedzącej nie będę w stanie się obronić. Na czole mam okropne blizny po pogryzieniu przez psa. Często też o tym strachu zapominam. Zwłaszcza wtedy kiedy leży obok i chrapie. W sumie jest wiele sytuacji w których mógłby pogryźć a jednak tego nie zrobił. Mogę się na nim wieszać (zapasy), grzebać mu w misce gdy je, czasami pieszczotliwie w uszko go ugryzę delikatnie a ten mi jeszcze łeb podstawia na dalsze takie pieszczoty. Chyba w weekend do A. podejdę bo muszę wziąć parę rzeczy na wyjazd do wrocławia. I wezmę klucze do mieszkania bym mogła Mordora wyprowadzać. I zobaczymy jego reakcje i moją. Ale czuję, że strach pomalutku znika. Quote
_Goldenek2 Posted December 8, 2010 Posted December 8, 2010 Saura.... Czytam wątek Floyda od początku... Rzadko się tu odzywam, bo cały czas się zastanawiałam nad tym co piszesz. Zgadzam się z Martą. Jesteś osobą pełną sprzeczności. Twoje problemy emocjonalne nie wpływają dobrze na psiaka. Wybacz szczerość. Quote
marta0731 Posted December 8, 2010 Posted December 8, 2010 [quote name='saura'] gdy siedzę i on stoi nade mną to zaczynam się bać. To są tylko te chwile kiedy czuję strach. Bo czuję się mniejsza i słabsza, Na czole mam okropne blizny po pogryzieniu przez psa. [/QUOTE] Choć nigdy tego (tfu tfu odpukać) nie przeżyłam, czytam że byłaś pogryziona przez psa, Saura. Pewnie poniekąd stąd Twój lęk... bardzo mi przykro... :oops: Ale tak jak pisze Goldenek - Twoje wypowiedzi są sprzeczne. Wzięliście Floyda z pełną odpowiedzialnością... tak myślę... wiedzieliście, co robicie Saura, jak jesteś "pod" Floydem, w sensie on jest głową wyżej... Boksio jak się schyla - całe fafle i cała skóra na głowie się marszczy w dół, i wtedy może wyglądać groźnie (choć ciocie boksiowe opiszą to jako "słodkie i śmieszne" i ja też tak to opiszę, zmarszczony faflunek i tyle) ;) Nie możesz się tego bać, taka fizjonomia boksiołów No i musisz wiedzieć, czy on ma respekt przed Tobą, jeśli go ma - nie masz się czego obawiać. Wtedy niewazne, czy patrzy na Ciebie z góry czy z dołu Quote
saura Posted December 9, 2010 Posted December 9, 2010 Goldenku wiem ze to tak wygląda :(. zawsze na jesień ala depresja mnie łapie i huśtawki. potem mija. no i tabletki hormonalne robią swoje. Marta w sumie Floyd na groźnego mi nie wygląda. Często robi oczy ala sierotka marysia. A jak z A się przytulamy i bierze tą swoją piłkę i powarkuje to wygląda komicznie. Wiem jakich sytuacji muszę unikać. Quote
saura Posted December 12, 2010 Posted December 12, 2010 byliśmy wczoraj u weterynarza Z Floydzikowcem. Założyliśmy nową książeczkę dla niego, zrobiliśmy morfologię (wszystko jest ok :) ). I jeżeli chodzi o jego wagę i wygląd - ideał jak na jego wiek. Nie za gruby i nie za chudy. W sam raz. Na śniegu (z deszczem) brykał nieźle. Uśmialiśmy się z A. mimo że pogoda nie dopisała wczoraj. Nauczył się jeść jabłuszka :) podawane w łóżku chyba najbardziej mu smakują. I te bąble ze śliny po zjedzeniu każdego kawałeczka wyglądały mega komicznie. Brzoskwinie z puszki daliśmy do oblizania. Oblizał, upuścił na podłogę i potem łapką ruszał przez chwileczkę, i stracił zainteresowanie. Miód... chyba za słodki dla niego ;). Reakcja hm podobno do reakcji dziecka które zje coś kwaśnego. I chyba Cwaniak nie lubi jak zamykam drzwi od toalety bo czasami drapie w drzwi jak się zamknę w wc ;). Rano mamy rytuał... ja udaję, że śpię, a Floyd zeskakuje z łóżka, najpierw podchodzi do mnie (śpię z brzegu) i noskiem szturcha mój nos, potem zaczyna lizać, a jak na to nie reaguję to biegnie po piłeczkę i zaczyna nią piszczeć. I wtedy któreś z nas wstaje i wyprowadza go na spacerek. Pozwoliłam mu też stanąć nade mną. Patrzyłam mu się ciągle w oczy. Dopiero jak zaczęłam coś do niego mówić, to wtedy się ruszał. Oczywiście zostałam podeptana, moja buzia wylizana, i oczywiście przytulił się do moich piersi. Na to wszystko pozwoliłam mu leżąc pod nim. Zastanawiam się dlaczego tak zareagowałam na tym śniegu. Bo w domu tak nigdy nie reagowałam. bo w sumie nigdy tak nie powarkiwał. Widocznie te powarkiwania oznaczają zaproszenie do zabawy. Cioteczki Boksiowe... jaki sylwester i nowy rok taki cały rok? Bo sylwester i nowy rok chyba w łózeczku z Boksiem spędzimy. Quote
_Goldenek2 Posted December 12, 2010 Posted December 12, 2010 Saura.... Naprawdę coraz mniej Cię rozumiem... Czy Ty w ogóle masz podstawowe wiadomości z psychologii psa? Czy Ty wiesz co to są cs-y (mowa ciała i sygnały uspokajające jakimi psy informują o swoich emocjach). Wydaje mi się, że nie masz o tym bladego pojęcia :(. To na jakich zasadach zostałaś DT dla Floyda???? Gdy słyszę, że ktoś patrzy psu w oczy - to tak jakby się dopraszał: zrób mi krzywdę. Dziewczyno.... dobre serce to nie wszystko. Musisz mieć podstawy, aby dobrze spełniać rolę przewodnika dla psa po przejściach lub dla psa, którego mało znasz.... Książeczkę szerzej omawiającą sygnały uspokajające, tzw. CS-y (ang: calming signals) i ich znaczenie w kontaktach między psami i ludźmi autorstwa Turid Rugaas „Sygnały uspokajające” można nabyć w księgarniach internetowych. Gorąco polecamy tę lekturę. Quote
emhokr Posted December 13, 2010 Posted December 13, 2010 Goldenku, ale nie każdy pies reaguje źle na patrzenie w oczy... mi nigdy nic pies nie zrobił, a często w gały im patrzę...ok, gwoli ścisłości - nie w sytuacjach, kiedy pies jest niezadowolony... moje psy - konkretnie Zuzka rodziców ( przez jej 7 lat mieszkałam z rodzicami), poprzednia bullterierka, teraz nasz Sasha - bardziej to traktuja jako zaproszenie do zabawy. ale nie mialam, podkreślam, psów agresorów do ludzi. Sasha ze 2 razy na nas podniósł zęby i na tym się skończyło. pacyfikacja, ale bez użycia siły i ustalenie granic. pies to akceptuje, wie, co wolno, a czego nie i jest w porządku. co więcej, jego spojrzenie na mnie i moją postawę uspakaja go np na spacerze, kiedy ma agresora do innego psa, czy za ostro szaleje. Quote
_Goldenek2 Posted December 13, 2010 Posted December 13, 2010 Nie zawsze, mimo ogromnego doświadczenia, możemy wiedzieć kiedy pies czuje się niekomfortowo... zwłaszcza pies, którego niezbyt dobrze znamy lub który jest po przejściach. Gdybyśmy wszyscy świetnie odczytywali nasze psy to nigdy nie słyszelibyśmy o warczeniu czy pogryzieniu. Wyznaję zasadę, że DT powinien mieć jako takie doświadczenie. Przykro mi, ale tutaj kompletnie tego nie dostrzegam. Może nie powinnam się wtrącać, ale ... chodzi mi o dobro psa. Tylko tyle. Quote
emhokr Posted December 13, 2010 Posted December 13, 2010 owszem, ale widac, kiedy można się powygłupiac i kiedy nie ma zagrożenia ze str psa... ja to jakoś malo jasno ujęłam, nie to do końca mi wyszło, o czym myślę. w każdym razie warto wiedziec jedno - pies, jak i człowiek, ma prawo do gorszego dnia, nie zawsze czuje się dobrze, nie wszystko musi mu się podobac. a my musimy , na ile się da, odczytac sygnały dawane przez czworonoga... pies potrzebuje zaufania, ale i sensownego "prowadzenia" go. nie tylko karmienia i wyprowadzenia na spacer. też nie wiem, czy najlepszym pomysłem na dogoterapię i przełamywanie swoich lęków to branie psa na DT czy DS.... zwłaszcza starszego, sporego, po przejściach. czasem nie wiem, czy te rózne perturbacje są dla Floyda dobre. raz Saura odchodzi od A, wyprowadza się, potem nagle są razem - i nie o to chodzi, mi oceniac tego nie wolno i nawet nie zamierzam, ale w tym jest pies, który się przyzwyczail do obojga, nagle jest jedno, odwiedza jakieś domy, okazuje się, że jest problem mieszkaniowy, kombinacje, gdzie psa umieścic... to chyba nie jest do końca poważne... Quote
_Goldenek2 Posted December 13, 2010 Posted December 13, 2010 Nic dodać nic ująć... O to samo mi cały czas chodzi :) Quote
emhokr Posted December 13, 2010 Posted December 13, 2010 tym bardziej, ze to starszy pies i jemu nie potrzeba już więcej perturbacji - musi miec megastabilizację... Quote
faith35 Posted December 14, 2010 Posted December 14, 2010 Ja tutaj nie znam sytuacji, ale chcę wtrącić, że pies jest jak dziecko i trzeba się czasem dla niego poświęcać, jeżeli dwie osoby chcą się rozejść to trzeba to przemyśleć na spokojnie, bo to nie jest decyzja pochopna, bo pomiędzy tym jest też pies, który przeżywa to wszystko jak dziecko i pies w pewnym momencie głupieje, kiedy mieszka z dwoma właścicielami, później z jednym i tak w kółko. Dobro dla psa jest tutaj najważniejsze, przynajmniej mi się tak wydaje, tym bardziej, że pies jest ze schroniska po przejściach. ODRAZU MÓWIĘ, ŻE NIE JESTEM OD OCENIANIA, A WYRAŻAM TYLKO SWOJĄ OPINIĘ, PONIEWAŻ NIE ZNAM DO KOŃCA WASZEJ SYTUACJI. Quote
marta0731 Posted December 14, 2010 Posted December 14, 2010 faith35 napisał(a): Dobro dla psa jest tutaj najważniejsze To w końcu dogomania.pl jest:p Dobrze by było, jakby A. mógł się pojawić na wątku........... On z Floydem spędza najwięcej czasu jak myślę... Quote
emhokr Posted December 14, 2010 Posted December 14, 2010 Kapselek mnie uspokoiła, Germaine ma kontakt z A, on jest człowiekiem poważnym i da sie z nim pogadac normalnie... oby Floyd miał zapewniony spokój... My też trochę z mieszkaniem mamy zamieszania, bo szukamy większego..jak na razie mieszkamy w tym, które Germaine odwiedziła w czasie wizyty przedadopcyjnej... ale szukamy 2 pokoi... to zawsze wygodniej :) Quote
Mysza2 Posted December 16, 2010 Posted December 16, 2010 cioteczki zajrzyjcie na bazarek dla Pabla http://www.dogomania.pl/threads/198334-czterolistne-koniczynki-kartki-r%C4%99cznie-wykonane-do-18.12.-godz-20-00 Kartki mogę wypisać zgodnie z zamówieniem i powysyłać bezpośrednio do waszych bliskich Quote
marta0731 Posted December 27, 2010 Posted December 27, 2010 No właśnie................. ciekawe co tam...? Quote
Mysza2 Posted December 27, 2010 Posted December 27, 2010 też zaglądam choć nie pisałam. Saura, odezwij się co tam u Floyda Quote
Maruda666 Posted December 28, 2010 Posted December 28, 2010 Oby brak wiadomości był dobrą wiadomością. Quote
_Goldenek2 Posted December 29, 2010 Posted December 29, 2010 Niestety ... miałam rację... Saura wolała tu pisać o swoich problemach niż o psiaku.... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.