basiaap Posted June 28, 2006 Posted June 28, 2006 Los psa Szarika jest krzyczącym dowodem na to, że wielu z nas, ludzi, jest niegodnych. Niegodnych zaufania. Niegodnych tego, żeby przywiązywało się do nich jakiekolwiek zwierzę. Pies Szarik miał „dom” i „państwa”. Nie wiemy, gdzie ten „dom”, i kim są „państwo”. Wiemy tyle, że pewnego dnia wylądował pod bramą schroniska. Zdaniem państwa Szarika to tam jest miejsce dla starszego psa.:2gunfire: :angryy: :angryy: No tak… starszy, już nie taki sprawny, nie taki zgrabny… po co państwu taki Szarik? I tak skończyło się życie, a zaczęła nędzna wegetacja. Pies Szarik wylądował w klatce, w ciasnym, niziutkim boksie, w którym może zrobić dosłownie dwa kroki. Kręci się w nim niezdarnie, obijając się o budę i kraty. Przez cztery miesiące nie wyszedł z niego ani razu. Wyprowadzony pierwszy raz z klatki przez wolontariuszy schroniska, najwyraźniej nie mógł uwierzyć w swoje szczęście. Wpatrywał się w trawę i drzewa wzrokiem ułaskawionego skazańca. Podawane mu smakołyki, które jeszcze chwilę wcześniej, w boksie, chętnie przyjmował, wypadały mu z pyska - on w ogóle nie zauważał, że mu je podtykamy… Patrzył. Nareszcie mógł się trochę poruszać, rozprostować kości… Szarik jest owczarkowaty, ma około 10 lat. Jest zrównoważonym, spokojnym psem. Ufa ludziom, nie jest bojaźliwy – nigdy, nawet za pierwszym razem, kiedy zupełnie nas nie znał, nie mieliśmy problemu z wyprowadzeniem go z klatki czy nałożeniem obroży. Szarik musiał chadzać na smyczy, nie jest mu to obce. Trudno powiedzieć, że chodzi na niej idealnie – niestety co nieco ciągnie, ale nie miewa gwałtownych zrywów. Niestety Szarik jest głuchy - właściwie mocno przygłuchy.... Jest bardzo przyjazny i potrzebuje kontaktu z człowiekiem; kiedy siedzi w boksie i zobaczy jakiegoś gościa, z całej siły wystawia łapki zza krat i wpycha nos między pręty, żeby tylko zauważyć go i pogłaskać. W oczach ma wypisane: „Zainteresuj się mną, proszę…”:sad: Był wyraźnie zadowolony, kiedy wyczesywaliśmy szczotką jego martwą sierść – rozciągnął się jak długi i z błogim wyrazem pyska znosił nasze zabiegi pielęgnacyjne. Nie przejawia agresji w stosunku do psów. Nie obszczekuje współtowarzyszy, a nawet mijanych po drodze szczekających zza płotów piesków. Nie jest to pies wymagający długich, forsownych spacerów ani szczególnego poświęcania mu uwagi i czasu. Byłby szczęśliwy, mogąc wygrzewać się w ogródku albo na ciepłym posłanku. Wiadomo że ze względu na wiek i wielkość szanse Szarika są naprawdę marniutkie… Nasza fundacja szuka domku dla Szarika. A ja kogoś, kto wklei mi fotki:oops: Quote
masienka Posted June 28, 2006 Posted June 28, 2006 [email protected] ja poprosze foteczki. W jakim miescie jest Szarik? Quote
basiaap Posted June 28, 2006 Author Posted June 28, 2006 Wielkopolska/Poznań. Zawsze zapomnę dopisać:oops: Quote
PaulinaT Posted June 28, 2006 Posted June 28, 2006 Ooo moje szczeście kochane juz na dogo... ten cudny pies naprawdę zasłużył sobie na godne życie! Quote
PaulinaT Posted June 28, 2006 Posted June 28, 2006 Jako że odnalazłam te fotki pozwole je sobie wrzucić (rk mam nadzieję że pozwolisz :razz: ) Quote
bumerang Posted June 28, 2006 Posted June 28, 2006 Czy może mu ktos zrobić fotki jak będzie bez tych krat? Quote
basiaap Posted June 28, 2006 Author Posted June 28, 2006 PaulinaT napisał(a):Na razie mam tylko takie fotki... Nieeee..... Masz tez inne:razz: Quote
PaulinaT Posted June 28, 2006 Posted June 28, 2006 Nie dostałam innych...:niewiem: Mam jeszcze 2 z suczką, ale Szarika tylko te 4... Quote
PaulinaT Posted June 28, 2006 Posted June 28, 2006 O mam inne :p Są tak sliczne że powrzucam je w większym formacie... się nie mogę powstrzymać... :oops: Na tych zdjęciach on naprawdę nie wygląda na 10 lat.... Quote
mar.gajko Posted June 28, 2006 Posted June 28, 2006 PRZEPIĘKNY!!!!!! A nawet bardziej. I uśmiechnięty, mimo wszystko! Quote
AgaG Posted June 28, 2006 Posted June 28, 2006 Wygląda podobnie do Zahira, tyle że ma łapy podpalane:lol: Quote
rk66 Posted June 28, 2006 Posted June 28, 2006 Strasznie mi głupio :modla::oops::modla::oops::modla: Sieć trafiło w pracy, robili coś z serwerem, no i niestety Wybaczcie, siła wyższa. Dopiero teraz dotarłam do domu. A piesiu śliczny :loveu::loveu::loveu: i wcale nie wygląda na staruszka Quote
rk66 Posted June 28, 2006 Posted June 28, 2006 AgaG napisał(a):Wygląda podobnie do Zahira, tyle że ma łapy podpalane:lol: Aga, Ty się nie wygłupiaj,:evil_lol: ;) :evil_lol: z Krakowa do Poznania trochę daleko. :placz: Quote
PaulinaT Posted June 28, 2006 Posted June 28, 2006 Daleko ale nie za daleko :cool3: Szarik wieczorny spacer na pierwszej stronie robimy, dobrze? Quote
AgaG Posted June 28, 2006 Posted June 28, 2006 Piękny ten szarik i pewno jak to wilkowate zapatrzony w człowieka? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.