Flaire Posted May 29, 2006 Posted May 29, 2006 Jura napisał(a):Lotka jakoś tak szybko wydoroślała i to bezproblemowo. :roflt: :roflt: :roflt: :roflt: :roflt: :roflt:
Ali26762 Posted May 30, 2006 Posted May 30, 2006 [quote name='Jura']Ali, teraz to juz masz przechlapane z tym skubanie. I to juz tak do końca życia. Najwyraźniej... I to mojego... :D
niedzwiedzica Posted May 30, 2006 Posted May 30, 2006 ALI-własnie dlatego,że nie chcesz mić psa łysego, to skub go juz teraz i to regularnie-co 2 tygodnie usuwaj wszystkie sterczące i dłuższe włosy,wyczesuj podszerstek-bez jakiegos radykalnego ogołacania... Bo jak dasz sobie spokój, to za 4 tygodnie, czyli 2 tyg przed wystawą bedziesz miała psa w martwym, matowym włosie, do tego odstającym :angryy: Jura-mam kontakt z wszystkimi moimi bąbelkami , teraz będę wolniejsza, posegreguję foty, pooglądam starannie te, które dostałam od nowych właścicieli .Dzis odjeżdza ostatnia sunia, która była u mnie dłuzej, bo jej nowa Pani w sanatorium była. Strasznie mi smutno, bo sunia kochana jest, juz z moimi sukami zgodne stado stworzyła, zagnieżdziła się u mnie w łóżku, pospołu z Heksią. Więc :placz::placz::placz: choć mam dziś i święto w domu.Postaram się póżniej napisać i jakies zdjęcia wkleić. Teraz biorę się do roboty :cool3:
aga_ostaszewska Posted May 30, 2006 Posted May 30, 2006 [quote name='Ali26762']Ale po co skubać jak do wystawy jeszcze 6 tygodni? Ja się nie droczę, pytam, bo nie wiem. Nie chcę skubać Derysia do gołego. On od marca jest skubany regularnie i może uda się uniknąć tak drastycznego rwania... To co ja mam teraz robić? Chcemy pojawić się 9 lipca w Warszawie. Flaire, Fuka, niedzwiedzica: Kochane wytłumaczcie... bo ja nie czuje się kompetentna... Pomóżcie! Jura: Dziękuję :oops: Wiesz coś w tym jest, co napisałaś. W wielu sprawach do perfekcji mi daleko... ale nie lubię "odbębniać". Jak już cos robię, to z całym poświęceniem (choć nie zwsze na dobre mi to wychodzi). Dlatego właśnie w pewnym momencie musiałam zdecydować się na odejście z SH...
Fuka Posted May 30, 2006 Posted May 30, 2006 Myslę, że Niedźwiedzica juz wszystko wyjaśniła:ylsuper: Ali, jak nie chcesz miec łysego lub dziurawego teriera - musisz go skubac juz teraz. Mi się zdarzyło, ze zaraz po zejsciu z ringu zaczełam skubac psa, do ktorego nie mam codziennie dostepu, a miał byc wystawiany kilka tygodni poźniej. Niestety tak to leci, że jak przegapisz moment - to potem idzie do gołego:p AGA, domyslam się z powyższego, ze zakończyłaś walkę z magisterką - GRATULUJĘ Ci z całego serca!!! :drink1::laola::drink1:
niedzwiedzica Posted May 30, 2006 Posted May 30, 2006 Fuka-ze mnie śmieje się cała rodzina, bo zazwyczaj w dzien po wystawie zaczynam skubać sucze...całkiem porządnie dotychczas wyglądające :evil_lol:ale wtedy wiem,że na kolejnba wystawę nie będa niedorośnięte lub kudłate. Choć nie zawsze mi to wychodzi, bo np cieczka czy ciąża uropjona rozwala wszystko w pył-choć przy delikatnym skubaniu mniej niz przy radykalnym AGA-ja już ALI pisałam... Nie wiem ,co napisać jeszcze ??? Jestem po prostu zwolenniczka skubania ustawicznego, zamiast hustawki-zarosniety pies-łysy pies. A kłak w dobrej formie jest w sumie krótko-jesli Derys był w ładnym włosie tydzień-dwa temu, to teraz juz częśc tego kłaka aż się prosi o usunięcie a w jej miejsce wyrośnie jescze ładniejszy.
Gosia_i_Luka Posted May 30, 2006 Posted May 30, 2006 Rany, naprawdę podziwiam skubaczy. Ja po ostatniej 3-godzinnej sesji z Luką i szczotką stwierdziłam, że skubać 7 godzin na pewno nie miałabym siły... :cool1:
Flaire Posted May 30, 2006 Posted May 30, 2006 [quote name='niedzwiedzica']Fuka-ze mnie śmieje się cała rodzina, bo zazwyczaj w dzien po wystawie zaczynam skubać sucze...całkiem porządnie dotychczas wyglądające A gdy wystawia się cudzego psa, to nawet do następnego dnia się czasem nie czeka, bo tego dnia psa mam, a następnego - mogę już nie mieć. Tak więc niejednokrotnie zdarzało mi się skubać na wystawie po ocenie na ringu, przygotowując psa do następnej wystawy! :-)
coztego Posted May 30, 2006 Posted May 30, 2006 Gosia_i_Luka napisał(a):Rany, naprawdę podziwiam skubaczy. Ja po ostatniej 3-godzinnej sesji z Luką i szczotką stwierdziłam, że skubać 7 godzin na pewno nie miałabym siły... :cool1: Taaa, ja wczoraj wyczesałam z Kreśki górę podszerstka, na szczęście już niedużo zostało, za parę dni wyczeszę resztę i znów będe miała ładną, błyszczącą sukę. Trwało to ok. pół godziny, a już miałam dość. :evil_lol: A z moim erdelem chyba będę do Nitencji jeździć :lol:
zadziorny Posted May 30, 2006 Posted May 30, 2006 To Ty będziesz miała serdelka :crazyeye: :hmmmm: :niewiem:. Kiedy? :cool3:
coztego Posted May 30, 2006 Posted May 30, 2006 zadziorny napisał(a):To Ty będziesz miała serdelka :crazyeye: :hmmmm: :niewiem:. Kiedy? :cool3: Będę miała... może za sto lat :diabloti:
Nitencja Posted May 30, 2006 Posted May 30, 2006 Coztego a takie ladne szczeniaki sa :) i to niedaleko :cool3: hih. A ja dzis mialam pudelka Je sie tez dobrze robi, ale ja sie relaksuje jak skubie moje weszki i czarnucha. Tylko w Lesznie okazalo sie ze ALex nagusienki byl przy Billu hihi. Hm chociaz ja takiego wlosa na Alexie nie wyhoduje buuuuu
zachraniarka Posted May 30, 2006 Posted May 30, 2006 INA moja cierpliwość to nic w porównaniu z cierpliwością Ludwinia.. Strasznie mi go było żal, że tyle godzin nieprzyjemnego skubania a on to bardzo dzielnie znosił. Przy okazji wpadłam na to dlaczego trymuje się terriery.. żadna inna rasa by tego nie wytrzymała :p [quote name='Jura']A może nie tylko z Flaire? Ja też chętnie bym się z Tobą spotkała. Jura ja napisałam do Flaire, ponieważ jej przyjazd do Warszawy obiecuję od kilku lat i w końcu jest szansa, że uda mi się to spełnić! Więc jest to nowina! :lol: Natomiast oczywiście chciałabym się spotkać z większą ilością dogo-znajomych!! Jak tylko będę znała dokładną datę wyjazdu to dam znać i mam nadzieje, że uda nam się zorganizować miłe spotkanie!! :cool3:
Mokka Posted May 30, 2006 Posted May 30, 2006 zachraniarka napisał(a): Natomiast oczywiście chciałabym się spotkać z większą ilością dogo-znajomych!! Jak tylko będę znała dokładną datę wyjazdu to dam znać i mam nadzieje, że uda nam się zorganizować miłe spotkanie!! :cool3: Przywieź browar :shiny:
Flaire Posted May 30, 2006 Posted May 30, 2006 Mokka napisał(a):Przywieź browar :shiny:Spoko, Papież już wyjechał, w Warszawie też mamy! ;-)
zachraniarka Posted May 30, 2006 Posted May 30, 2006 Flaire napisał(a):Spoko, Papież już wyjechał, w Warszawie też mamy! ;-) A już myślałam, że nadal Wam bronią tego specjału :evil_lol:
aga_ostaszewska Posted May 30, 2006 Posted May 30, 2006 Flaire napisał(a):Spoko, Papież już wyjechał, w Warszawie też mamy! ;-) Ale nie mamy Koźlaka... Czy ja do spotkania też się mogę dołączyć? :oops:
Flaire Posted May 30, 2006 Posted May 30, 2006 aga_ostaszewska napisał(a):Ale nie mamy Koźlaka...Jeżeli zach potrzzebuje Koźlaka, żeby to Warszawy przyjechać, to i Koźlak się znajdzie, choćbym miała do Gdańska po niego jechać! :evil_lol: (Żebym jeszcze wiedziała, co to jest ten Koźlak ;-) ). aga_o napisał(a):Czy ja do spotkania też się mogę dołączyć? :oops:Tylko nie obiecuj, że browar przyniesiesz, bo wiemy, czym to się kończy! :cool3:
zachraniarka Posted May 30, 2006 Posted May 30, 2006 Flaire napisał(a):Jeżeli zach potrzzebuje Koźlaka, żeby to Warszawy przyjechać, to i Koźlak się znajdzie, choćbym miała do Gdańska po niego jechać! :evil_lol: (Żebym jeszcze wiedziała, co to jest ten Koźlak ;-) ). Z Koźlakiem mam bardzo miłe wspomnienia w związku z pewną imprezą w akademikach.. ale że ta historia do stolicy dotarła ??? :shake: Spoko maroko- koźlaka jednego będę miała ze sobą (rudego brodatego :evil_lol: ).. co do bro to nie jestem wybredna.. bardzo lubie powściągliiiiwy smak Doga in the Foga :cool3: :cool3: :cool3: i chyba właśnie w to się zaopatrzę, ale mam nadzieje, ze można zakupić w Wawce.. bo czy dojedzie z Gdańska to nie jestem pewna :roll: aga_o napisał(a):Czy ja do spotkania też się mogę dołączyć? Żeby takie nie mądre pytania zadawać ech.. Tylko się musicie tam poorganizować i będzie superowo i kolorowo :multi:
Flaire Posted May 30, 2006 Posted May 30, 2006 zachraniarka napisał(a):bardzo lubie powściągliiiiwy smak Doga in the Foga :cool3: :cool3: :cool3: zach, mamy podobne gusty ;-). aga_o może potwierdzić, że u mnie znajdzie się dożek nawet podczas prohibicji. :cool3: Zależnie oddokładnego terminu przyjazdu możemy imprezkę u mnie zorganizować, względnie pójśc na spacer lub do knajpiki na Polach Mokotowskich, albo może uda się odwiedzić nasz trening agility... Wszysstko zależy od tego, kiedy będziesz - więc jak tylko dasz znać, to się zorganizujemy! :-) I bardzo się cieszę, że Jego Lordowska Mość będzie z Tobą. A Huguś? :loveu:
zachraniarka Posted May 30, 2006 Posted May 30, 2006 Mi będzie wszędzie fajnie, jeśli tylko będę mogła mieć moją szorstkość ze sobą, bo najbardziej lubię kiedy jest ze mną :loveu: Hugusio zostanie w domku.. Za to z Gdańska będzie z nami czarna labradorka- najlepsza koleżanka Ludwisia. Iszta jedzie do Warszawy z wizytą do weterynarzy i my się zabieramy razem z nią- co by towarzystwa jej dotrzymać i odwiedzić Was!! Z tego też powodu, że będą już 2 psiaki w autku to mojego labulka zostawiam w Gdańsku, co by się niepotrzebnie nie gniótł z młodzieżą na stare latka.. Hugol zostaje z moją mamą, która go uwielbia i już się cieszy na samą myśl, że będzie go miała na wyłączność.. :lol:
INA Posted May 30, 2006 Posted May 30, 2006 wiecej wiecej o tym trymowaniu to mnie tak mObilizuje że idę skubać Vigo:multi: ale ja mam chyba psa z bardzo brzydką matową siercią... ( chociaz świeci się jeszcze tu i tam:razz: ) bo skbuie go rzadzej niż co dwa tygodnie nigdy nie całego od razu i nigdy do gołego:shake: ...:roll: zach to ty masz połowe problemu z głowy - jeśli Ludzio jest cierpliwy :lol: - Vigo wrecz odwrotnie i dlatego robie dość krótkie serie tylko czasem bardzo trudno zebrac sie do natępnej serii:evil_lol: Jura- ja też bardzo chciałabym się spotkać:multi: - wogóle to cały czas marzy mi się spotkanko, weekend, obóz, lub seminarium dogmaniacko - tereierowe:razz: Myslę też o wakacjach pod psem;) tz chciałabym spędzić je czynnie z psem i żebyśmy coś z tego wynieśli ...jakiś fajny obóz - ale pewnie nic z tego nie wyjdzie nic nie ma dla zielonych.:roll: aga - jeszcze nie doczytałam ale po postach wnioskuje że już zdalaś GRATULCJE:Rose: :laola:
INA Posted May 30, 2006 Posted May 30, 2006 mam jeszcze pytanko bo mnie to męczy - i zaraz idę skubać, :lol: Viguś od kilku dni ma coś z oczkiem - najpierw jedym teraz chyba drugim najpierw było ta wodnita wydzlina teraz już jakby ropka - nigdy przedtem nie mieliśmy problemu z oczkami... gdzieś tu na AT czytałam że ktoś z Was też leczył oczko- narazie od dziś rana przemywam świetlikiem...gdzie to było o tych oczkach:roll: a może na Erdelkowie:roll:
zachraniarka Posted May 30, 2006 Posted May 30, 2006 [quote name='INA']zach to ty masz połowe problemu z głowy - jeśli Ludzio jest cierpliwy :lol: - Vigo wrecz odwrotnie i dlatego robie dość krótkie serie tylko czasem bardzo trudno zebrac sie do natępnej serii:evil_lol: Ludwisia cierpliwość to ciężka choroby głowy- czyli brak mózgu :evil_lol: Kiedy zaczęłam skubanko były pewne problemy z opanowaniem Szorstkiego, ale.. szybko wpadłam na pewien pomysł. Koleżanka- u której była przeprowadzana akcja "Skub jego do gołego"- znalazła stary, gumowy mózg.. No i nie trzeba było niczego więcej do szczęścia potrzeba. Ludwik jest zmieszany z border collie co bardzo ułatwiło sprawę. Wypluwał mózg na podłogę po czym 10 minut hipnotyzował go wzrokiem by ten się poruszył.. Co 10 minut szturchałam mózga ku uciesze terriera, który go memlał, wypluwał i znów hipnotyzował.. A podczas hipnotyzowania bezruch wskazany, więc można było go skubać do woli :lol:
niedzwiedzica Posted May 30, 2006 Posted May 30, 2006 Ostatni szczeniak odjechał, daleko, buuuuuuuuuuuuuuuuuuu:placz::placz::placz:niby wiem,że tak miało byc,ale żal.:placz::placz: A w domu imprezka-Prababcia KOKA kończy dzis, bagatela, 10 lat !!!! Koka-bądź jak zawsze usmiechnieta, cierpliwa, niezalezna.... bądź naszą najmilszą i najkochańszą seniorką!!!:iloveyou::iloveyou::iloveyou: jubilatka :loveu: z prawnuczką :loveu: z wnuczką i prawnuczką :loveu:
Recommended Posts