kahoona Posted June 23, 2006 Posted June 23, 2006 ok, juz wiem Rzeczywiście, przy adopcji psa w Emirze, adoptujący zwracają koszty szczepień i proszeni są o datek na inne psiaki. Jest to zgodne z uchwałą Rady Fundacji. Fundacja utrzymywana jest z darowizn i datków dobrowolnych bez okjreslania "nie mniej niż..." Jak juz napisałam stosuje sie czasem odstepstwa od tej reguły na korzyść adoptujących. Adoptujący nie ponoszą kosztów sterylizacji i leczenia, są weryfikowani pod kątem bycia odpowiedzialnymi opiekunami. natomiast psy z Krzyczek oddawane będą do adopcji bez żadnych opłat! po to zbieramy pieniądze! oczywiście będziemy oddawać psy odpowiedzialnie, bo swoje już przeżyły, postaramy się śledzić ich los i dobierac odpowiednich opiekunów, nie możemy jednak oddawać ich "jak leci" mam nadzieję że te informacje wystarczą Quote
kahoona Posted June 23, 2006 Posted June 23, 2006 Ania-tygrysiczka napisał(a):ja mam taki pomysl-na 4lapy sa ogloszenia ze ludzie przygarną psa,trzeba im zaproponowac psiaka z Krzyczek-moge sie tym zając. skonsultujmy to z wydawcą - znam ją co ty na to? Quote
ARKA Posted June 23, 2006 Posted June 23, 2006 kahoona napisał(a):Pytać? Tak, pytac! Musi byc jasnosc przy adopcjach. A naprawde dzieki allegro sporo psow znalazlo super domy!! Najwazniejsze to wywiad adopcyjny i wybranie dobrego domu. Pal diabli pieniadze, w koncu to ludzie wspomagaja organizacje minn. po to aby ratowaly psy i szukaly odpowiedzialnych opiekunow, domow! Allegro to zupelnie co innego, to nie jest aukcja psow. Allegro jest poprostu traktowane jak tablica ogloszeniowa, czy tez ogloszenie w prasie. Pies szuka ODPOWIEDNIEGO-ODPOWIEDZIALNEGO czlowieka i zastrzegamy sobie prawo wyboru. No mozna robic dni otwarte moze w Emirze, dni adopcji psiakow Krzyczkowych ale ciagac psy gdzies, no nie jestem przekonana:shake: Quote
ARKA Posted June 23, 2006 Posted June 23, 2006 kahoona napisał(a):skonsultujmy to z wydawcą - znam ją co ty na to? Dorota mysle,ze spokojnie oglosi psy, tylze oni ukazuja sie raz w miesiacu:shake: Moze jakas codzienna gazete udaloby sie wciagnac w akacje adopcyjna? Moze METRO??? Quote
kahoona Posted June 23, 2006 Posted June 23, 2006 ARKA napisał(a):No mozna robic dni otwarte moze w Emirze, dni adopcji psiakow Krzyczkowych ale ciagac psy gdzies, no nie jestem przekonana:shake: dobry pomysł Quote
kahoona Posted June 23, 2006 Posted June 23, 2006 ARKA napisał(a):Dorota mysle,ze spokojnie oglosi psy, tylze oni ukazuja sie raz w miesiacu:shake: Moze jakas codzienna gazete udaloby sie wciagnac w akacje adopcyjna? Moze METRO??? to chyba Agora wydaje - oni są zmanierowani trochę Quote
ARKA Posted June 23, 2006 Posted June 23, 2006 kahoona napisał(a):to chyba Agora wydaje - oni są zmanierowani trochę Gdyby chociaz raz w tygodniu umiescili jedno zdjecie psa i tekst typu 'psy wyrwane z rak 'aniola smierci',z Krzyczek czekaj na Ciebie w fundacji Emir byloby cos....trzeba ich przekonac tylko. Mysle,ze lokalne gazety nowodworskie "to i owo legionow' tez wlaczy sie do akcji... Moze jakies radio trzeba wciagnac!?? Trojka byla zawsze przychylna zwierzetom ale teraz ostanio mniej:( Poza tym program "Pytanie na sniadanie"!! Czy on w wakcje jest?? I moim zdaniem z tematem trzeba sie 'wepchnac' do tvn style, najwyzsza pora!!! Quote
kahoona Posted June 23, 2006 Posted June 23, 2006 ARKA napisał(a):Gdyby chociaz raz w tygodniu umiescili jedno zdjecie psa i tekst typu 'psy wyrwane z rak 'aniola smierci',z Krzyczek czekaj na Ciebie w fundacji Emir byloby cos....trzeba ich przekonac tylko. Mysle,ze lokalne gazety nowodworskie "to i owo legionow' tez wlaczy sie do akcji... Moze jakies radio trzeba wciagnac!?? Trojka byla zawsze przychylna zwierzetom ale teraz ostanio mniej:( Poza tym program "Pytanie na sniadanie"!! Czy on w wakcje jest?? I moim zdaniem z tematem trzeba sie 'wepchnac' do tvn style, najwyzsza pora!!! to niezły czas, bo wakacje to czas kiedy niewiele sie w polityce dzieje ale telewizje śnaidaniowe to chyba maja przerwę Quote
ARKA Posted June 23, 2006 Posted June 23, 2006 kahoona napisał(a):to niezły czas, bo wakacje to czas kiedy niewiele sie w polityce dzieje ale telewizje śnaidaniowe to chyba maja przerwę Owszem niezly czas na pisanie o problemie i nawet o ogloszenie ale do 'tanga trzeba dwojga' a ludzie mysla o urlopach a nie o adopcjach...adopcje spadaja w czasie wakacji....lub......psy potrzebne sa do pilnowania dzialek:( a jesienia won!:( Quote
kasiaprodex Posted June 24, 2006 Posted June 24, 2006 Może w swojej dzielnicy czy okolicy wywiesic ogłoszenia że domki tymczasowe potzrebne na taki i taki okres ale z nr telefonu do siebie. Mniej wiecej każdy chyba zna swoich sąsiadów blizszych czy dalszych lub sasiad sąsiada więc łatwiej będzie rozmawiać. Wyjasnic krótko sytuacje : likwidowane schronisko...... i ważne że ponosimy koszty leczenia. a opis sytuacji dała bym łapiacy za serce to robi jednak swoje. Zrobic jeden szablon w którym każda pózniej wpisze swoj telefon. co wy na ten pomysł? Quote
ARKA Posted June 24, 2006 Posted June 24, 2006 Pomysl jest b.dobry, kto przygotuje takie info i plakaciki do druku?Ja nie umiem:( Quote
evita. Posted June 24, 2006 Author Posted June 24, 2006 Właśnie siedzę i próbuję zrobić jakiś plakat. Mam pytanie- jak uważacie czy zmieścić na nim te "drastyczne" fotki, które przemawiają do wyobraźni, ale wiadomo, że mogą je obejrzeć też dzieci itp. czy może jakąś słodką "zachęcającą" psinkę- np. Pati z Krzyczek, która jest teraz u Emir, czy w ogóle nie zamieszczać żadnych zdjęć. Czekam na Wasze sugestie dot. fotek i ogólnie plakatu. Quote
kasiaprodex Posted June 24, 2006 Posted June 24, 2006 evita. napisał(a):Właśnie siedzę i próbuję zrobić jakiś plakat. Mam pytanie- jak uważacie czy zmieścić na nim te "drastyczne" fotki, które przemawiają do wyobraźni, ale wiadomo, że mogą je obejrzeć też dzieci itp. czy może jakąś słodką "zachęcającą" psinkę- np. Pati z Krzyczek, która jest teraz u Emir, czy w ogóle nie zamieszczać żadnych zdjęć. Czekam na Wasze sugestie dot. fotek i ogólnie plakatu. Plakacik a raczej ulotka wg mnie powinna byc krótka w treśc ale przemawiajaca.Zdjecia mozna umieścic i takie i takie ale po jednym aby nie bylo tego za duzo. Wiem po sobie im więcej tekstu to nie czytam do kończa . Tekst łapiacy za serce bym powiedziala że bardziej drastyczny bo taki ogolny to może nie wywołac efektu. Quote
ARKA Posted June 25, 2006 Posted June 25, 2006 Ludzie, to trzeba naglasniac caly czas medialnie, to jest jakis koszmar!! kto wreszcie 'na zbity pysk' powyrzuc tych wetow z powiatowych, woj. inspektoratow- 'bande kolesi':angryy: :angryy: :angryy: Dlaczego sad nie stawia mu poprostu tez zarzutu przestepstwa gospodarczego!! http://toiowo.tio.com.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=385&Itemid=146 Calosc cytuje: Napisał Piotr Korycki Przed tygodniem opisaliśmy kontrolę w schronisku dla zwierząt w Krzyczkach. Ujawniono tam masowe groby psów. Gmina Wieliszew, wysyłajaca do Krzyczek psy ze swojego terenu, zerwała z nim współpracę. Policja zbiera materiały w sprawie. Sąd nie nałożył sankcji na właściciela placówki, zatrzymanego na miejscu przez funkcjonariuszy. Schronisko dla zwierząt w Krzyczkach, obok którego przed kilkoma dniami wykopano ciała ponad setki pomordowanych psów nadal znajduje się pod opieką tych samych osób, które doprowadziły do zaistniałej sytuacji. Na skutek decyzji Sądu Rejonowego w Pułtusku na wolności pozostaje zarówno właściciel schroniska Zdzisław L., jak i Anna Cz., jego kierowniczka. Nadzór weterynaryjny utrzymuje Powiatowy Lekarz Weterynarii Jacek Leszczyński, który wielokrotnie chwalił warunki panujące w Krzyczkach. Po naszej publikacji sprzed tygodnia ze współpracy ze schroniskiem wycofała się gmina Wieliszew. 10 czerwca liczna grupa miłośników zwierząt i dziennikarzy odkryła na terenie otaczającym schronisko liczne doły z masą rozkładających się psów i kotów. Podczas, gdy w świetle jupiterów zatrzymywano część spośród osób odpowiedzialnych za zastaną makabrę, koparka ładowała na samochód ciężarowy kolejną porcję cuchnącego mięsa. Ci, którzy doprowadzili do ujawnienia procederu, zdawali się być usatysfakcjonowani. "Skończy się znęcanie nad zwierzętami" - dawało się słyszeć tu i tam. Nic bardziej mylnego. Zdecydowania pułtuskiej prokuratury nie podzielił tamtejszy Sąd. Zarówno Zdzisław L., jak i Anna Cz. wkrótce wyszli na wolność. Od wielu dni ponownie sprawują pieczę nad powierzonymi sobie zwierzętami. Nadzieja na zmiany Zwierząt tych nie powinno jednak już tam przybywać. Urzędy gminne, które miały z Krzyczkami podpisane umowy, zaczynają się z nich wycofywać. Taką decyzję podjął już na przykład Urząd Gminy w Wieliszewie. - W zaistniałej sytuacji to chyba oczywiste, że nie możemy nadal odstawiać tam schwytanych na naszym terenie psów - usłyszeliśmy w Referacie Promocji UG. Wieliszew rozgląda się już za innym schroniskiem. Swoją kontrolę dotyczącą nadzoru weterynaryjnego prowadzi też od tygodnia Wojewódzki Inspektorat Weterynarii w Siedlcach. Tu jednak rewelacji spodziewać się nie można. Pani dyrektor z WIW, która nie raczyła się przedstawić, w rozmowie z naszą redakcją starała się bagatelizować sytuację w Krzyczkach i rolę, jaka tam odegrał dr Leszczyński. Nie widzi też powodów do szybkiej zmiany na stanowisku Powiatowego Lekarza Weterynarii. Trochę dokumentów Sąd Rejonowy w Pułtusku nie znalazł podstaw do aresztowania winnych. Tymczasem z dokumentów, do których dotarliśmy wnika, iż informacje o przestępczym procederze do wymiaru sprawiedliwości docierały od co najmniej dwóch lat. Biuro Ochrony Zwierząt Fundacji Azylu pod Psim Aniołem we wrześniu 2004 roku złożyło do prokuratury zawiadomienie o przestępstwie polegającym na "zaginięciu" co najmniej 125 psów. Nieznany był też los 13 kotów. Podobnych sygnałów, opartych szczególnie o dostępną statystykę, do prokuratury wpływało wiele. W takich doniesieniach prym wiedli członkowie przeróżnych instytucji ochrony zwierząt, ale też osoby prywatne. Fundacja "Emir" z Żabiej Woli już 19 maja br. w piśmie do burmistrza Nasielska sugerowała, że brakujące psy trafiły do "dołu z wapnem". Wedle tegoż pisma, w 2004 roku do schroniska w Krzyczkach trafiło 620 psów. Z oficjalnych danych wynika, iż 274 z nich nie przeżyło roku a aż 340 miało trafić do adopcji. Tak więc oficjalna śmiertelność psów w Krzyczkach sięga 44 proc. Tymczasem Emir podaje, że w ciągu 2004 i 2005 roku z poszczególnych gmin do schroniska trafiło 810 tysięcy złotych. W tym samym dniu Fundacja skierowała też pismo do dra Jacka Leszczyńskiego. Na żadne z zawartych tam 21 pytań nie uzyskano do dziś odpowiedzi. Zdrowy jak pies (w Krzyczkach) Powiatowy Lekarz Weterynarii, dr Jacek Leszczyński zapytany przez nas dwa tygodnie temu, zapewnił, iż na bieżąco kontroluje okoliczne schroniska i zapewnia o dobrych warunkach, jakie tam panują. O zwierzęta przebywające w schronisku dba także dr Cezary Witeszczak... Anna Paciorek z Warszawy, która 24 kwietnia br. adoptowała kotkę, opowiada: - Kotka na tylnej łapie miała stan zapalny. Wkrótce pojawiły się wymioty. Z dokumentacji lekarskiej: "Kotka ze schroniska w Krzyczkach. Wcześniej zmiany immunologiczne na łapach, wymioty, głównie żółcią, (...) W nocy w lecznicy całodobowej podano kroplówkę i Catosal, skierowano na badanie krwi. Temp. 38,6C, odwodnienie, osowienie.". Klinika Weterynaryjna z ul. Godebskiego w Warszawie przebadała 21 maja psa przygarniętego w tym samym dniu w Krzyczkach. Dr Wojciech Pietrusiewicz napisał: "Kondycja zła, wychudzenie, na skórze bardzo liczne ślady drapania, strupy, przeczosy, ropowica powierzchowna - proces uogólniony, śluzówki różowe (...)" Dr Julita Stępkowska o psie wziętym 20 maja: "Pies wychudzony, zaniedbany, ropne zapalenie spojówek, (...) przewlekłe zapalenie jelit, brzuch napięty, bolesny, sporadyczne wymioty, ślady po rozerwaniu skóry, pies apatyczny, nie potrafi chodzić na smyczy, przestraszony, (...)" Dr Joanna Kurant-Zdral z Warszawy o przywiezionym do niej szczeniaku: "Pies leżący, nie reaguje na bodźce zewnętrzne, mięśnie zwiotczałe. Wygląd charłaczy, odwodnienie powyżej 10 proc. - nastrzykanie naczyń spojówek, zapadnięte gałki oczne, suche błony śluzowe jamy ustnej, brak elastyczności skóry, temp. 39,5, błony śluzowe blade, zażółcone, oddechy nieregularne, płytkie, tętno słabo wyczuwalne, szybkie. Zapalenie górnych dróg oddechowych ze śluzowo-ropnym, bardzo obfitym wypływem z nosa. Jelita w obmacywaniu zgazowane, napięte. Biegunka." Lekarz podaje wynik rozpoznania: "Zwierzę we wstrząsie hipowolemicznym spowodowanym skrajnym wycieńczeniem organizmu. Podejrzenie parwowirozy." Niestety. Ten pies zakończył żywot w gabinecie lekarskim z objawami zapaści naczyniowej. Mikołaj Grubecki z Nasielska przez około pół roku przyjeżdżał dokarmiać bezpańską suczkę. - 4 kwietnia, około godz. siódmej wieczorem zajechał tam ogromny ciągnik siodłowy marki scania. Zza ogrodzenia obserwowałem jak ładowania na niego martwe zwierzęta. Nie były to pojedyńcze sztuki - wspomina. Sąd nie dowierza Wszystko to, co odkryto 10 czerwca i to, co wynika z zebranej dokumentacji nie stanowi dla Sądu wystarczającej podstawy do aresztowania potencjalnych sprawców. Prezes Sądu, Maria Dąbek - Djakon wyjaśnia: "Zgodnie z art. 249 § 1 kpk środki zapobiegawcze można stosować w celu zabezpieczenia prawidłowego toku postępowania, a wyjątkowo także w celu zapobiegnięcia popełnieniu przez oskarżonego nowego, ciężkiego przestępstwa i tylko wówczas, gdy zebrane dowody wskazują na duże prawdopodobieństwo, że podejrzany przestępstwo popełnił. Sąd uznał zebrane dowody za niewystarczające do przyjęcia, że podejrzani popełnili zarzucony im czyn z art. 35 ust. 2 Ustawy z dnia 21 sierpnia 1997 roku o ochronie zwierząt." Tymczasem trwa postępowanie przygotowawcze prowadzone przez policję. Obecnie sprawdzana jest cała dokumentacja. Zaplanowano tez dalsze rozkopywanie terenu. Tu jednak, jak nas informuje biuro prasowe KPP w Nowym Dworze, konieczne jest zgranie kilku służb. Na miejscu w tym samym czasie musi być poza policją firma utylizacyjna, odkażająca i lekarz weterynarii. Quote
Izabella Hossa Posted June 25, 2006 Posted June 25, 2006 Arka słyszałam,że Ty też robisz wiele dla zwierząt , czy będziesz ,mogła przygarnąć choć na tymczas kilka psów z Krzyczek ? Quote
AlmaMater Posted June 25, 2006 Posted June 25, 2006 Jakie społeczeństwo, takie sądy :angryy: Jedni zwierzęta mordują, inni na to pozwalają :angryy: Quote
evita. Posted June 26, 2006 Author Posted June 26, 2006 Wstępna propozycja plakatu Wersja na razie bez fotek i z namiarami na Emir. Czekam na Wasze uwagi i sugestie co do treści i formy. Quote
ARKA Posted June 26, 2006 Posted June 26, 2006 aldonda napisał(a):Arka słyszałam,że Ty też robisz wiele dla zwierząt , czy będziesz ,mogła przygarnąć choć na tymczas kilka psów z Krzyczek ? Nie bardzo rozumiem Twoje pytanie, gdzie mam je na tymczas przygarnac, do siebie, do domu? Quote
AlmaMater Posted June 26, 2006 Posted June 26, 2006 [quote name='evita.']Wstępna propozycja plakatu Wersja na razie bez fotek i z namiarami na Emir. Czekam na Wasze uwagi i sugestie co do treści i formy. Trzeba trochę poprawić, ale ja już ide spać. Przede wszystkim wykresliłabym fragment o prezesie. Przeczytaj tekst, który zamiesciła ARKA - facet jest właściwie niewinny :crazyeye: a Ty go oczerniasz. Taki plakat może sprawić Emirowi kłopoty. Quote
evita. Posted June 26, 2006 Author Posted June 26, 2006 AlmaMater napisał(a):Trzeba trochę poprawić, ale ja już ide spać. Przede wszystkim wykresliłabym fragment o prezesie. Przeczytaj tekst, który zamiesciła ARKA - facet jest właściwie niewinny :crazyeye: a Ty go oczerniasz. Taki plakat może sprawić Emirowi kłopoty. Fakt- nie pomyślałam- skorzystałam trochę z "gotowca", który kiedyś napisała Emir. Usunęłam już "felerne" zdanie. W takim razie poproszę o gotowy tekst i wytyczne, które powinny być wg Was na plakacie. Quote
AlmaMater Posted June 26, 2006 Posted June 26, 2006 Teraz plakat jest prawie ok. Poprawiłabym tylko interpunkcję. Jak chcesz, zrobię to i przyslę Ci poprawioną wersję. Czy Emir zgadza sie podawanie tych telefonów i adresów mailowych? A może na plakacie jednocześnie dać nr konta, bo parę groszy łatwiej wpłacic niż dać dom psu, więc ludzie, którzy nie mogą wziąc psa, niech pomogą finansowo. Quote
kasiaprodex Posted June 26, 2006 Posted June 26, 2006 AlmaMater napisał(a):Teraz plakat jest prawie ok. Poprawiłabym tylko interpunkcję. Jak chcesz, zrobię to i przyslę Ci poprawioną wersję. Czy Emir zgadza sie podawanie tych telefonów i adresów mailowych? A może na plakacie jednocześnie dać nr konta, bo parę groszy łatwiej wpłacic niż dać dom psu, więc ludzie, którzy nie mogą wziąc psa, niech pomogą finansowo. nr konta do Emir ale miejsce na telefon bym zostawiła aby kazdy mógł wpisać swój. Wyslij Emir ten plakacik z pytaniem o nasze telefony.Przecięz nam będzie łatwiej i będziemy znać ewentualnych kandydatów. Quote
kahoona Posted June 26, 2006 Posted June 26, 2006 [quote name='kasiaprodex']nr konta do Emir ale miejsce na telefon bym zostawiła aby kazdy mógł wpisać swój. Wyslij Emir ten plakacik z pytaniem o nasze telefony.Przecięz nam będzie łatwiej i będziemy znać ewentualnych kandydatów. proszę przyślijcie ostateczną wersję plakatu [email protected] przydałaby się informacja o tym, że na Krzyczki istnieje specjalne konto zgoda na podawanie danych Emira, pomysł z Waszymi telefonami też ok pozdrawiam K. Quote
kahoona Posted June 26, 2006 Posted June 26, 2006 ARKA napisał(a):Nie bardzo rozumiem Twoje pytanie, gdzie mam je na tymczas przygarnac, do siebie, do domu? cały czas robimy listę miejsc, gdzie umieścimy psy jeśli również chcesz pomóc, podaj ile psów możesz wziąć pozdrawiam i z góry dzięki K. Quote
evita. Posted June 27, 2006 Author Posted June 27, 2006 Przesłałam propozycję plakatu do "zatwierdzenia" :lol: . Jeśli wszystko będzie OK ( chodzi przede wszystkim o treść) to zaraz go udostępnię. Kasiuprodex- jeżeli tekst okaże się w porządku, zrobię kilka wersji plakatu- m.in. tak jak sugerowałaś- z miejscem na wpisanie naszych telefonów. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.