Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Czyli jak kierownik opłaci sterylkę to ja wypisuję Tuśkę z tej akcji, żeby zwolnić miejsce :) A z kim Tusia się będzie zapoznawać? :razz:

  • Replies 219
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Oj, nie chcę zapeszać, żeby znowu nie było jak poprzednio. Tak naprawdę to nie jest na 100 %, że zaiskrzy.

Sterylka za tydzień w poniedziałek u dr Dąbrowskiego o godz. 9.

Posted

E-S napisał(a):
Oj, nie chcę zapeszać, żeby znowu nie było jak poprzednio. Tak naprawdę to nie jest na 100 %, że zaiskrzy.

Sterylka za tydzień w poniedziałek u dr Dąbrowskiego o godz. 9.

Czyli jeszcze cały tydzień, są planie jakieś badania przed sterylką?
Dobrze że rano łatwiej będzie ją przegłodzić.

Posted

MaDi napisał(a):
Czyli jeszcze cały tydzień, są planie jakieś badania przed sterylką?
Dobrze że rano łatwiej będzie ją przegłodzić.


Matrioszka z As-co były z nią na Stefczyka a ja jeszcze drugi raz tu na Leonarda u pani dr ... tej, co mi Bugiego uratowała z tych guzów co mu się ciągle po schronisku robiły, zapomniałam nazwiska .... w tym gabinecie, gdzie kiedyś przyjmował prof Karpiński. Jest OK.
Biochemii jej nie zrobię, bo od środy do poniedziałku będę w trasie, a w Lublinie mam robotę od 8 rano, więc nie mam fizycznie jak z nią jechać, pomijam kwestie finansowe :(

Posted

O widzisz, zapomniałam, że jeszcze Wyście były z nią, no to przeglądnieta na wylot i na przelot.
Robale skutecznie wytrute. Przytyła, powinnam ją skreślić z mikropiesków :( Klucha .... wesoła, wszystko je, zdrowa, także mozna ciachać.

Posted

Właśnie rozmawiałam z E-S, która jest z Tusią w Warszawie :)
Tuśka pomimo tego że już dzień wcześniej wieczorem nic nie jadła, całą drogę do Warszawy wymiotowała :( Nawet jak nie miała czym to żółcią :crazyeye: Biedna umęczyła się strasznie w tym samochodzie, bo jechały aż 4h przez wypadki na drodze :shake: Obydwie dojechały do Warszawy ledwo żywe.
Jak były na miejscu to Tuśka od razu dorwała się do miski z jedzeniem bernardynki u Madalleny i wtrząchnęła wszystko :evil_lol:
Nie wiadomo jak będzie z powrotem do Lublina, bo E-S nie chce jej fundować powtórki. :placz: Zobaczymy...

Aha...trzymajcie kciuki dzisiaj ok godz. 17...będą potrzebne :razz:;)

Posted

[quote name='as_ko']

:multi: Tusia ma dom!! :multi:

Sunia została w Warszawie, jak się okazało jej nowi państwo są sąsiadami dziadków Andzike :)


No i super :)
Domek poSziszowy :D Pani zadzwoniła po czarnobiałą kudłaczkę a pokochała białorudą gładkowłosą Tusieńkę :)
Grunt to dobry marketing :D
Domek podobno rewelacyjny, czekam z niecierpliwością na zdjęcią i relacje E-S :)

Posted

[quote name='matrioszka2']Jedzie z Zamościa do Lublina. :cool3:Zdjęcia jutro.;)

No to niech wkleja... ;)
Myślę, że się nie obrazi, to wrzucę Wam maila od Tusiowego Pańciostwa z rana ;)

"Dzień dobry!
Tusieńka po wyjściu Pań połapała się szybko, że została sama i zaczęła po mieszkaniu szukać, węszyć, a potem położyła się spać..... Na wieczornym spacerku była przerażona..... terenem nowym, ciemnością i jednym (na szczęście tylko jednym) spotkanym psem. Rozgladała sie też cały czas szukając Pani. Na porannym szybciutko się załatwiła i tez miała nadzieję na odnalezienie, szczególnie jak daleko wypatrzyła dwie sylwetki czarno odziane.... Potem dojrzała wielkiego boksera luzem i......... rozpacz!, jak ona się boi :(
W domu śniadanko, drapanie po brzuszku i....... niestety, my do pracy, a ona zwinięta w kłębuszek na kocyku została...........
Zobaczymy, co będzie jak przyjdziemy.
Aaaaaaaaaa, jeszcze jedno - noc przespała grzecznie i spokojnie koło naszego łóżka (na drugim posłanku, sama przyszła jak zgasiliśmy światło) - wiem, bo sama budziłam się chyba ze dwadzieścia razy, zeby sprawdzić jak śpi ;)
Pozdrawiam,
S.

Posted

Zara, zara, jeszcze z aparatu nie zrzuciłam, dzisiaj byłam w Zamościu, dopiero zjechałam do domu, nie mam siły już z fotami skoro jutro rano jedziemy do schronu, na razie napiszę, że dostałam mail, jest OK, ale Tusia mnie szuka ... w domu i na spacerach, wystraszyła się na spacerze bokserka ...

Posted

E-S napisał(a):
Zara, zara, jeszcze z aparatu nie zrzuciłam, dzisiaj byłam w Zamościu, dopiero zjechałam do domu, nie mam siły już z fotami skoro jutro rano jedziemy do schronu, na razie napiszę, że dostałam mail, jest OK, ale Tusia mnie szuka ... w domu i na spacerach, wystraszyła się na spacerze bokserka ...


To chyba ten mail co wkleiłam ;)
Odpocznij E-S :)

Posted

E-S, no tego wejścia TU to się nie spodziewałam.:angryy: Do wyra ! Ale to już :mad: Kurde no :mad:
Poczekaj, znajdę ja jutro wolną izolatkę , to zobaczysz .... w końcu się wyśpisz.:diabloti:Skoro w domu Ci nie spieszno :turn-l::turn-l::turn-l:

Posted

[quote name='matrioszka2']E-S, no tego wejścia TU to się nie spodziewałam.:angryy: Do wyra ! Ale to już :mad: Kurde no :mad:
Poczekaj, znajdę ja jutro wolną izolatkę , to zobaczysz .... w końcu się wyśpisz.:diabloti:Skoro w domu Ci nie spieszno :turn-l::turn-l::turn-l:

E-S SPAAAAĆ!!!! :D
Przekonywać TZ do kolejnych tymczasów ... ;)*

żart, aczkolwiek okrutny ... ;)


Jutro Dzień Świętego Szlafroka, który też zamierzam celebrować :)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...