Jump to content
Dogomania

OBROŃMY zwierzęta przed cichym katem- DOŚĆ OKRUCIEŃSTWA!!!


gonia66

Recommended Posts

[quote name='kagome19']dusje, może wstaw już początek tekstu, który tak mniej więcej ustaliliśmy^^ Łatwiej będzie resztę wymyślić a później można zawsze poprawić

A jakie zdjęcie będzie na banerku do tego tematu?[/QUOTE]

Do uslug:lol: Juz sie robi ;)

Zdjecie ? No wlasnie....najlepiej zakamuflowane :evil_lol: Pomyslalam, ze moze podpis
-podpisz "laurke" - :evil_lol: ale niekoniecznie, wiec wszelkie propozycje mile widziane ;)

Moze zamiast tych interwencji w tekscie napisac cos w tym stylu:

[COLOR=red]W schronisku przebywa obecnie / liczba / psow i kotow. Tu mozna jeszcze rozwinac.[/COLOR]
[COLOR=red][/COLOR]
[COLOR=red]Dotychczasowe proby wolontariuszy praqnacych niesc pomoc zwierzetom w ich socjalizacji, adopcji....w nawiazaniu wspolpracy z dyrekcja schroniska, nie przyniosly pozadanych rezultatow[/COLOR].

Link to comment
Share on other sites

  • Replies 127
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

[quote name='kagome19']Przez -podpisz "laurke"- nie każdy może chcieć wejść na temat nie mając pojęcia o co chodzi. Można napisać poprostu "katom mówimy STOP" albo "Ratujmy życie". Nie bezpośrednie, ale daje do myślenia^^[/QUOTE]

Nie upieram sie przy swojej;) wszystko dobre, byleby ludzie klikali i wchodzili tutaj :lol:

Link to comment
Share on other sites

[quote name='ulka 1108']ja mam tylko jedno zasadnicze pytanie, gdzie jest Klaudus i mikoada i dlaczego nikt nie zaprosi na wątek dogomaniaków z Mysłowic[/QUOTE]
Klaudia w obecnej chwili pewnie biega za Beniem - grzybiarzem w Katowicach (bo błąka się i nie ma kto mu pomóc), zawozi Borę z Pszczyny do Krakowa i do naszego Misia musi zajrzeć - więc ma co robić. Myślę, że zajrzy i na ten wątek jak tylko "zrobi swoje". Ja jestem w imieniu pszczyńskich i mysłowickich psiaków - nie mam (jeszcze) taki zasług jak Klaudia - ale postaram się pomóc. Problem w tym, że ja nie potrafię "rzeczowo i konkretnie" :(
Za emocjonalna jestem . . .

Link to comment
Share on other sites

[quote name='Buster']Klaudia w obecnej chwili pewnie biega za Beniem - grzybiarzem w Katowicach (bo błąka się i nie ma kto mu pomóc), zawozi Borę z Pszczyny do Krakowa i do naszego Misia musi zajrzeć - więc ma co robić. Myślę, że zajrzy i na ten wątek jak tylko "zrobi swoje". Ja jestem w imieniu pszczyńskich i mysłowickich psiaków - nie mam (jeszcze) taki zasług jak Klaudia - ale postaram się pomóc. Problem w tym, że ja nie potrafię "rzeczowo i konkretnie" :(
Za emocjonalna jestem . . .[/QUOTE]
Dzięki BUster za wyjaśnienia:) Ja mam dokladnie tak samo , jak TY....jakbym mogla, to bym tu dzis nie spala, nie jadla i przykula się do grzejnikow, zeby tylko pomoc..ale emocje to mnie zżeraja, zeby konkretnie...musze miec napisane wszystko po kolei..i jak mam i moge- to nawet na glowie stane..:)
Ale dobzre wiedziec, ze jestescie z nami z tych okolic- ja zaraz zabietam się do zaproszenia kilku osob, ktore wg mnie tez mogą nami pokierowac i podpowiedzieć...
Wiemy wszystcy, ze w jedności siła..a chyba nie ma tu nikogo, komu nie zlaezy na zwierzetach..mnie trzepie ciągle na samo wspomnienie...normalnie trzepie...

Link to comment
Share on other sites

Z góry uprzedzam, że tekst niedopracowany^^

[COLOR=SeaGreen]Wiele osób z naszego społeczeństwa próbowało dowiedzieć się więcej o psach z tego schroniska. Na początku otrzymaliśmy pozwolenie na robienie zdjęć. Niestety, krótko to trwało. Osoby obce otrzymały zakaz wchodzenia do schroniska. Oznaczało to koniec możliwości ogłaszania psów i szukania im domów. Wiemy również, że schronisko nie wydało pozwolenia na wolontariat. Schronisko, które nie pozwala wchodzić na teren osobom postronnym, musi mieć coś do ukrycia. Przez schronisko przewijają się setki psów i równie szybko znikają z niego (tu podać statystyki). Jeśli uda się jakiegoś psa ogłosić, błyskawicznie zostaje on "wyadoptowany", jednak nikt nie wie gdzie. Również warunki sanitarne pozostawiają wiele do życzenia. Psy, które trafiają do schroniska zdrowe, po tygodniu lądują u weterynarza strasznie chore i na wpół żywe. Doskonałym przykładem takiej sytuacji jest Blue (tu podać opis jej przypadku)...[/COLOR]

[COLOR=Black]Tekst niedopracowany, gdyż nie jestem w pełni poinformowana o sytuacji w schronisku. Nie wiem czy kiedykolwiek był tam wolontariat, ile psów i jak często były ogłaszane i tajemniczo "wyadoptowywane". Po jakim czasie zdrowe psy trafiają do weta chore, itp. Proszę specjalistów o poprawienie tekstu&&

Musimy również zastanowić się, co jest celem naszej petycji. Czy zlikwidowanie schroniska, czy prośba aby OTOZ Animals przeprowadziło inspekcję lub wzięło to schronisko pod swoje skrzydła jednocześnie całkowicie wymieniając cały personel.
Wyślę również maila do użytkownika orzemek75. On jest jednym z głównych działaczy stowarzyszenia przyjaciół zwierząt w moim mieście. Może będzie miał czas, aby nam pomóc :)
No i przydałoby się również w odpowiednich miejscach przytoczyć artykuły czy przepisy, w których jest mowa o odpowiednim traktowaniu zwierząt i o tym co jest traktowane jako przestępstwo.

Również fragmenty pierwszego postu nadają się doskonale do petycji^^

Uff... Ale się rozpisałam^^ Życzę miłej lektury ;) Dostałam natchnienia słuchając mp3 :eviltong:
[/COLOR]

Link to comment
Share on other sites

[quote name='kuba123']jestem,ale nie wiem czy dobrze robię, że się tu odzywam
pomyślę, jak ubrać yo w słowa i napiszę Wam conieco[/QUOTE]
Bardzo Ci dziekuję za odzew...doskonale Cie rozumiem...jesli nie tu- pisz na PW lub na maila...choć sama nie wiem, czy rzeczywiscie mamy się bać...to takie trudne, ze ile razy tu wchodze, nawet najbardziej szczesliwa w ciagu dnia-tu wyc mi się chce...

Link to comment
Share on other sites

gonia, fragment twojego postu: "Wraz z Blue pojechała do schronu, na kwarantanne- Grasia...dziś w cięzkim stanie pojechała do szpitaliku...nie dało się już pomagac tej dzielnej istotce w domu- mimo lekow, kroplowek i ogromnego serca... CZy szpital da rade..???
W tej gromdce był również zdrowy piesek...maluszek...Odszedł na kwarantannie- nie dał rady...załoga schronu powiedziala: "PADŁ jeden"....nawet nie zdążył dostać imienia....
TO psy o ktorych wiemy...a o ilu nie wiemy..??
Ile z nich umiera w ciszy....
W schronisku- miejscu, ktore ma na celu pomoc zwierzętom...
Moze, gdyby nie zostaly schwytane, aby Im pomoc, żylyby sobie do dziś...
Chcemy, aby śmierć BLUE, małego psiaka i cierpienie Grosi nie było bezsensowne...juz nie mozemy dłużej patrzyc i nic nie robic...
To jest horror...POd przykrywką miłości do zwierząt, za pieniadze ludzi- nasze pieniadze i sponsorów (choćby zespołu Myslovitz)- stwarza się tym bezbronnym ukochanym zwierzetom piekło na ziemi...Pora coś z tym zrobic...
Odeszły te- odejda nastepne- tylko w milczeniu..."
według mnie doskonale pasuje do petycji. Ale niech też inni się wyrażą na ten temat^^

Link to comment
Share on other sites

Witajcie :lol:

Z gory przepraszam, czasami nie wstawiam emotikonow, idzie o zaoszczedzenie czasu, bo dogo mi chodzi kiepsko.

Jesli idzie o pkt 2, chcialabym w nim wyrazic [B]nasze zaniepokojenie[/B] co do obecnej sytuacji psow i uzasadnic je ostanimi przypadkami.
Wydaje mi sie, ze warto byloby wspomniec o latach ubieglych 2008 -2009, kiedy dziewczyny probowaly nawiazac wspolprace ze schronem i ktora to wspolpraca zostala nawiazana, ale na krotko i bez zadnych perspektyw na przyszlosc.

W pkt 3 powinnismy wyjasnic jaki jest problem i opisac szczegolowo, czyli podpinamy sie do pkt. 2, tzn. rozwijamy temat i opisujemy bolaczki.
Zeby jednak opisac dokladnie, musimy znac fakty i tu potrzebujemy osob, ktore w w/wym latach podejmowaly probe wspolpracy.

Nie wiem, czy zgodzicie sie ze mna, ale musimy ograniczyc sie do przejrzystego tekstu, pisanie w formie opowiestki niewiele wniesie. Czyli, punkt po punkcie wyszczegolniamy i poslugujemy sie paragrafami zamieszczonymi na stronie TOZ.
Wg mnie TOZ propaguje cos czego sam nie jest w stanie wykonac :evil_lol:

Moze wiec idzmy tym tropem i lapmy TOZ za slowka.

Dzisiaj rozmawialam z kilkoma osobami w NL - kochani psiarze i ich grono znajomych, ich rodziny popra petycje, mozemy liczyc na NL fundacje. Jesli poprosimy naszych dogomaniakow mieszkajacych w roznych zakatkach swiata - zdobedziemy wiecej glosow. Dzialajmy ! :lol:

Zaraz wrzuce link, prosze Was o zapoznanie sie z ta strona :

[URL]http://www.toz.pl/[/URL]


prosze Was przeczytajcie wszystko od A do Z i wyciagajcie wnioski.



[B]Na 1 stronie TEGO watku zamieszczona jest bardzo "madra" wypowiedz Pani z TOZ w temacie Kieleckiego schronu. Dla zabieganych kopia:[/B]

[B][COLOR=blue]Schronisko najlepiej oddać organizacji[/COLOR][/B]

[B][COLOR=blue]Rozmawiała Angelina Kosiek[/COLOR][/B]

[B][COLOR=blue]2010-09-14, ostatnia aktualizacja 2010-09-13 20:18 [/COLOR][/B]


[URL="http://kielce.gazeta.pl/"][COLOR=blue][IMG]http://bi.gazeta.pl/im/3/4089/m4089853.gif[/IMG][/COLOR][/URL]
[B][COLOR=blue]W kilkunastu miastach w Polsce schroniskami dla zwierząt kierują organizacje społeczne. - Pod ich opieką zmieniły się, wypiękniały - ocenia sekretarz generalny Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami w Polsce. I radzi, by to rozwiązanie zastosowały również Kielce. [/COLOR][/B]

[URL="http://kielce.gazeta.pl/kielce/55,35253,8347741,,,,8371656.html"][COLOR=blue][IMG]http://bi.gazeta.pl/im/1/8347/z8347741N.jpg[/IMG][/COLOR][/URL]
[URL="http://kielce.gazeta.pl/kielce/55,35253,8347741,,,,8371656.html"][COLOR=blue][IMG]http://kielce.gazeta.pl/i/37/lup2.gif[/IMG][/COLOR][/URL]
[COLOR=blue]Fot. Jarosław Kubalski / AG[/COLOR]




[COLOR=blue]SERWISY[/COLOR]
[LIST]
[*][URL="http://kielce.gazeta.pl/kielce/0,35255.html"][COLOR=blue]Wiadomości Kielce[/COLOR][/URL]
[*][URL="http://kielce.gazeta.pl/kielce/0,35253.html"][COLOR=blue]Opinie[/COLOR][/URL]
[/LIST][COLOR=blue]Na razie w kieleckim schronisku dla bezdomnych zwierząt dzieje się bardzo źle. Tylko do końca maja uśmiercono 27 psów, a padły 52. Co najgorsze, nikt nie potrafił tego uzasadnić. W związku z tym wojewódzki inspektor weterynaryjny w Kielcach wszczął tam kontrolę. Schronisko jest zamknięte dla wolontariuszy, bo jego szefowie uważają, że mogliby oni denerwować psy. Jak pisaliśmy, mimo kolejnych zarzutów ani kierownik schroniska, ani zarząd Przedsiębiorstwa Usług Komunalnych w Kielcach, któremu ta placówka podlega, nie mają sobie nic do zarzucenia.[/COLOR]

[B][COLOR=blue]Rozmowa z Grażyną Fałek*[/COLOR][/B]

[B][COLOR=blue]Angelina Kosiek: Kieleckie schronisko dla bezdomnych zwierząt jest kolejnym w kraju, w którym dzieje się bardzo źle. Jakie mogą być tego przyczyny?[/COLOR][/B]

[COLOR=blue]Grażyna Fałek: - A kto je prowadzi?[/COLOR]

[B][COLOR=blue]Przedsiębiorstwo Usług Komunalnych na zlecenie Urzędu Miasta w Kielcach.[/COLOR][/B]

[COLOR=blue]- Powiem krótko, od dawna jestem przeciwna takim rozwiązaniom. Schroniska powinny prowadzić organizacje non profit, które działają na rzecz zwierząt. Przedsiębiorstwa chcą mieć jak najwięcej zysku i na tym polega cała przyczyna kłopotów. Nie chcę szkalować i obrażać firmy z Kielc, ale tak to właśnie działa. Schroniskom są potrzebne organizacje, które będą pomagać zwierzętom. W takich organizacjach pracują ludzie z powołania, często społecznie.[/COLOR]









[B][COLOR=blue]Zna Pani jakieś schronisko prowadzone przez tego typu organizacje?[/COLOR][/B]

[COLOR=blue]- W Polsce jest 17 takich schronisk, m.in. w Piotrkowie Trybunalskim, Mysłowicach, Zabrzu czy Chorzowie. Widzę, że w tych schroniskach na ratowanie zwierząt wydaje się wiele pieniędzy, pomaga się do końca. Oczywiście zdarzają się też śmiertelne przypadki, bo przecież do schroniska nie trafiają psy prosto z kanapy. Jednak te schroniska pod opieką organizacji wypiękniały, zmieniły się. Dlatego zawsze przy okazji rozmów z dziennikarzami apeluję do władz ich miast, żeby przekazały swoje schroniska organizacjom. To będzie w ich interesie.[/COLOR]

[B][COLOR=blue]Co teraz Pani zdaniem powinien zrobić prezydent Kielc w sprawie schroniska?[/COLOR][/B]

[COLOR=blue]- Trzeba zaczekać na raport pokontrolny wojewódzkiego inspektora weterynarii. I to da mu odpowiedź, co trzeba zmienić w schronisku.[/COLOR]

[COLOR=blue]*Grażyna Fałek jest sekretarzem generalnym Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami w Polsce[/COLOR]


[COLOR=blue]Źródło: Gazeta Wyborcza Kielce[/COLOR]


Poucza i bulwersuje sie dzialalnoscia tej placowki. Wszyscy wiemy, ze ma racje, ale.................

[B]CZY OSLEPLA I NIE WIDZI MYSLOWIC ???????? pod zarzadem reprezentowanej przez siebie organizacji ???[/B]


Mam jeszczo jedne pytanie do szczesliwcow majacych/miejacych honor wejscia do schronu w M.

[B]Czy to prawda, ze kierowniczka/dyrektorka prowadzi ten interes wraz ze swoim synem[/B]? :diabloti:

[B]Czy ten pan rubaszny, rudowloso-lysy nadal wetuje w schronie[/B]? :diabloti:

Link to comment
Share on other sites

Zaproszono mnie więc jestem. W Elblagu była podobna sytuacja, achronisko prowadziła od 14 lat, ta sama osoba kier. wet , opiekun zwierzat w jednej osobie. Ja jako prezes organizacji prozwierzecej, wypowiedziałam wojne o to schronisko. Trwalo to 2 lata. Natrafialam na mur urzedniczy, uklady. Kazdy mial tam swoje korzyści a zwierzęta miały horror. np. w 2008 roku oddano do bacutilu 6 ton zwlok. Wiemy, że ich bylo wlele wiecej.Zarzucali mi pieniactwo, chęc przejęcia schroniska co bylo bzdurą ponieważ prowadze swoje przytuylisko. i nie zalezy mi na stołku. W tym czasie zbierałam wszystkie dowody, ktore przesądziły o sprawie. Nastepnie napisałam pismo o ogloszenie przetargu na schroniski ( ustawowo ma on być co 4 lata ).
Wszesniej nawiazałam wspólprace z OTOZ Animals i ich namówiłam do przystapienia do konkursu, Dlugo tez musiałam tlumaczyć urzędnikom,że tylko konkurs a nie przetarg jest zasadny. Tylko oraganizacje non profit powinny prowadzic schroniska, nie ajent, ktory chce wycisnąc z dla siebie kasę.
Obecnie jestem pelnomocnikiem Animalsów w Elblądzkim Schronisku, mielismy ostatnio kontrole z NIKu, wypadła dobrze, mamy pozytywne wystapienie co jest dla nas bardzo cenne. Pracujemy ciężko, schronisko jest dogomaniackie i wszystkie takie powinny być.
Kika dni temu kupismy 3 ha ziemi na drugie schronisko, troche sie tego boje bo praca przy bezdomniakach odbija piętno na psychice jak żadna.
Mam kilka pytan do osób, które zaczynają walkę o schroniskow Myslowicach. Kto jest najbardziej w temacie ? Z petycja narazie bym sie wstrzymała .

Link to comment
Share on other sites

Jestem za petycją, w ogóle uważam, że w działalność schroniska bez względu na to, kto nim zarządza, pod kogo podlega, powinna być monitorowana przez...no właśnie przez kogo...?
Dlaczego w naszym kraju na jest mikroskopijna ilość schronisk przyjaznych zwierzętom? Gdzie prawa zwierząt są szanowane, zwierzaki są leczone, jest współpraca z wolontariatem, w dodatku nieoceniona współpraca.
Co z dziesiątkami pozostałych schronów?
Przecież Mysłowice to jedno z gorszych schronisk. Wg BOZ.
Zmroziło mnie gdy zobaczyłam dane na tej stronie, tyle psich istnień, tyle serc, uczuć, a dla nich jak zbędne przedmioty.
Nie znam tego schroniska, poznałam Blue z wątku, Tośka, Grosię, też przepłakałam.

Bogu dziękuję, że moja Tereska z palucha miała tylko kaszel kenelowy....
Na Paluchu, w schronisku w centrum stolicy europejskiej podobno źle się dzieje, bardzo źle....
A kontrole wskazują na prawidłowe funkcjonowanie tego schronu.
Dusje, dziewczyny wejdźcie na stronę byłej wolontariuszki z palucha.
Ona pisała petycję do władz w-wy, prosiła o wysyłanie tej petycji do różnych urzędników.
[url]http://www.psy.warszawa.pl/[/url]

Może od Mysłowic można zacząć, a na innych umieralniach skończyć.
Wg mnie dobrze by było, zainteresować polityków przyjaznych zwierzętom.

Link to comment
Share on other sites

jestem pewna, że na Wasze pisma odnośnie łamania praw zwierzat w w/w schronisku odpowiedzialny za jego funkcjonawanie organ odpowie ;
" wielokrotne kontrole schroniska przez inspekcje wet.( lub TOZ )nie wykazały żadnych uchybień . Dobrostan zwierzat jest na należytym poziomie."itd.
Już to przechodziłam..
Wyciagałam w nocy umierające szczeniaki na parwo, nasyłalam kontrolę Inspecji wet, i miałam odpowiedż , że parwo nie stwierdzono. To samo było ze wścieklizną u kota. Czy za Wami stoi jakaś organizacja prozwierzeca ?Pamietajcie ,że wszyscy na pewno wiedzą jak jest w schronisku tylko nikt tego nie powie na głos ,zależności i układy. Inspejcja wet. nic zlego nie napisze bo wyda sobie negatywną opinie , poza tym pewnie podlega ona pod prezydenta i kólko sie zamyka. Czy jest na wątku ktos ze schroniska w Kielcach ?

Link to comment
Share on other sites

[quote name='basia0607']jestem pewna, że na Wasze pisma odnośnie łamania praw zwierzat w w/w schronisku odpowiedzialny za jego funkcjonawanie organ odpowie ;
" wielokrotne kontrole schroniska przez inspekcje wet.( lub TOZ )nie wykazały żadnych uchybień . Dobrostan zwierzat jest na należytym poziomie."itd.
Już to przechodziłam..
Wyciagałam w nocy umierające szczeniaki na parwo, nasyłalam kontrolę Inspecji wet, i miałam odpowiedż , że parwo nie stwierdzono. To samo było ze wścieklizną u kota. Czy za Wami stoi jakaś organizacja prozwierzeca ?Pamietajcie ,że wszyscy na pewno wiedzą jak jest w schronisku tylko nikt tego nie powie na głos ,zależności i układy. Inspejcja wet. nic zlego nie napisze bo wyda sobie negatywną opinie , poza tym pewnie podlega ona pod prezydenta i kólko sie zamyka. Czy jest na wątku ktos ze schroniska w Kielcach ?[/QUOTE]DZiś niestety nie moglam tu za wiele byc..przepraszam..
POjawily się nowe osoby i osoby, ktore mogą nami pokierować...JAk czytam Basiu Twoją wypowiedź ostatnią, to mnie ciarki przechodzą:(
Czuje taka bezradność, ze aż mnie ściska w zoładku...bo ja tak bym chciala pomoc..a jak Was czytam, to mam taka pustke...nie wiem nic....i wydaje mi sie, ze nic nie bede mogla nawet pomoc:(

Link to comment
Share on other sites

Musze to napisac, zanim zapomne. Na demotach mozna dac wkrotce fote Blue :-( , moze w odniesieniu do pazdziernika i z podpisem np: umierala w schroniskowym boksie w majestacie prawa pod "milosciwym" okiem myslowickiego TOZ.
To tak do wykorzystania za jakis czas, jesli ustalimy juz, co dalej z nasza petycja.

Basiu :lol: dziekujemy za Twoja obecnosc i za zabranie glosu.

Nikt na razie za nami nie stoi - zadna organizacja. Inicjatywa zrodzila sie nagle i ma swoje uzasadnienie.

TOZ ma stara tradycje i powoluje sie na nia na swojej stronie. Walczy podobno o prawa zwierzat, a przeciez swoja dzialalnoscia zaprzecza temu i mamy tego dowody.

Petycja ma na celu zapoznanie spoleczenstwa z TOZowska obluda poprzez naswietlenie okrutnych faktow majacych miejsce w prowadzonym przez nich schronie. Zreszta nie tylko w M dzieje sie okrucienstwo - schron w Radlinie to kolejna mordownia pod auspicjami TOZ, ze juz o Celestynowie - fabryce psow nie wspomne. Tam tez mialo byc pieknie :diabloti:

Jak rozumiem - TOZ jest wlasnie organizacja non profit, zatem wolno nam postulowac o poprawe warunkow bytowych zwierzat w M., jak rowniez o wyrazenie zgody na dzialalnosc wolontariatu.
W koncu egzystuja dzieki 1% z naszych kieszeni

Jak to mozliwe, ze ten dobry TOZ odrzuca pomoc spoleczna w sensie darmowych rak do pracy i jednoczesnie skarzy sie na brak kasy itd. i tym tlumaczy wszelkie niedociagniecia ? Po co wiec narzuca sobie wrecz obowiazek prowadzenia schronow? Gdzie zasada - jak nie wiesz i nie potrafisz - nie pchaj sie na afisz? :evil_lol:

Jesli zalozeniem TOZ jest dobro psow - dlaczego nie pozwala na pomoc wolontariuszy w adopcjach ?

2 lata temu dzwonilam do TOZ z prosba o interwencje. Uslyszalam - nie mamy pieniedzy na dojazd. Zaproponowalam zaplacenie za te "przysluge" i co? I nic. Bo nie maja inspektorow...bla bla.....
Po naciskach i kilkunastu wykonanych telefonach przyjechala przez nich powiadomiona SM. Odjechali, bo nie stwierdzili niczego zlego, choc pies slanial sie na lapach i wyl calymi dniami. Powiadomilam policje - tez byli ale szybko sie zmyli, bo boja sie tych ludzi z wyrokiem eksmisji i grozacych wysadzeniem bloku w powietrze, haha.
Poszlam do pijakow sama - niewiele zwojowalam, choc obiecali mi oddanie psa za kilka flaszek. Nie przyszli na umowione spotkanie...........To tak na marginesie o dzialalnosci preznego TOZu :diabloti:

Oczywiscie, zdaje sobie sprawe z faktu, ze reka reke myje i tym bardziej osoby z zewnatrz sa im nie na reke :evil_lol: Dlatego tez pytalam, czy prawda jest, ze schron w M prowadzi mamcia z synkiem ;)

Petycje chcemy naglosnic gdzie sie da, a okazja ku temu idealna - Pazdziernik. Chetnie puscimy do miejscowych poslow i politykow, no chocby do Pani Senyszyn, ktora brala udzial w TOZowskiej akcji -Zerwijmy Lancuchy. Moze zechce przyjrzec sie blizej sytuacji psow dogorywajacych w M ?
Jasne, ze liczymy sie z reakcja, o ktorej piszesz w swoim poscie, ale kto mowi, ze na tym poprzestaniemy? ;)
Nas nie usatysfakcjonuje zbywajaca odp. o dobrej sytuacji :eviltong: Bedziemy uparci.

Basiu, jesli masz inny/jakikolwiek pomysl, podpowiadaj. Kazda wskazowka jest naprawde cenna. Moze petycja bedzie zalazkiem kolejnych dzialan.
Nie pozwolmy odchodzic tym biednym psom, wszak jestesmy ich glosem.

Link to comment
Share on other sites

Niestety, TOZ chyba tylko udaje organizacje pomagającą zwierzętom. Mało które schronisko ma odpowiednie warunki, ale w takim razie te schroniska nie powinny wogóle istnieć. Ja jestem ciekawa czy OTOZ Animals wie co się dzieje w polskich schroniskach, które nie należą do nich. Wiem, że dzięki tej organizacji schroniska się zmieniają (jak chociażby schronisko do którego ja jeżdżę). Poza tym wolontariat pomógłby schronisku bo przecież wolontariusze też sprzątają itp. Według mnie wolontariat jest niezbędny w każdym schronisku.
Ta petycja [url]http://www.psy.warszawa.pl/[/url] jest naprawdę niezła, sądzę że może pomóc w tworzeniu naszej petycji^^
A co do poparcia przez fundacje to co myślicie o tym aby każdy z nas poinformował stowarzyszenie działające na rzecz zwierząt w swoim mieście (jeśli takowe istnieje). Sąto przeważnie organizacje pozarządowe, ale im więcej ludzi wie, tym lepiej

Link to comment
Share on other sites

"Przypomnę tylko, że liczba psów, które przewijają się przez schroniska, co roku zwiększa się o ok. 8-10 %, a wydatki gmin na zaopiekowanie się bezdomnymi zwierzętami, od początku dekady, bez mała podwoiły się."
I dlatego wszędzie powinien zostać wprowadzony obowiązek sterylizacji/kastracji. Jeśli ktoś bierze pieska to znaczy że stać go na utrzymanie a co za tym idzie stać go również na sterylizacje/kastracje.

Zebrałam w jeden tekst wszystkie fragmenty nadające się do petycji. Musimy wkońcu zacząć tworzyć ten tekst. Każdy z tego wątku powinien wypowiedzić się na temat, co zmienić w tym tekście oraz kto zna to poprawić/dodać szczegóły. Co usunąć a co dodać^^

[COLOR=Blue][B]"[/B][B]Jesteśmy użytkownikami portalu dogomania.pl, skupiającym miłośników i obrońców bezdomnych zwierząt.[/B]
[B]Już od lat znana jest nam tragiczna sytuacja bezdomnych psów i kotów znajdujących się w schronisku w Mysłowicach, które prowadzone jest przez TOZ - organizacje powołaną do ochrony i obrony praw zwierząt. [/B][/COLOR] [B][COLOR=Blue]W schronisku przebywa obecnie / liczba / psów i kotów. ([/COLOR][/B][COLOR=Blue][COLOR=Black]Tu można jeszcze rozwinąć).[/COLOR][/COLOR][B][COLOR=Blue]
[/COLOR][/B][COLOR=Blue][B]Dotychczasowe próby wolontariuszy pragnących nieść pomoc zwierzętom w ich socjalizacji, adopcji....w nawiązaniu współpracy z dyrekcją schroniska, nie przyniosły pożądanych rezultatów. [/B]
[/COLOR][COLOR=Blue][B]Mieliśmy nadzieję, że jakaś organizacja interweniuje w związku ze skargami na to schronisko. Dotychczasowe interwencje jednak nie przyniosły żadnej poprawy. W związku z tym postanowiliśmy wziąść sprawę w nasze ręce i w ten oto sposób powstała niniejsza petycja.
[/B][/COLOR][B][COLOR=Blue]Wiele osób z naszego społeczeństwa próbowało dowiedzieć się więcej o psach z tego schroniska. Na początku otrzymaliśmy pozwolenie na robienie zdjęć [/COLOR][/B][COLOR=Blue][COLOR=Black](tu musi poprawić ktoś z Mysłowic wiedzący coś na temat robienia zdjęć)[/COLOR][/COLOR][B][COLOR=Blue]. Niestety, krótko to trwało. Osoby obce otrzymały zakaz wchodzenia do schroniska. Oznaczało to koniec możliwości ogłaszania psów i szukania im domów. Wiemy również, że schronisko nie wydało pozwolenia na wolontariat. Schronisko, które nie pozwala wchodzić na teren osobom postronnym, musi mieć coś do ukrycia. Przez schronisko przewijają się setki psów i równie szybko znikają z niego [/COLOR][/B][COLOR=Black](tu podać statystyki)[/COLOR][B][COLOR=Blue]. Jeśli uda się jakiegoś psa ogłosić, błyskawicznie zostaje on "wyadoptowany", jednak nikt nie wie gdzie. Również warunki sanitarne pozostawiają wiele do życzenia. Psy, które trafiają do schroniska zdrowe, po tygodniu lądują u weterynarza strasznie chore i na wpół żywe. Doskonałym przykładem takiej sytuacji jest Blue. (opis przypadku Blue). [/COLOR][COLOR=Blue]Wraz z Blue pojechała do schronu, na kwarantanne- Grasia... W ciężkim stanie pojechała do szpitaliku...nie dało się już pomagać tej dzielnej istotce w domu- mimo leków, kroplówek i ogromnego serca... Czy szpital da rade..???
W tej gromdce był również zdrowy piesek...maluszek...Odszedł na kwarantannie- nie dał rady...załoga schronu powiedziala: "PADŁ jeden"....nawet nie zdążył dostać imienia... TO psy o ktorych wiemy...a o ilu nie wiemy..??? Ile z nich umiera w ciszy.... W schronisku- miejscu, ktore ma na celu pomoc zwierzętom... Moze, gdyby nie zostaly schwytane, aby Im pomoc, żyłyby sobie do dziś... Chcemy, aby śmierć BLUE, małego psiaka i cierpienie Grosi nie było bezsensowne...juz nie możemy dłużej patrzyć i nic nie robić... To jest horror...Pod przykrywką miłości do zwierząt, za pieniądze ludzi- nasze pieniądze i sponsorów (choćby zespołu Myslovitz)- stwarza się tym bezbronnym ukochanym zwierzetom piekło na ziemi...Pora coś z tym zrobic... Odeszły te- odejda nastepne- tylko w milczeniu..."[/COLOR][/B]

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...