tayga Posted September 17, 2010 Posted September 17, 2010 O Fuksi słyszałam od kilkunastu dni... pojawia się i znika. Opowiadali mi o niej znajomi, wszyscy gdzieś ją widzieli, w różnych punktach miasta. Dzisiaj zmaterializowała się osobiście u mnie na podwórku. Chyba wiedziała gdzie szukać pomocy... Ze Strażą Miejska zrobiliśmy dochodzenie. Już wiemy, że należała do patologicznej rodziny. Przerosła ich oczekiwania, miała być malutka. Wyrzucono ja na ulicę, ale psia wiernośc nie pozwoliła odejść. Dokarmiana była przez sąsiadów. Potem zaczęła się oddalać od "domu", chodziła gdzie ja oczy poniosły... najczęściej na rynek spożywczy, gdzie zawsze dostała coś do jedzenia. Psinka ma 5 miesięcy (zmienia ząbki na stałe). Sąsiadowi (14 lat) sięga do kolan. Ma stado pcheł... To przemiła, ufna i grzeczna sunia. Pomózcie mi znaleźć domek dla Fuksi... Oto bohaterka wątku: Quote
li1 Posted September 17, 2010 Posted September 17, 2010 To jest cudo a nie pies. Powinna miec na imie Fuksia. Quote
Maevel Posted September 18, 2010 Posted September 18, 2010 li1 napisał(a):To jest cudo a nie pies. Powinna miec na imie Fuksia. To samo przyszło mi do głowy! Jest przecudna, ma takie mądre, smutnie wyczekujące oczka - jak czarne klejnociki... Quote
tayga Posted September 18, 2010 Author Posted September 18, 2010 li1 napisał(a):To jest cudo a nie pies. Powinna miec na imie Fuksia. Ogłaszam wszem i wobec, ze li1 zostaje matką chrzestną... Fuksi :) Quote
tayga Posted September 18, 2010 Author Posted September 18, 2010 Maevel napisał(a):Jest przecudna, ma takie mądre, smutnie wyczekujące oczka - jak czarne klejnociki... Sunia jest tak wpatrzona tymi swoimi oczkami w człowieka... tylko czeka na gest, na dobre słowo. Nigdy nie zrozumiem, jak można wyrzucić psa... ludzie są okropni czasami. Quote
Maevel Posted September 18, 2010 Posted September 18, 2010 tayga napisał(a):Sunia jest tak wpatrzona tymi swoimi oczkami w człowieka... tylko czeka na gest, na dobre słowo. Nigdy nie zrozumiem, jak można wyrzucić psa... ludzie są okropni czasami. Ja ostatnio niestety odnoszę wrażenie, że tylko czasami nie są okropni :( Quote
Grosziwo Posted September 18, 2010 Posted September 18, 2010 Piękna niunia :loveu: wycałuj ją w ten mniamuśny czarny nochalek :loveu::loveu::loveu: Quote
wykrywka Posted September 18, 2010 Posted September 18, 2010 Widzę, że rzeczywiście ta suma psów pod Twoją opieką musi się "zgadzać". Sunia młoda i piękna, ale i tak masz dodatkowy problem. Quote
li1 Posted September 18, 2010 Posted September 18, 2010 Maevel napisał(a):Ja ostatnio niestety odnoszę wrażenie, że tylko czasami nie są okropni :( Przykre, ale tak jest. Czy Fuksia ma szczepienia ? Quote
tayga Posted September 18, 2010 Author Posted September 18, 2010 Nie ma szczepień, jest pod moja opieka od wczoraj. Dzisiaj ja odrobaczyłam i odpchliłam. I dostała obrożę własną. Quote
caha Posted September 18, 2010 Posted September 18, 2010 ale Fuksia jest prześliczna :) coś czuję i mam nadzieję, że szybciutko znajdzie domek :) Quote
KrystynaS Posted September 18, 2010 Posted September 18, 2010 Nie będę oryginalna w tym co zaraz powiem - Fuksia jest prześliczna. i jeszcze to imię ... Taygo gdzie ona teraz fizycznie przebywa???? Quote
tayga Posted September 18, 2010 Author Posted September 18, 2010 KrystynaS napisał(a):Taygo gdzie ona teraz fizycznie przebywa???? Jest w kojcu interwencyjnym Urzędu Miasta. Urząd jeszcze o niej nie wie. I lepiej żeby się nie dowiedzieli. Nie mogłam jej umieścić w kojcu po Fuksiku, był nie sprzątnięty. No i nie mój jednak... Imię li1 wymysliła... Quote
KrystynaS Posted September 18, 2010 Posted September 18, 2010 Ale jak uporządkujesz kojec Fuksia to ją przeniesiesz prawda? Będzie bezpieczniejsza. A w ogóle to gdzie jest kojec Fuksia? Quote
tayga Posted September 18, 2010 Author Posted September 18, 2010 Kojec w którym mieszkał Fuks znajduje się na moim podwórku. Jakieś 120 - 130 metrów od domu. Chyba pora wyjaśnić co to za "budowla"... Jakiś czas temu trafiłam na forum labkomaniaków. Miałam znalezionego labradora, nie istniałam na dogo, zrobiłam mu ogłoszenia. Skontaktowali się ze mną. Tamten psiak znalazł domek, ale labków w potrzebie było wiele. Mieli kasę, nie mieli miejsca gdzie psiaki mogliby na tymczas umiescić. Zgodziłam sie na postawienie kojca u mnie (podwórko jest ogroooomne, 4 tys m2). Mialam kilka labków pod opieką. Ale w momencie znalezienia Fuksa kojec stał pusty, wykorzystałam ten fakt. Niby nikt nie miał pretensji, ale po jakimś czasie labkomaniakom przestało się podobać, że pomagam kundelkowi. Kazali zwolnić kojec. Potem zaczęła się akcja "Fuksiowej chatki". Nie wiem co mam zrobić z tym kojcem, który stoi. Najchętniej powiedziałabym "zabierzcie sobie". Bo nie rozumiem podejścia "labek zasługuje na pomoc, kundelek nie". Kojec jest uporządkowany, dzisiaj wymyłam gorącą wodą, wyszorowałam dokładnie i odkaziłam chloraminą. Przydało by się zaimpregnować deski na podłodze i budę. Chciałabym malutką umieścić u siebie, ale już sama nie wiem czy mogę i czy powinnam. Od jutra zacznę robić jej ogłoszenia. Za kilka dni zacznie się budowa nowego kojca. A kojce Urzędu (te niby nieistniejące - bo oficjalnie zlikwidowane) są 8 km ode mnie, na wsi, na terenie wysypiska śmieci. Tam jest sunia teraz. Quote
KrystynaS Posted September 18, 2010 Posted September 18, 2010 Aha już teraz rozumiem sprawę. Rzeczywiście daleko masz do tego kojca UM. Ale rusza budowa 'kojca Fuksika' u Ciebie na ogrodzie, super. Nie zacytuję tu fragmentu Twojego posta, tylko na niego odpowiem - ja też nie rozumiem. Ja osobiście kocham kundelki różnej maści i wielkości, ale jakbym mogła pomóc ON, labkowi, czy innemu rasowcowi to bym to zrobiła. A myślisz że by ziemia zawaliła jakbyś na kilkanaście dni umieściła Fuksię w kojcu labkowym, miałabyś ją na oku. Quote
tayga Posted September 18, 2010 Author Posted September 18, 2010 Oczywiście, że nic się nie stanie jak Fuksia tu zamieszka na troszkę. Przywiozę ją :) Krysiu, każdy ma słabość do jakiejś rasy... Ja od szczeniaka zakochana jestem w borzojach (nigdy nie miałam), uwielbiam haszczaki (bo mam?), ale pomocy nie odmawiam zadnemu psiakowi. Quote
KrystynaS Posted September 19, 2010 Posted September 19, 2010 Fajnie, to przywieź Fuksię :loveu: Będziesz ją miała na oku. Fuksiu [*] śpij spokojnie rudasku tam gdzie jesteś. Quote
Talia Posted September 19, 2010 Posted September 19, 2010 tayga, ja myślę że sunię na jakis czas weź do kojca po Fuksiu i dobrze byłoby zabrać się za budowę nowego kojca. Ja mam ponad 450zł na koncie z akcji serduszkowej. 'Fuksiowa chatka' musi stanąć :) Quote
tayga Posted September 19, 2010 Author Posted September 19, 2010 Zapraszam na bazarek... http://www.dogomania.pl/threads/193031-AVONowo-BIŻUteryjnie-dla-moich-podopiecznych-do-4.10-godz-22.00 Quote
bela51 Posted September 20, 2010 Posted September 20, 2010 Talia napisał(a):tayga, ja myślę że sunię na jakis czas weź do kojca po Fuksiu i dobrze byłoby zabrać się za budowę nowego kojca. Ja mam ponad 450zł na koncie z akcji serduszkowej. 'Fuksiowa chatka' musi stanąć :) Talia ma racje... Niech po Fuksiu zostanie nie tylko pamiec ale i Fuksiowa Chatka dla innych psów. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.