Dudek Posted January 8, 2010 Author Posted January 8, 2010 kurcze - coraz częściej się słyszy o grzywaczach w potrzebie - jakby co - to mogę dać informacje o psie na swojej stronie - grzywacze w potrzebie... no i kastracja to najlepsze rozwiązanie - przynajmniej wtedy wiadomo będzie, że osoby nim zainteresowane mają 'czyste' zamiary Quote
piechcia15 Posted January 8, 2010 Posted January 8, 2010 a więc tak... psiak ma 3 lata i teraz zaczął sikac w domu...booo moim zdaniem jest zazdrosny o małe dziecko, które ma 15 mies. Sama powiedziała, że ni epoświęca mu tyle czasu co kiedyś i oto są efekty. Wychodzi z nim często a on mimo to potrafi wrócić ze spaceru i nalać w domu. Do dziecka nie jest agresywny ani nic tylko sikanie. Pani nie chciałaby go oddawać, więc narazie pójdziemy na spotkanko i jakoś spróbujemy naprawić pieska:) więc sprawę adopcji zawieszamy narazie w czasie i przestrzeni:) po weekendzie mamy do niej iśc i zobaczymy jak to będzie Quote
emdziolek Posted January 8, 2010 Posted January 8, 2010 Tymczas za free i na ile bedzie tylko potrzeba:) Wykastrować go moge juz jak bedzie u mnie, tylko bedzie trzeba zrzute zrobic :) Quote
magdola Posted January 8, 2010 Posted January 8, 2010 piechcia15 napisał(a):a więc tak... psiak ma 3 lata i teraz zaczął sikac w domu...booo moim zdaniem jest zazdrosny o małe dziecko, które ma 15 mies. Sama powiedziała, że ni epoświęca mu tyle czasu co kiedyś i oto są efekty. Wychodzi z nim często a on mimo to potrafi wrócić ze spaceru i nalać w domu. Do dziecka nie jest agresywny ani nic tylko sikanie. Pani nie chciałaby go oddawać, więc narazie pójdziemy na spotkanko i jakoś spróbujemy naprawić pieska:) więc sprawę adopcji zawieszamy narazie w czasie i przestrzeni:) po weekendzie mamy do niej iśc i zobaczymy jak to będzie Najlepiej jakby Pani postarała się z nim jeszcze troszkę popracować, choć to będzie trudne przy małym dziecku. Grzywki tak mają, że potrafią być zazdrosne i tak prawdopodobnie jest w tym przypadku. Moja robła identycznie przy innym psie i to jeszcze w taki sposób, żeby było nie na nia tylko na tamtą... One są tak inteligentne, że czasami aż trudno uwierzyć. Najlepiej gdyby został w dotychczasowym domu, bo grzywki bardzo trudno przystosowują sie do zmiany własciciela.... Najczęściej broją, ale wszystko im się wybacza........... Mam nadzieję, że zostanie w domu :) Quote
piechcia15 Posted January 8, 2010 Posted January 8, 2010 macie jakis pomysł jak naprawić ten problem,bo mi tylko do głowy przyszło, że on nie radzi sobie z tym że już nie jest przywódcą stada i nie jest najwazniejszy,trzeba go "pozbyć stanowiska" i zdegradować na równi innym.Nie wiem czy jasno mówię:) tak jakby zacząć psa olewać,dać do zrozumienia, ze nie jest najwazniejszy Quote
magdola Posted January 8, 2010 Posted January 8, 2010 piechcia15 napisał(a):macie jakis pomysł jak naprawić ten problem,bo mi tylko do głowy przyszło, że on nie radzi sobie z tym że już nie jest przywódcą stada i nie jest najwazniejszy,trzeba go "pozbyć stanowiska" i zdegradować na równi innym.Nie wiem czy jasno mówię:) tak jakby zacząć psa olewać,dać do zrozumienia, ze nie jest najwazniejszy No wiesz z tym to będzie proble, bo grzywki niby psy takie same jak inne, ale strasznie uparte i złośliwe... Zacznijmy od tego, że najpierw jedzą domownicy, potem pies (jak jest głodny i widzi jak wszyscy jedzą - bez dokarmiania), wychodzimy z domu, nie żegnamy się, przychodzimy - nie witamy się z psem, najpierw rozbieramy się, kładziemy zakupy, "wypakowujemy" dziecko, a potem witanie, gdy wychodzimy z domu to najpierw Pan a potem pies, jeśli wyrywa się pierwszy to nie wychodzimy na dwór.... Poza tym jeśli go zdegradujemy... nie jest powiedzine, że problem zniknie, może się nasilić.... Na pewno trzeba znaleźć czas dla psa i tylko dla niego w ciągu dnia. Niech myśli, że jest kochany i "dziecko" nie jest dla niego zagrożeniem. Innych porad, myślę, że lepszych i bardziej treściwych na pewno udzieli Ci Ilonka z grzywek :) Ja sama jej bardzo dużo zawdzięczam:) Quote
piechcia15 Posted January 8, 2010 Posted January 8, 2010 właśnie o tym samy myślałam, tylko tyl lepiej to opisałaś:)zobaczymy:) Quote
magdola Posted January 11, 2010 Posted January 11, 2010 Dodam takie cudo z Boguszyc: "Przedstawiamy Kurczaka vel Chestera, o ile to jest na pewno ta sama sunia.Tak sunia, mimo meskiego imienia. Prosze o opinie. Ten sam, czy nie, jego sytuacja nie jest rozowa. Drugi raz przechodzi zapalenie pluc. Dostaje leki, obejrzal go weterynarz, jednak stwierdzil, ze w Boguszycach nie ma mowy zeby wyzdrowial.. Siedzi w cieple, leki ma, ale to jednak nie jest miejsce dla oslabionego psiaka...Jesli wyjdzie z tego zapalenia pluc, to trzeciego moze juz nie przetrzymac.Sunia ma prawdopodobnie 1o lat." Quote
PapryczkaChili Posted January 11, 2010 Posted January 11, 2010 kochana sunia :( tak strasznie ich wszystkich żal.... :( a co do tej degradacji to matko jedyna... ;) naprawdę, sikanie to tak złożony problem i ja bym proponowała nikogo nie degradowac, a napewno nie jakoś tam krzykiem czy siłą ;) bo to sie może jeszcze gorzej skończyc. jeśli nie jest chory, to trzeba trochę poobserwowac psiaka i dopiero pomyślec, bo nie ma gotowych rozwiązan dla kazdego. w książkce "drugi koniec smyczy' jest opisana sytuacja, gdy psiak robił kupkę w domu i dostawał straszne baty, może nie fizyczne, ale pan szarpał go za skórę na karku, krzyczał 'nie wolno' (zgodnie z radami 'szkoleniowca') itd... i któregoś razu ze strachu psiak się wysikał i Panu się go tak żal zrobiło, że zaczął go chwalić, ze biedny piesek i wogóle nie ma sprawy.... więc mądry psiak wydumał, że jak się wysika jak Pan krzyczy 'nie wolno' to nie ma kary i za każdym razem jak tylko Pan podnosił głos albo karcił za coś psiaka, ten sikał - zgodnie z tym, czego go nieświadomie nauczył właściciel... ;) tak podaje ten przykład, żeby pokazac, że sikanie to poza chorobą może byc zwykłe wyuczone zachowanie, jeśli właściciel nieumiejętnie się zachowywał. wiadomo, że z dobrej hodowli psiaki są nauczone pewnych rzeczy, ale biorąc z niewiadomych miejsc psiaka, właściciel musi stawić czoło wielu problemom, z którymi nie zawsze umie sobie umiejętnie radzic. mimo dobrej woli. moim zdaniem nie ma jednej dobrej szkoły, bo nawet to pozorowane jedzenie, o którym piszecie nie zawsze ma rację bytu - bo nie wszystkie psy to rusza (wbrew pozorom nie wszystkie psy chcą byc alfa ;) już się nie wymądrzam, bo ja żadnym szkoleniowcem nie jestem, tylko ostatnio dużo czytam, żeby wreszcie sobie z tymi moimi psami porządnie pogadać ;) napiszcie coś więcej o psiaku to może wspólnie się uda coś ustalić :) Quote
magdola Posted January 11, 2010 Posted January 11, 2010 też mi się wydaje degradacja "niekoniecznie konieczna", ale mozna spróbować, bo grzywki są naprawde złośliwe. Poza tym ja swoją chwalę na dworze jak się załatwi i to działa, nie wolno tylko dawać smaków bo jak się nauczy to potem bez smaka się nie załatwi :) Quote
PapryczkaChili Posted January 11, 2010 Posted January 11, 2010 to ja jeszcze coś napiszę :) ja nie jem jak moje psy są głodne ;) bo i po co - mi się dobrze nie je, jak im w brzuszkach burczy ;) ale faktycznie staram się, żeby nie dokarmiać w trakcie jedzenia ewentualnie daję kąsek jak już zjem ;) to się wiąże z zasadą, ze najpierw je samiec i samica alfa. ale tak, jak napisałam, nie wszystkie psy chcą być alfa, bo oprócz przywilejów to również obowiązki, które się z tym wiążą ;) fakt faktem, że nie raz sami właściciele robią z psiaka uczłowieczonego bożka, a to ani dla nich ani dla zwierzaka nie jest dobre. pies to pies i ma prawo być tylko psem. jeśli ktoś ma problemy ze swoim psem to inaczej musi go traktować niż ten, kto ma psiaka ułożonego, posłusznego i bezproblemowego. ja stosuję pozorowane karmienie - czyli udaję, że jem pierwsza z misek moich psiaków, a one grzecznie czekają jak się 'najem' i dopiero dostają. ale nie widzę powodu, żeby trzymać je na głodzie jak wracam po całym dniu z pracy, robić sobie jedzenie, zjeść, a dopiero wtedy je karmić. i w żadnym podręczniku nie pisze,że tak trzeba robić ;) tak samo nie każę moim psom czekać, aż ja wyjdę. to niby chodzi o to, ze alfa wychodzi pierwszy, sprawdza czy jest bezpiecznie i dopiero reszta ;) ale moje psiaki zwyczajnie się cieszą, że wychodzą na spacer i ja sama spotkałam się z kilkoma argumentacjami, ze takie wymuszone 'pierwszeństwo' nie jest konieczne. oczywiście, jak jest duży, bardzo podekscytowany spacerem psiak, którego trzeba wyciszyć, to takie ćwiczenie - że pies czeka, najpierw wychodzi właściciel, pewnie ma słuszne zastosowanie ;) Quote
magdola Posted January 11, 2010 Posted January 11, 2010 Ale ja nie każę nikomu głodzić psa :) Moja też ma dostęp do suchego 24h :) Odnośnie wychodzenia z domu to napisałam co przeczytałam o wychowaniu psa przejawiającego agresję, ja tego nie stosuję, ale jeśli pies przejawia takie cechy (dominacji) to ja bym spróbowała, bo to działa zwłaszcza u dużych psów. Quote
PapryczkaChili Posted January 11, 2010 Posted January 11, 2010 magdola napisał(a):też mi się wydaje degradacja "niekoniecznie konieczna", ale mozna spróbować, bo grzywki są naprawde złośliwe. Poza tym ja swoją chwalę na dworze jak się załatwi i to działa, nie wolno tylko dawać smaków bo jak się nauczy to potem bez smaka się nie załatwi :) właśnie ja też tak myślę. jestem ogromną zwolenniczką pozytywnego szkolenia poprzez nagradzanie. lepiej nagradzac te dobre zachowania a złe ignorowac ewentualnie moderowac poprzez 'nie wolno'. jak sie psiakowi raz na jakiś czas zdarzy załatwic w domu, to trzeba przymknąć oko - każdemu się zdarzają wpadki, psy nie muszą byc na 100% idealne ;) lepiej więc chwalić za załatwianie się na dworze - zwł. że psy robią to, w czym widzą interes ;) jeśli mają coś robić ze strachu albo dla ciasteczka, to wolę, żeby moje robiły to dla ciasteczka ;) a jak pies zna komendę 'nie wolno' to trzeba w danym momencie (ale w danym, a nie po jakims czasie - bo wtedy psiak nie kojarzy, o co chodzi ;) ) zwrócić uwagę i tyle. bez krzyków czy coś. w końcu psy na siebie wzajemnie nie krzyczą a się dogadują ;). nagradza się też w momencie jak pies robi pożądaną przez nas rzeczy, jak zrobimy to za chwilę, to pies nie skojarzy związku. oczywiście problemy, tak jak z sikaniem, mogą byc zdecydowanie bardziej złożone. faktycznie grzywki mają swój 'charakterek', są uparte i trudne w uczeniu czystości, a ten psiak ma już swój wiek, więc to może nie byc taka prosta sprawa. ale za mało wiemy, żeby w sumie teraz coś radzic. Quote
PapryczkaChili Posted January 11, 2010 Posted January 11, 2010 magdola napisał(a):Ale ja nie każę nikomu głodzić psa :) Moja też ma dostęp do suchego 24h :) Odnośnie wychodzenia z domu to napisałam co przeczytałam o wychowaniu psa przejawiającego agresję, ja tego nie stosuję, ale jeśli pies przejawia takie cechy (dominacji) to ja bym spróbowała, bo to działa zwłaszcza u dużych psów. tak myślałam ;) ale znam osoby, które też to wyczytały/usłyszały i stosowały bez głębszej analizy... co patrząc z boku, wydawało mi się okrutne. i tak masz rację odnośnie tego wychodzenia. moich znajomych pies np. bardzo lubi spacery, aż cały się trzęsie i oni go w ten sposób uspokajają - że ok, wyjdziesz, ale spokojnie, najpierw siad, później my wychodzimy a teraz ty możesz. to wielki bokser, skacze jak piłeczka kauczukowai jest słodki i kochany, ale wielki ;) ja też miałam takie zasłyszane 'zasady', a jak się zaczęłam tym interesowac, to się okazało, że to wcale nie tak do końca i prawda jest znacznie mniej oczywista i głębsza ;) magdola, żeby nei było, że ja Ciebie krytykuję czy coś ;) bo absolutnie nie miałam takiego zamiaru, tylko dużo ludzi czyta fora i czasem coś przeczyta, nie zastanowi się a później gnębi swojego psiaka, bo przecież tak trzeba ;) więc to raczej dlatego napisałam :) Quote
magdola Posted January 11, 2010 Posted January 11, 2010 [quote name='PapryczkaChili'] magdola, żeby nei było, że ja Ciebie krytykuję czy coś ;) bo absolutnie nie miałam takiego zamiaru, tylko dużo ludzi czyta fora i czasem coś przeczyta, nie zastanowi się a później gnębi swojego psiaka, bo przecież tak trzeba ;) więc to raczej dlatego napisałam :) Domyslam się :) W każdym razie nie wolno psa karać za coś co się stało wcześniej, bo psy nie mają pamięci wstecznej! Quote
PapryczkaChili Posted January 11, 2010 Posted January 11, 2010 [quote name='magdola']Domyslam się :) W każdym razie nie wolno psa karać za coś co się stało wcześniej, bo psy nie mają pamięci wstecznej! hehe dokładnie. i inaczej pojmują 'dobre' i 'złe'. Quote
piechcia15 Posted January 11, 2010 Posted January 11, 2010 dziś rozmawiałam z właścicielką grzywki i powiedziała, że postara się narazie sama zwalczyć problem. Od kilku dni poświęca mu więcej czasu i zaobserwowała u psa poprawę:) więc może nie będzie tak źle,ale obiacała zadzwonić jak jednak nie da sobie rady:) Quote
magdola Posted January 11, 2010 Posted January 11, 2010 piechcia15 napisał(a):dziś rozmawiałam z właścicielką grzywki i powiedziała, że postara się narazie sama zwalczyć problem. Od kilku dni poświęca mu więcej czasu i zaobserwowała u psa poprawę:) więc może nie będzie tak źle,ale obiacała zadzwonić jak jednak nie da sobie rady:) Świetne wieści. Tak jak myślałam więcej czasu dla psa i poprawa będzie:) I chwalić na dworze jak się załatwi, chwalić i chwalić (słownie):D Quote
Kana Posted January 15, 2010 Posted January 15, 2010 Sluchajcie pilnie poszukuje transportu dla suni grzywacza z mojego podpisu! Trasa Koszalin lub bliżej do Szczecina! Quote
piechcia15 Posted February 15, 2010 Posted February 15, 2010 JEDNAK NAGUSEK O KTÓRYM MÓWIŁAM JEST DO ADOPCJI NA CITO:( pani dziś dzwoniła do mnie, że ma go dosyć i już nie zniesie tego sikania wszędzie. Starała się stosować do moich rad, ale bez efektu, a podobno i gorzej. Wątpię aby to robiła. Już ostatecznie postanowiła i jak na dniach nie znajdę mu schronienia to WYLĄDUJE W SCHRONISKU!! wyobrażacie go sobie w boksie ogólnym?? czy któraś znalazłaby miejsce u siebie na tymczas dla niego?? PLISSS POMÓŻCIE:( Quote
magdola Posted February 15, 2010 Posted February 15, 2010 wieczorem dam znac. wykonam telefon, niestety zaraz musze pilnie wyjsc ... bedzie dobrze... Quote
emdziolek Posted February 15, 2010 Posted February 15, 2010 Ok ja moge dać temu naguskowi DT. Jestem z Poznania jakby co Quote
Ilka21 Posted February 15, 2010 Posted February 15, 2010 powiedz Pani żeby wytrzymała jeszcze chwilę i dała nam czas na znalezienie DT akomentowac nie bede bo sensu nie ma Quote
Ilka21 Posted February 15, 2010 Posted February 15, 2010 emdziolek napisał(a):Ok ja moge dać temu naguskowi DT. Jestem z Poznania jakby co super!!! Piechcia gdzie jest piesek to spróbujemy transport ogarnąć chyba ze Pani dowiezie go do emodziolek dałam info o DS na inne forum bo oferte DT mamy :multi: Quote
piechcia15 Posted February 15, 2010 Posted February 15, 2010 dzwoniłam do tej Pani, da dla psiaka miseczki, smycz, legowisko. Niestety (jak zwykle) nie ma inicjatywy w pomocy w transporcie:( jedynie cos tam może się dołoży. Pies ma 4 lata i jest tolerancyjny do psów. Nawet podobno ostatnio uciekł im na spacerze jak zobaczył psa i wpadł pod auto:( ale podobno wyszedł obronną ręką. emdziolek miałaś już nagusa kiedyś?czy one wymagają indywidualnej "instrukcji obsługi? ten twój psiak z avatara to pies czy sunia?żeby nie było konfliktów:) no to szukamy transportu Pabianice-Poznań Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.