Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 1.3k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Alicja napisał(a):
Nie masz kontaktu z Izą ???

Nie:shake: Ja w ostatnim czasie nagminnie gubię telefony, jakieś fatum chyba, przez co co chwilę zmieniam numer. No i w takim wypadku Izy numeru też obecnie nie mam.

Posted

Medorowa napisał(a):
Cholera... Fidzia znam od gówniarza, super psiak i strasznie mi przykro, że wynikła taka sytuacja. Fajnie jakby trafił do kogoś z miłośników boksi.
Może warto dodać jeszcze, że jest kastrowany?


Madziu a jak z kotkami on żyje ??

Posted

Fidel jest prześliczny i przekochany, nie umiałabym go oddać, chyba wolałabym jeść sam chleb i popijać wodą.... ale rozumiem, że jego pani może nie ma wyjścia, tylko czy pies zniesie to rozstanie, w końcu jest już z nimi 7 lat :(

Posted

Kamila28 napisał(a):
Fidel jest prześliczny i przekochany, nie umiałabym go oddać, chyba wolałabym jeść sam chleb i popijać wodą.... ale rozumiem, że jego pani może nie ma wyjścia, tylko czy pies zniesie to rozstanie, w końcu jest już z nimi 7 lat :(


:shake:nigdy nie mów nigdy ...życie pisze różne scenariusze :(

Posted

Udalo mi sie wejsc tutaj.Mam net,ale po 1.nie mam za bardzo czasu,a po 2."moj"dziadek,tj pan ktorym sie opiekuje jest chory i mam teraz wiecej pracy w zwiazku z tym.Wieczorem ,jak wejde do swojego pokoju to marze o lozku.Juz nie jest to zwiazane o tyle ze zmeczeniem fizycznym,ale tym,ze siedze z dziadkiem przed tv i ogladam niemiecka tv.Nie sa to programy,ktore ja lubie,a jeszcze nie znam za bardzo niemieckiego i po prostu usypiam.
Ok,teraz co z Fidziem.Otoz z kotami mysle,ze to jest male piwo,bo on jak sie mu powie,ze ma nie ruszac kotka,to on sie slucha.Nie wiem,jak by to wygladalo,gdyby kot do niego "skakal".
Za ok.2 tyg wraca z Anglii moj tato i to jest problem !! Moj tato chce Fidela gdzies oddac,a ja nie wiem gdzie !!!!! Nie chce mi powiedziec !! Jak go pytam czy to dobry dom,to mowi,ze dobry,ale ja mu nie wierze.On odda Fidela wszedzie !!!! Boze ,pomozcie !! Jak powiem,zeby nie oddawal Fidela,to bede miala wojne z rodzicami,bo powiedza,ze nie zostana z nim,jak ja pojade do Niemiec.A ja musze tu przyjechac !! W PL u ex meza zarabiam 1100zl+600zl alimentow.Mam dwoje dzieci,ale alimenty mam na jedno,bo syn w chwili rozwodu mial 18lat i sad nie zasadzil alimentow dla niego.Syn zaczal studia na UAM w Poznaniu.Ja po prostu finansowo nie wyrabiam:( Z tego co teraz zarobie w Niemczech musze oddac dlugi,kupic wegiel i oplacic adwokata,bo mamy jeszcze sprawe sadowa o podzial majatku.Musze miec tego adwokata,bo moj ex chce mi wszystko zabrac.To jest dluga historia i nie na forum.Maruda wie,ze kiedys bym mu wszystko oddala za swiety spokoj,a teraz wiem,ze musze walczyc o swoje.Za mna juz 3 sprawy sadowe i wiem,ze z sadami roznie bywa dlatego adwokat sie przydaje.

Prosilam mojego ex,by tez poszukal domu dla Fidzia,ale on ma to gdzies.Tak strasznie sie zmienil....Boze ,dziewczyny jednego widoku nie zapomne...Moj ex przyjechal kiedys po corke.Siedzial w aucie na podjezdzie i czekal na nia.Fidel biegal dookola auta,chcial sie przywitac,bo poznal swojego pana,a ten nie wyszedl...nie przywital sie z psem...Widzialam to z okna i poplakalam sie.Magda widziala,jak kiedys moj ex traktowal Fidela,to byl jego ukochany pies !!
Prosze pomozcie znalezc mu dom !!

  • 4 weeks later...
Posted

Alicja napisał(a):
Fidel cały czas jest na stronie fundacyjnej Sos bokserom i nie ma żadnych telefonów o niego ....

Nie ma ani jednego, a to taki cudny faflunek :-(

Posted

Czy wiemy jak Fiedel do dzieci?

U nas na forum już jest (przepraszam, że tak późno, ale ostatnio nie wiem, gdzie ręce wsadzić), będzie na głównej, FB, NK. Będzie miał też ogłoszenia. Więcej informacji by się przydało.


Może coś Iza napisze? Od siebie? Od serca?

Posted

Iza ma kiepski dostęp do netu ( przypuszczam, że w tej chwili to w ogóle nie ma dostępu), ale lada moment wraca do Polski i wtedy na pewno odpowie na wszystkie pytania.
Dzięki za umieszczenie Fidela na stronie fundacji :)

Jest cień szansy, że Fidel znajdzie dom w okolicach Złotoryi - ktoś dzwonił z zapytaniem o niego, ale nie wiem praktycznie nic więcej.

Posted

Do mnie nikt nie dzwonił o niego niestety. Powiem Wam z wielkim bólem, że nie miałam serca go polecać, nie mogę po prostu. Jak sobie pomyślę co miałby przeżywać u obcych :shake::shake::shake: nie wyobrażam sobie dla niego innego domu :-(

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...