Ati Posted November 4, 2010 Posted November 4, 2010 a masz u siebie jakas baze dla niej? z Tula- czuprynka tak super poszlo- juz chyba w nowym domu? bo nie piszesz to bym Ajli za transport zaplacila Quote
tanitka Posted November 4, 2010 Posted November 4, 2010 Tula jeszcze na tymczasie, ma pojechać 11.11. Do tego czasu nic nie zaproponuję :( Quote
Ati Posted January 11, 2011 Posted January 11, 2011 farmerka zglasza , ze ta suczka jeszcze czeka w Jedzrejewie Tatiana, a moze by taj jedna do Nalewki , a druga tam gdzie Tula? za jednym transportem Quote
farmerka63 Posted January 11, 2011 Posted January 11, 2011 Nadal nie mogę dodzwonić się do Marty :( Ati - czy mogłabys zweryfikować wprost w schronisku , czy ta ogoniasta jeszcze jest ? W piatek mi mówiono o wyżełce, ale nie dopytałam się, czy to o ogoniastą chodzi ... Quote
farmerka63 Posted January 11, 2011 Posted January 11, 2011 ONA JEST W JĘDRZEJEWIE - przed chwilką dodzwoniła się tam Marta ... Quote
tanitka Posted January 11, 2011 Posted January 11, 2011 Transport mógłby być dzięki Ajlii na 21 stycznia koszt ok 720 złotych (fajnie jakby podzielić to jeszcze na pół z koszalińskimi) Quote
farmerka63 Posted January 11, 2011 Posted January 11, 2011 Tylko czy Ajli ugniecie tyle psów w swoim wehikule ...:crazyeye: Quote
Ati Posted January 11, 2011 Posted January 11, 2011 w kombicy, dwa z tylu w kontenerkach , dwa na tylnym siedzeniu:) Quote
malawaszka Posted January 11, 2011 Posted January 11, 2011 tanitka napisał(a):Transport mógłby być dzięki Ajlii na 21 stycznia koszt ok 720 złotych (fajnie jakby podzielić to jeszcze na pół z koszalińskimi) o matko ale to za jaką trasę taka cena? Quote
farmerka63 Posted January 11, 2011 Posted January 11, 2011 Malawaszko - no wielka pętla : Warszawa - Koszalin - Jędrzejewo - Warszawa Quote
Nalewka Posted January 11, 2011 Posted January 11, 2011 Mam kilka pytań (bo jak się domyślacie psica na DT może zostać u nas na dłużej, albo i na zawsze...), chociaż decyzja ostateczna jeszcze nie zapadła. - co z łapą, czy wiadomo co to było i czy nadal kuleje? - czy sunia jest sterylizowana? - jakiej ona jest wielkości, może być z cm, może być w kg :) - nie bardzo się orientuję, poproszę o podpowiedź - kto zapłaci te pieniądze za przewóz? - z "koszalińskimi" oznacza, że jakieś zwierzaki jadą stamtąd i po drodze dobierają z woelkopolski, czy tak? I na koniec najważniejsze: - czy sunia jest teraz zdrowa, czy pies Prot będzie z nią bezpieczny? (jest po dwóch ciężkich operacjach brzusznych przeprowadzonych we wrześniu 2010, zapaleniu otrzewnej i gronkowcu lekoopornym z długą i osłabiającą kuracją antybiotykową. Teraz jest już ok, ale jest jeszcze osłabiony, jeśli sunia ma jakieś choroby przewlekłe, to obawiam się, czy on tego nie złapie...) Dopisek: - już rozumiem to "koszalińskie" :) Pisałam w tym samym czasie, co Wy :) Quote
Ati Posted January 11, 2011 Posted January 11, 2011 Tanitka da dwa kontenerki na wyzly, zeby byly w kombi z tylu Wyzlomaniacy pokrywaja polowe transportu- Dt nie ponosi kosztow transportowania psow Reszte odpowiedzi pewnie udziela dziewczyny , ktore kontaktuja sie bezposrednio ze schronem Farmerka planuje tam zawitac w week, wiec zapewne wtedy bedzie najpozniej odpowiedz Quote
farmerka63 Posted January 11, 2011 Posted January 11, 2011 To ja może zaproszę tu założycielkę wątku - Martę, której brat znalazł wyżełkę w lesie. Sterylizowana jest na 100 %, również odrobaczona i zaszczepiona ( wścieklizna i wirusówki). Schron w Jędrzejewie akurat bardzo poważnie podchodzi do zabiegów weterynaryjnych i pies bez pakietu obowiązkowego schroniska nie opuści. Ale na pozostałe pytania to może już Marta odpowie :) Będziemy w schronie najprawdopodobniej wcześniej - czwartek lub piątek. Zobaczymy co z łapą. Quote
Ati Posted January 11, 2011 Posted January 11, 2011 przyznam sie bez bicia , ze odpuscilysmy to Jedzrejewo i jego filie , bo kazda z nas tak daleko ze hej co jakis czas podsowalysmy sobie kolejnego klapouszka ukazujacego sie na stronie schronu najpierw Margaretka nie mogac przestac myslec o burgundce, w koncu po przekonaniu meza i siebie pod naszymi usilnymi namowami, wlacznie z podsylaniem zdjec - jak to jest zajefajnie z wieksza iloscia wyzlow pojechala po Sepie, zakochala sie, jak i cala rodzinka, a przede wszystkim zrobila najlepszy prezent swojej adoptowanej wyzelce Petrze nastepnie Tatiana zaparla sie na wyciagniecie hrabiego Pluto- pointera cala logistyka , ze w koncu pies przejechal pol Polski, wyladowal u niej , zeby wrocic do Wielkopolski pod Poznan szukalysmy roznych kontaktow w tym terenie, woluntariatu jedne dziewczyny ok 100km, mogly byc raz w miesiacu w schronie a tu nagle jak Filip z konopi wyskoczyla Farmerka, ze mieszka ok 20 km od schronu nawet zna panie prowadzace schron, itd wiec jak sa mozliwosci transportowe , finansowe , no i Dt- uklony to trzeba brac za jednym zamachem czuprynka wlosiatka czekolada sie juz nasiedziala Quote
Nalewka Posted January 11, 2011 Posted January 11, 2011 Jesli ona kuleje, to nic nie szkodzi, bo Prot ma staw rzekomy i krótszą prawą tylną, Sz.M. kuleje na lewą (tylną, hihihi), tylko ja jeszcze się w tym domu jakoś trzymam :D Już napisałam do Sz.M., podałam mu link to tego wątku, bo On też musi przyklepać wzięcie psa do naszego wspólnego domu (mieszkania, może jakby to był dom z ogrodem, to bym nie pytała, tylko postawiła drugą kanapę i kolejną miskę dla dodatkowego psa :D). Mam nadzieję, że do jutra rano Sz.M. będzie miał okazję zerknąć i się wypowiedzieć (właśnie dziś po południu wybył do Krakowa w delegację), moja wstępna deklaracja na DT dla suczki nie zmieniła się. Podsumowując: - czekamy na info o zdrowiu suńki (argument decydujący o jej przyjęciu na DT) - czekamy na info o jej wielkości (orientacyjnie, żeby nie było zaskoczenia) - czekamy na akcept od mojego Sz.M. Jak już wszystko będzie wiadomo i nie będzie przeszkód, podam Tanitce swoje dane, adres i telefon (i zaproszę na wizję lokalną, kawę i podpisanie ew. papierów czy tp.) Zresztą na wizję lokalną i sprawdzanie stanu psa zapraszam niezależnie od wszystkiego, w końcu Prot też jest z Dogo i chętnie ugości ciotki z forum :) Quote
margaret Posted January 11, 2011 Posted January 11, 2011 pierwszy raz widzę czekoladkę, oryginalna piękność, Nalewko - jeszcze ostrożnie ale i tak się cieszę że deklarujesz jej DT, trzymam kciuki za decyzję Sz.M. :) widać że jak jest zespół dobrze zgrany i zmotywowany to i odległości i różne inne przeszkody mu nie dadzą rady:) dokładam się do kosztów transportu - do kogo? PS a kogo jeszcze swoim wehikułem Ajlii zabierze, poza kingowymi koszalińskimi? Quote
tanitka Posted January 11, 2011 Posted January 11, 2011 ja mam od 21 stycznia miejsce dla tej drugiej, Fuszkowej w DT w W-wie po wyżlicy Tuli. jeśli Malawaszka i SOS Boksery odpadną z koszalińskimi, to trasa się skraca o połowę tj W-w-Jędrzejewo-W-wa i koszt będzie o połowę mniejszy. Quote
Ati Posted January 11, 2011 Posted January 11, 2011 Tatiana organizuje transport , wiec kasa do niej, bo bedzie regulowala z Ajli Quote
margaret Posted January 11, 2011 Posted January 11, 2011 Tanitko na pw przypomnij mi twoje dane do konta ależ to miło patrzeć jak pracujecie zespołowo:) i rozumiem że 2 włochate wyżlice w kolorze brąz pojadą zdobywać stolicę? Quote
Ati Posted January 11, 2011 Posted January 11, 2011 http://www.dogomania.pl/threads/199995-M%C5%82odziutka-wy%C5%BCe%C5%82ka-szuka-domu%21%21%21?p=16089031#post16089031 Dziunka, MaDi potrzebuje pomocy- jeszcze jeden szczeniak ok 5 miesieczny Quote
tanitka Posted January 11, 2011 Posted January 11, 2011 2 włochate wyżlice w kolorze brąz pojadą zdobywać stolicę? na jedną już mam DT, co do drugiej Nalewka ma dać odpowiedz do jutra. Podeślę Ci Margaret dane do przelewu, ale poczekajmy jak wszystko będzie już na 100%pewne. Quote
Ati Posted January 11, 2011 Posted January 11, 2011 mam nadzieje , ze zjawi sie Marta i udzieli Nalewce odpowiedzi na jej pytania Quote
martaipieski Posted January 11, 2011 Author Posted January 11, 2011 jestem jestem:) i ciesze sie ze tak sie sprtawy mają!!!!!! a więc, suczke widziałam tylko raz czyli zanim trafiła do schroniska było to we wrzesniu, spedziła u nas jak dobrze pamietam 2 noce co prawda w kojcu na kanapie bo do budy wejsc nie chciala i piszczała gdy zostawala w kojcu sama, ale tylko przez kilka minut pozniej była grzeczna, na smyczy pieknie chodzi,podawala lape. byla bardzo spokojna grzeczna i zero agresji, moich 3 suczek jej nie przedstawialam ale przez ogrodzenie warczala na nie, za to z jamnikowatym pieskiem sasiadow dogadala sie ok, bez szalenst obwachaly sie i pozniej juz nie zwracaly na siebie uwagi:) a w schronisku ponoc dogaduje sie ona z innymi psami i suczkami. co do lapki nie wiem jak jest na dzien dzisiejszy ale wczesniej mi powiedziano ze miala przeswietlenie i wszystko ok, ze musi to rozchodzic bo lapa jest obolała ale cała!! mi to wygladalo na to ze zostala wypchnieta z jadacego auta, zostala znaleziona niedaleko wałcza przy bardzo ruchliwej drodze mozliwe tez ze zostala potracona przez auto. w samochodzie spala i nie wymiotowala:) rekacji na koty nie znam. wysterylizowana zaszczepiona od wirusówek jest, odpchlona i odrobaczona tez ale wiadomo to trzeba powtórzyć !!! nie pytalam dzis o jej zdrowie ale gdyby cos bylo nie tak to by mi powiedzieli a psa chorego do adopcji nie dadza wiec jestem na 99% pewna ze sunia jest zdrowa!!! hmmm co do wielkosci sunia jest spora jak wyzeł niemiecki mam nadzieje ze odp na wszystkie pytania???? dodam jeszcze ze wiecej zdjeci na podanego maila moge wyslac Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.