Paulina87 Posted December 19, 2010 Posted December 19, 2010 Wiem co czujesz... ja dzisiaj oddaję moje "dziecko", dawno tak nie przeżywałam oddania tymczasowicza. Niech ma w nowym domu wszystko co najlepsze :) Quote
malawaszka Posted December 19, 2010 Author Posted December 19, 2010 ja ze szczylami takich problemów nie mam bo upierdliwce są :lol: wolę starsze psy i te mi najtrudniej oddawać Quote
Margi Posted December 21, 2010 Posted December 21, 2010 Bibiszonek już pojechał? Właśnie oglądałam zdjęcia Bibi jak przyszła taka bidulka i muszę przyznać,że wyładniała i pyszczek uśmiechnięty. Mam nadzieję,że domek ją pokocha i ona pokocha domek. Quote
malawaszka Posted December 21, 2010 Author Posted December 21, 2010 Pojechała..... eh smutno mi bo nie da się im wytłumaczyć, że tak trzeba, pobeczałam się jak spojrzałam jak odjeżdżała :oops: ale nowa Pani już ją kocha i bardzo na laleczkę czeka :loveu: Bibi będzie szczęśliwa na pewno :loveu: Quote
jambi Posted December 21, 2010 Posted December 21, 2010 ech smutne to... choć z drugiej strony własnie o to od początku chodziło prawda? o nowy dom o spokojną emeryturkę o własnego człowieka Quote
malawaszka Posted December 21, 2010 Author Posted December 21, 2010 ale okropny dzień na podróż był dziś :shake: jechali 7 godzin do Warszawy :cry: moja Bibisia dzielna bardzo była, potem w Wawie korki :shake: co za kraj chory chory :( ona pewnie głodna strasznie i zmęczona, niedawno dopiero dotarły do domku z nową Panią, poznała się z Whisky i Marcelką i pewnie poje i padnie spać - maleńka dobranoc i zadomawiaj się szybko :loveu: Quote
zerduszko Posted December 21, 2010 Posted December 21, 2010 Powodzenia laleczko :happy1: A nasza niezawodna Waszka jak zwykle - kawał dobrej roboty :Rose: Quote
zerduszko Posted December 22, 2010 Posted December 22, 2010 Masz jakieś wieści jak laleczka? :) Quote
malawaszka Posted December 22, 2010 Author Posted December 22, 2010 zagubiona, ale dostałam fotki jak śpi na łóżku, w swoim posłanku, będzie miała łatwiejszy czas przystosowania się bo przyjechali Rodzice nowej Pani Bibisi i nie będą psiaki teraz same w domu jak państwo w pracy więc szybciej się powinna wyluzować, ja staram się nie mysleć za dużo :oops: Quote
zerduszko Posted December 22, 2010 Posted December 22, 2010 Da radę :) Ty też dasz :) Ale szczęsciera z niej: najpierw Ty ją wyratowałaś, a teraz TAKI domek! :) Quote
malawaszka Posted December 22, 2010 Author Posted December 22, 2010 no - musimy - obie musimy dać radę! a ja kiedyś zrobię sobie wyprawę do Warszawy i odwiedzę Bibi z Marcelką, Iwkę, Totka, Bubę, możesz ze mną jechać i odwiedzić Gabrysie :) Quote
zerduszko Posted December 22, 2010 Posted December 22, 2010 Ja bym się bała, że mnie nie pozna i oleje :( Ale jako towarzystwo, na browara czy coś :lol: chętnie. Quote
malawaszka Posted December 22, 2010 Author Posted December 22, 2010 zerduszko napisał(a):Ja bym się bała, że mnie nie pozna i oleje :( Ale jako towarzystwo, na browara czy coś :lol: chętnie. no ja to bym się cieszyła jak wyadoptowany pies mnie oleje i będzie bardziej zainteresowany swoją rodziną - znaczy że mu dobrze :) Quote
zerduszko Posted December 22, 2010 Posted December 22, 2010 Phi.. a egoistyczne pobudki gdzie? Przecież ja je tymczasuje, żeby mnie kochały i wielbiły :lol: Quote
malawaszka Posted December 26, 2010 Author Posted December 26, 2010 Bzibziutka z każdym dniem lepsza, smielsza, prosi o podsadzenie na kanapę :lol: i Pani Donna potwierdza, że jest taka kochana kruchutka :loveu: jejku tęsknię bardzo no... myślałam, ze Tedi vel Krawaciarz mi zapełni czas i miejsce po Bibi ale nie mogę Soni narażać bo jej już niewiele życia zostało :( Quote
zerduszko Posted December 26, 2010 Posted December 26, 2010 Jak super, ze się laleczka odnajduje :) Beda jakieś foty? Quote
malawaszka Posted December 27, 2010 Author Posted December 27, 2010 Tak - fajnie i powolutku do przodu, Bibi czuje się coraz lepiej, drapie łapcią żeby ją podsadzić na kanapę, chodzi do kuchni i kwęka o jedzenie :lol: Quote
ULKA12 Posted December 27, 2010 Posted December 27, 2010 Jak się upomina o jedzenie to znaczy, że uznała, że jest u siebie. Quote
jambi Posted January 3, 2011 Posted January 3, 2011 bardzo się cieszę, że Bibulec się zadomowił u Nowej Pani :) a Państwostwo zadowoleni? napeeewno! ;) Quote
malawaszka Posted January 15, 2011 Author Posted January 15, 2011 mam stały kontakt z Pańcią Bibi i wiem, że lalunia moja kochana już się zadomowiła, pokochała Panią i podskakuje z radości jak wraca z pracy :loveu: na te wieści bardzo czekałam przyznaję bo martwiło mnie jak była zagubiona, niunia miała też chwilową niedyspozycję łapki - musiała coś naciągnąć jak skakała z łóżka, albo na dworze się poslizgnęła, ale już jest ok :loveu: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.