Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Teklo:) Tazz był opitalany pod koniec października :) A ja sama nie wiem jak szybko mu to odrasta bo porównania nie mam :) Bylismy we wtorek bodajże u weta i się ważyliśmy tj Tazz się wazył i wyszło 37 kg :) i przeszlismy na karme dla dorosłych piesów;)



Natula napisał(a):
śliczna obrózka :)


Dziekujemy :)

Posted

Saththa napisał(a):
...Bylismy we wtorek bodajże u weta i się ważyliśmy tj Tazz się wazył i wyszło 37 kg :) i przeszlismy na karme dla dorosłych piesów;)



no no no, to gratulacje dla tego "dorosłego" psa :lol: i właścicielki :p

Posted

hahaha
to znaczy ze dlugokufy juz nie jest szczeniorkiem !!!!
ale za to bardzo mlodym rozwijajacym sie sznupem , jest wiekszy sporo od Dony ale wagowo za daleko jej nie uciekl jeszcze bo panienka wazy 35kg
drapanko niedzielne od nas bardzo prosze

Posted

Teklu a kiedy Dona ma ur? Pamietam, że jakos 15 grudnia? chyba był rok jak była z Wami :) ALe nie wiem ile miała jak do Was trafiła;)

U nas zaraz bedzie rok jak Tazzmanek trafił do nas- 18 stycznia :D Ale on miał 3,5 miesiąca :D

Posted

A wiecie... zapomniała się pożalić...:mad:

Jak wszyscy się zapewne zorientowali zrobiła się odwilż wczoraj było całe 7,5 st.C. koło godziny 16 jak to sie CHORA wybrałam z Futrem na wybieg.

Na wybiegu okazało się, że jest wieeeeeeeeelka sadzawka pełna wody z tej odwilży... I pewnie się już domyślacie co nastąpiło...

Tazz moje futro wodne postanowiło się ochłodzić z racji tych upałów trzaskających... :mad::mad:

Jeszcze zęby tylko pobiegał a nie położył się w tej wielkiej sadzawce... Czy te wasze tez tak za woda są? Ja nawet odwołac go z tej wody nie mogłam... ja go wołałam a on sie tapla w wodzie szczęśliwy jak nigdy...

Jakaz ja byłam głupia, że przezwyciężyłam jego strach do wody... się gówniaz bał wody a teraz proszę :mad::mad:

Utukę futrzaka:diabloti::diabloti:

Posted

no to pięknie Cie Taziorek załatwił :diabloti:
mój na szczęscie lubi przelazić przez wszelkie kałuże, ale się w nich nie tapla i nie tarza ale i tak spacery często się kończą płukaniem podwozia :razz:

Posted

Saththa napisał(a):


Utukę futrzaka:diabloti::diabloti:


Lepiej utop :diabloti:

Amelka potrafi się kąpać w misce z wodą do picia ...

a jak sobie radzicie z brodą? bo Ami najchetniej piłaby non stop, jak juz jej sie nie chce i ładnie wyszusze brode to idzie spać...z broda w misce :mad:

Posted

Tekla z racji wieku juz sie nie tapla ale Dona ma dzika rdoche jak moze pelnym galopem se po takich w terazniejszym czasie wszedzie mnozacych sie jeziornych kaluzach polatac te rozbrygi sa dla nie zadoscuczynieniem i super radocha , klasc sie kaldzie ale sie nie tarza , Nikodem tyz lubi latac po kaluzach , troche inaczej wyglada sprawa z jeziorem , tez dosc chetnie ale nie z taka radocha jak kaluze lub brzegi jezior, chyba chodzi o bieg w tej wodzie.

Broda -woda hm to chyba wlasnie sznupy i kazdy ma swoj sposob , fakt faktem ze trza czesac i to duzo czesciej niz reszte.

Dona 29.05 skonczy 2 lata powinna juz powoli doroslec hihihi ale jak na razie nic nie wskazuje na to by doroslala

Posted

Tekla64 napisał(a):


Broda -woda hm to chyba wlasnie sznupy i kazdy ma swoj sposob , fakt faktem ze trza czesac i to duzo czesciej niz reszte.



ja mam czarne teriery rosyjskie więc brody więcej :razz: i w ogóle wszedzie wiecej :diabloti: z tym ze Luna pije tyle ile musi i nie moczy brody a Ami ma radoche z mokrej brody... wiecznie mokra i smierdzi przeokropnie

Posted

Fides79 napisał(a):
no to pięknie Cie Taziorek załatwił :diabloti:
mój na szczęscie lubi przelazić przez wszelkie kałuże, ale się w nich nie tapla i nie tarza ale i tak spacery często się kończą płukaniem podwozia :razz:


No załatwił mnie p ostokroć, cholera czarna jedno, noo
Natula napisał(a):
Lepiej utop :diabloti:

Amelka potrafi się kąpać w misce z wodą do picia ...

a jak sobie radzicie z brodą? bo Ami najchetniej piłaby non stop, jak juz jej sie nie chce i ładnie wyszusze brode to idzie spać...z broda w misce :mad:


Co do kapieli w misce to tez lubi... A z brodą dopiero zaczynamy sobie radzić od końca pażdziernika rzekłabym zaczynamy od nowa, gdyż broda została ścięta... Bo sobie nie radziłam... a raczej zanim się zorientowałam, ze powinnam było za późno;)

Tekla64 napisał(a):
Tekla z racji wieku juz sie nie tapla ale Dona ma dzika rdoche jak moze pelnym galopem se po takich w terazniejszym czasie wszedzie mnozacych sie jeziornych kaluzach polatac te rozbrygi sa dla nie zadoscuczynieniem i super radocha , klasc sie kaldzie ale sie nie tarza , Nikodem tyz lubi latac po kaluzach , troche inaczej wyglada sprawa z jeziorem , tez dosc chetnie ale nie z taka radocha jak kaluze lub brzegi jezior, chyba chodzi o bieg w tej wodzie.

Broda -woda hm to chyba wlasnie sznupy i kazdy ma swoj sposob , fakt faktem ze trza czesac i to duzo czesciej niz reszte.

Dona 29.05 skonczy 2 lata powinna juz powoli doroslec hihihi ale jak na razie nic nie wskazuje na to by doroslala


No to Dona starsza o 5 miesięcy od Tazza jest:) Tazz jeziora tez lubi... On wogule wodę lubi :D

Posted

oj, a ja tam ruskich nie czesze, leniwa jestem i o dziwo nie mają kołtunów... za to na mopie mam co czesać...

jeszcze takie pytanko co do obrozy, ile to jest cm ? ogólnie nie lubie nie-zacisków na psach naszego typu ale Tazz wygląda cuudnie w niej. I skad takie cudo?

Posted

Natula napisał(a):
oj, a ja tam ruskich nie czesze, leniwa jestem i o dziwo nie mają kołtunów... za to na mopie mam co czesać...

jeszcze takie pytanko co do obrozy, ile to jest cm ? ogólnie nie lubie nie-zacisków na psach naszego typu ale Tazz wygląda cuudnie w niej. I skad takie cudo?


No to zazdroszczę braku kołtunów;)
A obroża to 4 cm:) a na resztę odpowiem przez PW jak pozwolisz:)

Posted

eria napisał(a):
oo Natula, kopę lat Cię nie widziałam :)

Sandra, dedykowane mi oczko może być,ale czuję pewien niedosyt ^^


Ahhh pewnie i drugie by się przydało:) Ale to nie ejst takie proste z ta ruchliwą cholera :D

Posted

po kolei ;)

1. a mi się zdjęcia podobają, i te z telefonu i te z aparatu - doskonale rozumiem jaki problem jest ze zrobieniem fotki czarnychowi...

2. ależ ten Tazzo odrósł! zrobił się z niego prawdziwy kudłacz, a jak urósł! spore chłopisko :) 37 kilo - no no... i 18 miesięcy? to będzie z niego naprawdę duży pies, bo ta waga to jeszcze nie koniec... 18 miesięcy to jeszcze młodziak, jeszcze nie do końca rozwinął masę; a ja przy okazji piątkowej wizyty u weta zważyłam Arona... przytyło mu sie - obecnie 46,5 kg!

3. co do taplania w wodzie - to dłuuugi temat ;) a odpowiadając na pytanie saththy:

Czy te wasze tez tak za woda są?
skrótowo powiem - tak :grins:

4. zdjęcie Tazzia dedykowane erii osobiście mi się baaardzo podoba - cudny nochal :loveu:

Posted

Saththa napisał(a):
A wiecie... zapomniała się pożalić...:mad:

Jak wszyscy się zapewne zorientowali zrobiła się odwilż wczoraj było całe 7,5 st.C. koło godziny 16 jak to sie CHORA wybrałam z Futrem na wybieg.

Na wybiegu okazało się, że jest wieeeeeeeeelka sadzawka pełna wody z tej odwilży... I pewnie się już domyślacie co nastąpiło...

Tazz moje futro wodne postanowiło się ochłodzić z racji tych upałów trzaskających... :mad::mad:

Jeszcze zęby tylko pobiegał a nie położył się w tej wielkiej sadzawce... Czy te wasze tez tak za woda są? Ja nawet odwołac go z tej wody nie mogłam... ja go wołałam a on sie tapla w wodzie szczęśliwy jak nigdy...

Jakaz ja byłam głupia, że przezwyciężyłam jego strach do wody... się gówniaz bał wody a teraz proszę :mad::mad:

Utukę futrzaka:diabloti::diabloti:


Ha ha. No co tam chce tuc, jak on tylko zrobił sobie klimatyzację :D

Moja Emcia za Chiny ludowe do wody nie wejdzie :D
Omija wielkim łukiem.

Posted

jambi napisał(a):
po kolei ;)

1. a mi się zdjęcia podobają, i te z telefonu i te z aparatu - doskonale rozumiem jaki problem jest ze zrobieniem fotki czarnychowi...

CZarnemu psu w momencie jak juz ciemno jest :D Abstrakcja :D

2. ależ ten Tazzo odrósł! zrobił się z niego prawdziwy kudłacz, a jak urósł! spore chłopisko :) 37 kilo - no no... i 18 miesięcy? to będzie z niego naprawdę duży pies, bo ta waga to jeszcze nie koniec... 18 miesięcy to jeszcze młodziak, jeszcze nie do końca rozwinął masę; a ja przy okazji piątkowej wizyty u weta zważyłam Arona... przytyło mu sie - obecnie 46,5 kg!

Jambi 37kg i 15 miesięcy :eviltong: Oooo a Aron kawał piesa;)

3. co do taplania w wodzie - to dłuuugi temat ;) a odpowiadając na pytanie saththy: skrótowo powiem - tak :grins:

Dziekuję :) Przynajmniej nie jestesmy sami :loveu:
4. zdjęcie Tazzia dedykowane erii osobiście mi się baaardzo podoba - cudny nochal :loveu:

Cudny i mokry, bo akurat po kąpieli był;) Ale już zafundowanej przeze mnie :evil_lol:



DominikaAnna napisał(a):
Ha ha. No co tam chce tuc, jak on tylko zrobił sobie klimatyzację :D

Moja Emcia za Chiny ludowe do wody nie wejdzie :D
Omija wielkim łukiem.


Taak klimatyzację, upały trzaskające całe 7 stopni na zewnątrz :D
Mój poprzedni- Tami tez był taki jak Emi:) Jak padało to nawet na dwór nie chciał wychodzić... A ja ręce załamywałam, bo przecież jak to? Siku chociaż...:razz::razz:
Ale wymysliłam sposób na niego;) Po prostu go na ręce brałam i wynosiłam z domu jakies 50 metrów i tam go stawiałam... I szybciutkim tempem wracalismy do domku ale siku zawsze w międzyczasie było:evil_lol::evil_lol:

Posted

kontynuując ;)

po kolei

1. a mi się zdjęcia podobają, i te z telefonu i te z aparatu - doskonale rozumiem jaki problem jest ze zrobieniem fotki czarnychowi...

CZarnemu psu w momencie jak juz ciemno jest Abstrakcja

NO CHYBA ŻE AUTOREM ZDJĘĆ JEST ERIA :eviltong:

2. ależ ten Tazzo odrósł! zrobił się z niego prawdziwy kudłacz, a jak urósł! spore chłopisko 37 kilo - no no... i 18 miesięcy? to będzie z niego naprawdę duży pies, bo ta waga to jeszcze nie koniec... 18 miesięcy to jeszcze młodziak, jeszcze nie do końca rozwinął masę; a ja przy okazji piątkowej wizyty u weta zważyłam Arona... przytyło mu sie - obecnie 46,5 kg!

Jambi 37kg i 15 miesięcy Oooo a Aron kawał piesa

ACH! DOPIERO 15 MIESIĘCY! TOŻ TO SZCZYLUS JESZCZE :) I JUŻ 37 KILO? POGRATULOWAĆ :evil_lol:
A ARON OSTATNIO PRZYTYŁ - CAŁE ŻYCIE OSCYLOWAŁ W GRANICACH 41-43 KILO, TYLE CO TERAZ TO JESZCZE NIGDY NIE WAŻYŁ... CO DZIWNE, BO MIĘŚNIE JUZ NIE TE, ALE ZA TO APETYT MA...

3. co do taplania w wodzie - to dłuuugi temat a odpowiadając na pytanie saththy: skrótowo powiem - tak

Dziekuję Przynajmniej nie jestesmy sami

I TEGO SIE TRZYMAJ :p

4. zdjęcie Tazzia dedykowane erii osobiście mi się baaardzo podoba - cudny nochal

Cudny i mokry, bo akurat po kąpieli był Ale już zafundowanej przeze mnie

MOKRY, NIE MOKRY - CUDNY :lol:

Posted

Heh ja juz nie umiem tego zacytować :D

1. A tak Eria... Juz sam nick wszytsko wyjasnia :)

2. Ano szczytus dorosły to on nie ejst:) Ale hodowcy/weci stwierdzili, że juz moge go na dorosłego Ariona przerzucić. Przez ostatnie 2 worki był na BOSCHu ale to była pomyłka... No i nie wiedziałam czy nadal puppy czy już dorosły i pojechalismy, zostalismy obejrzeni i stwierdzili, że możemy dorosłą już:)

3. Taaaak grunt to dostrzega c dobre strony:)

4. Ja w sumie wole suchego bo jak mokry jest- ale np pokapieli w jeziorze to ma abstrakcje na pysku - wygląda jakby miał maske gazowa- jak już mocn ozarośnięty jest :)

Posted

eh coz ja mam teraz powiedziec ze .... ja mam to na codzien bo mam kaluzowejezioro na swoim terenie[ zalewa nas na potege] nie zdazy wyschnac a wracajac do deszczu to tyla ile ja jestem tyle one sa ze mna i wcale im to nie przeszkadza, toz samo z darciem ryja przed brama, tez deszcz nie dziala ale jak naprawde leje to zadne nie chce siku hihihi i jak ja musze isc w ulewe to wtedy dopiero ze smutnymi minami ale ida wcale nie namawiane ale jak ja ide to one tez nie wazne warunki,toz samo bylo z zamieciami i z burzami , wylaczajac z burz Borysa choc czasem zapomina ze sie boi.
a co do dobrych stron to jak widze jaka radoche maja w taplaniu staram sie nie myslesc o tym co bedzie na podlodze po powrocie hihihi w ten sposob widze ino dobre strony

Posted

Tekla64 napisał(a):
eh coz ja mam teraz powiedziec ze .... ja mam to na codzien bo mam kaluzowejezioro na swoim terenie[ zalewa nas na potege] nie zdazy wyschnac a wracajac do deszczu to tyla ile ja jestem tyle one sa ze mna i wcale im to nie przeszkadza, toz samo z darciem ryja przed brama, tez deszcz nie dziala ale jak naprawde leje to zadne nie chce siku hihihi i jak ja musze isc w ulewe to wtedy dopiero ze smutnymi minami ale ida wcale nie namawiane ale jak ja ide to one tez nie wazne warunki,toz samo bylo z zamieciami i z burzami , wylaczajac z burz Borysa choc czasem zapomina ze sie boi.
a co do dobrych stron to jak widze jaka radoche maja w taplaniu staram sie nie myslesc o tym co bedzie na podlodze po powrocie hihihi w ten sposob widze ino dobre strony


No to można powiedzieć, żes już przyzwyczajona :)

Ja po wybiegu zlądowałam niedawno w domu z znowu mokrym Tazzem a jakże :) Przez półtorej godziny udało mi się uniknąć kapieli w jego wydaniu to jak już wychdozilismy już przy furtce bylismy to się wziął i wykapał :D

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...