Jump to content
Dogomania

Cassi – kolejna oneczka z zamojskiego schroniska. Ma juz dom u p. Ewy:)


Recommended Posts

  • Replies 371
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted

Tola napisał(a):
Dostałam dzisiaj wiadomosc od funi, ze Cassi ma zdjete szwy i moze jechac do swojego domku.
Poniewaz wyjezdzam na 2 dni - zadra zajmie się przekazaniem suni.
Cassi - zyczę powodzenia:loveu:

Czekam na ten fakt z wielka niecierpliwością

Posted

Cassi około 13 pojechała do swojego domu .Jej zapał i wielka ruchliwośc w momencie przekazywania zniknął na dobre ....Przestraszyła sie chyba kolejnego oddania .Smutno mi za kazdym razem patzreć na takie sceny kiedy oddaje psa bo on patrzy na mnie i nie wie dlaczego to robie .No ale taka moja rola .
Państwo fajni więc myślę ze bedzie OK .
Tola jest z nimi w kontakcie więc pewnie sie czegoś niedługo dowiemy .Cassi bądz szczęśliwa sunieczko !!!!!!!!!!

Posted

IVV napisał(a):
trzymam kciuki za cierpliwosc nowych wlascicieli .poczatki zawsze sa trudne...musza okazac jej duzo milosci i zrozumienia i bedzie dobrze.

Ja też się przyłączam, IVV to dzięki Tobie!!!

Posted

Dopiero wróciłam ze schronu, zabierałam z TZ sunię do Murki, wszystko na zamojskim.
Pojechałam zaraz po pracy; trochę zajmę się domem i wieczorkiem zadzwonię do Cassi:cool3:
Dowiem się, co słychac u dziewczynki i napisze na wątku

Posted

:multi:
U Cassi wszystko dobrze - sunia jest niesamowitą przylepką, łasi się i domaga pieszczot nawet od pracujących robotnków.:cool3:
Poznaje również teren wokół domu, węszy, wciąż czegos szuka - pani Ewa mówi, ze pewnie jedzenia, bo najchętniej jadłaby co parę min.
Probuje tez zaprzyjaznic się z kotami, jak na razie bez rezultatów - rezydent przywieziony na wieś z Warszawy, z mieszkania w bloku - nadal w szoku, cały czas chodzi na krótkich łapach:evil_lol:
Przygarnięta koteczka z bezpiecznej odległosci obserwuje Cassi, a gdy ta probuje podejsc - stroszy się i prycha:evil_lol:
W Cassi nie ma cienia agresji więc mam nadzieję, ze się szybko dogadają:cool3:
Zmieniam tytuł:loveu:

Posted

A teraz podziękowania:loveu::loveu::loveu:
IVV - za to, ze wypatrzyła sunię i dała jej szansę na nowe zycie.
Dziękuje wszystkim, którzy byli tutaj z nami, z Casi, pomagali w ogłaszaniu suni, trzymali kciuki - bez waszej pomocy nie byłoby tego sukcesu.
Funi - za opiekę nad sunią.
A teraz cieszmy się:multi::multi::multi:

Posted

To swietnie ,bardzo się cieszę bo niepokoiłam sie jak ona tam ...Dziewczyna zaczeła wspaniałe zycie .
Co do jedzenia to mówiłąm Pani ,aby nie dawała jej na raz duzo jedzenia bo moga byc problemy z załatwianiem sie .Minie jeszcze sporo czasu zanim Cassi przestanie rzucać się na jedzenie i taranowac człowieka idącego z miska .

Posted

Cassi wygrala juz drugi los na loterii zycia ... :happy1:

dzieki IVV i wszystkim innym ciotkom wspoldzialajacym :loveu:

..... ogromnie sie ciesze !!!!!!!!!!!!!!! :multi::multi::multi::multi::multi:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...