E-S Posted October 10, 2010 Posted October 10, 2010 No ja też szczerze mówiąc fanfar nie oczekuję .... ale czekam na wieści. Quote
Tola Posted October 10, 2010 Author Posted October 10, 2010 Dom sprawdzony:lol: Rodzina ( pancia i pancio) kupili gospodarstwo i sprowadzli się z Warszawy; oboje realizują marzenia z młodości o mieszkaniu na wsi pod lasem. Z gospodarstwa powstaje osrodek wypoczynkowy dla osób niepełnosprawnych (pani jest rehabilitantką i to chyba realizacja kolejnego marzenia) Szczegóły wysłalam IVV, bo to do Niej nalezy ostateczna decyzja. Jesli wyrazi zgodę na wyjazd suni - wrzucę cały opis z wizyty na wątek. Quote
IVV Posted October 10, 2010 Posted October 10, 2010 Tolu z opisu wszystko wyglada OK i chyba Cassi poewinna byc tam szcesliwa. Z ostateczna decyzja zdaje sie dziewczyny na Was ,poniewaz bylyscie tam i naocznie moglyscie sie przekonac co i jak. Jesli Wy jestescie za, to ja oczywiscie tez :) Quote
Tola Posted October 11, 2010 Author Posted October 11, 2010 My jestesmy jak najbardziej za adopcją; był jeszcze z nami TZ:cool3: Wizyty poadopcyjne przewidziane, bo Pani zaprasza w odwiedziny, jak osrodek zacznie działac. Czekam więc na decyzje weta i zdjęcie szwów. A to cały opis: Rodzina ( pancia i pancio) kupili gospodarstwo i sprowadzli się z Warszawy; oboje realizują marzenia z młodości o mieszkaniu na wsi pod lasem. Posesja jest dosyc duza (0,5 ha) nieogrodzona (ogrodzenie w trakcie budowy), z duzym sadem, wlasciwie to na razie plac budowy; z pomieszczen gospodarczych powstaje ośrodek wypoczynkowy dla osób niepełnosprawnych (Pani jest rehabilitantką i to chyba realizacja kolejnego marzenia). Budowa jest w zaawansowanym stanie. Dom połozony jest na uboczu, dookoła cisza i spokój; zdarzają się wizyty sarenek, a nawet łosia:cool3: My bylismy świadkami odwiedzin łasiczki:cool3: Panstwo mieli przez 11 lat bokserkę; teraz z Warszawy przywiezli kocura (wykastrowany) no i od paru dni mieszka u nich bezdomna malenka kotka. Oba zwierzaki mieszkają w domu. Cassi na razie mieszkalaby w domu, z czasem ( jak powstanie osrodek) byc moze będzie kojec, ale tylko na ciepłe dni roku. Pani nie wyobraza sobie wypuszczania suni bez kontroli, bo tuz obok las i zagrożenia, wiec na razie spacery tylko na smyczy. Plusy tego miejsca to na pewno dosyc duzy teren oraz stała obecność kogos z rodziny; przy tęsknocie Cassi za ludzmi to b. wazne. Pani ciepła, spokojna, taka trochę "artystyczna dusza":cool3: Quote
agada Posted October 11, 2010 Posted October 11, 2010 Wszystko wydaje sie być wspaniałe! Cudownie byłoby dla suni mieć blisko ludzi i tak szybko znaleźć dom. IVV to dzięki Tobie:iloveyou::Rose:! Quote
Tola Posted October 11, 2010 Author Posted October 11, 2010 [quote name='agada']Wszystko wydaje sie być wspaniałe! Cudownie byłoby dla suni mieć blisko ludzi i tak szybko znaleźć dom. IVV to dzięki Tobie:iloveyou::Rose:![/QUOTE] Na razie minusem jest jednak ten plac budowy i nieogrodzony teren, ale mysle, ze Pani wynagrodzi to wszystko sercem... Quote
IVV Posted October 11, 2010 Posted October 11, 2010 [quote name='agada']Wszystko wydaje sie być wspaniałe! Cudownie byłoby dla suni mieć blisko ludzi i tak szybko znaleźć dom. IVV to dzięki Tobie:iloveyou::Rose:![/QUOTE] Agada nie tylko dzieki mnie:oops: ,dzieki wszystkim dziewczynom ,ktore pomagaly przy suni :loveu::loveu::loveu: oby szybko powstalo ogrodzenie i Cassi bedzie miec cale .5h dla siebie:multi: Quote
Tola Posted October 11, 2010 Author Posted October 11, 2010 [quote name='IVV']Agada nie tylko dzieki mnie:oops: ,dzieki wszystkim dziewczynom ,ktore pomagaly przy suni :loveu::loveu::loveu: oby szybko powstalo ogrodzenie i Cassi bedzie miec cale .5h dla siebie:multi:[/QUOTE] IVV - to tylko dzięki Tobie Cassi dostała szanse na życie:loveu: My tu na wątku pomagamy, ale bez wsparcia finansowego nic nie zdziałamy:cool3: Na razie zaglądajmy do suni, niech rana po sterylce dobrze się goi:cool3: Quote
Ewanka Posted October 11, 2010 Posted October 11, 2010 Też przyłączam się do opinii, że to dzięki IVV sunia dostała szansę na lepsze życie ... na życie w normalnym domu, wśród kochających ludzi ... to mogło ją ominąć . Pomoc dziewczyn też jest bardzo ważna :) Quote
IVV Posted October 11, 2010 Posted October 11, 2010 przeciez sama bez Waszej pomocy nic bym nie zrobila:) Quote
zadra Posted October 11, 2010 Posted October 11, 2010 [quote name='Tola']Na razie minusem jest jednak ten plac budowy i nieogrodzony teren, ale mysle, ze Pani wynagrodzi to wszystko sercem...[/QUOTE] Domek fajny,Pani bardzo świdoma.Myslę,że Cassi bedzie szczęśliwa. Quote
funia Posted October 11, 2010 Posted October 11, 2010 Uploaded with ImageShack.us W przerwach usypiania dziecka wrzuce foty .Ta akurat z przed sterylki .Zabawy na oponach ... Quote
funia Posted October 11, 2010 Posted October 11, 2010 Uploaded with ImageShack.us Uploaded with ImageShack.us Quote
funia Posted October 11, 2010 Posted October 11, 2010 MOdlę sie aby ten kołnierz wytrwał do zdjęcia szwów bo juz popekany caly i poklejony tasmami dookoła .Jak tylko moglismy to zczepialismy na biezaco ,ale ogólnie to jeden wielki strzęp .... Ale strach bez niego pomimo ,ze ma ubranko .... Uploaded with ImageShack.us Quote
funia Posted October 11, 2010 Posted October 11, 2010 Zdjęcia są nizezbyt dobre bo jej zrobic jakiekolwiek to wielka sztuka ...Musi albo spac ,albo być związana :diabloti:.Ona ma ADHD i to takie porządne .....Najgorsze jest to ,ze skacze prosto z rozbiegu na twarz ...Staralismy sie oduczyc ja tego ( według wskazówek psioego tresera ) Na męza nie skacze ,na mnie nadal .RObi to z radośc ,ale jeśli skoczylaby np.na male dziecko róznie to by sie mogło skończyc .... Quote
agada Posted October 12, 2010 Posted October 12, 2010 No w tym kołnierzu to zero widoczności dla psa ciekawego wszystkiego, to nic dziwnego, że z taką zapalczywością go niszczy Quote
Ewanka Posted October 12, 2010 Posted October 12, 2010 Witaj Cassi :loveu: ... pięknie wyglądasz w tym kołnierzu :p Quote
funia Posted October 13, 2010 Posted October 13, 2010 Nie ,jeszcze wszystko w rozsypce .Po zdjeciu szwów zaczniemy sie pakowac na dobre . Quote
Tola Posted October 15, 2010 Author Posted October 15, 2010 Dostałam dzisiaj wiadomosc od funi, ze Cassi ma zdjete szwy i moze jechac do swojego domku. Poniewaz wyjezdzam na 2 dni - zadra zajmie się przekazaniem suni. Cassi - zyczę powodzenia:loveu: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.