Jump to content
Dogomania

Mops w ciąży.


Nelcia
 Share

Recommended Posts

Witam, jestem pierwszy raz na forum. Chciałabym zapytać innych posiadaczy rasy mops, którzy już zaszczeniali swoje suczki: jak wygląda poród u mopsa i czy to prawda, że większość ciąż kończy się cesarskim cięciem? Mam suczkę i dylemat: zaszczeniać, czy nie? Znajoma powiedziała, że mopsiki mają ciężkie ciąże z problematycznym rozwiązaniem. A jak jest naprawdę? Proszę o pomoc.
Z pozdrowieniami.

Link to comment
Share on other sites

Nie, suczka nie ma rodowodu. Wogóle jako szczeniak została sprowadzona zza granicy, poza metryczką ma wszystkie dokumenty. Nie można zacząć od niej nowej linni w Polsce?
Zresztą bardziej mnie interesuje fakt rozwiązania ciąży u mopsów.

Link to comment
Share on other sites

Niemniej jednak interesuje mnie sposób rozwiązania ciąży u mopsa, czy zawsze musi kończyć się cesarskim cięciem?

co do linii kundelków " księgę wstępną (KW),którą prowadzi się tylko dla ras wskazanych przez Zarząd Główny.Do księgi wstępnej wpisuje się dorosłe osobniki,które wykazują wszystkie cechy określonej rasy-musi to być potwierdzone na przeglądzie kwalifikacyjnym.
Szczenięta urodzone po rodzicach z KW otrzymują metryczki-tak samo jak te po psach z PKR.Psy,których rodzice,dziadkowie i pradziadkowie figurują w księdze wstępnej,zostają wpisane do polskiej księgi rodowodowej."

Link to comment
Share on other sites

A od kiedy to prowadzi się Księgę Wstępną dla mopsów? To nie jest rasa zagrożona wymarciem czy z mozołem odtwarzana z niewielkiej liczby osobników.
Mopsy z założenia poród, nawet jeśli trafi się naturalny, znoszą źle; są dodatkowo rasą bardzo przekształconą przez człowieka i narażoną na liczne wady genetyczne, choroby dziedziczne, stąd rozmnażanie psa o nieznanych przodkach uważam za delikatnie mówiąc niewskazane.
Jak się chce bawić w hodowlę i zakładać nowe linie, to trzeba mieć materiał hodowlany z dobrym zapleczem genetycznym w postaci znanych przodków o dobrym zdrowiu, charakterze, eksterierze, a nie suczkę niewiadomego pochodzenia, która wygląda jak mops.

Link to comment
Share on other sites

Suczka jest czystym mopsem. Oglądana była przez hodowców tej rasy i stwierdzili, że jest idealna. Nie jej wina, że urodziła się za granicą, gdzie obowiązują inne zasady, i jako któraś z kolei w miocie, że nie dostała metryki. Widzę, że na forum liczy się tylko pochodzenie, jakby geny miały najważniejsze znaczenie.Nie chciałam zakładać hodowli. Chcę mieć jeden miot. Chciałam dowiedzieć się, od "bardziej doświadczonych hodowców", czy poród mopsa zawsze kończy się cesarskim cięciem. Jak na razie spotykam się tylko z krytyką, że mops bez rodowodu, to nie mops ,a kundel. Pies nie musi być championem, żeby był kochany. A wiele championów ma wady ukryte. Nie mniej jednak, pozdrawiam.
p.s.
A czy współczynnik imbredu nie ma tu żadnego znaczenia? Przecież wszystkie wady genetyczne są spowodowane przez wysoki współczynnik pokrewieństwa.Czasem warto wprowadzić nową sztukę dla dobra ogółu.

Link to comment
Share on other sites

Ciąża suki może się skończyć nie tylko cesarką a również śmiercią suki lub maluchów.
Piszesz o pokrewieństwie a skąd wiesz jakich przodków ma twoja suka ? Skąd ta pewność że w Polsce nie ma rodziny tej suki ?

A suka nie jest rasowa bo nie ma udokumentowanego pochodzenia. Nie ma psów idealnych.

Link to comment
Share on other sites

Widać mamy inne zrozumienie pojęcia" rasowiec". Mój pies nie przypomina mopsa. Jest mopsem. Jest rasy mops.
Jeżeli komuś się to nie podoba ok.
Tylko niech nie próbuje mi wciskać, że moja sunia jest gorsza tylko dlatego, że nie posiada rodowodu. Założyłabym się, że na wystawie nie rozróżnilibyście jej od championa.
Zamykam temat.Dzięki za kilka podpowiedzi odnośnie porodu. Lepiej przeglądać forum, niż pytać, bo , zamiast odpowiedzi na pytanie, pada hasło" czy ma rodowód".Jakby to było najważniejsze. Dla niektórych to naprawdę, nie ma znaczenia. Myślałam, że na forum Dogomanii,( gdzie nazwa wskazuje na pasjonowanie się psami ogółem, nigdzie nie ma małym druczkiem napsiane "only psy z rodowodem" )uzyskam życzliwe podpowiedzi, a nie złośliwości na temat pochodzenia i skundlenia mojego mopsa(który, podkreślam, jest czysty).
Pozdrawiam wszystkich, zwłaszcza tych, którzy dzielą psy na gorsze i "lepsze, bo z metką".

Link to comment
Share on other sites

[quote name='Nelcia']Widzę, że na forum liczy się tylko pochodzenie, jakby geny miały najważniejsze znaczenie.Nie chciałam zakładać hodowli. Chcę mieć jeden miot.
(...)
A czy współczynnik imbredu nie ma tu żadnego znaczenia? Przecież wszystkie wady genetyczne są spowodowane przez wysoki współczynnik pokrewieństwa.Czasem warto wprowadzić nową sztukę dla dobra ogółu.[/QUOTE]

Przy rozmnażaniu zwierząt rasowych geny to podstawa. I tak, one są najważniejsze.
Po co Ci jeden miot? Dla kaprysu? Bo chcesz obejrzeć w domu szczeniaczki? I po to narażać życie suki rasy znanej z problemów z porodem? Nie możesz jej po prostu kochać, musisz ją koniecznie rozmnażać? Jednorazowe rozmnożenie suki z nieznanym pochodzeniem nie ma nic wspólnego z hodowlą - to rozpłód, produkcja dla kaprysu i bez pojęcia.
Rzucasz fachowymi określeniami (i[B]n[/B]bred jak już, bo oczy bolą) - a wiesz na jakiej podstawie się go wylicza? Właśnie przodków powtarzających się w rodowodzie :roll:

Jedyną osobą, która stwierdziła, że twój pies jest gorszy bo nie ma papierka, jesteś ty sama - każdego psa się kocha, ale nie każdego trzeba koniecznie rozmnażać, szczególnie że z braku wiedzy o jego pochodzeniu takie kojarzenie nic nie wniesie do rasy, a samo dopuszczenie do ciąży jest u mopsa dużym ryzykiem, nie tylko cesarki, ale i jak Ci pisano, również śmierci suki i maluchów.

Dziękuję za pozdrowienia,
dogomaniaczka-właścicielka rasowca z metką oraz czystej krwi kundelka, obu kochanych tak samo, która po prostu chciała dobrze dla Twojej suczki... :p

Link to comment
Share on other sites

[quote name='Nelcia']Widać mamy inne zrozumienie pojęcia" rasowiec". Mój pies nie przypomina mopsa. Jest mopsem. Jest rasy mops.
Jeżeli komuś się to nie podoba ok.[/QUOTE]

[B]Nelciu[/B], to nie jest kwestia innego rozumienia tylko definicji. Rasą nazywamy grupę zwierząt o [U][B]udokumentowanym[/B][/U] pochodzeniu, mającą wspólnych przodków. Dotyczy to nie tylko psów, ale i kotów, krów czy koni.
Jeśli nie możesz udowodnić pochodzenia psa - a tak pisałaś - nie możesz nazywać go rasowym. I tylko tyle. Nie jest przez to gorszy, bo każda rasa rozpoczynała się od psów nierasowych i stawała się rasą, wtedy, kiedy ludzie zaczynali ją dokumentować.

Wygląd może być mylący - na przykład mój pies wygląda jak łajka, przez wiele osób był podziwiany jako łajka, a łajką nie jest :lol:

Skoro nie znasz rodziców, dziadków i pradziadków - możesz przyszłe maluchy narazić na niebezpieczeństwa wynikające z bliskiego kojarzenia, bo po prostu nie będziesz wiedziała, czy dany pies jest z Twoim spokrewniony. Więc nie warto decydować się nawet na jeden miot.

Link to comment
Share on other sites

Nelcia absolutnie nikt nie twierdzi, że Twój pies jest gorszy, czy też psy bez rodowodu są gorsze i że mniej je się kocha.. ;) każdy pies ma taką samą wartość, przynajmniej dla mnie .. :) ogólnie mopsa bym nie rozmnażała bo niestety rasa znana jest z ciężkich porodów jak już sama się o tym dowiedziałaś, jak i buldogi angielskie czy francuskie.. te psy zresztą z samego wyglądu nie przypominają pierwotnych psów..
z drugiej strony rozmnażanie prowadzi niestety ale do bezdomności psów, mopsy też zdarzają się do adopcji, mimo że to orginalne psiaki, ale niestety bardzo chorowite i sporo z nich trafia na ulicę .. kochaj swoją suczkę za to że jest.. bo szczeniaki do szczęścia jej nie potrzebne .. kluski owszem urocze, ale mogą wykończyc Twoja sunie .. ;)

Ja mam suczkę z papierami, ale szczeniaków mieć nie będzie .. ani nie mam na to siły, czasu i chęci.. więc swoja wysterylizowałam i po kłopocie.. mnie kusić nie będzie a ona będzie miała spokój :D

Link to comment
Share on other sites

moim zdaniem nie powinno się rozmnażać psów po za hodowlami (prawdziwymi hodowlami z licencja). Nikt nie mówi że twój pies jest gorszy tylko prubujemy Cię przekonać żebyś nie rozmnażała swojego pieska bo to nic dobrego. NIe martwisz się że szczeniaczki twojej kochanej suni trafią w złe ręce? Albo że nie przeżyje ona lub małe porodu? NIkt nie chce źle, a wręcz przeciwnie.


Proszę zastanów się jeszcze :roll:

Link to comment
Share on other sites

[quote name='Nelcia']Widać mamy inne zrozumienie pojęcia" rasowiec". Mój pies nie przypomina mopsa. Jest mopsem. Jest rasy mops.
Jeżeli komuś się to nie podoba ok.
Tylko niech nie próbuje mi wciskać, że moja sunia jest gorsza tylko dlatego, że nie posiada rodowodu. Założyłabym się, że na wystawie nie rozróżnilibyście jej od championa.
Zamykam temat.Dzięki za kilka podpowiedzi odnośnie porodu. Lepiej przeglądać forum, niż pytać, bo , zamiast odpowiedzi na pytanie, pada hasło" czy ma rodowód".Jakby to było najważniejsze. Dla niektórych to naprawdę, nie ma znaczenia. Myślałam, że na forum Dogomanii,( gdzie nazwa wskazuje na pasjonowanie się psami ogółem, nigdzie nie ma małym druczkiem napsiane "only psy z rodowodem" )uzyskam życzliwe podpowiedzi, a nie złośliwości na temat pochodzenia i skundlenia mojego mopsa(który, podkreślam, jest czysty).
Pozdrawiam wszystkich, zwłaszcza tych, którzy dzielą psy na gorsze i "lepsze, bo z metką".[/QUOTE]

Nelcia, na prawdę nie o to tu chodzi ;)
Większośc dogomaniaków ma kundelki, w tym ja (chociaż moja suka tez była oglądana przez hodowczyni i babka oceniła ją jako 100% owczarek niemiecki). Mam moją suczkę ze schroniska, gdzie trafiają setki takich "rasowych" psów... I jest to wina poniekąd ludzi takich jak Ty. Tak, tak wiem, Ty nie oddasz szczeniaków do schroniska itd. ale skąd możesz miec pewnośc, czy pra pra wnuki Twojej suni tam nie trafią?
W hodowlach psów rodowodowych (tym samym rasowych) jest jednak większa pewnośc, ponieważ psy maja tatuaże, więc hodowczyni zawsze może znaleźc osobę której wydała psa i jezeli uzna, ze coś jest nie tak, moze psa odebrac, albo po prostu bardziej wszystko kontrolowac. NIKT tutaj nie uważa, że nierasowy = gorszy. Kundelki, mieszańce, rasowce - to wszystko psy które należy kochac, ale kochaniem na pewno nie nazwiemy rozmnażania za wszelką cenę... ;) Dla psa wcale nie jest to przyjemne a wprost przeciwnie. Pies nie rozumuje jak człowiek, nie cieszy się ze szczeniaków, po prostu instynkt każe je odchowac i to wszystko, więc jeżeli nie myślisz o ulepszaniu rasy to nie ma to najmniejszego sensu.

Link to comment
Share on other sites

Dziękuję za trzy ostatnie posty. Myślę, że na początku się nie zrozumieliśmy. Zadałam pytanie, jak wygląda poród u mopsa. Zadałam je, zanim ją zaszczeniłam. Jeżeli twierdzicie, że będzie cierpieć-to mnie przekonaliście. Mopsy miały być dla mnie i dla mojej rodziny. Więc w złe ręce nie trafiłyby. Rozumiem Wasze obawy co do rozmnażania poza hodowlami,tylko nie lubię, gdy ktoś psa bez rodowodu uważa za kundelka. Pewnie z Waszego"hodowlanego" punktu widzenia piesek bez papierów nie ma żadnej "hodowlanej" wartości, ale są ludzie, którzy chcą pieska bez rodowodu, i też potrafią dać im dobry dom.Czasem poprostu nie stać ich na takiego"pełnowartościowego". Prawdopodobnie tak jak mnie, która nie jest w stanie wyłożyć 2 000 zł za szczeniaka, tylko dlatego, że ma wspaniałych rodziców.
Stąd padło moje pytanie na początku tego tematu.
Skoro twierdzicie, że mopsik bardziej ucierpi na maleństwach, niż zyska, to kupię drugiego mopsa, najpewniej bez dokumentów i dam mu dom.
Chyba, że ktoś z Was ma małe mopsiki, i chciałby oddać je w dobre ręce.

Link to comment
Share on other sites

[QUOTE]W hodowlach psów rodowodowych (tym samym rasowych) jest jednak większa pewnośc, ponieważ psy maja tatuaże, więc hodowczyni zawsze może znaleźc osobę której wydała psa i jezeli uzna, ze coś jest nie tak, moze psa odebrac, albo po prostu bardziej wszystko kontrolowac.[/QUOTE]
No i przede wszystkim pies jest o wiele droższy niż w hodowli znajomego, dlatego zwykły chłop zanim wywali na ulice przypomni sobie, że wydał 2tys. za psa.

Nelcia, poród, geny (mopsy mają wiele groźnych dla życia wad m.in.achalazja, ty nie jesteś w stanie potwierdzić czy rodzina twojej suczki jej nie ma) itp. ale czy masz wiedze na temat socjalizacji szczeniąt? Jak, gdzie, kiedy? Wiesz co to "Złota 12nastka"? No i wiedz, że prawidłowe przygotowanie szczeniaka dla nowego właściciela jest też kosztowne; szczepienia, odrobaczenia, przygotowanie kojca, nie wspominając o odpowiedniej i dobrej karmie dla matki i szczeniąt. A jak trafi się jakiś słaby piesek to trzeba będzie go dokarmiać co 2h nawet w nocy. Pierwsze noce spędzone przy szczeniakach żeby przypadkiem suka ich nie przydusiła. Ciągłe sprzątanie w kojcu itp.

Link to comment
Share on other sites

W tym samym czasie napisałyśmy :) Może poszukałabyś na dgm mopsikowatego w potrzebie? W hodowlach też zdarzają się pety czyli pieski z wadą która uniemożliwia im wystawy (za duży/maly wzorst, zgryz itp.) i one są po zaniżonych cenach, a i utargować coś z hodowcą też można :cool3:

Link to comment
Share on other sites

Nelcia, pogadaj z ludźmi z dogomani, wiele osób chętnie odda nawet za darmo psiaka w dobre ręce ;)
Rozmawiałam z wieloma hodowcami o szczeniakach, rodowodach, pseudohodowlach i hodowlach polecanych i naprawdę, lepiej jest kupowac psy z metryką lub adoptowac. Większośc hodowców z którymi miałam przyjemnośc rozmawiac wspominało o tym, że jezeli ktoś nie ma akurat dużej sumy pieniędzy do wydania od razu to albo daja psiaka "na raty" ze specjalną umową albo po prostu po kosztach szczepień lub nawet za darmo. Popytaj hodowców, chocby i tu na forum. ;)

Link to comment
Share on other sites

a ja znalazłam mopski z metryczką po ciekawych rodzicach za 1500 a "prawie mopsiki" i już widać po nich że super zbudowane nie będą po 1000 więc chyba warto te 500 zł dołożyć i wiedzieć że psy są super odchowane bez wad i mieć opiekę hodowcy :)

Link to comment
Share on other sites

nie potrafie zrozumieć czemu ludzie napędzają pseudohodowców i rozmnażaczy. przecież można kupić szczenie z hodowli, prawdziwy hodowca to przyjaciel jak i skarb nie tylko dla laików ale też dla osób które chcą mieć psa, naprawdę w większości można się dogadac, po co dawac satysfakcje durniom którym zależy tylko na tym by mieć kase i rozmnażają psy bez opamiętania

Link to comment
Share on other sites

  • 2 weeks later...
  • 4 weeks later...

Nelcia, rozumiem, że masz z tym jakiś problem, skoro podkreślasz, że sunia jest RASY MOPS. Otóż nie jest i możesz to przyjąć do wiadomości lub nie, Twoja sprawa. Powiedz od razu po co chcesz rozmnażać suńkę, po co owijać w bawełnę. Acha... chcesz zrobić dobrze ludziom, których nie stać na psa z rodowodem? A skąd pewność, że taką osobę będzie stać na odpowiednią karmę, opikeę w razie choroby???? Pomijam fakt, że oddałabyś je za darmo chyba? ;) ... Przepraszam Cię, ale tyle już było na forum o tym napisane, podziwiam cierpliwość tych, którzy wciąż od początku to tłumaczą.

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...