Jump to content
Dogomania

Grina pojechała do domu... Trzymamy mocno kciuki! I za nią i za jej Ludzi!


Recommended Posts

Posted

Marta - bardzo się cieszę:p, i szanuję towje zdanie, trzeba duskutować.

NO, Kubuś tak ją całował po głowie;), że nie mogła oka otworzyć ;).:cool3:

  • Replies 1.5k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

ALMA2 napisał(a):
Marta - bardzo się cieszę:p, i szanuję towje zdanie, trzeba duskutować.

NO, Kubuś tak ją całował po głowie;), że nie mogła oka otworzyć ;).:cool3:


No to niezły z niego lovelas, a ona tak sobie pozwala ;) Przecież trzeba dbać o rzęsy :D Grina przywołuję Cię do porządku hihi ;)

Posted

marta0731 napisał(a):
Ale inni są szybsi ode mnie...:angryy::mad:;)

To mojej wpłaty jeszcze nie ma? Bo nie widzę w rozliczeniach...


Już jest! :) I jest też od Czarka za 3 miesiące! :) i od Agaty 51 za dwa miesiące! :) i od Eski :) i od Certusowej :)

Wszystkim pięknie dziękuję za pamięć!!!

Posted

Mam u Grinusi zaległości. Czy można byłoby na PW poprosić o numer konta (pamiętam, że skarbnikiem jest Bjuta), bo gdzieś sie zapodział... Czy dałoby radę płacić na jedno konto za Grinę i Dinusia, czy też zrobiłby się w rozliczeniach za duży bałagan?

Posted

Bjuta napisał(a):
Dzięki!!! :) :) :) (Bo wiesz jak 6 psów rozliczam a jestem straszną bałaganiarą... :oops:)


marta0731 napisał(a):
A tego to bym jakoś nie podejrzewała :D


No ładnie, nasza wzorcowa księgowa okazuje się być bałaganiarą!

Bjutko, to ja przepraszam...

Posted

Oj dziewczyny, ja jestem potworną niechlują! Ja po prostu staram się starać... ale to tylko jeśli chodzi o psy! Z funduszem remontowym zdarzyło mi się 3 miesiące zalegać, zanim mnie upomnieli i mnie olśniło.... :mad::eviltong:

Posted

Mysia_ napisał(a):
Dostałam maila w sprawie Griny, brzmi dość sensownie... Poprosiłam Pana, żeby zadzwonił do Lilutosi jakby miał jakieś pytania związane z Grinką :)


Trzymam kciuki :)

Posted

Pan zaadaptował rok temu bardzo spokojną onkę ze schronu. Do niedawna miała kolegę, od kiedy kolega odszedł oneczka jest smutna. Pan chce jej towarzystwo zapewnić. Oan nic nie wiedział o wizycie przedadopcyjnej. I nie wiem czy jest otwarty na takowa. Najpierw mówił że jest ze środy śląskiej a jak powiedziałam o tej wizycie to powiedział że ten dom jego to jest pod głogowem i nie wie czy ktoś tak daleko będzie jechał. Powiedziałam że o psie decyduje właściciel którym ja nie jestem. Więc trzeba do pana zadzwonić i zorganizować wizytę przedadopcyjną.

Posted

A jakie w ogóle zrobił na Tobie wrażenie? Wiem, że po rozmowie przez telefon nie wiele można stwierdzić... Tak się zastanawiam, bo w sumie jakby facetowi zależało to by sam chyba zadzwonił, oczywiście to nie problem - mogę do niego zadzwonić.

Posted

LILUtosi napisał(a):
Ktoś dzisiaj był u mnie w gościach u Griny i Kilerka tylko nie wiem kto, mało tego mój tz nie był chyba gościnny :angryy:
Przyznać się :mad:


I wszyscy na wątku się wystraszyli i taka cisza 3dni?:crazyeye::crazyeye::crazyeye:
:eviltong:

A co z tym facetem? On się rozmyslił jak usłyszał o wizycie, czy po prostu nie ma kto zadzwonić?

Posted

LILUtosi napisał(a):
Ktoś dzisiaj był u mnie w gościach u Griny i Kilerka tylko nie wiem kto, mało tego mój tz nie był chyba gościnny :angryy:
Przyznać się :mad:


A to nasza Sandra i jej TZ :evil_lol: byli w okolicy, bo jechali zawieźć Gufisia, który został adoptowany przez rodzinkę z Niemiec ;)
Nie narzekali na Twojego TZ ;) widzieli Grinkę i Kilera, Twój TZ chciał nawet ich wpuścić, ale oni nie chcieli robić kłopotu, bo psiaki dopiero na dwór wyszły ;) :eviltong:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...