Kapsel Posted September 10, 2010 Posted September 10, 2010 Bardzo lubię Kora Ciebie czytać, bardzo. I czytam parę razy dla serducha osłody :loveu: Quote
kora78 Posted September 10, 2010 Posted September 10, 2010 Kapsel napisał(a):Bardzo lubię Kora Ciebie czytać, bardzo. I czytam parę razy dla serducha osłody :loveu: a ja pisze tak na lapu capu. bez ukladania tego wczesniej w glowie. tylko tyle, ze wszystko prawda :) fotek nienwidze dodawac, bo dlugo trwa czy myslicie, ze moge z nia bez smyczy chodzic? u mnie na ulicy, to slepa uliczka i jedno auto na godzine jedzie, tutaj nikt nie pedzi i czlowiek tez jeden na 20minut przechodzi. sami swoi. moze wstawie taka fotke, gdzie widac nasza ulice.... Quote
kora78 Posted September 10, 2010 Posted September 10, 2010 tutaj sa fotki mojej ulicy i czesc ogrodka, od strony ulocy, gdzie nie ma nic, tylko trawa. kiedys planowalam tam psiaki na dt trzymac, ale sasiadom przeszkadzal wlasnie Morus bardzo szczekliwy i plany poszly w leb. Morus byl na sznurze i lancuchu, bo rozwalal furtke i uciekal, a byl gruby i silny, jak taran. zyl tam 2 tyg i znalazl ds www.dogomania.pl/threads/187862-Morus-staruszek-polslepaczek-mix-petit-baset-ze-swarzędzkego-schronu-juz-w-ds/page13 i tu fotki www.dogomania.pl/threads/187862-Morus-staruszek-polslepaczek-mix-petit-baset-ze-swarzędzkego-schronu-juz-w-ds/page4 Quote
marta0731 Posted September 10, 2010 Posted September 10, 2010 Nie chodź bez smyczy.... błagam... Jak jeszcze trochę nie pobiega luzem, nic jej nie będzie, w swoim ds bedzie biegać bez smyczy jak się przyzwyczai po jakimś tam dłuższym czasie... Ona trochę wariatka jest ;) a pamiętasz co przeżyłyśmy, jak nasza kochana sunia ze schronu Kora [*] uciekła ojcu na spacerze...:-( Nie znasz Szelki na tyle by do końca zaufać, że wróci na zawołanie! Quote
kora78 Posted September 10, 2010 Posted September 10, 2010 ok, ale wlasie ona nie jest wariatka. jest bardzo posluszna i usluchana. musisz wpasc na dluzej wreszcie! nawet chcialam Ci ja jutro podrzucic, jak ialam po krolasa jechac, ale nie jade :( Quote
Kapsel Posted September 10, 2010 Posted September 10, 2010 Zgadzam się całkowicie z Martą! Ma 100% racji! Quote
kora78 Posted September 11, 2010 Posted September 11, 2010 wszystko ok. dalej biegunka. jutro odrobaczam, bo jajek w kupkach jest... dzis bylam w schronie moim kilka godz, Szela zostala sama i nie mogla zdjac firan, bo je do gory zarzucilam, wiec w lazience szlafroki pozdzierala. ona musi szmaty chyba ciagnac u gory zawieszone :D poza tym strat zero :) byla sama w domu tylko pol godziny. potem tz opieke przejal dzis na spacerze jamnik ja lizał tam, gdzie nie potrzeba...... Quote
kora78 Posted September 11, 2010 Posted September 11, 2010 chcialam dodac, ze dzis spalam sama, bez tz, wiec rano zaprosilam Szele do lozka. a ona myk, od razu pod koldre w i w nogach sie ulozyla! pod kolderka!! takiego psa ja nigdy nie mialam! jak scignelam koldre, ona kolo glowy, koleczko, leb pod koldre, zarzuca glowa w gore podnoszac sobie koldre i do nog pelznie i tam sie uklada!! zeby nie bylo, ze sie opieprzam: Quote
giselle4 Posted September 12, 2010 Author Posted September 12, 2010 pysiu sliczny w pietek rano sterylka pozniej pewnie domek....czekamy kochana Quote
monika083 Posted September 12, 2010 Posted September 12, 2010 a ja zapraszam na watek baaaardzo wycofanej suni Niwy,mamy szanse na hotelik ,tylko kasy brak ,pomoc w ogloszeniach tez mile widziana: http://www.dogomania.pl/threads/139042-Niwa-dzikie-serce-do-wzięcia..-Wrocław..?p=15356491#post15356491 Quote
kora78 Posted September 12, 2010 Posted September 12, 2010 gisela prosze dowiedz sie u waszego weta, czy z notorycznym rozwolnieniem on sie podejmie operacji suni, sterylki. czy to nie za duze obciazenie organizmu. no i jak ona robi kupke 5 razy dziennie, to po zabiegu, lezaca z rozwolnieniem, to ta rana bedzie sie brudzila od fekaliow. do kiedy czekamy z decyzja, do kiedy rozwolneinie musi jej przejsc, by miec pewnosc, ze mozna ja ciachac? jak jej przejdzie dzis- jutro to ok. ale jak do srody rozwolnienie wciaz bedzie? ja bym jej zrobila badania krwi. tylko teraz moj wet ma tydzien urlop i musialabym isc do innego. dzis dalam tabletki na robaki, jajek ma juz sporo w kupie, rano miala ich sporo. jesli to nie robaki, to moj wet mowi,ze to moze byc cos powaznego, skoro tyle lekow i jej nie przechodzi. bo z biegunka juz do mnie przyszla, wiec ma ja bardzo dlugo, za dlugo na zwykle zatrucie. ja sie zaczynam martwic Quote
giselle4 Posted September 12, 2010 Author Posted September 12, 2010 Kora,przywiez ja we srode lub we wtorek kiedy Ci pasuje razem z nia polece do weta moze to zmiana miejsca ,moze zmiana jedzenia.... sterylka i ludzie juz umowieni i wet zadecyduje jak bedzie na miejscu postawi diagnoze... w czwartek najpozniej o 15,30 powinna byc w schronie bo rano ma sterylke.... Quote
giselle4 Posted September 12, 2010 Author Posted September 12, 2010 wez liste jakie jej leki dawalas dziekuje Quote
kora78 Posted September 12, 2010 Posted September 12, 2010 ok. zgram transport z kolega, bo tz bedzie w Wawie. dam znac na biezaco. zobaczymy jeszcze ze 2 dni po tych tabletkach na robaki. jesli u was sie okaze, ze trzeba ja leczyc, bo ma cos powaznego, to ten czas, do sterylki moze wrocic do mnie. tu ma dobrze i nas zna, bede ja leczyc spokojnie wg zalecen waszego weta po badaniu krwi Quote
giselle4 Posted September 12, 2010 Author Posted September 12, 2010 ok....pozniej sie dogadamy co i jak ale najlepiej jak ja zobaczy wet:) Quote
kora78 Posted September 13, 2010 Posted September 13, 2010 chyba sie panna wystraszyla i kupki zczynaja nabierac normalnych ksztaltow ;) a w nich sa takie biale kropki, jak glowka od szpilki oraz takie biale, jak ziarenka ryzu o obłych ksztaltach. ktore to jajka robakow? wczoraj bylismy pol dnia u mamy z Szela, zestresowana nie robila tam w ogole kupki, a pod domem od razu zrobila. bylismy na blokowisku, my tu mamy inaczej, bo to domy kilkurodzinne. ale Szela na blokowisku tez sie pieknie prezentuje, jak nasza dawna Kora :) nie mam na te chwile, jak jej dowiezc na jutro do dzierzoniowa, tz wyjezdza jutro do warszawy na kilka dni. a jutro siora jedzie do naszego schronu po Montiego i nie ma mi kto zawiezc Szeli do dzierzoniowa. predzej na srode najwczesniej. ale skoro kupka sie normuj to chyba normalnie w czw. przywieziemy i pojdzie na sterylke w pt jeszcze 2 psy musze do wrocka dowiezc i nie wiem, jak... pkp z 2 psami, a co z dzieckiem moim? lamie glowe od wczoraj wciaz.... ten tydzien mam przekichany, same transporty Quote
giselle4 Posted September 13, 2010 Author Posted September 13, 2010 Szelunia,podniose Cie anioleczku juz, zaraz bedziesz miała dom i ludzi zapomnisz o nas i o tym co bylo złe... spij słodko:) Quote
monika083 Posted September 13, 2010 Posted September 13, 2010 [quote name='kora78']chyba sie panna wystraszyla i kupki zczynaja nabierac normalnych ksztaltow ;) a w nich sa takie biale kropki, jak glowka od szpilki oraz takie biale, jak ziarenka ryzu o obłych ksztaltach. ktore to jajka robakow? wczoraj bylismy pol dnia u mamy z Szela, zestresowana nie robila tam w ogole kupki, a pod domem od razu zrobila. bylismy na blokowisku, my tu mamy inaczej, bo to domy kilkurodzinne. ale Szela na blokowisku tez sie pieknie prezentuje, jak nasza dawna Kora :) te jak ziarenka ryzu to jajka ,a te mniejsze moze tez? Quote
kora78 Posted September 14, 2010 Posted September 14, 2010 dzis rano nie bylo juz ziarenek ryzu, ale bylo duzo tych mniejszych kropek lece z szelka na spacerek\teraz bawi sie w ogrodzie ringo gumowym, jak rzucam i spada juz na ziemie, to sie odbija i toczy i Szela musi je upolowac, to ma lepsza zabawe juz w ogole glowa nie trzepie przy odbieraniu zabawki. puszcza na slowo - oddaj ale nons top cos wynajduje na spcerze i wyjada jakies kosci, co ludzie wyrzucaja, albo siatki rozerwane obwachuje, smieci w trawie obwachuje. i zow raz kupe zaczela jesc swintucha zaroczna taka, szyjke z kurczaka rano pozarla prawie nie gryzac! a ja jak to kroilam to mialam odruchy wymiotne, straszne to bylo. skubalam jej mieso z porcji rosolowej, z zupy wczorajszej naszej. jej zawsze gotuje na udku kurczaka a dzis porwala dzieck kawalek chleba w jajku smazonego, ochrzan dostala i puscila, uciekla na swoje legowisko nasz wielki onek na ulicy jej nie lubi, niby macha ogonem a potem warczy, a ona skacze kolo niego, jak malpka wielki onek, co pilnuje knajpy na trasie naszych spacero, zawsze tez sie rzuca do plotu, jak idziemy, a wczoraj prawie wyskoczyl przez dziure w ogrodzeniu, co widocznie za slabo zalatana! ale sie wystraszylysmy! debilny pies. powiem tam,zeby ta dziure zalatali, bo ludzie chodza z dziecmi i pies wariat moze dziecko zageyzc, albo psa jakiegos. tak sie wkurzylam, ochrzanilam tego psa, ale sie nie przejal mna... juz musi tam omijac trase nasza fajna w pola... :( Quote
Kapsel Posted September 14, 2010 Posted September 14, 2010 Kora, Ty wiesz, że aj Ciebie bardzo, bardzo, bardzo, bardzo, bardzo lubię??????? :loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu: Quote
giselle4 Posted September 14, 2010 Author Posted September 14, 2010 kora ,ustalenia takei jak telefonicznie sie dogadałysmy mozesz byc spokojnie wczesniej jak o 11 i pani kierownik ja wezmie... ja bede ten dzien w szpitalu...sorry\ale wszystko bedę wiedziała i napisze:) Quote
monika083 Posted September 14, 2010 Posted September 14, 2010 a psa ciagnie do kup:diabloti: to moze brakowac mu jakis tam bakterii w organizmie i ponoc te bakterie maja suszone zwacze.Co s chyba w tym jest bo moj Bruno tez rozne swinstwa z ulicy pozeral ,a odkad zwacze dostaje -juz go tak nie ciagnie,Chociaz ja sama nie wiem czy lepsze lajno krowie czy zwacz :evil_lol: Quote
kora78 Posted September 14, 2010 Posted September 14, 2010 hehehehe krowie lajno, czy zwacz hehehe kupie jutro na pewno, bo i tak sie wybieram do zoologa ;) po papu dla papug.... i obrozke dla psa na transport na piatek, kudlaczki malej. w czw rano mam dac znac koledze z pracy mojej siostry, ktory jest przedstawicielem i tak ma sobie dzien zorganizowac, by miedzy 11.30 a 15.30 zdazyc Szele dowiezc. a przyjedzie z nia sam, albo ze mna i maluchem. albo sam ze mna... zalezy, jak nianke znajde giselka mi dzis opowiadala, jakie sie fajne domki szykuja, chetnych na Szelke bylo az 5 :D nadal ma mase jajek w kupach. kazdorazowo, te ryzowe tez sa. moge Wam jutro fotke zrobic ;) Kapsiu, ja tak migiem pisze.... bez ladu i skladu Quote
Kapsel Posted September 14, 2010 Posted September 14, 2010 Bez ładu i składu, ale z serduchem na dłoni Kora i to mi się najbardziej podoba :smile::smile::smile: Na Szelkę aż 5 domków ma chrapkę. Będę drążyć to samo stwierdzenie,:eviltong: kurcze sunie to wszyscy zaraz chcą, dlaczego boksie tak ciężko w adopcjach idą :shake: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.