Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 101
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Witam,

Zalerek, nie lubię się wypowiadać i szczerze mówiąc nie popieram też formy, w jakiej wypowiada się Milunia, ale to Ty w tym momencie zachowałeś się jak szczeniak (bez obrazy, bo ja wszystkie szczeniaki uwielbiam ;) - chodzi o ogólną "dojrzałość" wypowiedzi). Co to w ogóle ma znaczyć: "nie pomogę psu, bo ktoś jest chamski" albo "psy będą umierać przez twoją postawę"? Jakieś takie bez sensu zupełnie to rozumowanie... :shake: To Ty na pokaz pomagasz? Bo kogoś lubisz, czy jak?

Ja mogę się trochę potłumaczyć z tego, co zrobiliśmy, proszę bardzo.

1) Promocja Przytuliska w sieci należy w sporej mierze do mnie. Ja w wielkich mękach ;) zrobiłam stronę, która w tej chwili niestety jest bez serwera, ponieważ - jak na wszystko - brakuje na niego pieniędzy. Dosłownie za chwilę powinna się znowu pojawić, więc proszę o wyrozumiałość. Zamieszczam ogłoszenia na stronach w sieci. Założyłam też wątki na Dogo, ale to niestety przyniosło prawie same nieszczęścia. Od pewnego czasu moja promocja przytuliska polega też na tym, że staram się wytłumaczyć wielu osobom fakt, że nie jesteśmy zgrają chamów. To zajmuje zdecydowanie za dużo czasu i powoli przestaje być zabawne.

2) Akcji plakatowych było sporo, niestety dokładnej liczby nie podam, bo ich nie koordynuję. Jaki rezultat? Oddane psy, to chyba jasne? Jak tylko wróci strona, podam linka do "Psów w nowych domach". Dwa psy z adopcji wróciły niestety. Nie, nie zaczepiamy ludzi na ulicy, chociaż pomysł z ulotkami też był. Trzeba go doprowadzić do końca. Jest parę miejsc w Brzegu, gdzie takie ulotki można zanieść.

Nie wierzysz? Proszę. Link do jednego z plakatów: http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=9357970bc3eced34

Maja i Blacky znaleźli nowe domy, z czego niestety Blacky z niego wrócił :/.

3) 16 października odbędą się Dni Otwarte Przytuliska. Zapraszamy. Co znaczy planujemy? Planujemy oznacza to, że akcje nie robią się na zasadzie: "pstryk, mamy akcję". W każdym razie u nas w mieście niestety nie. Jeśli chodzi o edukację, to póki co edukujemy pojedyncze jednostki niestety. Przychodzą do nas też ludzie, którzy mają problemy z psem albo którzy wiedzą o znęcaniu się. Pytają, co zrobić itp. Gdzieś ich trzeba pokierować i wspomóc, choćby dobrym słowem. Osobom zabierającym od nas psy oferujemy też pomoc w wychowaniu.

4) Sponosorzy to też nie moja bajka. Osobiście wysłałam niedawno parę listów do firm. Na razie bez odpowiedzi, toteż uważam, że nie ma się czym chwalić. Jeśli ktoś może poradzić, jak sponsora pozyskać, to będę wdzięczna. Ja się na tym niestety naprawdę totalnie nie znam.

5) Jeśli uważasz, że nasi podopieczni ledwo żyją, to zapraszam - obejrzyj ich sobie. Czego uczymy? Najprostszych i najbardziej potrzebnych rzeczy takich jak chodzenie przy nodze (z tym większość ma ogromne problemy), siadanie, podawanie łapy. Mamy kilka psów zalęknionych, które trzeba oswajać z ludźmi i zwierzętami i kilka agresywnych dzikusów, które wymagają socjalizacji. Inaczej ciężko będzie im znaleźć dom.

6) Co to znaczy strzyżemy i dbamy o wygląd? Przykro mi, jeśli nie rozumiesz to chyba nie jestem Ci w stanie tego wytłumaczyć ;). Może jednak spróbuję obrazowo:





Uploaded with ImageShack.us

To nie jedyny kudłacz, jakiego mamy pod opieką. Kilka psów było strzyżonych, co jest oczywiście zasługą Darii :). A czesanie, przepraszam, to nie pielęgnacja? Z niektórych zwierzaków włosy wychodzą garściami. Reagowanie na problemy zdrowotne. Hmm, może odniesiemy się do Buni, której chciałeś pomóc? Bunia przed lipcem siedziała zamknięta w tzw. geriatryku. Nikt nie zauważył, że ma połamaną nogę i chory kręgosłup. Dopiero podczas naszych wizyt wyciągnęliśmy ją stamtąd. Monika zawiozła Bunię na rentgen na Uniwersytet Przyrodniczy we Wrocławiu i jakoś staramy się ją ratować.

7) Odrobina ciepła - może wtedy kiedy przychodzę, biorę jedną ze swoich ulubienic, a ona się przytula, wywala na plecy i daje brzuch do głaskania. Spróbuj w jakimś schronisku, większość psów się ucieszy.

Przepraszam szanownego pana, że tak mało robimy. Proszę też o zważenie na to, że naprawdę każdy z nas ma coś do roboty. Ja pracuję i studiuję, inni się uczą, pracują, no cholera jasna, weźcie już was proszę dajcie spokój. Cały czas ktoś obrzuca nas błotem. Raczej nie należę do osób agresywnych, ale ile można? Czy ja Ciebie, Zalarku, z czegoś rozliczam? Albo czy ja wchodzę na wątek jakiegoś psa, którym się opiekujesz i piszę: "nie, jednak nie pomogę, bo cham z Ciebie" ?

Psy oddane do adopcji od połowy lipca - 24. Nie wiem dokładnie, bo liczyłam na poczekaniu. Nie wzięłam oczywiście pod uwagę tych, które wróciły do nas. Nie oceniam, czy to dużo czy mało. Sądzę że rezultat jest raczej dobry, skoro udało nam się zejść z ponad 40 do 33 psów w przytulisku.

Pozdrawiam.

Posted

Zalerek:) wielki szacun.

Wavix, zdajesz Sobie sprawę, ze wybryki miluni zniechęciły do pomocy przytulisku w Brzegu wiele osób? Ja nie oddam głosu na Brzeg z powodu zachowania miluni, colutea, a także dlatego, że osoby takie jak zalerek walczą nie o 40 psów, ale o przeszło 300 i potrafią zachowywać się kulturalnie i z pokorą. Pani, która jest Prezesem Stowarzyszenia pisze do mnie maila w którym prosi o pomoc. Nie każe mi czegoś zrobić, pyta i prosi. Nie znasz zalerka, a proponujesz mu pójście do schroniska. Nie strzelajcie na oślep, bo się kompromitujecie. Wyobraź Sobie, że większość ludzi, którzy się udzielają pracują, uczą się, mają dzieci i rodziny.

A to, ze Was ktoś obrzuca błotem wynika z zachowania osób popierających Brzeg, o których pisałam wcześniej.

Posted

Super postawa, napiszę na watku czego potrzebuje i na pewno wszyscy sie zleca akurat tu. Wybierajac tego psa sposrod tysiecy watkow. Trzeba wyjsc do ludzi a nie siedzie pisac: potrzebuje to, to i to a Wy mi to dajcie. TO NIE JEST KONCERT ZYCZEN.
Jeszcze nie widzialam na dogo tak rozczeniowej postawy.
(przepraaszam za brak polskich znakow)

Posted

Elmira, doskonale zdaję sobie sprawę z tego, że większość osób ma swoje zajęcia poza-psowe. Jeszcze dokładniej widzę, że po ankiecie na KV 90% społeczności Dogo jest do nas nastawiona wrogo (rym ;) ). Tym 10% bardzo dziękuję, nie będę was wywoływać po imieniu.

No i zaraz, piszesz że nie znam Zalerka. Owszem, nie znam, podobnie jak mnie i wolontariuszy z Brzegu nikt nie zna. Jednak o nas wszystkich wyrobiono sobie opinię na podstawie czyichś wypowiedzi na KV. I czy to jest sprawiedliwe i w porządku? Nie mogę w nieskończoność walczyć z wiatrakami. Przy tym nie chodzi mi nawet o to, że ktoś myśli sobie źle o mnie. Złości mnie fakt, że teraz większość osób źle myśli o przytulisku. Tylko to mnie obchodzi szczerze mówiąc. W takim razie co robić - chyba lepiej, żebym już się nigdzie nie wypowiadała. Cokolwiek się napisze, i tak wiadomo, że należę do grona "tych złych". Wszystkiego się odechciewa w takiej sytuacji :/.

Jaka roszczeniowa postawa? Nie przypominam sobie, żebym kogokolwiek o coś prosiła, więc jak możemy mówić o postawie roszczeniowej?

PS propozycja, aby Zalerek poszedł do schroniska była napisana ironicznie. Nie zakładałam, że osoba, która nie pomaga psom wędruje sobie po takich tematach ;).

Posted

No proszę. Ja akurat głosowałam na Brzeg, potem znalazłam ten wątek, nienajlepiej zaczęliście, prawdę mówiąc.

Padło pytanie - jak pozyskać sponsora. Sądząc z tonu wypowiedzi tutaj, na Dogo, możecie mieć spore trudności z pozyskiwaniem sponsorów :D

Żeby pozyskać sponsora trzeba przede wszystkim wiedzieć dokładnie, co jest potrzebne, w jakiej ilości i ile to kosztuje. Nie można zwrócić się do obcego człowieka mówiąc, że potrzebne jest wszystko. Wszędzie wszystko jest potrzebne. Pisanie listów nie wróży sukcesu, przeciętny potencjalny sponsor wyrzuci list po przeczytaniu samego wstępu. Trzeba ubrać się ładnie i pójść osobiście, poprosić o chwilę rozmowy i powiedzieć proszę pana, potrzebujemy tego i tego, koszt jest taki a taki, czy mógłby pan kupić chociaż część? Mamy ręce do pracy, sami zrobimy wszystko, ale nie mamy pieniędzy i tak szukamy pomocy, czy pana firma mogłaby przeznaczyć jakieś fundusze? To jest bardzo ważne, żeby to zrobić szybko, proszę pana, zaraz zima przyjdzie, a psy są słabe, niedożywione. Odliczy pan to sobie od dochodu.

Posted

[quote name='Wavix']Witam,

Zalerek, nie lubię się wypowiadać i szczerze mówiąc nie popieram też formy, w jakiej wypowiada się Milunia, ale to Ty w tym momencie zachowałeś się jak szczeniak (bez obrazy, bo ja wszystkie szczeniaki uwielbiam ;) - chodzi o ogólną "dojrzałość" wypowiedzi)...

[FONT=Calibri]Droga Wavix, dziękuję za odpowiedź i uwagi … Moje wypowiedzi miały być prowokacją i jak widzę przyniosły oczekiwany efekt :) … Dokładnie obejrzałem zdjęcia waszych psaików, są bardzo zdrowe i zadbane, warunki mają też luksusowe … Czytając wasze opisy jak o nie dbacie dochodzę do wniosku, że mają bardzo dużo miłości … Zazdroszczę Wam warunków w jakich żyją Wasze zwierzaki i jak o nie dbacie i dopieszczacie … [/FONT]
[FONT=Calibri]Dla porównania: [/FONT]
[FONT=Calibri]Wasze przytulisko i nasze schronisko…[/FONT]
[FONT=Calibri][/FONT]

[FONT=Calibri]Rozmawiałem też z Moniką od Buni i bardzo ją polubiłem … Jest bardzo miła i zaangażowana w Wasze projekty … Oby więcej takich osób :) …[/FONT]
[FONT=Calibri]Jednak nie pozostawię bez krytyki zachowania kilku Waszych wolontariuszy, którzy w imię pomocy robią dużo złego … Czasami trzeba spojrzeć szerzej … i okazuje się, że własne problemy stają się drobne w momencie jak zobaczycie inne schroniska i ich kłopoty … Ale poczytajcie dogomanię … nikt nie jest wrogiem i nikt od nikogo niczego nie żąda … staramy się wspierać, pomagać i ratować tyle ile się da zwierzaków z całej Polski… [/FONT]
[FONT=Calibri]Proszę Was … zapomnijcie o tych wszystkich waśniach i sporach … pomyślcie o zwierzakach i postarajmy się razem zbudować im lepszy świat … Nauczmy się cieszyć, każdym uratowanym zwierzakiem nie zależnie czy to będzie kot z Białegostoku czy Pies z Brzegu … wszystkie potrzebują pomocy a razem możemy uratować ich dużo dużo więcej …[/FONT]
[FONT=Calibri]Pozdrawiam i mam nadzięję, że nasza współpraca będzie rokwitać ... [/FONT]

Posted

Zalerku,nasze schronisko wygląda teraz znacznie lepiej...:),fakt jest jednak faktem,że jeszcze niedawno ten obrazek ze zdjęcia powyżej obsesyjnie śnił mi się po nocach !
Wolontariusze z Brzegu (a może zwolennicy,nie wiem...) muszą zrozumieć,że" kto sieje wiatr,zbiera burze" ,dlatego teraz atmosfera wokół przytuliska nie jest najlepsza.
A idąc tropem polskich przysłów ;),dodam jeszcze,że "nie od razu Kraków zbudowano" i na pewno jedna AKCJA nie rozwiąże wszystkich problemów Brzegu.Wymierne i trwałe efekty może przynieść tylko współpraca z innymi dogomaniakami,poszukiwanie różnych rozwiązań oraz korzystanie z doświadczenia bardziej zaawansowanych w tej pracy wolontariatów . Oczywiście nie należy się tych efektów spodziewać zbyt szybko...Tak jak ktoś tu wcześniej napisał-aby pomagać zwierzakom trzeba mieć dużo wrażliwości,ale i odporności,trzeba umieć być pokornym,ale i silnym-w tym najlepszym tego słowa znaczeniu.

Posted

Ba! Pracy jest jeszcze od diabła i trochę! Wszystkie psiury mają przecież zejść z łańcuchów,ma być też szpitalik...:) Kurczę,gdzie Ty wszedłeś,by zrobić te zdjęcia?:evil_lol::evil_lol::evil_lol:

Możesz je wstawić na nasz wątek? Dla porównania!

Posted

Dzięki za odpowiedź. Kurczę, rzeczywiście jest nieciekawie z tymi łańcuchami :/. U nas teraz tylko trzy psy siedzą na łańcuchu. Pierwsza wizyta w naszym przytulisku była dla mnie ogromnym szokiem i nie wspominam tego dnia zbyt miło ;). Do głowy by mi wtedy nie przyszło, że może być gorzej. Później zaczęłam interesować się innymi schroniskami i placówkami tego typu, i okazało się że warunki w naszym są na dobrą sprawę całkiem znośne. Co jest u nas najlepsze, to niewielka ilość zwierzaków. Tzn. - jest ich znacznie za dużo, jak na tak małe przytulisko, ale kiedy czytam o schroniskach, w których żyje ponad 300 psów, to... aż strach się bać.

Nie mogłabym nie doceniać potęgi Dogomanii, dlatego zresztą jest dla mnie tak przykre kiedy macie o nas złą opinię. W innym wypadku spłynęłoby to po mnie jak po kaczce, no i nie wypowiadałabym się wcale - szkoda byłoby czasu. Wiem, że (znowu odnosząc się do powiedzonek ;) ) "w kupie siła", dlatego taka niematerialna pomoc jest bardzo ważna.

No i jeszcze kwestia sponsorów. Nie mam na tym polu żadnego doświadczenia. Rozmawiałam z koleżanką, która w pracy zajmuje się pozyskiwaniem... tyle że partnerów. Partner a sponsor to jednak coś zupełnie innego, bo niby co my możemy sponsorowi zaoferować? Logo na koszulce u wolontariusza czy na stronie? To troszku mało, żeby nie powiedzieć nic.

Jasne, że nieważne skąd jest uratowany zwierzak. Przecież nie będziemy się na to ścigać! W każdym razie nie skreślajcie nas od razu. Wejście nie wyszło ciekawie, ale mam nadzieję, że im dalej, tym lepiej. Pozdrawiam!

PS kuźwa, Zalerek - nie rozpoznałam tej prowokacji! Źle ze mną :oops:

Posted

Wavix-przecież Ciebie nikt nie atakuje ,bo też nikt się na Ciebie (ani Tobie podobnych) nie obraził...:) My przed kilkoma miesiącami też nie mieliśmy najlepszego wejścia na dogomanię ;) (o czym napisałam w swoim pierwszym poście na tym wątku ),a teraz jesteśmy tu jak "u siebie".:) Z Wami też tak-przypuszczam-będzie ,tylko zrozumcie-tu trzeba współpracować i współodczuwać , choć nie ukrywam-czasem nie jest wesoło,kolorowo i słodko!

Wyciągajcie psiaki,te najbardziej potrzebujące, do dt i hotelików-z takich miejsc łatwiej je wyadoptować .Trzeba im zakładać wątki,rozsyłać je po dogomanii,podnosić i ...zbierać deklaracje! Kiedy już zbierzecie kaskę,będzie można myśleć,gdzie psiaka ulokować. Przeciętny koszt utrzymania psiurka w dt lub hoteliku to 300 zł miesięcznie.

Posted

Wawix, Jostel samą prawdę objawia. I nikt Waszych psów nie skreśla, żal ich , jak każdych biedaków. Ale wypowiedzi takich miluń&co rażą. Odrzucają ludzi od idei pomocy. Nie tędy droga.

Posted

O,o,o...właśnie ! Nick osoby z avatarkiem , na którym jeden ludzik kopie w tyłek innego (to chyba taki manifest światopoglądu tejże osoby ;)) jakoś nie chciał mi spłynąć z palców na klawiaturę.:) Jakoś nie lubię takiego sposobu traktowania innych...:(

Posted

jostel5 napisał(a):
O,o,o...właśnie ! Nick osoby z avatarkiem , na którym jeden ludzik kopie w tyłek innego (to chyba taki manifest światopoglądu tejże osoby ;)) jakoś nie chciał mi spłynąć z palców na klawiaturę.:) Jakoś nie lubię takiego sposobu traktowania innych...:(


Dokładnie Jostel! Chyba też masz alergię na chamstwo.

Posted

jakich miluń??..ja przynajmniej nie robie nic na pokaz.i mozecie mnie cmoknąć w moją gładką ,rózową pupcie. bo za kazdym razem mnie wywołujecie by sie sprzeczać. sami jestescie sobie winni że niektórzy nie maja do was za grosz szacunku.bo ilez mozna.?
jesteście prózni.macie chora ,wybujałą potrzebe bycia podziwianym.szukacie poklasku. zreszta po jakiego grzyba ja z wami dyskutuję...zaraz zleci sie kółko wzajemnej adoracji gotowe do boju i jak jeden prózny,zapatrzony mąż ruszycie do kontr ataku...zamiast spojrzec na własne słowa pod moim min.kierunkiem.
kipicie jadem i rzucacie dwuznaczne teksty. staram sie byc tolerancyjna...ale wy mącicie atmosfere jak zepsute jabłko.
Macie zaniżony poziom własnej wartości czy jak?
niepotrzebnie sie nakrecacie moje drogie....

Posted

Przepraszam, ale o co chodzi na tym watku? Moze trzeba tytul zmienic, bo mi wychodzi, ze nie pasuje do calosci. Jestem nowy, czytam watki, ale tutaj sie pogubilem. Myslalem, ze to watek o pomocy dla schronislkka w Brzegu.

Posted

milunia11 napisał(a):
jakich miluń??..ja przynajmniej nie robie nic na pokaz.i mozecie mnie cmoknąć w moją gładką ,rózową pupcie. bo za kazdym razem mnie wywołujecie by sie sprzeczać. sami jestescie sobie winni że niektórzy nie maja do was za grosz szacunku.bo ilez mozna.?
jesteście prózni.macie chora ,wybujałą potrzebe bycia podziwianym.szukacie poklasku. zreszta po jakiego grzyba ja z wami dyskutuję...zaraz zleci sie kółko wzajemnej adoracji gotowe do boju i jak jeden prózny,zapatrzony mąż ruszycie do kontr ataku...zamiast spojrzec na własne słowa pod moim min.kierunkiem.
kipicie jadem i rzucacie dwuznaczne teksty. staram sie byc tolerancyjna...ale wy mącicie atmosfere jak zepsute jabłko.
Macie zaniżony poziom własnej wartości czy jak?
niepotrzebnie sie nakrecacie moje drogie....


Lecz się patologio chodząca.

Posted

elmira napisał(a):
Lecz się patologio chodząca.



Jest jeden grzech. To kradzież. Każdy inny grzech też jest kradzieżą, rozumiesz?
Nie?.
Kiedy kogoś zabijasz, kradniesz mu życie, jego żonie kradniesz męża, a jego dzieciom ojca. Kiedy kłamiesz, okradasz innych z prawa do prawdy. Teraz rozumiesz?

Napoleon: "Złodziejstwo jest wybaczalne – głupota nie."

i na zakończenia jakze miłej rozmowy...

Gandhi: "Zasada oko za oko uczyniłaby wkrótce cały świat ślepym."

Posted

milunia11 napisał(a):
Jest jeden grzech. To kradzież. Każdy inny grzech też jest kradzieżą, rozumiesz?
Nie?.
Kiedy kogoś zabijasz, kradniesz mu życie, jego żonie kradniesz męża, a jego dzieciom ojca. Kiedy kłamiesz, okradasz innych z prawa do prawdy. Teraz rozumiesz?

Napoleon: "Złodziejstwo jest wybaczalne – głupota nie."

i na zakończenia jakze miłej rozmowy...

Gandhi: "Zasada oko za oko uczyniłaby wkrótce cały świat ślepym."


Jan Paweł II:
"Niech nasza droga będzie wspólna. Niech nasza modlitwa będzie pokorna. Niech nasza miłość będzie potężna. Niech nasza nadzieja będzie większa od wszystkiego, co się tej nadziei może sprzeciwiać."

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...