Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Lara napisał(a):
Poprosze zdjecia!!!! Tyle ludzi pyta nas o szczeniaczki malutkiej suni!!! wandziu, prosze o foteczki!!! Juz czas maluchy reklamowac :p

A widzialas wandziu "siostrzyczke" Mimi? zajrzyj na watek ostrowski, zobacz, ze chyba siostrunia Mimi do nas trafila. Trzeba cofnac sie kilka stron ale znajdziesz... No i boimi sie, ze Mimi BIS tez bedzie mamusia... taki pulpecik w schronisku to bylby cud.


Zdjęcia w miarę moich możliwości będą. Jeżeli chodzi o domki to rozglądam się
najpierw wśród tych psiarzy, których znam od wielu lat i wiem , że piesek nie jest tam zabawką i dożyje spokojnej starości. Muszę przyznać, że sama nie wyobrażam sobie jak te moje słodziaki oddawać. Jestem w nich zakochana po uszy. Nie chcę ich wypychać i pozbywać się kłopotu. Siedzimy na wsi i tam spokojnie rośniemy w siłę i urodę. Latem będzie dużo problemów z psami porzuconymi. Już jednego takiego mam do szukania domu i to dopiero początek.
Dziękuję Ci Lara serdecznie, za to , że myślisz o nich i chcesz pomóc, ale może zostawmy ten problem na czas jesienny, jeżeli mnie tu nic nie wyjdzie. Nie wyobrażam sobie, żebym nie miała kontroli nad tym co się z nimi dzieje. Teraz niech spokojnie rosną a Wy oglądajcie i podziwiajcie fotki.

Mimi Bis widziałam i boleję bardzo nad tym, że jest chora. Bardzo się o nią boję. Nie wyobrażam sobie jej pobytu w schronisku i wychowywania tam szczeniaczków. Zastrzyki konieczne są codziennie. Tak jeździłam z małą. Czy ona z tego wyjdzie?

  • 2 months later...
Posted

Mamy już po 3 miesiące. Rozrabiamy ile sie da. Najlepsza zabawa to ganianie kurek, kopanie dołków i chowanie w nich butów. Nie bardzo chcemy nauczyć się czystości, a sprawy załatwiamy tak szybko, ze nie nie łatwo jest nas przyłapać na gorącym uczynku.
Mamy po 3 kg, tylko Toja 2 kg.

Trochę wcześniejszych zdjęć







Posted

To ja Żuczek. Wołają na mnie Tory (to od torpedy). Jestem jak ona szybki i wszędzie mnie pełno.



A to ja Farcik. Na codzień wołają na mnie Tufi - Pufi. Lubię być pieszczony i ciągle siedzę na rękach. Pani nazywa mnie płaczkiem, beksą. Często dostaję w skórę od rodzeństwa i trzeba mnie ratować. Jestem też łakomczuszkiem. Pierwszy jestem przy misce i ostatni od niej odchodzę .



A nas poznajecie?



Tak się bawimy.





A tak odpoczywamy.







Albo tak



A to ja Mimi. Fajne są moje dzieci. Podziwiacie je ? Powiem Wam w sekrecie, że one jeszcze pchają się do cycochów. Wierzycie?

  • 2 weeks later...
  • 4 weeks later...
Posted

Mimi właśnie miała cieczkę, a Farcik pchał się już nie do cyca, a do czegoś innego.



Taki jestem zuch. Tylko po schodach boję się wchodzić. Na piątym stopniu leżę jak żaba i beczę. A w lesie jak się pani schowa, to nie wiem co robić, zawracam i lecę. Gdzie? Nie wiem, bo wracam biegiem jak usłyszę wołanie.



Mnie tam takie rzeczy jeszcze nie interesują, ale po schodach śmigam w obie strony. Na stół też potrafię wskoczyć. I mnie się pani nie schowa, bo zaraz ją znajdę.



Ja do schodów nawet się nie zbliżam, a w lesie to poleciałam, za śladem tylko że z powrotem. Całe szczęście, że mnie pani zawołała, bo może bym się zgubiła.



Te schody są właśnie takie, tylko wysokie do samej góry.

Posted

Mimi od jutra na głodówce a w poniedziałek o 12 na sterylizacji. Widziałam gdzieś na zdjęciu, że są jakieś takie osłony na brzuszek, żeby nie drapała i nie lizała, ale u nas nie ma i tym się martwię.

Posted

wanda szostek napisał(a):
Mimi od jutra na głodówce a w poniedziałek o 12 na sterylizacji. Widziałam gdzieś na zdjęciu, że są jakieś takie osłony na brzuszek, żeby nie drapała i nie lizała, ale u nas nie ma i tym się martwię.


wandziu kup w ciucholandzie dla dziecka spioszek
najlepiej taki z rozpieciami na nozkach..taki na grzbiecie tez moze byc
obetniesz stopki i w sam raz na ten okres by nie lizala
Klopsie tak ubralam i byla nie tylko ze pocieszna ale bylo to skuteczne

a koszt minimalny
ubranko pooperacyjne ok 15-20 zl ja kupilam spioszki 2 na zmiane
pzdr

Posted

Środki przeciwbólowe dostała. Lekarz stwierdził, że ona jest jakaś nadwrażliwa. Podobno jeszcze z narkozy się dobrze nie wybudziła a już zawodziła. Właśnie przyniosłam z apteki Eferalgan w czopku, ale nie umiem sobie z tym poradzić. Dużo pije i dużo wymiotuje. Przy załatwianiu się taż strasznie pisnęła. Noc na pewno z głowy, ale jak jej pomóc. Już zła jestem na siebie za tą sterylkę.
W tej chwili właśnie znowu zwymiotowała dwa razy.

Posted

A jak jest dzisiaj? Lepiej już? Niedobrze, że tyle wymiotowała, to raczej się nie zdarza zwłaszcza, że była na czczo. Moze wet podał za dużo środka usypiającego. A może Mimi jest nadwrażliwa na ten właśnie lek, tak jak niektórzy ludzie po narkozie mają odruch wymiotny ale tylko po konkretnym leku.

Posted

Esperanza ma rację to jest nienormalne zachowanie i koniecznie trzeba iść do dobrego weta chirurga .
Bardzo mi to przypomina zachowanie Charlinki, która miała poważne komplikacje posterylkowe - utworzył sie konglomerat zrostów.
Ona miała naprzemain lepsze /jadła w miarę normalnie/ i gorsze /nie jadła, piła i wymiotowała/ dni. Po kilku dniach dostała takich boleści, że w nocy
jeździłyśmy na ostry dyźur. Miała zrobione UGG i RTG jamy brzusznej no
i wet zdecydował szybko operować - to uratowało jej życie.
Moim zdaniem nie można zwlekać z Mimi.

Posted

Mimi już wczoraj wymiotowała tylko rana . Wieczorem po raz pierwszy zjadła odrobinę z ręki i to nie mięska, ale chrząstkę i skórkę z kurczaka. Wieczorem narobiła mi strachu, bo dobrała sie jakoś do swojego brzuszka i ponad ciągała nici. Dzisiaj już normalnie wychodziła na spacerek. Je, ale tylko ciasto i mięsko i ani razu już nie wymiotowała. Dr Majchrzak jest uważany w Siedlcach za najlepszego weta. Jutro będę ją dobrze obserwowała, ale mam nadzieję, że będzie tylko lepiej.

Posted

*Gajowa* napisał(a):
Esperanza ma rację to jest nienormalne zachowanie i koniecznie trzeba iść do dobrego weta chirurga .
Bardzo mi to przypomina zachowanie Charlinki, która miała poważne komplikacje posterylkowe - utworzył sie konglomerat zrostów.
Ona miała naprzemain lepsze /jadła w miarę normalnie/ i gorsze /nie jadła, piła i wymiotowała/ dni. Po kilku dniach dostała takich boleści, że w nocy
jeździłyśmy na ostry dyźur. Miała zrobione UGG i RTG jamy brzusznej no
i wet zdecydował szybko operować - to uratowało jej życie.
Moim zdaniem nie można zwlekać z Mimi.


Czy możesz mi podać w jakim to było okresie od sterylki?
Byłam z Mimi u weta w środę i stwierdził, że ona tak reaguje, jest nadwrażliwa i miał pierwszy w życiu taki przypadek, żeby suczka lamentowała jeszcze przed wybudzeniem.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...