Jump to content
Dogomania

Chihuahua z ratlerkiem AGRESOREM!!!


marerka
 Share

Recommended Posts

Zgłosiłam do ALlegro naruszenie zasad. Facet na każdej swojej aukcji pisze, że takie MIESZAŃCE SĄ DOPUSZCZONE DO SPRZEDAŻY W POLSCE, co sugeruje, że mają jakiś atest czy cóś :mad: . Poza tym sprzedaje m.in. mixa ONa z o. belgijskim, który w życiu nie będzie podobny do żadnego z w/w psów.

Link to comment
Share on other sites

A więc ja tego mojego nie kupiłam na allegro, tzn on był tam wystawiony równiez, ale tez znalazłam go na "ale gratka", gdy wystawiałam ogłoszenie o mojej zgubie (:(), i stwierdziłam, że ten psiunio mnie"przesladuje", i musze go mieć. Wykręciłam numer(bez zastanowienia), i umówiłam się na mój przyjazd(gdzies pod Warszawę). Ha. Po godzinie otrzymałam telefon, że "przypadkiem"będą w warszawie, więc pieska podrzucic mog. Wysiedli z samochodu, można powiedziec, że dorazu założyli, że go kupię, bo wręczyli mi psa, książeczkę zdrowia, słoiczek gerbera, powiedzieli " Niech się dobrze żyje. Nie dziękować". Zainkasowali 300zł, i tyle ich widziałam.

Link to comment
Share on other sites

[quote name='Alynkaaa']bardzo fajnie ze napisalas ale pomylilas 2 rozne wypowiedzi kupielam pieska od zula ale nie nazekam ze jest nie dobry<to inna osoba o tym pisala > uwazam ze moj szczeniak jest jak szczeniak trochce psoci bo musi:) a co do" rozmnazania kundelkow" to sorry ale moj pies nie musi miec metryki zeby byc kochanym i nie musi byc kupiony od hodowcy a moze byc od zula bo kto wie czy nastepnego dnia figusia by zyla wiec jestem dumna z tego co zrobilam...a co do wieku psa to akurat zul sie nie mylil bo moja pani wet potwierdzila jego wersjie co do tego....niestety co do pochodzenia mojego pieska to nikt nie wie co z tego wyrosnie.....ale i tak bede kochac jak wlasne:):):):) a i jeszcze jedno co mnie powiem szczerze wkurzylo cokolwiek by to nie bylo kura dzownica czy mrowka jak juz zdecydowalam sie na opieke nad takim stworzeniem to nie oddam go do schroniska chodzby mialo za duza glowe jedno oko i 5 lap...pozdrawiam....[/QUOTE]


Owszem może Ty nie oddasz psiaka mimo jego innego wyglądu i nieznanego pochodzenia. Niemniej jednak zastanowić się należy ogólnie nad kupującymi takie psiaki co zrobią gdy ich piesek nie okaże się taki malutki jak obiecano?

Co stanie się gdy nieoczekiwanie z tej kuleczki wyrośnie nie 28cm piesek a 55cm (widziałam już takie psiaczki maleńkie na początku z chudziutkimi łapkami - wszyscy zapewniali ich właścicieli że maleńki będzie i co 55 cm dorósł - inaczej długonogi bardzo szczupły średni pies z nich wyrastał). I owszem może i kochają właściciele nawet za to przerośnięcie ale psiaki i tak często wylatują z domów na wieś za to że sprytne są i partnera sobie poszukały w wieku 6 czy 8 m-cy. I nowe szczeniaki się z nich rodzą. I tak w kółko .....

Nie neguję Twoich zamiarów i odczuć i nie wmawiam, że właśnie Ty tak postąpisz ale jeśli chcesz być naprawdę w porządku to przed pierwszą cieczką (jeżeli posiadasz suczkę) lub po ukończeniu 1 roku, osiągnięciu dojrzałości (w przypadku pieska) WYSTERYLIZUJ bo to najlepsza metoda na okazanie swojemu psu miłości i szacunku do niego. Po sterylizacji piesek nie ucieka i nie szuka partnerek a sunia nie sprawi nigdy "kłopotów". Oboje płci nie biega po ulicach będąc zagrożeniem dla ruchu ulicznego i same nie narażają się na zagryzienie (przecież to w końcu nieduży pies) czy wypadek samochodowy. Same plusy. A dodatkowo NIE PRZYCHODZĄ NA ŚWIAT KOLEJNE "TOWARY", które jaKIŚ PORĄBANIEC ZECHCE "WCISNĄĆ" KOMUŚ INNEMU NA SIŁE WMAWIAJĄC TAKĄ CZY INNĄ BZDURĘ, naiwnych ludzi nie brakuje. Jeśli kochasz swojego psa to nigdy nie narażaj go na wyrzucenie z domu (jego ani cząstki jego - szczeniąt). Nie dopuść do tego aby przywołał na świat kolejne pokolenie piesĸów skazanych naprawdę na schroniskowy los. Ludzie są okropni biorąc maleńkiego szczeniaczka do domu a potem, podrzucając komuś na wsi szczenną sukę i kupując następnego szczeniaczka.

Widziałam takie sytuacje na własne oczy i jestem przeciwna kupowaniu szczeniąt. KUNDELKI jeśli przyszło im się urodzić Powinny być ODDAWANE ZA DARMO. Inaczej ludzie, którzy specjalnie psy rozmnażają w celach zarobkowych zawsze będą to robić bo zawsze im się to będzie opłacać. Dopóki społeczeństwo nie zmądrzeje i nie będzie płaciło z coś czego można być pewnym to zawsze tak będzie. Sama kiedyś wzięłam sunię z "prawie schroniska" - wiejskiego podwórka na które ludzie podrzucali niechciane psy i wszystkie szczeniaki rozdałam za darmo (kosztowało mnie to ponad 1000 zł - żywienie i opieka wet.) nie wspomnę że zdewastowały mi 1 pokój (podłoga do wymiany), ale nikomu nie wciskałam takich pierdół że to są rasowe psy choć sunia przepiękna i podobna do rasowego sznaucera. Bo pies RASOWY = METRYKA + UMOWA KUPNA/SPRZEDAŻY + PIES + TATUAŻ W PSICH USZACH LUB PACHWINACH IDENTYFIKUJĄCY POCHODZENIE (hodowlę i numer ew. szczeniaka tam urodzonego). Jeśli przy kupnie szczeniaka hodawca nie przekazuje tego wszystkiego to żaden z niego rasowy tylko zwyczajny kundelek, który za darmo powinien być oddany!

Nie jestem przeciwna posiadaniu kundelka ale STANOWCZO JESTEM PRZECIW [B]ROZMNAŻANIU KUNDELKÓW[/B]. O sprzedawaniu czy kupowaniu ich nawet już nie wspomnę.

Pozdrawiam i apeluję do wszystkich właściecieli tych prawie "rasowych" i nie rasowych STERYLIZUJCIE bo to jedyna rada na mnożenie się psich nieszczęść.

Link to comment
Share on other sites

Teraz to już przesadzasz. Poczułam się jakbys mnie oskarzyła o to, że kupiłam kundelka. Bez przesady, mam prawo kupić takiego psa jaki mi sie podoba. A konkretkie szukalam malucha. Nie obchodziło mnie to czy rasowy czy nie. Byłam w schronisku na Paluchu nie jeden raz, i zawsze trafiałam na duże sczeniaki, a takiego w bloku miec nie chcę. Poza tym miałam psa 15 lat, i wykastrowałam go dopiero wtedy, gdy musiałam(miał prostate). A ot tak, na pewno bym go nie "okaleczyła". Zwierze MA PRAWO do własnego instynktu. Mieszkajac w centrum Warszawy raczej nie narażę mojego Lamera na wałęsanie się za suką.Poza tym nie każdy pies ugania się za sukami. Mój były psinek Cezi, był gejem. Tak, był gejem. I w tyłku miał to czy jakaś urocza sunia ma cieczkę. A po kastracji bardzo się zmienił. Jakby w ogóle juz nie czuł że jest psem...To przykre. Pies jest psem. I to zalezy tylko i wyłącznie od odpowiedzialnosci właściciela, czy pozwoli mu się mnozyc na zabój...A żeby nie biegał byle gdzie, bo moze wpaśc pod samochód, obcięłabyś mu łapy? Nie zawsze warto dmuchać na zimne... Pozdrawiam.

Link to comment
Share on other sites

"Bez przesady, mam prawo kupić takiego psa jaki mi sie podoba."

Ależ oczywiście!

I dlatego, między innymi, sytuacja psów wygląda w Polsce tak, jak... wygląda.

Zwyczajnie - podejmując taką, a nie inną decyzję, utwierdzamy pana Ziutka - handlującego psami "super małymi", "mixami papillonów i chartów afgańskich" itd, czy inną panią Franię produkującą psiaki - że to popłatny interes.

"Ach, cóz ja jedna wobec ogromu problemu" można oczywiście na to rzec - ale gdyby jedna osoba podjęła decyję "nie kupię od rozmnażacza", potem druga... potem piąta i dziesiąta... to pan Ziutek czy pani Frania w końcu zwinęliby interes.
:cool3:
Tyle.

Link to comment
Share on other sites

no moze i by pan ziutek i pani frania przestali spzredawac zwierzaczki ale co z tego ze 3 osoby nie kupia pieska od tych pselohodowcow jak na ich miesjce przyjda inne 3 osoby i kupia te pieski!!a jak nikt ich nie kupi to ci panstwo pewno utopia badzi inaczej "pozbeda" sie klopotu!!wiec sorry ale ja wole kupic juz takiego psa i zaplacic cena ale miec pewnosc ze to malenstwo bedzie mialo super zycie za ktore zaplacilam jakiejs pani X czy panu Y!!oczywiscie tez masz racje w tym co piszesz ale i ja mam troszke racji jak to mowia prawda lezy po srodQ....naszego spoleczenstwa nie da sie zmienic....tak samo jak z narkotykami niby zle zakazane potepiane itp. a jednak ciagle w obiegu...ludzie niestety tak zarabiaja a to tylko dlatego ze nie obchodzi ich los drugiego czlowieka ani innej istoty!!!:(:(:( to smutne ale prawdziwe!!:placz::placz::placz::placz::placz::placz:

Link to comment
Share on other sites

:shake:
Obawiam się, że jedynie opancerzenie serca w tej sprawie ma szanse powodzenia...

Argument że jak nie kupię - potopią, zabiją, do drzewa przywiążą - to argument pracujący jak najbardziej na rzecz pana Ziutka i pani Frani.
Oni też licza na to - na litość kupujących... :shake: :-(

Z litości, ze smutku - to można wziąć takiego psa, jakich pełno - choćby na Psach W Potrzebie.

BTW maleństw - młodych, w średnim wieku, starych... tam też dostatek...

Ale napędzanie popytu producentom? Choćby w jak najbardziej szlachetnych intencjach???
Oj, nie, nie, nie...:shake: :mad:

Link to comment
Share on other sites

Dalej tłumaczę tym, którzy nie zrozumieli o co mi chodziło:

Kundelków (tych 100% i tych tzw. "rasowych tyle, że bez rodowodu") nie powinno się kupować za cenę wyższą niż 50 zł !!! Sama odchowałam 7 szczeniaków (po urośnięciu suki dorosły do ok.40 cm psy do 45) i na porządne odchowanie tych szczeniąt wydałam ok 1000 zł nie wspomnę że podłogę w pomieszczeniu zabaw psów też musiałam wymienić. Te moje szczeniaki kosztowały mnie tyle bo :

1. chodziły za każdym, tam gdzie chciały w pomieszczeniu dziennym - naszym dużym pokoju (to się nazywa socjalizacja) jak szczenięta nie mają kontaktu z człowiekiem (wcale bądź zbyt mało) między 3 a 14 tygodniem życia to w wieku dorosłym są z nimi problemy. - Kosztu wymiany zniszczonej podłogi drewnianej nie będę tu wymieniać.

2. karmione były odpowiednią ilością białego tłustego sera, skrobaną wołowiną chudą itd...

3. Matka odrobaczona i szczeniaki też 2 - krotnie

Jak widzicie odchowanie szczeniąt tanie nie jest. Ja nie oszczędzałam na nich i od nikogo pieniędzy nie wzięłam wciskając że to takie czy inne psiaki. Jednak rozmnażacze karmią suki byle czym, suki dopuszczają w każdą cieczkę (najczęściej w domu mają samca i od pierwszego dnia cieczki taka suka jest przez niego kryta, mimo iż sutki zwisają jej jeszcze do ziemi i nie pozbierała sił fizycznych po poprzednich szczeniętach). wreszcie szczenięta jak tylko nauczą się pić mleko - tj ok 4 tygodnia życia (to przynajmniej o 3 tygodnie za wcześnie) są wywożone na targ. Przeważnie nieszczepione, nieodrobaczone i zapchlone. Innymi słowy oszczędza się w takich pseudohodowlach na wszystkim: jedzeniu (mleko z chlebem lub kaszą), opiece weterynaryjnej (nieodrobaczone szczenięta - zarobaczenie w młodym wieku prowadzi do uszkodzenia części płuc i osłabienia serca). W wieku 4 - 6 tygodni (maksymalnie - bo w tym wieku zaczynają już wszystkie meble ogryzać) są wywżone na targ, czy przed wystawę psów rasowych w niewane czy jest upał +30stC czy mróz ok. -20stC ważne jest to żeby ludzie je zobaczyli i zlitowali się nad maleństwem i kupili i zapłacili ok 300 czy 600 zł za szczenię.
Pseudohodowca inkasuje kaskę w około 2-3 tygodni i biegnie prędziutko do domciu zadowolony że interes się opłacił (przecież prawie nic nie wydał z trj zarobionej kaski: 4 szczenięta X 300zł = 1200 a on jak 300 wydał przez te 3 miesiące to się cieszy z 1000 zarobionego na czysto). Więc skoro teraz tysiącek zainkasował (a kaska szybo się rozchodzi) to dlaczegoby nie raz jeszcze przecież suczka za ok. 4 tygodnie znów cieczkę mieć będzie......itd.

i tak po jakichś 6 latach sunia jest tak schorowana (chrząstki do wymiany, nerki do wymiany, cycki do samej ziemi, zębów brak) to co taki p........ prseudohodowca robi??? - ano doschoniska suczkę oddaje albo wypuszcza na wsi lub w lesie z samochodu i odjeżdża - niech sobie zdycha z głodu i tęsknoty bo przecież taki hodowca zostawił sobie już po niej inną suczkę która mu posłuży do dalszego zarobkowania.

!!!!!!!!!!!!HORROR!!!!!!!!!!!!!!!

A tym, którzy czują się urażeni moją wypowiedzią powiem tyle - takie jest życie a to my mamy wpływ na nasze decyzje. Ja wiemże nigdy za kundelka nie zapłacę więcej niż sfinansowaniem sterylizacji suki, po której ten kundelek na świat przyszedł. (Tak właśnie zrobiłam z matką mojej suczki wziętej od pana, któremu podrzucono 1 szczenną sukę). Suka urodziła 4 szczenięta (4 suki). Pan dobre serce miał a nie wiedział co dalej zrobić i.. doczekał się po pół roku 16 - stu szczeniąt.

Ja tylko przestrzegam i uważam, że cena 300 zł za psiaka bez metryki to już nabijanie kasy rozmnażaczowi. Jak się poszuka to w schronisku można sobie znaleźć naprawdę pięknego i malutkiego pieska. Ponadto hodowcy psów rasowych nie zawsze mają ceny astronomiczne. Czasem zdarza się że urodzi się szczenie niehodowlane np z przebarwieniem sierści i takie szczenie sprzedawane jest za cenę bardzo niską. Oprócz tego hodowcy umożliwiają też zakup psa w formie częściowo wpłacanych rat.

Co zyskujemy kupjąc rasowego psa? - pewność co do jego cech psychicznych i fizycznych (tzn z miniatury nie wyrośnie pies 55 cm.).

Co zyskujemy biorąc psiaka ze schroniska? - czyste sumienie bo pomogliśmy istocie, która naprawdę potrzebowała pomocy.

Co zyskujemy kupując małego szczeniaka, nieznanego pochodzenia na targu czy w innych niesprzyjajacych szczenięciu okolicznościach (tzn nie w domu w którym przyszedł na świat) ? - WIELE NIEWIADOMYCH ZAGADEK: nie wiadomo jaki urośnie, jakie są jego predyspozycje psychiczne, czy rodzice byli zrównoważeni czy rzucali się na wszystko. Czy nie zaraził się już jakąś chorobą na tym targu. Czy jest szczeniakiem socjalizowanym (przecież test socjalizacji prowadzi się z hodowcą w spokojnej atmosferze i w odizolowanym od bodźców rozpraszających szczenię pomieszczeniu). Taki test pokazuje przedyspozycję szczeniaka: czy niezaleźny, czy ma zaufanie do ludzi itd. - nie wyobrażam sobie kupić psa bez tego testu. Na bazarze jest gwar, hałas jak można wybrać szczenię jedynie po wyglądzie i słodkich oczach? To mi się w głowie nie mieści a o kupowaniu psa przez internet, że to niby "hodowca" chętnie go dowiezie itp pierdoły ...? Przecież jemu zależy żeby nikt kto kupił od niego szczenię nie widział matki (z pewnością dlatego by ukryć w jakim opłakanym jest stanie), innych szczeniąt a przedewszystkim zależy mu na tym żeby nigdy was więcej nie spotkał. Bo tylko kaskę chce od was wyciągnąć a żadne doradzanie i ewentualna pomoc przy wychowaniu szczenięcia go nie interesuje. Nie interesuje go również to co się z tym szczeniakiem dzieje.

Dzwonił kiedykolwiek i pytał jak się psiak chowa, czy zdrowy. Przekazał wraz ze szczenięciem wyprawkę lub dokładne instrukcje żywieniowe na pierwszy tydzień pobytu w nowym domu? NIE bo tylko o pieniążki tytaj chodzi.

Nigdy nie płaććie za kundelka, bo jeśli nawet uda Wam się zobaczyć matkę to nie znacie jego ojca i przodków i z małej kuleczki może wyrosnąć coś co w żadnym calu nie będzie przypominało ani ojca (Wam pokazanego) ani matki.

Pozdrawiam i sorki za długość przesadną ale źle przyjmuję teksty typu Kupuję to bo mamy wolność i tak mi się podoba - typowa bezmyślność i brak wyobraźni

Link to comment
Share on other sites

A jak się miewają suki użyte do tego typu reprodukcji, można łatwo zobaczyć choćby w tym topiku:

[URL="http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=26188"]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=26188[/URL]

Założę się, że wielu nabywców "yorków" po tej suczce skoczyłoby nam do oczu za próbę uświadomienia - bo, po pierwsze, pan handlarz ("hodowca") na pewno był miły, bo szczeniaczek był słodki, no i w końcu mogą sobie kupić pisz-pan-yorka bo mamy wolność itd.
:shake: :mad:

A że dzięki nim suka cierpiała parę lat i w końcu wylądowala tak, jak wylądowała... ba... a co nas to obchodzi w końcu. :angryy:

  • Upvote 1
Link to comment
Share on other sites

ja tam za swojego mixa chihuahua z ratlerkiem :) zaplacilam 150zl i jestesm strasznie z niej zadowolona (zapraszam do galerii zobaczycie jak moj mix wyglada i jak sie howa)no ale nie o to tu chodzi wiem tylko ze na banq jak nei ja to ktos inny by kupil ja....niby macie racjie ale taka prawda ze tu 100 osob przeczyta to co napiosaliscie wezmie to do serca i nei bedzie kupywalo tak pieskow a droga 1000wa pojdzie i kupi te pieski i tak bedzie sie dzialo dopuki jakiegos prawa nie wprowadza i jakis kar czy cos dla pseldohodowcow....tak czy inaczej najlepiej wziac se do serca ze jak kupuje sie kundelka od kogos to po to zeby go kochac bezwzgledu na to jaki bedzie w koncu to kupujacy biora odowiedzialnosc ze jego zycie....

Link to comment
Share on other sites

[quote name='Alynkaaa']ja tam za swojego mixa chihuahua z ratlerkiem :) zaplacilam 150zl i jestesm strasznie z niej zadowolona (zapraszam do galerii zobaczycie jak moj mix wyglada i jak sie howa)no ale nie o to tu chodzi wiem tylko ze na banq jak nei ja to ktos inny by kupil ja....niby macie racjie ale taka prawda ze tu 100 osob przeczyta to co napiosaliscie wezmie to do serca i nei bedzie kupywalo tak pieskow a droga 1000wa pojdzie i kupi te pieski i tak bedzie sie dzialo dopuki jakiegos prawa nie wprowadza i jakis kar czy cos dla pseldohodowcow....tak czy inaczej najlepiej wziac se do serca ze jak kupuje sie kundelka od kogos to po to zeby go kochac bezwzgledu na to jaki bedzie w koncu to kupujacy biora odowiedzialnosc ze jego zycie....[/QUOTE]


Właśnie. Niech psinka zdrowo Ci rośnie PaPa, Lecę popatrzeć do galerii.

Pozdrowionka

Link to comment
Share on other sites

[quote name='Alynkaaa']ja tam za swojego mixa chihuahua z ratlerkiem :) zaplacilam 150zl i jestesm strasznie z niej zadowolona (zapraszam do galerii zobaczycie jak moj mix wyglada i jak sie howa)no ale nie o to tu chodzi wiem tylko ze na banq jak nei ja to ktos inny by kupil ja....niby macie racjie ale taka prawda ze tu 100 osob przeczyta to co napiosaliscie wezmie to do serca i nei bedzie kupywalo tak pieskow a droga 1000wa pojdzie i kupi te pieski i tak bedzie sie dzialo dopuki jakiegos prawa nie wprowadza i jakis kar czy cos dla pseldohodowcow....[B]tak czy inaczej najlepiej wziac se do serca ze jak kupuje sie kundelka od kogos to po to zeby go kochac bezwzgledu na to jaki bedzie w koncu to kupujacy biora odowiedzialnosc ze jego zycie...[/B].[/quote]

Kupowac kundelka...okey, ale w schornisku, 150 zł za kundelka :shake: , mogę dać tą kasę na schronisko, za psa ze schronu, ale nie dla jakiegoś palanta , który pewnie swoją sukę dopuszcza przy każdej cieczce...

(gadac ludzią, że rasowy=rodowodowy, hodowlany=rodowodowy , ale oni i tak wolą psy z giełdy-nie mówię tu akurat o tobie, ale ogolnie)

Link to comment
Share on other sites

[B]Nathaniell[/B]-ku drogi nic nie da że szkalujemy dziewczynę. Przecież na ma już swojego ukochanego psiaka i nic to nie da, że wytkniemy jej to czy tamto napewno zrozumiała już o co chodzi. Na pewno psiak jest u niej szczęśliwy. Niemniej jednak założycielka tego tematu coś się nie odzywa to chyba nie bardzo zrozumiała o co chodzi w tym naszym "marudzeniu" stale o jednym. Teraz ważne jest aby przekonać właścicielkę pięknego maleństwa (jak się przekonałam odwiedzając w galerię Figuni), że przed pierwszą cieczką należy to piękne i wesołe maleństwo wysterylizować aby nie wydało na świat już za 6 miesięcy (bo [B]cieczka około 6 miesiąca życia[/B] u małych suczek) kolejnych 4 - 7 szczeniąt.

[B]Alynkaaa[/B] błagam nie dopuść do rozmnożenia się dalej Twojej suni. Sunia jest spryciulą, jest maleńka przebiegnie pod nogami, wybiegnie - na ulicy wałęsające się psy (czasem sterczące przed domem tygodniami) i szczenięta gotowe. Suczka ma cieczkę ok 21 dni a nawet do 30 może się Zdarzyć.

Rozważ proszę sterylizację jej. Bo jak dopadnie ją jakiś większy pies tak np 55 cm (na serio mówię 3 domy ode mnie teraz sunia - mix yorka z jamnikiem urodziła szczeniaki ztakiego skojarzenia tzn mix y+j z 55 psem) doszło ostatecznie, że cesarkę musieli robić , suczka się męczyła min przez miesiąc ale nie wiem czy jakiś szczeniak przeżył - chyba wszystko się podusiło. Właścicieli to :mad: tylko zdzeiliĆ chciałam za coś takiego:angryy: .

Nie dopuść do tego. Jesteś właścicielem suczki i dopuszczając do jej rozmnożenia to Ty [B]Alynkaaa[/B] będziesz miała na sumieniu również po części schroniskowe psy.

Pozdro

Link to comment
Share on other sites

[quote name='SuperGosia']
(nie wspomnę o "yorkach", bo to zlota żyła dla pseudo-hodowców i po 800-1000 zł się sprzedają :angryy: )[/quote]
Jedna pani, mieszkajaca w pewnym miescie w Panstwie opanowanym przez drób ;) wciska pewnym paniom, że jej piesio i sunia (York) są interchampionami, maja statusy hodowlana/reporduktor i sprzedaje za 4500zl Yorka z rodowodem o ktorym zapomina ze powinna go wreczyc, tak samo jest z ksiazeczkami zdrowia, niby chodzi do znajomej wet, ale dziwne bo ta wet jest na emeryturze już ;).
A "hodowla" nie jest zarejestrowana, ciekawe na jakiej podstawie tamta Pani twierdzi ze jej szczeniorki są rodowodowe?
To tak odnosnie yorkow, pseudohodowcow i zyl zlota. (I odnosnie popytu na Yorki)
Pani sobie ladnie do emeryturki dorabia :angryy:
Moze nie lubie psow co maja mniej niż 50cm w klebie ale jakos mi ich szkoda. Pies to w koncu też czlowiek, tzn istota boża.

Chyba najlepsze a zarazem najtragiczniejsze w tej historii jest stado dosc dziwnych ludzi (nie bede ich okreslac zadnym mianem, szkoda slow) ktorzy kupia od niej takiego psiaka.

Link to comment
Share on other sites

[quote name='Barbi'][B]Nathaniell[/B]-ku drogi nic nie da że szkalujemy dziewczynę. Przecież na ma już swojego ukochanego psiaka i nic to nie da, że wytkniemy jej to czy tamto napewno zrozumiała już o co chodzi. Na pewno psiak jest u niej szczęśliwy. Niemniej jednak założycielka tego tematu coś się nie odzywa to chyba nie bardzo zrozumiała o co chodzi w tym naszym "marudzeniu" stale o jednym. Teraz ważne jest aby przekonać właścicielkę pięknego maleństwa (jak się przekonałam odwiedzając w galerię Figuni), że przed pierwszą cieczką należy to piękne i wesołe maleństwo wysterylizować aby nie wydało na świat już za 6 miesięcy (bo [B]cieczka około 6 miesiąca życia[/B] u małych suczek) kolejnych 4 - 7 szczeniąt. [/quote]

Przesadziłam, ale skręca mnie jak takie rzeczy czytam.
Figunia jest świetnym piesem to widać, co nie zmienia faktu, że wolalabym wyrwać jakiegoś psa ze schronu, lub z pseudohodowli jakąś sukę-żeby więcej nie rodziła,co się stało to się nie odstanie;).

Życzę tylko uśmiechu na twarzy nawet jak Figa coś zmajstruje , duuuzo cierpliwosci , no i milosci na ktora zapewne zasluzy wlascicielka Figi, ba pewnie juz zasluzyla ;).

Link to comment
Share on other sites

dzieki za mile slowa i te nie mile tez:) fakt moglam wziac psa ze schronu ale to byl spontan...szukalam psa po stracie moje suuczki spaniela (15l) i chialam kupic z hodowli chihuahua lub yorka lub jakies male pieski no i szlam se kiedys i zobaczylam i kupilam...no ok zle ale tak wyszlo i juz nic nie zmienie...
co do sterylki to mysle nad tym......cale szczescie mieszkam w domku jednorodzinnym na osiedlu zamknietym i rzaden pies tu bez walsciciela nie wejdzie...pozatym mialam suczke i wiem jak to jest z cieczka itp..
chcialbym sie jeszcze zapyac o zastrzyki pzreciw cieczkowe bo cos takiego chyba jest slyszalam od takiej jednej panie...moze wy wiecie wiecej na ten temat??

z gory dzieki pozdrawiam

Link to comment
Share on other sites

[quote name='Alynkaaa'].
chcialbym sie jeszcze zapyac o zastrzyki pzreciw cieczkowe bo cos takiego chyba jest slyszalam od takiej jednej panie...moze wy wiecie wiecej na ten temat??
[/QUOTE]


Zastrzyki nie są zbyt zdrowe dla suczek bo rozstrajają układ hormonalny. Długotrwałe ich stosowanie może doprowadzać do chorób takich jak ropomacicze ale też raka sutka i innych guzów. Ponadto co 3 zastrzyk trzeba pominąć (mój wet twierdzi, że to tak dla "zdrowia" aby organizm się wyregulował - ale to wcale nieprawda że się wyreguluje w ciągu 1 cieczki). Ponadto robienie przerw wiąże się z wystąpieniem cieczki (a w konsekwencji urodzeniem się potencjalnych szczeniąt). Ingerując w układ hormonalny zastrzykami suki często przechodzą ciąże urojone włącznie z występowaniem mleka w sutkach. Zastrzyków (a konkretniej termiów podania) trzeba pilnować i nie można się spóźnić bo pomimo podania (lub gdy wet źle termin wyznaczy bądź poda nie odpowiednią dawkę) i tak może wystąpić cieczka.

Nie bagatelizuj cieczki u tak małej suni bo taki mały smyk przebiegnie między nogami, ogrodzeniem i ... niespodzianki gotowe.

Ja osobiście nie stosowałam zastrzyków u moich suczek ale mój sąsiad stosuje i jego sunia rodziła już (mimo podania zastrzyku!!!) chyba z 6 razy, wygląda okropnie , brzuch jej wisi do samej ziemi prawie (a to Owczarek Niemiecki) i mimo 7 lat skończonych wygląda już na staruszkę.

Osobiście nigdy mnie wet nie namówił na zastrzyki (choć próbował) ale naprawdę polecam sterylizację. Problem cieczek znika, ciąży urojonych nie ma (bo poziom hormonu w organiżmie suki, wydzielanego po cieczce , powodującego powstawanie ciąż urojonych się nie zwiększa), a co za tym idzie nie ma powikłań takich jak rak sutka, ropomacicze. Innymi słowy sunia jest zdrowa! Czyż to nie są same PLUSY sterylizacji. Jest jeszcze jeden plus: potomstwo suczki nigdy nie zasili schronisk, nigdy nikt nie będzie znęcał się nad psiakami i nie potraktuje ich jako zabawki (prezent urodzinowy dla 8-latka a po pół roku wywózka na wieś, do schroniska, do lasu lub puszczenie luzem na tułaczkę po ulicach).

Po urodzeniu szczeniaków moja sunia po ok. 8 miesiącach miała guza sutka (bardzo małego ale od razu z nią pobiegłam do weta). Gdy poszłam się na operację wyciącia umówić to pierwsze pytanie jego brzmiało: Czy były kiedyś podawane zastrzyki? Czemu zapytał właśnie o to? Moja sunia młodziutka wtedy była.

Wierz mi za sterylizacją przemawiają same plusy, a inne środki (zastrzyki hamujące cieczkę czy wczesnoporonne - te są najgorsze dla ukł. hormonalnego) stosowane długotrwale po prostu szkodzą zarówno kobietom jak i suczkom. Kobiety max mogą stosować hormony ok. 5 lat (maks.). Natomiast u suczek podobno cieczki występują do końca życia!!! Czyi 15-letnia sunia też może zajść w ciążę choć może sama już nie dać rady urodzić szczeniąt. Choroby wspomniane wyżej także nie występują od razu tylko po kilku latach stosowania środków antykoncepcyjnych. Wówczas staruszki (nawet 10 latki czasem) czasem nie da się już wyleczyć bo jej organizm może już być zbyt słaby zaby przetrzymać operację. Ponadto u młodego psiaka wszelkie ranki się błyskawicznie goją u starszych już nie jest tak różowo.

Pozdrowionka, pomiziaj małą ode mnie za uszkiem i mam nadzieję że udało mi się przekonać c do słuszności sterylki.

Link to comment
Share on other sites

[quote name='nathaniel']Nie ma za co ;).
JA szczeniaka nie miałam, no może już podrostka i wszystko zwaliłam, teraz pies ma 3 lata i jest straszny :evil_lol:, ale robimy ogromne postępy!![/QUOTE]

Nathaniel-ku nie obwiniaj się tak może trafił Ci się trudniejszy egzemplarz:evil_lol:.
Niekiedy to, że psiak sprawia problemy to nie wina właściciela, czasem to proprostu niezgodność charakterów:evil_lol:

A tak na serio to może źle się z nim ktoś obchodził w dzieciństwie i dla tego teraz psiak lubi mieć własne zdanie. Nagradzaj łobuziaka za wszystko, nawet za to przybiegnie do Ciebie że jak go zawołasz na spacerze. I nie wymagaj zbyt dużo od psa, który być może nie ma predyspozycji do tego czego od niego wymagasz. Na początek przyjaźni najważniejsze aby chętnie przybiegał na zawołanie, jeśi tego nie robi to skup na tym uwagę i ćwicz z psiakiem na spacerach zawołąj co jakiś czas a jak przyjdzie to daj smakołyk (jak nie przyjdzie lub będzie się ociągał to absolutnie nie okazuj że jesteś za to zły) tylko wyciągnij jakąś piłkę lub piszczącą zabawkę (wołając jedncześnie raz jeszcze) psiak przybiegnie Ty dajesz nie piłkę tylko najpierw nagrodę a potem piłkę. I nigdy nie zapinaj psiaka na smycz jak się ociąga z przyściem tylko pbaw się z nim trochę ptykiem, piłką a jak się zmęczy to wtedy zapnij. Pamiętaj jak chcesz mieć przyjaciela to nicna siłę od niego nie wymagaj tylko stosuj pozytywne bodźce (nagrody, nauka przez zabawę). Jeśli jest psiakiem po przejściach to negatywne wspomnienia zawsze mu zostaną w pamięci ale Ty możesz psa odciągnąć od nich poświęcając mu swą uwagę - to skutkuje.

Pozdrawiam i pomiziaj także swego psiaczka za uszkiem de mnie

Link to comment
Share on other sites

[quote name='Barbi']Nathaniel-ku nie obwiniaj się tak może trafił Ci się trudniejszy egzemplarz:evil_lol:.
Niekiedy to, że psiak sprawia problemy to nie wina właściciela, czasem to proprostu niezgodność charakterów:evil_lol:

A tak na serio to może źle się z nim ktoś obchodził w dzieciństwie i dla tego teraz psiak lubi mieć własne zdanie. Nagradzaj łobuziaka za wszystko, nawet za to przybiegnie do Ciebie że jak go zawołasz na spacerze. I nie wymagaj zbyt dużo od psa, który być może nie ma predyspozycji do tego czego od niego wymagasz. Na początek przyjaźni najważniejsze aby chętnie przybiegał na zawołanie, jeśi tego nie robi to skup na tym uwagę i ćwicz z psiakiem na spacerach zawołąj co jakiś czas a jak przyjdzie to daj smakołyk (jak nie przyjdzie lub będzie się ociągał to absolutnie nie okazuj że jesteś za to zły) tylko wyciągnij jakąś piłkę lub piszczącą zabawkę (wołając jedncześnie raz jeszcze) psiak przybiegnie Ty dajesz nie piłkę tylko najpierw nagrodę a potem piłkę. I nigdy nie zapinaj psiaka na smycz jak się ociąga z przyściem tylko pbaw się z nim trochę ptykiem, piłką a jak się zmęczy to wtedy zapnij. Pamiętaj jak chcesz mieć przyjaciela to nicna siłę od niego nie wymagaj tylko stosuj pozytywne bodźce (nagrody, nauka przez zabawę). Jeśli jest psiakiem po przejściach to negatywne wspomnienia zawsze mu zostaną w pamięci ale Ty możesz psa odciągnąć od nich poświęcając mu swą uwagę - to skutkuje.

Pozdrawiam i pomiziaj także swego psiaczka za uszkiem de mnie[/quote]


Robimy tak od zimy tego roku, na początku jak do nas dotarł to nauczyłam go siadania...brat się dzierał po mnie , że pies nic nie potrafii i wstyd z nim wyjść. :cool1:
Brat może wychodzić z nim bez smyczy wystarczy jeden gwizd i Rambo jest już przy nim.
Ja się musze nagimnastykować .
On potrafi sie uczyć, lubi to , bo wie że żarełko będzie.
Na spacerach lepsze są haszczory ;), albo kiełbaska od pani , najchętniej bawiłby się z psami, które go odpychają-pokazują zęby itd.
Bawi się żadko, kupuje mu zabaweczki , ale on woli moje miski, mial swoje ulubione zabawki, ale gdzies je schowal i nie chce sie bawic niczym innym (jeszcze fajne są zabawki Pusi :evil_lol:). Na spacerachmoge pomarzyć żeby aportował, czasem mu "odbije" to pobiegnie za patykiem /pilka i bedzie sie w kolko krecil ;)

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...