Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted



Witamy wszystkich.
Chcemy podzielić się wiadomościami jak mijają nam kolejne dni.
Wczoraj Zorba poznala swoich kolegów od mojej babci, chlopcy szaleli wokól niej, popisując się jeden przed drugim. :Dog_run: :Dog_run:
Lalunia wnosi tyle szczęścia wszędzie, gdzie sie pojawi.
Niestety dzisiaj wizyta u wetki. Krwawi zupelnie jakby miala cieczkę; mamy czekać, jeśli w ciągu 2 dni się nie uspokoi to musimy zrobić badania. Oby wszystko bylo dobrze.
Wolalabym zrobic jej wszyskie badania jak juz sie zadomowi u nas.
Jutro znów się odezwiemy. Pozdrawiamy.

  • Replies 385
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Z Zorbunią wszystko dobrze :multi: , bylysmy dzisiaj u wetki zeby sie upewnić, krwawienie jeszcze troszke jest ale zostala dokladnie zbadana; jest to spowodowane obkurczaniem pochwy, efekt częstych porodów.
W piątek znów idziemy, zabieramy się za leczenie uszu.
Poza tym chodzimy na coraz dluższe spacery, wieczorami jak jest już chlodniej Zorbunia zwiedza osiedlowy gaik i alejki w nim. Bardzo zaprzyjaźnili się z Luckym, wszędzie są razem, razem jedzą razem spacerują glowa w glowę. Pięknie razem wyglądają. Jak tylko zdobędę aparat to zrobię fotki i zaraz wkleję.
No i oczywiście dalej najbardziej kocha moją mamę :razz: .

Posted

zyzia napisał(a):
No i oczywiście dalej najbardziej kocha moją mamę :razz: .


to chyba tak juz jest:evil_lol: zlosliwosc losu, skoro mama miala najwiecej obiekcji odnosnie drugiego psa:lol:
Ciesze sie, ze wszystko w porzadku, doprowadzicie uszki do porzadku i bedzie super:p
No i Luckus ma przyjaciolke :multi:

Posted

[LEFT]dochodze do wniosku ze psy zawsze powinny byc we 2... chyba ze pies to wyjatkowy indywidualista i nie lubi innych psow... ( choc suczke zawsze polubi) :)
moj pies wydawal mi sie baaaardzo z nami szczesliwy ale tylko do momentu jak pojawil sie 2 :)
bo wiecie- 2 psy to tyle samo obowiazku a podwojna radosc :)
[/LEFT]

Posted

U Zorby wszystko w porządku, uszy nie są w takim strasznym stanie jak myślala wetka, po czyszczeniu okazalo się, że jest tylko lekkie zapalenie, dostala krople i za tydzień kontrolna wizyta polączona ze szczepieniami.
Na weekend pojechalyśmy odwiedzić konie, Zorba byla w siódmym niebie (a ja razem z nią), czula się zupelnie jak u siebie. Tarzala sie na trawie, ganiala za pilką, tak bardzo szczęśliwą pierwszy raz mialam okazję ją widzieć.
:loveu:

Posted

Bo to wspaniala dziewczynka:loveu: co jej tam konie, kozy czy inne kroliki;) z wszystkimi trzeba zyc w zgodzie:loveu:
Nie wymienisz jej na mamuta?:razz: :evil_lol: znowu linieje i znajduje siersc nawet w lodowce:evil_lol:

  • 5 weeks later...
Posted

Od 20 paru minut pisalam i pisalam a potem zatwierdz wiadomośc a tu... nie jestes zalogowany. :crazyeye: jak to nie jestem?!! Wszystkie me sklecona zdanka oczywiscie szlak trafil :angryy: :angryy: :angryy: .
Przepraszam, nawet się nie przywitalam.
Witam wszystkich po bardzo dlugiej przerwie.
Mam nadzieję, że teraz się uda.
Nie odzywalam sie tak dlugo z newsami poniewaz chcialam rowniez wkleic zdjecia, a ciezko bylo mi pozyczyc aparat. Wreszcie sie udalo, ale... no wlasnie to ale, moc bateri starczyla na zrobienie zdjec, ale juz nie na ich skopiowanie do kompa. A ladowarki do baterii niet, tak wiec dzisiaj aparat oddalam, bo musialam, znow bede go miec za 2 tygodnie wiec dopiero wtedy wkleje przepiekna Zorbunie.
Kochana dziewczynka jest juz calkiem zdrowiutka, wczoraj po kontrolnej wizycie okazalo sie ze uszka czysciutkie. W koncu mozna ja bylo tez zaszczepic, szczepienia komplet, Zorbunia byla bardzo dzielna, nawet nie zareagowala. Bo uszka to nie lubi jak sa czyszczone a juz na pewno nie zakrapiane.
Niestety wetka stwierdzila ze jest zbyt grubasna 33 kg pieknej Zorbuni, efekt przejecia mej kochanej mamuni na poprzednie slowa pani doktor - musi troche przytyc. W jednym chociaz tropikalny zar sie przydaje, Zorbunia sama je mniej niz zwykle. TAk wiec musimy zejsc z wagi do 30 kg max.
Dziewczynka postanowila zmienic tez siersc i czesanie 2 razy dziennie nie pomaga, ale dajemy rade, nowa "szata" nieco krotsza i troszke jasniejsza.
Zorbunia jest przekochana, chociaż czasem....
Na spacerkach musze ja niezle pilnowac, ulubione zajęcie to wyszukanie czegos niezle cuchnacego i wytarzanie sie w tym.
Taka niezla przygode Zorbunia zafundowala nam nad jeziorkiem, wynalazla sobie biedna niezywa rybke, ktora musiala tam lezec od klku dobrych dni i... kapiel w owym jeziorku nic nie pomogla.
Boze ta podroz powrotna, koszmar do dzis szerokim lukiem omijam wszelkie stoiska z rybkami, a jak mi sie przypomni to chyba tak wygladam 0X .
A mordula zadowolona z siebie byla jak nie wiem co.
Teraz zanim polozy sie do tarzania to sprawdzam czy przypadkiem czegos "cudo pachnącego" nie znalazla.
Nie lubi tez naszej sasiadki suczki staruszki juz gluchej i niewidomej, zadne tlumaczenie ani krzyk nie pomaga. Musze niezle napinac swe żabie miesnie aby ja utrzymac. Nie wiem czemu, bo ta jej nic nie zrobila a inna sasiadke z klatki toleruje.
Jest tez z niej niezla zazdrosnica o kazde mizianie, szczegolnie na powitanie, pcha sie tak tymi swoimi "czterema literami", że Lucki ustepuje.
Zdjecia obiecuje wkleic za 2 tygodnie.
Pozdrawiamy wszystkich.
Zorba, Lucki, Pucio Zyźka i rodzinka.

Posted

Witaj:lol:
Podczas logowania zaznacz sobie "zaloguj mnie przy kazdej wizycie" to przestanie Cie wyrzucac bo to zmora dogomaniakow;)

No i prosze, ledwo psa dostala i juz go trzeba odchudzac:mad: :evil_lol: ladnie sie dzieje:evil_lol: ale i tak najwazniejsze, ze jest zdrowa, zaszczepiona i szczesliwa:multi: :loveu:

A perfumy... no coz... kazda prawdziwa dama sie perfumuje:razz: przeciez dobry gust to kwestia sporna:cool1:
a Ty jej jakies tam wymowki robisz z tego powodu:mad: niedobra pancia:mad:

  • 3 weeks later...
Posted

A ostatnie zdjęcie z tej serii odzwierciedla jak kończą się nasze wspólne spacery.
Wczoraj na jakiś czas pożyczono mi aparat więc mam nadzieję nadrobić i zrobić kilkanaście może więcej zdjęć.
Pozdrawiam wszystkich dogomaniaków. Do uslyszenia

P.S. Misieek jeszcze raz dziękuję Tobie i Twojej mamuni za Zorbunię, jest przekochaną dziewczynką i świata bez niej cala moja rodzinka sobie nie wyobraża. :Rose: :Rose: :Rose: :modla: :modla: :modla:
Masienka Ty mam nadzieję wiesz jaka jestem Ci wdzięczna... :iloveyou: :Rose: :Rose: :Rose:

Posted

Niestety tak, ale to efekt przejęcia mojej mamuśki na slowa wetki, iż Zorbunia musi przytyć. Szkoda tylko że wetka nie powiedziala jej jaka jest górna granica, moje slowa nic nie dawaly, argumentem przeciw mnie byly slowa "Pani doktor kazala" Na szczęście od czasu tych zdjęć panienka schudla prawie kilogram, od 2 tygodni jest już na dietetycznej karmie i żadnych smakolyków między posilkami, dlugie spacery; mimo to jednak odchudzanie idzie nam opornie.

Posted

:niewiem: jak to sie stalo, ze zdjecia pojawily sie dopiero po przypuszczeniu, ze Zorba pancie zgubila?:niewiem: :evil_lol:

Ale pieknie dziekujemy:loveu: cudna jest i jaka szczesliwa:loveu: a Luckus tez ma usmiechnieta mordeczke, sliczne psisko z niego:loveu:

Jaka piekna Paroweczka :] i odpoczywa "na zabe"

Posted

Jak się "pańcia" Zorbuni miala nie zgubić w lesie na spacerze skoro Zorbunia robi przed "pańcią" a kuku. Na potwierdzenie:

Poza tym "pańcia" wzięla sobie tyle na leb, że siedzi teraz do późnych godzin nocnych i pracuje a potem już tylko :mdleje:. Praca na szczęście w domu, więc może pańcia patrzeć na kochane pycholki i robi sobie dluższe przerwy na spacerki z pycholkami.

A propos pańci to w swoją pańcię czyli moją mamuśkę patrzy tak:

więc ja jestem tylko "pańcią", pańcią w ostateczności, dobrą na wieczorne spacerki :cool3: :placz: :placz: :placz:

A tak Zorbunia śpi po spacerkach:

...nie wiem jak jest jej wygodnie...


a na takiego slodkiego pysia mogę patrzeć godzinami.

Posted

zyzia napisał(a):
jest przekochaną dziewczynką i świata bez niej cala moja rodzinka sobie nie wyobraża


super :)
jedna z moich najbardziej udanych adopcji :oops:

najwazniejsze ze zwierzak i nowi wlasciciele szaleja za soba :loveu:

Posted

Kilka ostatnich fotek z wizyty na wsi u mojej babci. Wlaśnie zaraz jedziemy ale przed wyjazdem jeszcze podzielimy sie radosną Zorbunią.




To zdjęcie jest w oddali; niestety ciężko mi ich uchwycić bliżej. Ale wciąż będę próbować, aparat mam jeszcze do następnego tygodnia.


Ten rudy pies To Dino pies mojej babci znaleziony 3 lata temu zimą, największy przyjaciel Zorby.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...