kakadu Posted December 14, 2010 Author Posted December 14, 2010 tak, dog; to ona gania mala sojke... Quote
Norel Posted December 18, 2010 Posted December 18, 2010 wzrostowo są takie same,wagowo na pewno kucyk ciezszy bo masa kości i brzucha nieco wieksza:) Quote
Norel Posted December 21, 2010 Posted December 21, 2010 wszystkim którzy zagladali,ciepłym słowem czy czynem próbowali pomóc slę zyczenia świąt-takich jakie lubicie,spełnienia marzeń, o których jeszcze nawet nie marzycie,szczęścia w nowym roku i zawsze usmiechnietych twarzy a serc otwartych na naszych czworonoznych przyjaciół. A specjalnie dla Kakadu-Vegunia-ucałuj ja ode mnie :) Quote
_Goldenek2 Posted December 21, 2010 Posted December 21, 2010 Bardzo dziękujemy za życzenia tak piękne..... A Tobie Norel życzymy przede wszystkim zdrowia i oby Nowy Rok był zdecydowanie lepszy dla Ciebie i Twojej Rodziny :). Quote
muzzy Posted December 22, 2010 Posted December 22, 2010 Również życzę najlepszego, przede wszystkim zdrowia :) Quote
kakadu Posted December 23, 2010 Author Posted December 23, 2010 no masz, jak przerobila to zdjecie! czekaj powiem arkowi ;) ale teraz lepiej bo jak je robil to cos zle przycelowal i przednie lapki psinie obcielo, a teraz to wyglada pierwsza klasa, jeszcze takie w sepii, no cudo :) bedzie ucalowana :) kochani - wszystkiego dobrego na swieta i na po swietach; dziekuje, ze tu zagladaliscie i staraliscie sie pomoc i mam nadzieje, ze sie bedziemy sie tu spotykac; przepraszam, ze sie tak nie przykladam do zyczen, ale przestalam wierzyc w ich magie; kilka lat temu, 27. grudnia zginela w wypadku samochodowym moja kolezanka wiola; droga byla prawie pusta, jechala do pracy, bylo slisko; stuknela rogiem samochodu w drugi samochod, wypadla przez okno i sie zabila; dwa dni wczesniej wszyscy zyczyli jej wszystkiego co najlepsze; wlasnie poznala jakiegos chlopaka i zwierzala mi sie, ze chyba jest dla niej za wysoki...; nie znalysmy sie zbyt dobrze, ale wtedy w wigilie zostalysmy obie dluzej w pracy i rozmawialysmy; pokazywala mi zdjecia, czekala na bal sylwestrowy; nie pamietam w ktorym roku zginela (moze w 2004?), nie pamietam ile miala lat (24?); pamietam tylko, ze te swiateczne zyczenia sie nie spelnily... Quote
MaDi Posted December 23, 2010 Posted December 23, 2010 ZDROWYCH I RADOSNYCH ŚWIĄT BOŻEGO NARODZENIA ORAZ SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO ROKU. Quote
Wet-siostra Posted December 24, 2010 Posted December 24, 2010 %20%20Uploaded%20with%20ImageShack.us" class="ipsImage" alt=""> Uploaded with ImageShack.us Radosnych Świąt! :-) Quote
Norel Posted December 25, 2010 Posted December 25, 2010 Kakadu-takie właśnie jest nasze życie-wydaje nam się wieczne i niezmienne,jest kruche i nie ma sprawiedliwości-są tylko przypadki na które nie mamy wpływu i z którymi czesto cieżko sie nam pogodzić więc ludzie dorabiają różne ideologie by jakoś znieść świadomośc swej nietrwałości, nieistnienia i braku wpływu na to co się stanie .... Dlatego tym bardziej cieszmy sie tymi chwilami które sa teraz,dzis- innych nie będzie,jestem tego pewna.... Quote
Norel Posted January 6, 2011 Posted January 6, 2011 Sojka zmagająca sie z ogonem ze świąteczej wieprzowej tuszy;) Quote
muzzy Posted January 7, 2011 Posted January 7, 2011 Norel napisał(a):Sojka zmagająca sie z ogonem ze świąteczej wieprzowej tuszy;) Mniam! :) Norel, jeszcze raz dzięki za porady kaktusowe. Przestałem je podlewać i, skubane, kwitnąć zaczęły :) W wolnej chwili zrobię zdjęcie. Quote
Kociabanda2 Posted January 7, 2011 Posted January 7, 2011 Przepraszam za tego offa... Kubuś jest w rozpaczliwej sytuacji. Zajrzyjcie proszę do niego Cioteczki i Wujkowie: http://www.dogomania.pl/threads/199667-Kubu%C5%9B-%E2%80%93-jego-Pani-jest-ci%C4%99%C5%BCko-chora-%28%28-Rozpaczliwa-sytuacja-DT-DS-na-CITO! Quote
Norel Posted January 10, 2011 Posted January 10, 2011 A pewnie że sie pochwal kwiatkami:) !!!! Kubuś-bardzo sympatyczny psiaczek...oby szybko domek znalazł zwł ze jest taki kosmaty:) .ja juz wyczerpałam zdaje sie limit psów bo Sojka pewnie u nas zostanie mimo dogów-w końcu jakos jej nie zżarły,a skoro tyle czasu nikt jej nie zechciał mimo takiego zaangazowania tylu osób to juz pewnie i nie zechce,a ona mimo wszystko jakos się do nas przyzwyczaiła, Rakija jej nie rusza, a Sojka bedzie żyła o wieeeele lat więcej niż Herba która juz jest staruszka.... Quote
muzzy Posted January 10, 2011 Posted January 10, 2011 Norel napisał(a):Sojka pewnie u nas zostanie Jeśli tak, to będzie miała u Was naprawdę dobrze. Fajnie by było, gdyby u Was została. A kwiatuchami się pochwalę, tylko jakoś nie starcza mi czasu, żeby za dnia im jakąś fotkę cyknąć. Ale się postaram :) Quote
kakadu Posted January 11, 2011 Author Posted January 11, 2011 na foty czekamy, za sojke trzymamy kciuki, i sie pochwalimy, ze tez mamy sukcesy z kaktusami - własnie szczęśliwie oddaliśmy je w dobre ręce selengi :evil_lol: Quote
MaDi Posted January 11, 2011 Posted January 11, 2011 Szukam domu dla młodej suni: http://www.dogomania.pl/threads/199995-M%C5%82odziutka-wy%C5%BCe%C5%82ka-szuka-domu!!!?p=16089031#post16089031 Quote
MaDi Posted January 17, 2011 Posted January 17, 2011 Chcesz adoptować sarnę? Może jednak bociana? http://www.dogomania.pl/threads/200432-O%C5%9Brodek-Rehabilitacji-Dzikich-Zwierz%C4%85t-LSOZ Quote
muzzy Posted February 21, 2011 Posted February 21, 2011 No i tak się zbierałem do tych zdjęć, że jak w końcu dzisiaj chciałem się za to zabrać, to się okazało, że te nibykwiatki na kaktusach już zniknęły :( Ale może jeszcze będą i może wtedy zdążę ze zdjęciami :) Ale kaktusy wyładniały po tym, jak przestałem je w zimie podlewać, także jeszcze raz dzięki za radę. A jak tam zdrowie i rehabilitacja? Quote
kakadu Posted February 28, 2011 Author Posted February 28, 2011 akurat, pewnie nie bylo zadnych kwiatkow :eviltong: :evil_lol: Quote
muzzy Posted March 1, 2011 Posted March 1, 2011 kakadu napisał(a):akurat, pewnie nie bylo zadnych kwiatkow :eviltong: :evil_lol: Były taaaakie kwiatki, że nie mogłem się przez nie do aparatu przecisnąć, więc nie zrobiłem zdjęć :D Quote
bico Posted March 1, 2011 Posted March 1, 2011 ...ja się nie przyłączam do kaktusowych rozważań, bo ma tylko jednego katusa, którego i tak w zimę podlewam:oops::evil_lol::D Ale za to bardzo mnie ciekawi jak tam się Sojka miewa i czy dogi jej nie zagrażają? No i jak tam Twoje zdrowie Norel?:) Quote
kakadu Posted March 6, 2011 Author Posted March 6, 2011 muzzy napisał(a):Były taaaakie kwiatki, że nie mogłem się przez nie do aparatu przecisnąć, więc nie zrobiłem zdjęć :D ale z ciebie sciemniacz muzzy :evil_lol::evil_lol::evil_lol: Quote
muzzy Posted March 6, 2011 Posted March 6, 2011 kakadu napisał(a):ale z ciebie sciemniacz muzzy :evil_lol::evil_lol::evil_lol: No jak pragnę zakwitnąć, prawdę mówię! :D Norel, odezwij się, napisz co u Ciebie i u Sojki :) Quote
bico Posted May 5, 2011 Posted May 5, 2011 Norel jak się czujesz? Jak Twoje zdrowie? Jak tam koniki? No i co z tą Sojką?:D:cool3: Widzę, że masz nowego podopiecznego na DT: http://www.dogomania.pl/threads/204656-Melman-dog-o-w%C5%82os-unikn%C4%85%C5%82-%C5%9Bmierci-g%C5%82odowej.SZUKA-DS Quote
Norel Posted May 17, 2011 Posted May 17, 2011 No tak-po poszukiwaniach dotarłam... wątek zagubił mi się, ale na innym muzzy mi sie przypomniał. Trzeba było na Melmanowym pisać:) A no jakos sie w miarę między psami poukładało-duże ignoruja Sojke z grubsza, raz ją Mel zaatakował-ale mu oddała-wiec było to raczej na próbe...Chodzi ze mna cały czas,bo wiadomo-bramy jej nie straszne-przepełznie wszedzie,nawet się bardziej słucha niz wczesiej...Ogólnie wesoła,choc dalej z namawianiem jej do jedzenia można dostac szału. czasem odpuszczam i jest głodna do nastepnego posiłku. Na spacerach z wszystkimi jest uciążliwa bo jak popedzi za jakims odległym celem(psem,królikiem) to nie ma siły zeby ja odwołać a to demoralizuje dogi,przez co musze włożyc więcej wysiłku w opanowanie ich. Tak-mam nowego kundla ze schroniska-a juz sobie przyzekałam ze nigdy wiecej-starczy ze jeden został na amen..Ale nie miał kto Mela wziąc-z dogażami u nas jakos krucho-przynajmiej tymi udzielającymi sie społecznie. Zapraszam na pogaduchy na jego watek-brakuje mi czasu zeby zbyt wiele obskoczyc wątków zwł że nawet jak bazarków nie robie to dziewczynom podrzucam a i konie dalej przeciez sa,choc nieco mniej ale dalej duzo....wszystko pochłania czas-zaniedbany ogród,problemy z ludzmi do wykończenia stajni i pomocy w uprzątnięiu starej rozwalonej-a ja troche porobie i finał.. Ja na zmiane rehabilitacje i wozenie sie po lekarzach-mam juz wyżej uszu-gimnastycznie rozruszałam wszystkie nieposkładane złamania w stopniu chyba maksymalnym--kazdy lekarz twierdzi ze z takimi niezoperowanymi nie powinnam tego zrobic ale robie prawie wszystko,zrezygnowałam z operacji rąk bo nie ma zadnej gwarancji ze bede w stanie doprowadzic je do takiej sprawnosci jaka uzyskałam teraz i czy starczy mi samozaparcia zeby znów rok pracowac nad nimi od całkowitego bezwładu do sprawności....chyba wole juz tą sieczke która jest.Niestety płuca nie odrosna-teraz gdy jest ciepło zaczynam powaznie rozwazac noszenie butli z tlenem bo bywa ciężko i z niedotlenienia krążenie siada... niewyraże ale zawsze Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.