bico Posted October 13, 2010 Posted October 13, 2010 [quote name='kakadu']ano niestety... chociaz guffi pojechal wczoraj do nowego domku i lysy piatek tez pojedzie tylko najpierw trza go odjajczyc; jeszcze mi wtorek i sojka zostana na watrobie... ale jak piatek juz pojdzie to nadam sojke pewnej magicznej cioci; moze ona cos zaradzi na te deficyty ;)[/QUOTE] a co to za tajemniczna ciocia, co Sojce pomóc może?:cool3: kurcze...chyba by się wróżka przydała dosłownie...:-o:evil_lol::D bo mi już ręcę opadają...:oops::roll::-( Quote
kakadu Posted October 13, 2010 Author Posted October 13, 2010 wrozka to nie, raczej czarodziejka; ci sie kochana pomylily branze magiczne ;) a jest taka ciocia jedna ktora pracuje w pewnym um i jezdzi z prelekcjami i szkoleniami po okolicy i sobie wrzucila zdjecia paru psow w prezentacje i oglasza je w ten sposob; na zasadzie "chetni proszeni w przerwie"; potem sprawdza te domy; znalazla dom dla tego mojego toffika/guffiego i piatka lysego; ale, ze nie wciska psow na sile to fakt - byla na wizycie przedadopcyjnej dla jednej takiej malej suczki, ale stwierdzila, ze dom sie nie nadaje chociaz pani domu byla bardzo chetna do adopcji; ciocia uznala, ze niebezpieczenstwo meczenia psa przez maloletnie dzieci jest zbyt prawdopodobne i nie zdali egzaminu ;) Quote
Ola18 Posted October 13, 2010 Posted October 13, 2010 Przepraszam za offa ale potrzebujemy pomocy http://www.dogomania.pl/threads/1944...B3w-szuka-domu Quote
bico Posted October 14, 2010 Posted October 14, 2010 [quote name='kakadu']wrozka to nie, raczej czarodziejka; ci sie kochana pomylily branze magiczne ;) a jest taka ciocia jedna ktora pracuje w pewnym um i jezdzi z prelekcjami i szkoleniami po okolicy i sobie wrzucila zdjecia paru psow w prezentacje i oglasza je w ten sposob; na zasadzie "chetni proszeni w przerwie"; potem sprawdza te domy; znalazla dom dla tego mojego toffika/guffiego i piatka lysego; ale, ze nie wciska psow na sile to fakt - byla na wizycie przedadopcyjnej dla jednej takiej malej suczki, ale stwierdzila, ze dom sie nie nadaje chociaz pani domu byla bardzo chetna do adopcji; ciocia uznala, ze niebezpieczenstwo meczenia psa przez maloletnie dzieci jest zbyt prawdopodobne i nie zdali egzaminu ;)[/QUOTE] o matko!:crazyeye: ale świetny pomysł!:happy1:! Oby taka agitacja i dla Sojeczki przyniosła pozytywny skutek:cool3: Quote
kakadu Posted October 15, 2010 Author Posted October 15, 2010 napisala do mnie norel; szuka jakiegos dobrego lekarza/kliniki, ale takiej co robi operacje na nfz bo sa okropnie drogie; zacytuje jej list, nie bede sie pocic nad streszczeniem; obiecalam rozpuscic wici, moze ktos z was moglby pomoc? zna jakas klinike... "niby mam bark przy sobie ale jakby urwany.... ogólnie to sie nazywa zerwanie więzozrostu barkowo-obojczykowego-tak w karcie opisali-a wzrokowo obojczyk tak sobie sterczy w góre a ramie zwisa w dół.. u nas zrobili tego mało(drutami sie spaja) i po wszystkich mieli niestety jako skutek uboczny brak czesciowy ruchomosci reki-a ja chciałabyj jednakże móc wykonywac nią wszelkie ruchy..... wiec zalezy mi na opiniach ludziów co są pacjentami udanymi a nie kalekami...." Quote
MaDi Posted October 15, 2010 Posted October 15, 2010 Biedna Norel...niestety nie mam jak pomóc. Quote
Awit Posted October 16, 2010 Posted October 16, 2010 Trzeba by powchodzić na jakieś fora związane z leczeniem ortopedycznym? Quote
Guest malva Posted October 21, 2010 Posted October 21, 2010 może moge pomóc: mi uratowal kiedyś rękę dr Maciej Jackowiak-jest ordynatorem ortopedii w Toruniu kilkanasie lat temu nie był zadnym ordynatorem tylko początkujacym lekarzem na oddziale ortopedii, bardzo mądry ,wnikliwy,dociekliwy i wspolczujący lekarz- co ważne- nie zmienił się! uwazam ze spokojnie mozna do niego zadzwonic i zasięgnąc porady gdzie się zwrocic po pomoc.. miałam innego rodzaju operacją ( złamanie szyjki kosci ramieniowej) więc nie mogę powiedziec jak to by było z oepracja której potrzebuje Norel..ale w dr Jackowiaka darzę uczuciem wielkim i niezłomnym-gdyby nie on ręka w wieku 12 lat by mi przestała rosnąć i stała się martwa.. trzymaM KCIUKI ZA nOREL Quote
kakadu Posted October 22, 2010 Author Posted October 22, 2010 wielkie dzieki malva - juz przeslalam twoj list do dagmary Quote
bico Posted October 22, 2010 Posted October 22, 2010 w Lublinie jest dobry ortopeda dr. Gromaszko, w niedzielę moja mam idzie do niego, wiec jej przypomnę, by zapytała o leczenie rąk, a szczególnie ramion i barków. Quote
Guest malva Posted October 23, 2010 Posted October 23, 2010 kakadu: jakby coś wyszło z kontaktu w toruniu, jakby Dagmara się tu wybierała- służe pomocą ,odbiorę ę z dworca,zawiozę do przychodni czy szpitala ,przywiozę ,moze u mnie spac- jesli potrzeba.. po prostu piszcie! Quote
Vlk Posted October 23, 2010 Posted October 23, 2010 ja kiedyś słyszałam o bardzo dobrym ortopedzie na Śląsku, w Katowicach. Zapomniałam tylko jak on się nazywa. Spróbuję sobie przypomnieć albo się dowiedzieć Quote
Awit Posted October 24, 2010 Posted October 24, 2010 Szukacie dobrego ortopedy??? W W-wie jest wspaniały ortopeda, właśnie sobie przypomniałam, no właśnie mnie olśniło. Uratował kolano chłopakowi mojej córki. Czytałam opinie o nim, bardzo dobry lekarz. Przyjmuje też prywatnie, ale też pracuje w szpitalu, nie wiem czy jest ordynatorem, ale jest specjalistą!!! Kakadu wysyłam Ci pw Quote
kakadu Posted October 25, 2010 Author Posted October 25, 2010 malva napisał(a):kakadu: jakby coś wyszło z kontaktu w toruniu, jakby Dagmara się tu wybierała- służe pomocą ,odbiorę ę z dworca,zawiozę do przychodni czy szpitala ,przywiozę ,moze u mnie spac- jesli potrzeba.. po prostu piszcie! wielkie dzieki, zaraz napisze do norel - bedzie jej na pewno milo :) Quote
kakadu Posted October 25, 2010 Author Posted October 25, 2010 Vlk napisał(a):ja kiedyś słyszałam o bardzo dobrym ortopedzie na Śląsku, w Katowicach. Zapomniałam tylko jak on się nazywa. Spróbuję sobie przypomnieć albo się dowiedzieć wielkie dzieki :) Quote
kakadu Posted October 26, 2010 Author Posted October 26, 2010 norel odpisala; zacytuje list bo nie mam glowy do strzeszczen dzisiaj.... mam nadzieje, ze nie bedzie miala nic przeciwko temu: Hej w toruniu sprawdziłam-niestety masa negatywnych opinii..... w tym rankingu lekarzy sprawdziłam-np bardzo wysoko oceniany jest nasz ortopeda-ordynator z Jaczewskiego Mirosław Jabłoński-super lekarz-potwierdzam-to on zapisał mnie na operacje a prywatnie powiedział żebym szukała-bo oni akurat od tego schorzenia specjalistów nie maja choc super robią nogi i kręgosłupy....zresztą mnie nogę ładnie wstawili...kolezance tez nogi pieknie poskładali...wiec jak taki fach. mówi mi ze w Lubelskim nie mam szans prawidłowo zrobic tej reki to wierze mu całkowicie.włozyli wiele serca w moją osobę... tak ze koniecznie zeby wybrac szpital musze miec potwierdzone pozytywne przypadki zespolenia konkretnie tego wiezozrostu barkowo-obojczykowego. sprawdzałam tez mediq-to samo-masa fatalnych opinii,carolina tylko prywatne(nie stac mnie), moze te piekary ale dopiero bede dzwonic-teraz mam ganianke-dzisiaj w krusie,jutro na rtg w srode do ortopedy z łokciem i kolanem-to moge bezpiecznie robic:)) tak ze podziekuj dziewczynom bardzo ale musi to byc specjalista konkretnie od tego. pozdrawiam cieplutko przy pochmurnym dniu i całusy dla zwierzaków dag Quote
bico Posted October 27, 2010 Posted October 27, 2010 ...ja ze swej strony podrzucam obiecany namiar na rejestrację do dr Gromaszko, ortopedę w Szpitalu Kolejowym w Lublinie - 81 760 42 75 w godz. 8-12. Można i tam spróbować ale chyba skierowanie i tak będzie potrzebne. kakadu, może przekażesz to Norel? z góry dzięki:) Quote
kakadu Posted October 27, 2010 Author Posted October 27, 2010 pewnie, ze przekaze - wszystkie wasze propozycje sa natychmiast przekazywane do krzczonowa :) dzieki bico :kiss_2: Quote
Bestia Posted October 27, 2010 Posted October 27, 2010 Ja 10 lat temu zmasakrowałam sobie kompletnie kostkę. Połamałam i poprzestawiałam wszystko co możliwe i zerwałam więzadło. Dokonała tego właściwie moja ukochana suka Bestia - bawiąc się z innym psem w berka podcięła mi kolano, spadła mi pięta z drewniaka i już!!! Było to w Zakopanem. W szpitalu zakopiańskim lekarze pytali, jak ja to zrobiłam, a ja im mówiłam, że nosiłam takie zdrowotne obuwie, jak oni wszyscy. Ale do rzeczy. Ponastawiali wszystkie kości i staw, założyli gips aż do pachwiny i stwierdzili, że jadę na górę na oddział ortopedii, bo noga jest do operacji (więzadło). Wycięli okienko w gipsie, zoperowali nogę, po 10 dniach zdjęli szwy i wypuścili do domu z zaleceniem zmiany gipsu po tygodniu, jak zejdzie opuchlizna - to już w Warszawie. Przyjaciel mnie przewiózł do W-wy i po tygodniu zawiózł do warszawskiego szpitala. A tam zrobiono mi rentgen kontrolny panowie doktorzy się nie mogli nadziwić, jak wspaniale mam tę nogę poskładaną. A na temat więzadła powiedzieli, że tu nikt by mi go nie cerował, bo: "może się odbuduje w krwiaku, a jak nie, to trudno". Wracając do sprawy - zadzwoniłam przed chwila do Zakopanego i poprosiłam przyjaciół, żeby się dowiedzieli u zakopiańskich ortopedów, czy robili takie operacje barku i z jakim efektem. Oni tam mają ogromną praktykę, bo mają mnóstwo połamańców. Pamiętam z mojego pobytu, że część lekarzy wtedy była na szkoleniu (stażu) w Piekarach Śląskich - może tam jest jakaś dobra ortopedia - sprawdź. Jak dostanę odpowiedź z Zakopanego - napiszę. Quote
Bestia Posted October 28, 2010 Posted October 28, 2010 Dostałam wiadomość z Zakopanego - ten lekarz (rozmawiał z nim syn moich przyjaciół), który mnie operował prosi, żeby zainteresowana do niego zadzwoniła, chce się czegoś więcej dowiedzieć - mam jego numer komórkowy. Weszłam w ten wątek wczoraj przez banerek Kakadu na moim "Olbrzymie". Napisałam e-mail z moim telefonem do Kakadu - przekaż, proszę mój telefon, a ja opowiem, co i jak. Quote
kakadu Posted October 29, 2010 Author Posted October 29, 2010 daga dzwonila - lekarz podobno zalamal rece, ze jest juz za pozno... ale ma wyslac mu zdjecia rtg do konsultacji; trzymajmy kciuki za norel i jej ramie... bestio - dziekuje - jak to nigdy nie wiadomo skad nadejdzie pomoc... :roll: co do sojki to jakos sobie radzi dziewczyna; teraz jak norel jest w domu to jestem o nia spokojniejsza; podobno po tym kopnieciu przez konia zrobila sie mniej szczekliwa :cool3: Quote
Bestia Posted October 29, 2010 Posted October 29, 2010 Nie mogę się powstrzymać.... Dawno to było - do moich rodziców w Zakopanem przyjechała znajoma z małym, dwuletnim wnuczkiem. Rodzice mieli pieska "przecudnej urody" - mieszaniec jamnika z maltańczykiem, nazywał się Wabik. Mały na widok pieska podbiegł i z całej siły go kopnął. Na szczęście był mały, więc wielkiej krzywdy psu nie zrobił. Moja mama zapytała, dlaczego to zrobił. I co Wojtuś z poważną miną i pewnością w głosie odpowiedział? Jak się psa kopnie to jest potem mądry przez cały rok! :lol: Quote
kakadu Posted November 2, 2010 Author Posted November 2, 2010 o matko, to bylo makabryczne! ten chlopczyk kiedys dorosnie, bedzie mial wiecej sily, a przekonanie o zbawiennym wplywie kopania w nim pozostanie byc moze... :cool3: Quote
Vlk Posted November 2, 2010 Posted November 2, 2010 Bestia napisał(a):Nie mogę się powstrzymać.... Dawno to było - do moich rodziców w Zakopanem przyjechała znajoma z małym, dwuletnim wnuczkiem. Rodzice mieli pieska "przecudnej urody" - mieszaniec jamnika z maltańczykiem, nazywał się Wabik. Mały na widok pieska podbiegł i z całej siły go kopnął. Na szczęście był mały, więc wielkiej krzywdy psu nie zrobił. Moja mama zapytała, dlaczego to zrobił. I co Wojtuś z poważną miną i pewnością w głosie odpowiedział? Jak się psa kopnie to jest potem mądry przez cały rok! :lol: hmm a ja potem zastanawiam się, czemu na myśl o dzieciach moje myśli stają się trochę brutalne albo źle nastawione :P dziecko nie wie jeszcze. Ale skądś się takie postępowanie bierze... no dobra, w tym momencie brutalne myślenie powinno być skierowane na wychowujących dziecko :P Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.