Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 2.8k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

sluchajcie w punkcie znowu jest masakra :(

4 kudłate maluszki w wielkiej i zimnej budzie, zupelnie samiutkie, trzęsące sie z zimna :(

2 ONki, w tym 1DONka :(

Kaja, Kodi, i 2 nowe, wytraszone :(

do 2 tyg mam byc wywoz...wiadomo gdzie :(

blagam pomozcie chociaz tym malenstwom :(

Zębuś i Lesiu - mix jamnika trafili do lecznicy, obaj w bardzo zlym stanie, na kroplówkach i mega silnych antybiotykach
Żębuś ma złamaną łapeczkę, przy jego serduchu nie mozliwa jest operacja :(

boze ryczec sie chce!!!

Posted

[quote name='BUDRYSEK']sluchajcie w punkcie znowu jest masakra :(

4 kudłate maluszki w wielkiej i zimnej budzie, zupelnie samiutkie, trzęsące sie z zimna :(

2 ONki, w tym 1DONka :(

Kaja, Kodi, i 2 nowe, wytraszone :(

do 2 tyg mam byc wywoz...wiadomo gdzie :(

blagam pomozcie chociaz tym malenstwom :(

Zębuś i Lesiu - mix jamnika trafili do lecznicy, obaj w bardzo zlym stanie, na kroplówkach i mega silnych antybiotykach
Żębuś ma złamaną łapeczkę, przy jego serduchu nie mozliwa jest operacja :(

boze ryczec sie chce!!!

Budrysek wspomij o tym na Twoim wątku, może sie ktos zlituje:( i dodaj na tytul watku Kodiego i Kaji info o wywozie a do Lesia i Zębalka info o chorobie...

Posted

jakby szczeniaki mialy fotki to w mig, by domy znalazly. oglaszalam ostatnio rozne szczeniaki i naprawde szybko ida, zwlaszcza te, co docelowo nie beda gigantami.


zabieracie psy na lecznice, jak macie taki dlug? czy nie za wiele na siebie bierzecie? same we 2 swiata nie zbawicie dziewczyny. watki mozna mnozyc, ale co z tego, jak na nich pustka? ja jedyna chodze np do mojego schronu, gdzue jest ok 200psow, ale nie zakladam watku kazdemu psu, bo wiem,ze nie obrobie, bo cisza bedzie i tak. wole sie zajac jakims raz, a dobrze. pomoc 3-5 psom, ale pomoc naprawde. a nie 20, a nie zrobic nic, bo nie bede miala mozliwosci.

Posted

kora78 napisał(a):
jakby szczeniaki mialy fotki to w mig, by domy znalazly. oglaszalam ostatnio rozne szczeniaki i naprawde szybko ida, zwlaszcza te, co docelowo nie beda gigantami.


zabieracie psy na lecznice, jak macie taki dlug? czy nie za wiele na siebie bierzecie? same we 2 swiata nie zbawicie dziewczyny. watki mozna mnozyc, ale co z tego, jak na nich pustka? ja jedyna chodze np do mojego schronu, gdzue jest ok 200psow, ale nie zakladam watku kazdemu psu, bo wiem,ze nie obrobie, bo cisza bedzie i tak. wole sie zajac jakims raz, a dobrze. pomoc 3-5 psom, ale pomoc naprawde. a nie 20, a nie zrobic nic, bo nie bede miala mozliwosci.


czyli mam nie pomoc i miec swiadomosc ze umieraja?
ja tak nie potrafie!

Posted

Na pewno trzeba pomóc każdemu pieskowi jakiemu tylko możemy...
Budrysek z Klaudus mają tego ogrom na głowie i zdaję sobie sprawę z tego ze mogą tego wszystkiego nie ogarniać - przy takiej ilości się nie da :-( a każdego psiaka trzeba ratować.

Brakuje mi na pewno tego, że nie ma tych rozliczeń piesków (z lecznic)... Jednak przy zbieraniu kasy, ludzie lubią "widzieć" że naprawdę jest tyle czy tyle do zapłaty i wtedy wydaje mi się też, że się bardziej mobilizują...
Na Kubusiowym wątku
[*] też się ktoś upominał o to zeby skany faktur, czy rachunków wstawić na wątek.

Mnie jest natomiast przykro z tego powodu, że na psiaka podpalonego (Kubusia) zebrano już ok 20 tyś zł!!! Że musi dojść do tego typu tragedii - otwarte rany, drastyczne zdjęcia - i jest wielki zryw na całą Polskę... Żałuję że dziewczyny wystawiają nadal na psiaka bazarki, podczas gdy sprzedało się już 1400 cegiełek na allegro i oczywistym jest ze psiak jest zabezpieczony do końca życia... szkoda że nie dostrzega się bid które cierpią wewnątrz, są chore na choroby "których nie widać" ...
Mam wrażenie ze wraz z pojawieniem się wątku Kuby, wszystkie inne zamarły :-(
Oczywiście nie chce żeby mnie ktoś zle nie zrozumiał - serce mi się kraje, jak pomyślę przez co ten psiak przechodzi i kibicuję mu z całego serca, zeby wyzdrowiał i znalazł najlepszy domek.
Tylko dobrze byłoby dzielić "po równo"... ehh :-(

Przepraszam... musiałam się wygadac :-(

Posted

Masz rację - we dwie świata nie zbawimy.
Jakby więcej osób czynnie pomagało, a nie podkopywało dołki pomagającym to nawet nam - biorąc po uwagę,że jesteśmy dwie czy trzy byłoby łatwiej.
Umiecie przejść obok cierpienia obojętnie?
Gratuluję.
Bo ja potem w nocy nie śpię.

W takim wypadku - niech zamarzają,niech płaczą bez mamy, niech pójdą na łańcuch - bo przecież już tyyyle mam na głowie...
http://www.dogomania.pl/threads/200957-4-%C5%9Bliczne-maluszki-marzn%C4%85-w-schroniskowym-kojcu...-Nie-maj%C4%85-mamy...-Maj%C4%85-tylko-siebie

Posted

Bedziecie miec fotki tych szczeniorkow, wrzuce go na psi fb - mialam tam juz pare osob chetnych do adopcji, a szczeniaki moze szybciej sie wyadoptuje, szukam tez yorka, bo sa na niego chetni ludzie - jakby co.

Posted

[quote name='kora78']jakby szczeniaki mialy fotki to w mig, by domy znalazly. oglaszalam ostatnio rozne szczeniaki i naprawde szybko ida, zwlaszcza te, co docelowo nie beda gigantami.


zabieracie psy na lecznice, jak macie taki dlug? czy nie za wiele na siebie bierzecie? same we 2 swiata nie zbawicie dziewczyny. watki mozna mnozyc, ale co z tego, jak na nich pustka? ja jedyna chodze np do mojego schronu, gdzue jest ok 200psow, ale nie zakladam watku kazdemu psu, bo wiem,ze nie obrobie, bo cisza bedzie i tak. wole sie zajac jakims raz, a dobrze. pomoc 3-5 psom, ale pomoc naprawde. a nie 20, a nie zrobic nic, bo nie bede miala mozliwosci.

Yhymmm,czyli co?Najlepiej pomóc jednemu,widząc,że 5 innych UMIERA,ZAMARZA,WYKAŃCZA SIĘ?Nie zakładać im wątków,bo jest ich za dużo?Pomimo tego,że jest cień szansy,że akurat trafi się ktoś kto da psiakowi DT?A może akurat wypatrzy go na dogo i da DS?
Wiesz,czytając Twój post JA poczułam się urażona,a robię niewiele-pomyśl jak poczuła się Klaudus z Budryskiem? "a nie zrobić nic" - naprawdę nic?Jeżdżą po nocach,w śnieżyce,lód,rano muszą wstać i iść do pracy,potem znowu gdzieś jechać,coś zawieźć,zrobić zdjęcia,zająć się wizytami,odwiedzają psiaki w hotelach,które są rozprzestrzenione po całej Polsce.

Gdyby było nas więcej,mogłybyśmy "zbawić świat"-wiesz,ja w to wierzę.Ale mamy naprawdę niewielkie grono osób,które stale nam pomaga-nie biegnie na inny wątek,bo tam większa bieda-tylko trwa dalej z nami,czy jest lepiej czy gorzej.
Nie muszę wymieniać tu tych osób,bo zapewne same wiedzą o kogo chodzi.I TYM WSPANIAŁYM OSOBOM DZIĘKUJĘ!

A osobom które lubią siać ferment-Życzę szczęścia w tym co robią.Każdy ma swoje hobby.A o gustach się przecież nie dyskutuje.

Tyle w tym temacie ode mnie.

THE END.

Posted

nie chce mi się nawet tego wszystkiego komentować . . . Przykro mi i tyle - każdy kto ma czelność podnieś larum w kierunku BUDRYSEK czy Klaudius, chyba nie ogarnia poziomu ich zaangażowania i ilości nieszczęścia z jakim mają do czynienia. . . a za to wszystko wiadro pomyj na głowę. Gratuluję dobrego samopoczucia!

Posted

Avilia napisał(a):
Gdyby było nas więcej,mogłybyśmy "zbawić świat"-wiesz,ja w to wierzę.

I tych osób niestety więcej nie będzie póki nie pojawia się szczegółowe rozliczenia z każdego litra paliwa, rzewnych, częstych opisów jaka to sytuacja jest tragiczna, zdjęć z martwymi/chorymi/rannymi psami. I nie piszę tego, żeby pouczać dziewczyny, na wątkach missieek jest również tylko garstka osób. Ale ona, tak jak Klaudia nie ma czasu na ślęczenie godzinami przed kompem, bo każdą chwile poświęcają na działanie w realu. Niestety taka specyfika dogo, że trzeba bombardować ludzi info, łapać ich za serce, sumienie. Dobry PR się tylko liczy. Przykre.

Posted

Kamila to fakt - idealnie to opisałaś.
Tylko nie zapominajmy,że to co dostaniemy na paliwo to grosze( jak uda się nam wybłagać,żeby coś ktoś dołożył ).
Wielokokrotnie jedziemy do warszawy, Wrocławia, Krakowa czy też tu po okolicach - robimy 300-400 km, wracamy w nocy - jeszcze niejednokrotnie odpalamy dogo i czytamy "założycielki wątku znowu nie ma", "dlatego pierwszy post nie jest zaktualizowany"? "nikt nie dba o ten wątek"
W tym momencie jedyne wyjście to powiedzieć coś tylko do siebie po łacinie i... zacząć ogarniać swoje zwierzęta :)
Wiem,że Ty Kamilko to wszystko rozumiesz, i kilka innych osób też,ale co z tego jak reszta po Tobie pojedzie?
My się znamy osobiście i wiemy jakie jesteśmy - a te co po nas jadą znają tylko nasz nick i zaniedbania na wątkach podłapują.
Ale dziękuję dziewczyny za dobre słowo.

Wiem,że ten Pszczyński wątek też nie jest zaktualizowany, ale na szczęście mam ochotniczkę do prowadzenia Go - Avilia :modla:
Żeby więcej takich było to na dogo miałabym dobrą reputację, bo pomagałyby ogarnąć wszystko :)

Tak na marginesie to jest tak jak wizytami p/adopcyjnymi - prosisz kogoś z danego miasta - niejednokrotnie odmawia, bo nie ma po rodze, bo nie ma czasu...
Potem ta osoba za jakiś czas prosi mnie... Wielokrotnie to kilkadziesiąt km ode mnie - nie patrzę na to,że ktoś kiedyś zlał jakiegoś mojego psa.
Organizuję się i jadę - przecież to szansa dla psa...

Aga jeździ do Pszczyny mi pomagać z Żywca...
Chętnie będzie przedstawiać rachunki za paliwo...
Ale komu??
Kogo to obchodzi?
Jest walnięta i ugania się za psami więc niech płaci...

Ola z Dąbrowy...
Ada z Suszca...
Ty Zerducho wielkrotnie podawałaś pomocną dłoń z Rybnika...
Żadna z Was mi nie powiedziała "ale paliwo..." za to dziękuję :)

Posted

[quote name='Olena84']Mam pana chetnego do wirtualnej adopcji - ktoremu z psiakow najbardziej brakuje paru zl (domyslam sie ze wszystkim, ale moze ktorys zupelnie nie ma)
Zero ma Wena, Ząbek, Kali, Niewiele Inka - i jeszcze masa innych...

Posted

Pierwsza strona zostanie zaktualizowana.
Proszę tylko o cierpliwość,czas.
Piszę do moda z prośbą o przejęcie wątku.

Prośba do Mikoady-widziałam,że zajmowałaś się wcześniej rozliczeniem.Czy mogę Cię nadal o to prosić?Trzeba wszystko zacząć od nowa.Na czysto.Na swoim koncie mam na Pszczyniaki:

60zł od Oleny84
25zł od Blueberry

Posted

zerduszko napisał(a):
I tych osób niestety więcej nie będzie póki nie pojawia się szczegółowe rozliczenia z każdego litra paliwa, rzewnych, częstych opisów jaka to sytuacja jest tragiczna, zdjęć z martwymi/chorymi/rannymi psami. I nie piszę tego, żeby pouczać dziewczyny, na wątkach missieek jest również tylko garstka osób. Ale ona, tak jak Klaudia nie ma czasu na ślęczenie godzinami przed kompem, bo każdą chwile poświęcają na działanie w realu. Niestety taka specyfika dogo, że trzeba bombardować ludzi info, łapać ich za serce, sumienie. Dobry PR się tylko liczy. Przykre.


W 100% zgadzam się z tą wypowiedzią.
Mogę tylko dodać- podziwiam Was dziewczyny.SZACUN!!!
I możecie na mnie liczyć jeśli tylko jakoś będę mogła pomóc. Jestem w Bielsku przez weekendy tylko i niezmotoryzowana jestem, w dodatku net mam kiepski, ale może się przydam. Piszcie jakby co. Budrysek ma mój nr telefonu.

Posted

Ja śledzę wątki Waszych psów i też strasznie Was podziwiam, dogo kieruje się pewnymi prawami ważne są rozliczenia i wieści o sytuacji psów w miarę świeże Wy oczywiście nie macie po prostu na to czasu rozumiem to.
Ja mogę pomóc od czasu kasą i bazarkami po prostu mogę je robić i prowadzić
Szkoda, że nie mieszkam gdzieś w pobliżu bym pomogła na miejscu

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...