Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 119
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

KOCHANI!!!

Bardzo proszę o wsparcie dla koleżanki Buni z tego samego schroniska- Majeczki.
Czeka już na Nią DT, "akcja" wyciągania suni ma być w następny weekend ALE nie mamy funduszy na badania dla Niej no i opłacenie DT.
W schronisku ocenili Ją na 18 lat!!! z czego X spędziła za kratami!
Możemy wspólnie odmienić Jej los!

Poznajcie Maję:
http://www.dogomania.pl/threads/202453-**Za-stara-na-mi%C5%82o%C5%9B%C4%87-Zbyt-przeci%C4%99tna-na-adopcj%C4%99-ZBIERAMY-NA-HOTEL!!!**

  • 4 weeks later...
Posted

Bardzo prosimy o wsparcie finansowe na pokrycie kosztów badań, operacji i dalsze leczenie tej cudownej suni. :modla:



Jeśli ktoś chciałby wesprzeć Bunię grosikiem (bo pieniążki, które do tej pory udało się uzbierać już się niestety skończyły), proszę pisać na PW, podam konto Pani Marzenny.






Kopiuję najnowsze wieści o Bunieczce:

"Witajcie, chciałam przypomnieć Wam o Buni :)
U nas całkiem dużo nowości.
Przede wszystkim - leczymy się, widujemy się z różnymi lekarzami, robimy badania..itd..
Po drugiej wizycie u pani dermatolog wiemy już, co dolega Buni. Mianowicie, ropne zapalenie skóry wywołane gronkowcem, pod ogonem hiperpigmentacja skóry (to już wspominałam), a w uszach pałeczka ropy błękitnej. Przypuszczalnie będziemy się z tym borykać do końca jej życia, ale całe szczęście Buniek reaguje na leki i jest znacznie lepiej.
Zrobiłyśmy też EKG i ECHO serca, gdyż suka wieczorami bardzo dyszy - ku naszemu zdziwieniu okazało się, że ma serce jak dzwon!!! Ponieważ Bunia jest już z nami prawie 2 miesiące, jej stan zdrowia się poprawił, przybrała niebezpiecznie na wadze, uszy i oczy też w dużo lepszym stanie - postanowiłyśmy zasięgnąć porad lekarzy w sprawie guza. Jedni byli przeciwko operacji inni za. Ostatecznie trafiłyśmy na doktora Czajkę, który operował moją Salsę i w ogóle jest człowiekiem z niezwykłą wrażliwością dla schroniskowych biedaków (na dogo jest chyba wszystkim dobrze znany).
Według niego guz jest złośliwy i niedługo się otworzy. Bez operacji będzie żyła mięsiąc góra 3 miesiące. Jeśli będziemy operować, to na pewno przedłużymy jej życie być może nawet o rok. Wszystko zależy jak bardzo rozprzestrzeniły się komórki nowotworowe i jak szybko zaatakują. Podstawą do podjęcia decyzji miało być zdjęcie RTG płuc i badanie krwi.
W tym momencie jednak skończyły się nam pieniądze. Decyzję właściwie podjęłyśmy, ale funduszy brak. Dostałyśmy te obrazy od pana, które postanowił ofiarować na rzecz Buni. Sprawy jednak potoczyły się tak szybko, że akcja nie zdążyła ruszyć - wciąż czekam na decyzję Asi_Ginger w sprawie aukcji na allegro.
Pani Marzenka "zwariowała" :)
Postanowiła nie czekać. Ponieważ suka jest w świetnej kondycji lepiej nie zwlekać. W ciągu dwóch dni zostały zrobione wszystkie badania - krew , RTG -wyniki - idealne :) brak przerzutów, wszystkie parametry krwi w normie. Decyzja - operacja.
I tak wczoraj Buni został usunięty guz wraz z listwami.
Operację zniosła rewelacyjnie. Już w kilka godzin później jadła i kręciła się po mieszkaniu. Dzisiaj zachowuje się, jak gdyby nic się nie stało - mimo iż jest rozcięta od dróg rodnych aż po mostek. Ta suka co dzień nas zadziwia, jak silna jest mimo tych wszystkich chorób i schroniska.
Zrobiła się taka kochana i przytulaśna jak się nie spodziewałam :) Jak przychodzę, to mogłaby cały czas przesiedzieć mi na kolanach, a jak przestaję ją głaskać to trąca mnie łapką, jakby chciała powiedzieć" no jeszcze, jeszcze!" :hura:
Mogłąbym tu jeszcze wiele napisać o Buni i przygodzie z pieniędzmi, jednak pewnie nikomu nie chciałoby się już tego czytać :)
Muszę niestety poinformować, że mamy z p. Marzenką dług i potrzebujemy pieniędzy na spłatę i dalsze leczenie. Niby jesteśmy we dwie, ale to są duże koszta, a p. Marzenka ma tylko emeryturę, a ja aktualnie nie śmierdzę większym groszem.
Jeśli więc Wy możecie - prosimy o wpłatę, a w zamian za pomoc będziemy przesyłąć obrazki - pastele artysty, o którym wspominałam :)
Ci, którzy nie mają numeru konta, będę podawać dane na PW.

Jeszcze raz wszystkim dziękujemy za pomoc i za zainteresowanie Buniaskiem!!! :Rose:

  • 2 months later...
Posted

Wczoraj Bunia od nas odeszła....
Miała wspaniałą opiekę. Wszystko co potrzebowała ale niestety z mnóstwem chorób jakie miała nie da się wygrać.
Pani Marzenka i Magda poświęciły Jej mnóstwo uwagi i miłości. Dziękujemy!

Posted

[quote name='magdyska25']Wczoraj Bunia od nas odeszła....
Miała wspaniałą opiekę. Wszystko co potrzebowała ale niestety z mnóstwem chorób jakie miała nie da się wygrać.
Pani Marzenka i Magda poświęciły Jej mnóstwo uwagi i miłości. Dziękujemy!
Tak bardzo mi smutno... aż się popłakałam... :bigcry:
Pewnie upały wykończyły biedulkę...

Buniu kochana biegaj zdrowa i radosna za Tęczowym Mostem.




  • Tam na pewno znów widzisz, słyszysz i nic Ci nie dolega.






    Wyrazy współczucie dla Magdy i Pani Marzenny (Madziu przekaż proszę).
    Bunieczka będzie czuwała nad Wami. :glaszcze:

  • Posted

    Biegaj Buniu szczęśliwa za Tęczowym Mostem
    [*]. Wam serdecznie dziękuję,że dałyście psince cudowny dom na te ostatnie miesiące życia. Jak ją widziałam na Paluchu, to aż się serce ściskało :(

    Posted

    Kochana,malutka Bunia:-(
    Nie sądziłam,że nasze majowe spotkanie,będzie juz tym ostatnim...
    Najpierw odeszła Pelasia( towarzyszka z Palucha) a teraz Ty.
    Znów razem,ale już za T.M
    Obie sunieczki trafiły na koniec swych dni do wyjątkowych osób.Odeszły kochane do końca.
    Żegnajcie Maleńkie :-(

    Join the conversation

    You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

    Guest
    Reply to this topic...

    ×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

      Only 75 emoji are allowed.

    ×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

    ×   Your previous content has been restored.   Clear editor

    ×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


    ×
    ×
    • Create New...