Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Na Majuske mi tu nie jechac :) Z mojej winy nie ma zdjec, bo nie moglem znalezc kabla od telefonu.... Juz zgralem zdjecia i wysylam na e-maila Majuski. Juz 4 raz probuje wyslac i nie wiem czy pojdzie :P Jesli chodzi o Jazzy i wieści o niej: ofkoz łocieć nadal stabilny (ruchomość naturalna), jedyne co, to pojawił się jakiś stan zapalny i zbiera się "płyn" pod skórą (nic powaznego). Codziennie oczyszczam rane i za kilka dni będzie po sprawie.

  • Replies 164
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

majuska napisał(a):
Mamy juz uzbierana całą kwotę Asiu, serdecznie wszystkim darczyńcom dziękujemy!! Teraz tylko sprawy papierkowe są do zrobienia i pieniążki trafia do Justynki. Mało co piszę bo dogo mi świruje, nic nie mogę chwilami zrobić...



Renatko, czekamy na fakturę, żeby puścić kasiorkę :cool3:

Posted

Jazzy napisał(a):
Na Majuske mi tu nie jechac :) Z mojej winy nie ma zdjec, bo nie moglem znalezc kabla od telefonu.... Juz zgralem zdjecia i wysylam na e-maila Majuski. Juz 4 raz probuje wyslac i nie wiem czy pojdzie :P Jesli chodzi o Jazzy i wieści o niej: ofkoz łocieć nadal stabilny (ruchomość naturalna), jedyne co, to pojawił się jakiś stan zapalny i zbiera się "płyn" pod skórą (nic powaznego). Codziennie oczyszczam rane i za kilka dni będzie po sprawie.


czekamy z niecierpliwością na zdjęcia :)

Super, że ma Ciebie, że się nią troskliwie zajmujesz

  • 2 weeks later...
  • 1 month later...
  • 2 months later...
Posted

To dwie suczki są.
Z łapą nie ma rewelacji, operacji było w sumie kilka, stan pogruchotania w łokciu był tragiczny, ona używa tej łapy ale ją oszczędza, wiem tyle, że jest bardzo kochana :)

Posted

Witam serdecznie. Jazzy super sobie radzi (biega, kopie nory, dokazuje). Dopiero teraz przeżywa swoje czasy szczeniaczka- zjada nam pantofle :P Co do łapki- dopiero teraz widzę jakiekolwiek szanse na używanie jej, bo jak się zapomni to jak stoi, łapka prawie dotyka ziemi. Trzeba tylko rozruszać Jej nadgarstek (przykurcz). W łokciu nie ma żadnej ruchomości, niestety zabardzo był pogruchotany. Jazzy czeka już ostatnia operacja wyciągnięcia blachy z łapki za około miesiąc i mamy nadzieje, że odtąd już wszystko będzie dobrze :) I na koniec TAK zdecydowanie jest kochana... pieszczoch jakich mało :D Tak by ją tylko głaskać i najlepiej kilka godzin bez przerwy.

Pozdrawiamy z Łańcuta.

Posted

Dzięki Jazzy za odwiedziny na wątku suni. Zdecydowanie Mikołaj musi jakiś kapci dokupić. Strasznie się ciesze że w ogromie tych psich nieszczęść zdarzają sie takie historie jak tutaj, że sa jeszcze tacy ludzie, którzy dają z siebie wszystko żeby uratowac niechcianego psiaka i dac mu kochający dom:loveu: Widac że łobuziara ma u Was cudownie. Serdecznie pozdrawiamy!!! Życzymy przede wszystkim zdrowia i udanej operacji Jazzy i wogóle wszystkiego naj!!!

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...