Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[SIZE="4"]Nasza malutka ma domek..i to chyba najlepszy na świecie :)
Teraz ma na imię Jazzy!!

Dziś, tj. 21.06. w Boguchwale koło Rzeszowa zgłoszono do miejscowej wetki, p. Justyny , że przy torach leży i wyje potrącony przez pociąg psiak, akurat byłam u niej w gabinecie więc pojechałyśmy we wskazane miejsce. Na trawniku nieopodal torów leżała młodziutka suczka w typie husky, sunia ma ok. pół roku, pomimo wielkiego cierpienia pomachała do nas ogonkiem.... Świadkowie zdarzenia mówią, że po prostu biegła środkiem torów, nadjeżdżający pociąg trąbił ale to nic nie dało, w końcu ją potrącił, przekoziołkowała, i wylądowała na trawie...:-(
Po pierwszych oględzinach było mniej więcej wiadomo, że jest w szoku, ogólnie poturbowana i na pewno ma złamaną przednią łapę. Oczywiście nie miała ani obroży, ani adresówki, nikt jej nie kojarzył z obecnych tam ludzi...:shake:

kaganiec my jej założyłyśmy

Udało nam się ją podnieść i przetransportować do gabinetu.









Zdjęcia nie są najlepsze, ponieważ nie miałam przy sobie aparatu i robiłam je komórką. Łapa jest bardzo boleśnie pogruchotana, na ciele trochę otarć, najwyraźniej bardzo bolesnych, sunia dostała zestaw różnych leków na początek, głównie uśmierzających ból, przeciwzapalnych, kroplówkę. Po pierwszej pomocy zawiozłyśmy ją do drugiego gabinetu , wyposażonego w specjalistyczny sprzęt, po RTG okazało się, że łapa w 3 miejscach jest złamana, stawy w porządku. Jutro sunia będzie mieć tą łapkę operowaną.
Ogłosiłam ją na stronie rzeszowskiego schroniska i rozwiesimy jeszcze w okolicy plakaty, ale czy znajdzie się właściciel??:-(
Potrzebujemy pomocy!!:modla:
Operacja to na pewno wydatek...nie ma co z sunią zrobić po operacji....:shake:
Sytuacja jest kiepska....
Oby tylko sunia wyzdrowiała...
Nie wygląda na zabiedzoną, pcheł natomiast trochę na sobie miała....

[SIZE="4"]22.06. sunia była operowana, złamanie okazało się mocno skomplikowane, wet jednak wszystko poskładał, suńka czuje się dobrze, na razie ma na łapie mocno usztywniony opatrunek gipsowy, ogólnie czuje sie dobrze.
Koszt operacji wyniósł 500 zł, bardzo prosimy o wsparcie!!
:modla:
Na 3 stronce wątku są fotki po operacji oraz zdjęcie RTG pośrubowanej łapki.
Fakturka za operację : http://img97.imageshack.us/img97/8378/stado121.jpg

[SIZE="5"]Wpłaty dla Azji na moje konto:
sylwija - 50 zł:loveu:
Reksiu21 - 50 zł
:loveu:


[SIZE="4"][SIZE="6"]!!obecnie prosimy wszystkie wpłaty dla suni kierować na poniższe konto!!
FUNDACJA ADOPCJE MALAMUTÓW W POZNANIU ul. Krotoszyńska 13 61-315 Poznań REGON: 301420901 KRS 0000355142
nr konta: 20 1500 1054 1210 5008 3156 0000
KONIECZNIE z dopiskiem darowizna + sh AZJA

[SIZE="2"]Z góry serdecznie dziekujemy!!!

  • Replies 164
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Pani która zadzwoniła że ją znalazła po naszym błaganiu zgodziła się ją do jutra przetrzymać, a jutro nie wiem co będzie, ta pani ma psa , kota i fretke i nie da rady dłużej, jutro bedzie z rana jechac do Rzeszowa na operację , ale po południu trzeba ja będzie gdzies zabrać, do przytuliska nie ma opcji w takim stanie:shake::-(:-(
Sunia jest przekochana, tak bardzo ją bolało, a pomimo tego do każdego ogonkiem zamerdała, nawet już potem po solidnym znieczuleniu, cudo:loveu:
Matko jedyna, może właściciel się odnajdzie nie wiem:shake::roll:

Posted

Florentynka napisał(a):
Biedna sunia. Haszczaki to włóczęgi, mogła komuś zwiać.I tak miała dużo szczęścia, że tylko łapka złamana.


To fakt, po zderzeniu z pociągiem to naprawdę niewielkie obrażenia....bardzo prawdopodobne, że komuś zwiała, tylko niekoniecznie z Boguchwały, mogła sobie zwiać ze 2 - 3 dni temu nawet z jakiejś odleglejszej wsi....:shake:, w kazdym bądź razie na szyi nie ma śladu po jakims uwiązywaniu, latała zapewne luzem po jakimś nie do końca dobrze ogrodzonym ogródku..oczywiście niesterylizowana:roll:

Posted

Coś dorzucimy do operacji.
Oczywiście tatuażu brak, czipa nie ma...- zgadłam?
Mogła uciec, mogła być ofiarą wakacyjnych porządków - ludzie cholery na urlopy wyjeżdżają, to pies przeszkadza.
Ewentualni właściciele mogą być w promieniu wielu kilometrów - trzeba we wszystkich okolicznych miejscowościach zwracać uwagę , czy nie ma ogłoszeń - może ktoś jej szuka?

Posted

Beciu kicia to juz ma z górki, poskładana, doopsko grzeje u mnie, dogadzam jak mogę, tylko ta biedulka teraz ma przechlapane, rzeczywiście się malutka wycierpi, tak mi jej żal, a taka słodka i kochana:loveu: takie kochane ufne małe dziecko:-(

Posted

Chyba właśnie jest operowana.....podobno dziś rano całkiem dobrze się czuła, miała siłę stać na trzech łapkach i podobno strasznie miziasta i kochana jest, pani u której spała chyba da radę jeszcze dziś się nią zaopiekować, wieczorkiem cos więcej napiszę, bo mam sunię odebrać po wszystkim z lecznicy.

Posted

[quote name='majuska'] wieczorkiem cos więcej napiszę, bo mam sunię odebrać po wszystkim z lecznicy.[/QUOTE]
miejmy nadzieje że wszystko dało sie poskładac.......
I znów gips na parę tygodni i już się martwię gdzie się ona przez ten czas podzieje.....:shake:

Posted

biedna mała ... tak haszczaki to włoczykije ale jak jest mądry właściciel który zna nawyki i zwyczaje rasy to zadba żeby pies byl chociaż dobrze oznakowany ....

Posted

Dopiero jestem z powrotem.
Suńka jest teraz bezpieczna u pani która ja wczoraj znalazła, ma tam posłanko zrobione i na razie się nią zaopiekują przez kilka dni, zobaczymy co potem....
Operacja okazała sie dosyć skomplikowana, doktor wyszedł z sali lekko nieprzytomny , mówił, że dawno nie składał czegoś takiego, ale ma być wszystko dobrze.
Sunia niezwykle dzielna, ból musiał być okropny, popiskiwała wybudzając się z narkozy :(
Ma na łapie konkretny opatrunek usztywniony specjalnym gipsem ( siatkowym ) Zobaczymy jak bedzie się czuła rano, na razie śpi....
Tak ta łapka wygląda po operacji na zdjęciu RTG :



A tak biedulka grzecznie i cierpliwie wszystko znosiła:





Tak jak juz pisałam na razie koszt operacji wynosi 500 zł

Serdecznie prosimy o każde wsparcie , nawet najmniejsza kwota będzie wielką pomocą
Póki co nikt o sunie nie pytał :(, planujemy na dniach akcję oplakatowania okolicy, tylko potrzebujemy dobrych fot suni, więc musi odrobinkę wydobrzeć , może jutro się uda....

Posted

Mam wiadomości z dzisiaj , sunia rano wstała, ładnie zjadła, zrobiła też koopę, pewnie szybciutko bedzie zdrowieć.

Tak mało osób do suńki zagląda:-(:-(

Posted

Wielkie dzięki Reksiu:loveu: wiem, że Ty zawsze sercem z naszymi psiakami, ale odległość ogromna :)

Ja spróbuję jakiś bazarek zmajstrować, ostatnio się trochę spłukałam na operację znalezionej potrąconej kici i teraz bida, a oczywiście nieszczęścia chodzą parami:shake:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...