Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

paoiii napisał(a):
No była dziś z resztą boksu na wybiegu! Cudna psinka!!! :)
Ma teraz nową kolezankę w boksie oprócz długonogiej Azy, tez miłą troszke wystraszoną nakrapianą suczkę :)

ostatnio poza Azą była jeszcze czarna-podpalana sunia o ile pamiętam, nie pamiętam jej dokładnie bo jak my brałyśmy dziewczyny na wybieg to pani brała tamtą do weterynarza.

  • Replies 450
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Teraz są w 3 ale jedna to taka suczka która niedawno skończyła kwarantanne troche lękliwa ale miła :)
Nakrapiana, biała w ciapki takie :P nie wiem jak ją opisać :D

Posted

dziewczyny są jakieś owczarki w wieku 5-8 lat w schronie? bo moja znajoma ma kandydata na takiego psa(che w takim wieku bo takie psiaki nie mają tak wielkich szans na adopcję)

Posted

no jest własnie Agawa ma ok 8/9 lat, jest tez suczka z nią n poprzednich zdjęciach Aza ale ona ma tylko troche owczerkowatą urode i jest młodsza.

Posted

[quote name='greatmadwomen']dziewczyny są jakieś owczarki w wieku 5-8 lat w schronie? bo moja znajoma ma kandydata na takiego psa(che w takim wieku bo takie psiaki nie mają tak wielkich szans na adopcję)
Poza suczkami jest jeszcze Lord, 8-letni, przyjazny, spokojny, miły pies. Mieszka w sektorze G, gdzieś w okolicach boksu 4,5. Tu znadziesz jego zdjęcia, trzeba zjechać sporo w dół, bo Lord już czeka rok i był dawno temu dodany na stronę: http://www.schronisko.krakow.pl/index.php?id=13

Posted

Z innej beczki, do domu pojechał dziś po południu Amok! Bardzo mili ludzie po 40-tce, dom z ogrodem, mieszkanie w środku, widać, że mają serce do psiaków. Byli przerażeni, jak sobie poradzą, bo to ich pierwszy pies z azylu, ale Amok nie jest trudnym psem, myślę, że będzie dobrze. Dobrze, że się na nich "nadziałam," bo chcieli samca i Amok mieszkający z suczkami znów pozostałby niezauważony.

Posted

greatmadwomen napisał(a):
dziewczyny są jakieś owczarki w wieku 5-8 lat w schronie? bo moja znajoma ma kandydata na takiego psa(che w takim wieku bo takie psiaki nie mają tak wielkich szans na adopcję)


a może Fokusa (krzywołapek) jest na budach (X-5) on ma raczej znikome szanse. Może jego polecisz

Posted

Jak będe w schronie w weekend to zrobię zdjęcia, przekazałam wątek znajomej i napisałam żeby tu weszła, poleciłam też żeby zrobiła wątek na dogo w "przygarnę psa". Podeślę jej też wszystkie te propozycje

Posted

wilczyca napisał(a):
a może Fokusa (krzywołapek) jest na budach (X-5) on ma raczej znikome szanse. Może jego polecisz


ja wiem że on nie jest z modlniczki, ale może akurat ...... on jest na stronie schroniska na "Dom Pilnie potrzebny"

Posted

Kochani, zaginęła Kamelia, ta mniejsza sznupka, bardziej nieśmiała. Była w DT w Nowej Hucie, wiwinęła się na spacerze z szelek i obroży założonych równocześnie! Na stronie Chwili: http://chwiladlapupila.pl/informacje/10-stycznia-2011-zaginela-na-os-teatralnym/ do pobrania plakacik ogłoszeniowy. Gdyby ktoś mógł, to proszę sobie wydrukowac i przykleić w swojej okolicy. Myślę, że szczególnie w N. Hucie, ale nie tylko; po takim czasie psiak może byc daleko od miejsca zaginięcia.

Posted

Kamelia niestety nadal się nie znalazła. Miejmy nadzieję, że przygarnął ją jakiś dobry człowiek.
Niestety wrócił z adopcji Borys, sąsiad z boksu obok Jurija, z L1. Starszy pan, który go adoptował, ponoć sobie z nim nie radził. Postaram się dowiedzieć szczegółów, ale Borys wydawał się mieć bardzo podobny charakter do Jurija (mogli być braćmi z jednego miotu), więc jest to prawdopodobnie fajny pies tylko do ułożenia. Jutro wychodzi już z kwarantanny, spróbuję się nim zająć.
Amok na razie nie wrócił :-), więc mam nadzieję, że się zadomowił u nowych państwa.

Posted

Niewiele już zostało w azylu psów z Modlniczki, ale te, które są, trochę się zasiedziały. Agawa miała na wyróżnione allegro kilkaset wejść i ani jednego telefonu :-( a tu dzisiejszy spacer:


Borys to bardzo fajny psiak i absolutnie przepiekny! Wydaje się bardziej niezależny, ciut mniej nastawiony na człowieka niż Jurii, ale trochę pracy i będzie z niego super pies. Wymaga tylko konsekwentnego i mądrego opiekuna.



Posted

Borys dziś na spacerze:

[IMG]http://img12.imageshack.us/img12/7185/dscn1112m.jpg[/IMG]
[IMG]http://img717.imageshack.us/img717/8990/dscn1109z.jpg[/IMG]

Dziś dowiedziałam się bardziej szczegółowo, dlaczego został oddany. Ponoć nie potrafił się przyzwyczaić do nowych państwa, zdarzało mu się warczeć (jakoś nie wierzę, można z nim zrobić bardzo wiele i nawet nie mrugnie okiem, a jego języku ciała można nie raz odczytać uległość wobec człowieka), nie chciał wychodzić z kojca i nie szczekał! Dla mnie sprawa jasna: ludzie chcieli groźnego stróża, a Borys okazał się zbyt spokojny. Do nowych właścicieli się nie przekonał, bo pewnie nie poświęcali mu w ogóle czasu, miał pilnować, nie robił tego, więc won!

Posted

Jak cisza, to cisza, a jak dzwonią , to paru naraz. Dziś w ciągu pół godziny były dwa poważne telefony w sprawie Borysa. Jedny przyjadą jutro o 12-ej, są bardzo mocno zainteresowani, drudzy aż z Wielkopolski! Mają zadzwonić wieczorem, czy Borys poszedł do domu. Najlepsze, że nie miałam czasu do niego dziś zajrzeć i sama nie wiem,czy nie został w ostatnich dniach adoptowany! Muszę rano zadzwonić do azylu, żeby ludzi nie ciagnąć na darmo.
Inne "Modlniczniaki" siedzą :-( Optymistyczne jest to, że dwie megawystraszone onki z B1, Migotka i Tiara, zaczynają się przełamywać, podchodzą do wyciągnietej ręki, wąchają, dają się troszkę pod brodą pomiziać, jaśniejsza nawet macha ciut ogonem.

Posted

Owszem, Borysek pojechał. Państwo fajni, spokojni, zrównoważeni, ich poprzedni pies też był ONkiem. Długo staliśmy, rozmawialismy, myślę, że to była przemyślana decyzja. Borys prawdopodobnie pójdzie z panem na szkolenie, bardzo poważnie podchodzą do procesu przyzwyczajania psa do nowych warunków. Życzę psiakowi szczęścia, a państwu konsekwencji i cierpliwości.
Gorzej z Kolombo. Psiaczek ani dziś ani wczoraj nie wychodził tak jak zwykle na zewnątrz. Zajrzałam dziś do niego do boksu: bardzo wychudł, poruszał się z trudem :-( Boję się, że bardzo mu się pogorszyło ostatnio. Porozmawiam z wetami; już myślałam o szukaniu mu BDT-hospicjum, ale jeśli jest bardzo źle, to może nie ma sensu go dodatkowo stresować.

Posted

Kolombo został wczoraj uśpiony :-( Już bardzo cierpiał i weci z rozdartym sercem podjęli tę decyzję. Trudno się w tej sytuacji w pełni cieszyć faktem, że Migotka, ciemniejsza z wystraszonych onek w B1 pojechała do domu.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...