Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 450
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Ponoć to choroba autoimmunologiczna, nie wiem, toczeń może. Myślę, że nasi weci robią, co mogą.
Wrzucam zdjęcia Cedry z dzisiejszego spaceru:





Na prawym udzie ślad po usunięciu tłuszczaka chyba.
Sunia jest fenomenalna! Truchtałam po dużym wybiegu, a ona cały czas biegła z głową przy mojej lewej nodze, niezależnie od tempa i kierunku. Kiedy otworzyłam furtkę, nie było mowy, żeby przeszła pierwsza; popatrzyła na mnie pytająco, i poszła dopiero za mną. Ten, kto zaadoptuje tego psa, będzie miał w domu ideał!

Posted

Cedra trafiła dziś do boksu Agawy, o.k 8-letniej onki. Agawa jest trochę dominująca, ale Cedra się od razu poddaje, więc chyba zagrożenia nie ma, dziewczyny ustaliły hierarchię. Niestety Agawa nie jest jeszcze wysterylizowana, więc na jej boksie jest kartka "nie do adopcji," co działa na niekorzyść Krówki :-(. Agawa jest również super suczką, kocha ludzi, ciągle domaga się głaskania, ale czy w jej wieku może jeszcze liczyć na dom? Jak będzie ciachnięta, zrobimy jej ogłoszenia. A oto Agawa:




Zdjęcia nieostre, bo psiaki były w ciągłym ruchu.

Posted

Hej, Paoiii. Sądząc po małej aktywności dogo na tym wątku, myślę, że osobne wątki mogą niewiele zmienić. No chyba żeby ktoś z dogomianiaków miał akurat chętnych na takiego psa, a to chyba bardziej w przypadku Cedry, bo jest dość charakterystyczna. Przede wszystkim trzeba by je pooggłaszać. Tylko że Agawa jeszcze nie wysterylizowana, bez tego nie będzie wydana. Zapytam jutro, czy są jakieś plany względem zabiegu.

Posted

Kochani, czy ktoś od sznaucerów mógłby popracować z dwiema suczkami z B8? Są wylęknione i nieufne, ale sprawa nie jest beznadziejna. Dostały teraz do towarzystwa bardziej otwartą suczkę i kiedy wchodzi się do boksu i ta nowa leci do człowieka, one też chcą. Szczególnie ta większa podchodzi, obwąchuje rękę, daje się głaskać, nawet potrafi polizać. Przydałby się sznauceromaniak, który miałby dość serca dla nich. Ja nie wyrabiam już :-(

Posted

Aniu jak Ci pomoc, ja wprawdzie jestem tylko w weekendy bo w tyg mi szkoła nie pozwala.. mam tez w schronie psiaki "pod swoją opieką" tzn takie z ktorymi regularnie wychodzę, ale zawsze troche cxzasu zostaje więc napisz jak pomoc z jakimi wychodzic itd :) Teraz jeszcze bede chciała czescij zaglądac do tych wypłoszków szczeniajków szczegolnie do Foksiego ;p

Posted

Dziewczyny, tam po prostu trzeba wchodzić, gadać do nich, dać się obwąchać :-), przynieść może kawałeczki kiełbasy czy sera. O spacerach na razie chyba trudno myśleć. I ostrożnie mimo wszystko, bo wiadomo, że wystraszony zwierzak może kłapnąć. Najlepiej, żeby to one same podchodziły. To są młode, ładne sunie; gdyby nie były takie dzikie (co na zewnątrz objawia się paskudnym ujadaniem), to już by pewnie miały domy.

Posted

Julian, bardzo dziękuję za chęć pomocy, myslę, że porobimy ogłoszenia Cedrze, co? Zrobię jej lepsze zdjęcia może w czw. Popytam wetów o Kolombo i jeśli wydadzą zgodę adopcję do doświadczonego domu, to też go poogłaszamy np. pod hasłem "Cudowny, śmiertelnie chory szczeniak szuka ciepłej przystani". O dziwo, takie bidy często łapią za serce. Co do sznaucerek, to one niestety potrzebują kontaktu z człowiekiem, a mam nadzieję, że może do połowy stycznia znajdą domy :-)
Sporo psiaków z Modliczki jest dla mnie, laika, poza zasięgiem pomocy, np. dwie dzikie onki w B1. Jedyne, co mi przychodzi do głowy, to rozdzielenie ich i umieszczenie w boksach z przyjaznymi, otwartymi psami. Pogadam o tym z kimś w azylu przy okazji.

Posted

Dzisiaj byłam u tych sznaucerków, niestety nie na długo, ale byłam u nich boksie, głaskałam tego przyjaznego trzeciego psiaka od nich, ten większy kilka razy na początku podszedł i powąchał moją rękę, ten mniejszy siedział w kącie i tylko patrzył, a po chwili ten większy do niego dołączył, lecz po jakimś czasie jak do nich ostrożnie podeszłam, nie wykazywały ani agresji ani wielkiego strachu, dały się pogłaskać :cool3: i mam nadzieję że będzie tylko lepiej jak następnym razem będę przychodzić :)

Posted

greatmadwomen napisał(a):
Dzisiaj byłam u tych sznaucerków, niestety nie na długo, ale byłam u nich boksie, głaskałam tego przyjaznego trzeciego psiaka od nich, ten większy kilka razy na początku podszedł i powąchał moją rękę, ten mniejszy siedział w kącie i tylko patrzył, a po chwili ten większy do niego dołączył, lecz po jakimś czasie jak do nich ostrożnie podeszłam, nie wykazywały ani agresji ani wielkiego strachu, dały się pogłaskać :cool3: i mam nadzieję że będzie tylko lepiej jak następnym razem będę przychodzić :)

Dzięki, dzięki za zainteresowanie sznaucerkami! Ta trzecia to Lula, cudna psina. Pokazuje im, że człowiek nie taki straszny. Będę u nich jutro.

Posted

Dzisiaj trochę wieści dobrych, trochę przykrych. Dobre: guzy Cedry były zupełnie niegroźne, psina jest zdrowa. Dwie sznupki coraz śmielsze, ta większa, czyli najprawdopodobniej Maila, już się na całego pcha do głaskania, kontrolnie wycofując sie czasem doopką do kąta. Druga też dwa, trzy razy sama podeszła, a wcześniej sie to nie zdarzało. Ze złych wiadomości: Agawa na na 90% raka kości, rokowania raczej złe. Ponieważ ma min. 10 lat i dobrze się czuje, weci raczej nie będą jej operować, bo osłabienie pooperacyjne i wycięcie połowy rzuchwy jej nie posłużą :-( Serce i płuca w normie. Kolombo ma karłowatosć przysadkową, ogólny niedorozwój, co kilka tygodni pogorszenie, skończy się niewydolnością wielonarządową. Dostaje leki przeciwbólowe, Kreon, Artroflex, koszt ok. 100zł/mies. plus Royal Canin Intestinal. Jeśli Kolombo zacznie naprawdę cierpieć, powinien zostać poddany eutanazji, bo lepiej na pewno nie będzie :-( Tyle lekarze. Teraz trzeba się zastanowić, czy jesteśmy w stanie znaleźć osobę, która temu podoła.

Posted

Dobrze Aniu ze dzieki tobie te modlniczkowe psy odzywają :) fajnie ze sznaucerki sie osmielają! Biedna Agawa, to taki cudny pies... A kolombo to az szkoda mówic to jeszcze takie dziecko... ehhh

Posted

Oj, Paulina, zdecydowanie przeceniasz moje zasługi:oops: Poza tym inni też myślą o Modlniczce. Joli serce podbił Aksen, roczny szorściak z L3, przesłodki olbrzym. Obfociła go, pomaga szukać domu. A Cedrę to wszyscy w azylu uwielbiają! Dziś jak z nią szłam, co spotkałam jakąś pracownicę, to Cedra dostawała porcję całusów i ohów i ahów jaka to ona cudowna.
Sprawdziłam swoje dzisiejsze notatki szpiega;) : większa sznupka to prawdopodobnie Maila, miejsza, bez jaśniejszej bródki - Kamelia. Niestety nie miałam czytnika, a na zdjęciach wygladają podobnie. Młody ONek z L1 - Borys, poszedł wczoraj do domu; został jego sąsiad - Jurii. Muszę do niego zacząć znów zaglądać. Psiak wygląda może groźnie, ale na spacerach latem był grzeczny, dał się wyczesać. W L4 jest ONek Lucek, do tego pierona się nie przymierzam nawet, bo agresywny. No i w C4 jest średnia czarna sznaucerowata, agresywna, użarła swego czasu jedną z pracownic dość mocno. Obawiam się, że też się na nią nie piszę; ja resocjalizacji nie kończyłam i lubię wszystkie swoje 10 palców u rąk.

Posted

haha w to ze uwielbiasz swe palce nie wątpie, a Lucek z L4 to niezły gryzon, juz raz jak chciałam wejsc do jego sąsiada czarnego nortona urwał mi kawałek kurtki...I nie nie przeceniam, wiem ze wiele osob tymi psiakami sie zajmuje a jak nie tymi to innymi ale duzo dla nich robisz :)

Posted

A to jest średnia, owczarkowata, roczna Lula, oryginalnie w B10, obecnie ze sznupkami. Po sterylce. Sama słodycz, łagodna, uległa, wesoła. Mam nadzieję, że szybko znajdzie ciepły dom.

Posted

I jeszcze mała relacja z dzisiejszej wizyty u sznupek. Większa, Maila, już się ani raz nie schowała do kąta, obskakiwała mnie z Lulą, jak kucnęłam właziły mi na ramiona, plecy, lizały po twarzy - szaleństwo. Kamelia sama podchodziła po głaski i tylko raz uciekła do kąta. Myślę, że jeszcze ze dwa, trzy razy ktoś do nich zajrzy i można zaryzykować spacer. Najlepiej chyba we dwie osoby i zabrać je razem z Lulą, będą się czuły pewniej.

Posted

Coś tu ostatnio sama z sobą gadam.. Byłyśmy dziś z agamika ze sznupkami na spacerze. Maila jest prawie bezproblemowa, cieszyła się wyraźnie śniegiem, robiła prysiudy do zabawy, dość ładnie spacerowała. Do pełni szczęścia zabrakło jakiegoś małego chociaż siusiu. Gorzej z Kamelią; wiła się momentami na smyczy, strach w oczach, próbowała się schować pod coś: raz wlazła pod jałowiec, raz pod brzuch Luli :-) Jak zauważyła Aga, dobrze by było, gdyby trafiła do domu z innym psem. Wyraźnie lepiej się czuje w psim towarzystwie i łatwiej by jej było się otworzyć.
Obecnie do ich boksu dołączył Amok, prawdopodobnie brat Luli. Przesłodki przytulak :-)
Agamika robiła zdjęcia, może tu coś wstawi.

Posted

[quote name='abero']Miałam dziś tel. w sprawie Cedry. Pani zrobiła na mnie mega pozytywne wrażenie! Będzie prawdopodobnie w sobotę poznać sunię.[/QUOTE]

suuuper!!! :)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...