Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Dzięki, dziewczyny! Tak jak mówiłam przez telefon Natalii, sunie zaliczyły regres, szczególnie Tiara, która trzy miesiące temu nie szczerzyła zębów w ogóle, pieknie chodziła na smyczy, dawała się zapinać od razu, pozwalała na głaskanie, przytulanie. Ale przy Was znów się otworzą :-) Fajnie, że Amber jednak nie zjada homo sapiens :-)

  • Replies 450
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

abero napisał(a):
Dzięki, dziewczyny! Tak jak mówiłam przez telefon Natalii, sunie zaliczyły regres, szczególnie Tiara, która trzy miesiące temu nie szczerzyła zębów w ogóle, pieknie chodziła na smyczy, dawała się zapinać od razu, pozwalała na głaskanie, przytulanie. Ale przy Was znów się otworzą :-) Fajnie, że Amber jednak nie zjada homo sapiens :-)


Naprawdę? W życiu bym nie powiedziała że jeszcze niedawno nie była taka dzika, biedulka... teraz jest okropnie wystraszona, a w Amber się zakocham :loveu: nawet dostałam od niego kilka buziaków :loveu:

Posted

Dlaczego Amber ma na imię Amber skoro jest psem? :D
I w końcu Agawa skorzysta, bo ostatnio chyba w ogóle nie wychodziła, a jeśli już to tylko z opiekunką wirtualną.

Posted

opiekunka mi dziś za nic nie chciała uwierzyć, że Migotka jest o wiele śmielsza niż Tiara, choć potrafi postraszyć zębami... i kilka razy się pytała, czy aby na pewno ich nie pomyliłam i mi opisuje, która to która... a przecież Tiara jest teraz o wiele bardziej dzikawa! obie są wypłoszami, lecz Migotka się przełamuje szybciej, pierwsza idzie na smyczy, itp., a Tiara miała momenty, gdy stanęła i za nic nie chciała się ruszyć dalej, dopóki Paulina z Migotką nie podeszły do nas. z kolei Migotka miała kilka ataków, gdy robiła "kręciołki" na smyczy, ale jak na pierwszy raz od kilku miesięcy źle nie było, wręcz bardzo dobrze. ;) ogolnie opiekunka się ucieszyła, że będą wychodzić, lecz przed tymi dwoma nas ostrzegała, szczególnie przed Migotką, że nie zdziwiłaby się, gdyby nas ugryzła, bo ona tak ma.

Posted

Migotka zawsze straszyła zębami, ale zawsze kłapnięcie zamyka przed ręką a nie na niej :-) Chyba nikogo nigdy w schronie nie ugryzła. Rzeczywiscie to smutne, że Tiara tak bardzo się wtórnie wycofała, ale może ją rozkręcicie.
A Amber, fakt, w angielskiem jest ewentualnie imieniem żeńskim, ale po polsku to bursztyn, więc może dlatego to imię dostało się samcowi.

Posted

abero napisał(a):
Migotka zawsze straszyła zębami, ale zawsze kłapnięcie zamyka przed ręką a nie na niej :-) Chyba nikogo nigdy w schronie nie ugryzła. Rzeczywiscie to smutne, że Tiara tak bardzo się wtórnie wycofała, ale może ją rozkręcicie.
A Amber, fakt, w angielskiem jest ewentualnie imieniem żeńskim, ale po polsku to bursztyn, więc może dlatego to imię dostało się samcowi.


dziś także byłyśmy z psiakami :) heh nie powiem iż zamyka kłapnięcie przed ręką, dziś poczułam jej ząbki na ręce jak brałam Agawę i Amber, ale to chyba było tylko takie "zobacz ja tu jestem" bo poczułam zęby i ślinę na ręce, ale nie ugryzienie ;) no i dziś złapanie dziewczyn odbyło się znacznie krócej niż wczoraj ale to przez to że Tiarę nagle złapałyśmy a Migotka podbiegła wtedy do nas i spokojnie dała się wziąć, dziś także trochę je wyskubałyśmy bo strasznie im sierść wychodzi, bo nie były w końcu tyle czasu czesane...

Posted

na wybiegu dziewczyny są przeszczęśliwe :loveu: razem biegają, zaczepiają siebie nawzajem, cudowny widok... Migotka jest śliczna, jak taki prawdziwy owczarek. Ale druga psina też mi się bardzo podoba, taki wilk z lasu, ma tyle uroku w sobie... :loveu:

tak jak mówi Paulina, Tiara została zapędzona w róg i nie miała gdzie uciec, złapałyśmy ją, a Migotka podleciała do swojej mamy i czekała. ;)
Migotka podchodziła na wybiegu po smaczki i jadła mi z ręki, Tiara trzymała spory dystans, choć ochotę na smaczki miała - jak jej rzuciłam, to zjadła od razu. na smyczy jednak obie są tak przerażone, że nawet smaka nie tkną, tylko cały czas się oblizują, by uspokoić siebie i nas. ja myślę, że gdyby się Migotka czegoś bardzo przestraszyła, to by ugryzła, poza tym to samo mówiła opiekunka, a nawet gorzej.
Tiareńka dała mi się głaskać, co prawda na smyczy ma momenty, że zapiera się i za chiny nie pójdzie, trzeba ją ciągnąć jak osła czasami, ale generalnie zaczęła się interesować na spacerze trawką - wącha, staje, nawet siusia, a na naszym pierwszym spacerze była bardziej spięta, takie odniosłam wrażenie, choć mniej się zapierała. mała daje się głaskać, ale ogon ma maksymalnie pod siebie jeszcze. a Migotka to już nie wiem, bo ja się na spacerku skupiłam tylko na Tiarusi, na wybiegu łatwiej na obie patrzeć, lecz jednak przy takich psach to moment nieuwagi i może się czegoś przestraszyć i mi się jakoś z pętelki wywinąć... poza tym chcę, żeby przestała się mnie panicznie bać. ;)
a Amberek się fajny psiur zrobił :D jest dość ułożony, spokojny i miły ;)

Posted

no bo Agawa, to Agawa, wszyscy ją znają, słodka jak cukierek :loveu: i tylko baaaardzo smutno, że pewnie już odejdzie za TM w schronisku, a to taka cudowna psina jest :( :( :(

  • 2 weeks later...
Posted

a Tiarunia z Migotką na razie postępów nie robią. może tylko to, że na wybiegu nie musimy ich gonić po kilkanaście minut, tylko Tiarę "zaganiamy" do rogu, a ona zastyga przerażona. wtedy zapinamy ją na smycz i wtedy Migotka sama podchodzi. wczoraj miałyśmy "walkę" z nimi, żeby w ogóle z boksu wyszły... Tiara jest przerażona za każdym razem, gdy jest na smyczy, a na wybiegu z kolei trzyma się na duży dystans. :(

Posted

Cholera, a próbujecie je przekupywać żarełkiem? Pewnie tak. Nie pomaga? Takie bojaźliwe psy czasem lepiej trochę ignorować na spacerze, dać im czas, żeby same się przekonały do człowieka, bo intensywne próby oswajania wywołują właśnie panikę.

Posted

pewnie, że próbujemy... Tiara nie tknie jedzenia, nawet nie popatrzy na parówki lub kiełbasę, bo jest tak zestresowana, że najchętniej zapadłaby się pod ziemie... Migotka bierze z ręki. ignorowanie pomaga trochę w przypadku Tiarusi.. idę z nią na smyczy, co jakiś czas się oglądam, ale większość czasu mam głowę odwróconą i wtedy po chwili sobie wącha trawki i jest ciut mniej spięta. ale na ogół jej pozycja: ogon podkulony max, ciało bardzo spięte, oczy szeroko otwarte, pysk zamknięty, masakra. :( a Migotka boi się nagłych ruchów, ale jakoś to jest, całkiem nieźle. na smyczy chodzi, np. Paulina z nią juz ze 3 razy przejdzie wielkie kółko przed budynkiem, a ja się męczę, żeby Tiara zrobiła 1 krok... czasami to ją muszę dosłownie jak osła ciągnąć... :( zawsze robimy z nimi tak, że najpierw idziemy na 15 min. na wybieg, a potem ja jakieś 10min. na spacer przed budynek, żeby na smyczy trochę pochodziły. p. Iza wczoraj nam powiedziała, żebyśmy z nimi dwiema siedziały w boksie, żeby nauczyły się do nas podchodzić i zobaczyły, że to nic złego nie jest. ale znów Migotka zaczęła gryźć w boksie... niby straszy, ale podbiega sama i łapie zębami za ręce, nogi... Paulina ją dosłownie odganiać musiała. nigdy tak nie robiła, więc to jest kolejne pogorszenie, a nie polepszenie...
no ale pracujemy nad tym... zobaczymy

Posted

podgryzać ;) Migotka podgryza, lecz naprawdę jest to uciążliwe, myślę iż im jest potrzebne spacery częstsze niż raz w tygodniu, ponieważ teraz miały tydzień przerwy, a wcześniej byłyśmy częściej, kurczę mam nadzieję iż coś z tych psinek jednak będzie

Posted

natalek napisał(a):
no w tym tyg. to się nie dało częściej, ciągle lało... :/


wiesz że przecież wiem o tym, a w roku szkolnym będzie też źle... w miarę możliwości będziemy z nimi wychodzić, naprawdę to co było wczoraj to był dramat, lecz nie opierały się bardzo jak je łapałyśmy

Posted

wiem, że wiesz, ale przynajmniej w wakacje można z nimi częściej wychodzić. może do września się choć trochę to nas przekonają i troszkę rzadsze spacery nie będą dla nich aż takim problemem...

Posted

To naprawdę okropne, jak się z nimi pogorszyło przez te ok. 3 miesiące. :-( Mam nadzieję, że jednak jest dla nich nadzieja, w końcu to młode psy.

Posted

Byłyśmy dzisiaj z Natalek z dziewczynami (Paulina w rozjazdach :D), nie było tragedii. Jak Natalia wyciągała Agawę i Amber Migotka strasznie chapała, próbowała Natalię podgryźć, ale już jak je łapałyśmy poszło bez większego problemu, na wybiegu Migotka brała smaki z ręki, a Tiara podobno pierwszy raz podeszła z własnej woli i obwąchała Natalię od tyłu. Acz na każde zainteresowanie dziewczyny reagują strachem, Migotka się wycofuje jak tylko może, Tiara zastyga i robi te wielkie, przerażone oczy. Na smyczy Natalia zauważyła że Tiara lepiej chodzi kiedy nie jest bezpośrednio przy córce, za to wtedy Migotka robi wszystko żeby znaleźć się przy mamci. Za niedługo dziewczyny chcą próbować brać je na spacery osobno, znaczy jedną z Agawą, drugą z Amber, na dwie tury. Zobaczymy na ile się uda.

Posted

abero napisał(a):
Super, że macie do suczek tyle serca i cierpliwości. Jeszcze raz dzięki :loveu:

nie masz za co dziękować, ja osobiście jestem w Tiarze zakochana :loveu:

Posted

Dzisiaj byłyśmy z Pauliną na spacerze z B10 (w tym 2 sznupy z Modlniczki, psiak Eustachy i sunia), oczywiście za pozwoleniem. Sznupy są co prawda wystraszone, ale nieagresywne, ładnie chodzą na smyczy i nie są aż tak bardzo wycofane. Trochę pracy, i będą z nich psy!

Tiara robi postępy, jest naprawdę coraz lepiej! :multi:

Paulina pewnie wstawi zdjęcia z dzisiejszego spaceru obu boksów :D

edit. zdjęcia

B1
Tiara:



Migotka:


Obie Księżniczki:

Posted

Mniejszych się nie dało? :D
Przez kraty sznupy wyglądają strasznie, dobrze że nie jest z nimi tak źle :) Coś jeszcze całkiem dzikiego lub nieznanego zostało z Modlniczki? Poza B1, boksem Komy i Laili i tymi sznupsami?

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...